KKS Lech Poznań

A mieli grać o utrzymanie…

dodał: dnia paź.02, 2010 20:00, kategoria Felietony, Publikacje

GKS Bełchatów jak na razie zaskakuje dobrą postawą w Ekstraklasie.

GKS Bełchatów to drużyna, która kompletnie przebudowała kadrę przed sezonem 2010/11. Przy czym ta „przebudowa” miała okazać się sportową porażką „Brunatnych”. Komentatorzy i eksperci wróżyli tej drużynie pozycję w środku tabeli, a może nawet walkę o utrzymanie. Po siedmiu spotkaniach sytuacja jest jednak zgoła inna. Bełchatowianie są na trzecim miejscu w tabeli i tracą tylko trzy punkty do prowadzącej Jagiellonii.

Jednak podstawy do tezy o upadku GKS-u były dość spore. Po pierwsze – letnie transfery. Na pierwszy rzut oka wydaje się, iż bełchatowianie znacznie osłabli swoja kadrę. Aż trzech zawodników przywdziało barwy Polonii Warszawa. Byli to Dariusz Pietrasiak, Jakub Tosik oraz Patryk Rachwał. Do „Czarnych Koszul” miał odejść także Dawid Nowak, jednak kluby nie dogadały się. Ponadto, działacze „Gieksy” nie przedłużyli kontraktów z Januszem Dziedzicem, Zbigniewem Zakrzewskim, Krzysztofem Kozikiem i Mariuszem Ujkiem. Do Cracovii odszedł Krzysztof Janus, a Maciej Korzym opuścił Bełchatów po zakończeniu wypożyczenia. Karierę zakończył Edward Cecot.

Gołym okiem widać, że z zespołu odeszło kilka czołowych postaci. Mam tu na myśli głównie Pietrasiaka, Tosika czy Rachwała, którzy byli podstawowymi zawodnikami. Warto zaznaczyć, że swoją pracę tutaj zakończył również trener Rafał Ulatowski. Na jego miejsce zatrudniono Macieja Bartoszka, który wcześnie prowadził zespół Młodej Ekstraklasy. Działacze podjęli wielkie ryzyko, ale póki co można powiedzieć, iż opłaciło się.

Marcin Żewłakow jak dotąd imponuje skutecznością. (fot. A. Modliński)

Najgłośniejszym transferem w Bełchatowie okazało się sprowadzenia Marcina Żewłakowa. Były snajper Beveren, Excelsioru Mouscron, czy APOEL-u Nikozja podpisał roczną umowę z GKS-em. Marudzono, że napastnik ma już swoje lata, że nie będzie już tak skuteczny, że nie przepracował odpowiednio okresu przygotowawczego. Rzeczywistość okazała się inna, ponieważ „Żewłak” strzelił już 4 gole w obecnych rozgrywkach. Tym samym zamyka usta krytykom, którzy wytykali mu wady. Rzeczywiście, Marcin został liderem formacji ofensywnej „Gieksy”, a koledzy z zespołu mogą liczyć na jego wsparcie i doświadczenie. I pomyśleć, że jeszcze w poprzednim sezonie Żewłakow zdobył gola w Lidze Mistrzów w meczu przeciwko Chelsea na Stamford Bridge…

Bełchatowian zasili też Jeremiah White, Marcus Vinicius da Silva de Oliveira, Grzegorz Baran, czy Mariusz Zawodziński, który awansował z zespołu Młodej Ekstraklasy. Nie są to jednak głośne nazwiska, więc tym bardziej wydawało się, iż drużyna została znacznie osłabiona. Nie naruszono jednak kręgosłupa drużyny. Został Janusz Gol, Marcin Drzymont, Maciej Małkowski, czy Dawid Nowak.

Piłkarzem GKS-u Bełchatów został również Zlatko Tanevski. Macedończykowi skończył się kontrakt z Lechem Poznań, więc musiał poszukać nowego pracodawcy. Na ofertę nie czekał zbyt długo. Zlatko zdołał wyrobić sobie markę solidnego obrońcy w naszej Ekstraklasie. Teraz broni barw „Gieksy”. Przyznaje jednak, że z bólem serca opuszczał Poznań: – Kiedy usłyszałem, że Lech nie przedłuży ze mną kontraktu, poczułem się źle. Było mi trochę żal. Zresztą teraz, kiedy oglądam mecze kolegów w Lidze Europejskiej, trochę im zazdroszczę. Dodaje jednak, że: – Tam raczej nie mógłbym liczyć na miejsce w podstawowym składzie. Dlatego dobrze się stało, że zmieniłem klub.

Podsumowując, GKS Bełchatów skazywany był przed sezonem na pożarcie, na walkę o niskie lokaty. Jak się jednak okazuje, w krótkim czasie nieznany nikomu trener Maciej Bartoszek zbudował solidną drużynę, która w perspektywie może powalczyć o grę w europejskich pucharach. Wcale nie będzie łatwo Lechowi wygrać tego spotkania. Śmiem twierdzić, że „Kolejorz” będzie musiał zagrać nawet lepiej niż w meczu z Red Bull Salzburg.


1

1 Napisano komentarzy

UWAGA: Obraźliwe komentarze, wulgaryzmy oraz nie wnoszące nic do dyskusji wpisy będą usuwane! Prosimy o nie używanie drukowanych liter bez powodu. Nie ograniczamy wolności. Jedynie staramy się utrzymać poziom dyskusji.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

Wszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte na portalu Lech24.com wyłącznie w celach informacyjnych. Lech24.com nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczanych komentarzy.

Reklama - Polityka prywatności - Wszystkie prawa zastrzeżone 2010. Projekt i wykonanie Webpack.pl