Analiza formacji cz.1 – bramkarze
dodał: kierzol dnia lip.09, 2010 18:34, kategoria Artykuły Tematyczne

Miejmy nadzieję, że o obsadę bramki nie będziemy się w przyszłym sezonie martwić. (fot. Cyran/Lech24.com)
Przed nowym sezonem całkiem dobrze prezentuje się obsada poznańskiej bramki. Objawienie ubiegłego roku – Jasmin Burić wreszcie doszedł do pełni sił po kontuzji odniesionej w kwietniowym meczu z Legią na Bułgarskiej. Brakuje mu, co prawda jeszcze ogrania, co było widoczne przy błędach w sparingowym meczu z Dinamem Zagrzeb, ale gdy ten 23-letni golkiper wróci do optymalnej formy powinien zapewnić spokój w poczynaniach defensywy Kolejorza.
Jest to niezwykle istotne w perspektywie zmagań o grę w elitarnej Champions League. Po odejściu Jana Muchy do Evertonu wszystko wskazuje, że to właśnie Burić będzie najlepszym bramkarzem grającym w polskiej Ekstraklasie. Mimo młodego wieku zadebiutował już w reprezentacji swojego kraju, a o tym, że Bośniak ma papiery na granie przekonaliśmy się w poprzednim sezonie. Zagrał bowiem w 15 spotkaniach, puszczając w nich jedynie 6 bramek. Aż w 9 meczach schodził z boiska niepokonany.
Warto tutaj przytoczyć wypowiedź Buricia z prezentacji drużyny przed ubiegłym, mistrzowskim sezonem. Na pytanie Wojciecha Bernarda z Radia Merkury, prowadzącego ówczesną galę: -Czy zamierzasz powalczyć o bluzę z nr 1 w Kolejorzu? – wychowanek Celiku Zenica odpowiedział: - Będę nie tylko najlepszym bramkarzem w Lechu, ale również w całej lidze.
Postawa Jasmina Buricia cieszy, ale dobry klub, liczący się na arenie międzynarodowej powinien posiadać w swej kadrze przynajmniej dwóch dobrej klasy bramkarzy. Nie inaczej na szczęście jest w przypadku Lecha. Wielokrotnie rozpływano się nad fenomenem Krzysztofa Kotorowskiego, jednego z niewielu rodowitych poznaniaków w obecnym Kolejorzu.
Otóż ten 34-letni bramkarz wielokrotnie wygrywał rywalizację o miejsce w pierwszym składzie z bardziej utytułowanymi rywalami, choć z góry był spisywany na straty. Ubiegły sezon był zdecydowanie jego najlepszym w karierze, w którym godnie zastąpił Buricia i walnie przyczynił się do zdobycia mistrzostwa. W ostatnich 7 kolejkach „Kotor” tylko dwukrotnie wyciągał piłkę z siatki po strzałach piłkarzy Lechii i chorzowskiego Ruchu (w pamiętnym meczu na Cichej).
Doświadczenie Kotorowskiego pozwala trenerom Lecha na duże pole manewru. Jednak wydaje się, że pierwszym bramkarzem w nadchodzącym sezonie w drużynie mistrza Polski będzie mimo wszystko Bośniak Jasmin Burić, ale w przypadku jego kontuzji lub słabszej formy zawsze na boisku może pojawić się „Kotor”, prezentujący od kilku sezonów równą, wysoką formę.
W obwodzie pozostają czyniący nieustanne postępy pod okiem Primela Gerard Bieszczad i kontuzjowany przez całą rundę wiosenną Grzegorz Kasprzik. Popularny „Kapel” sprowadzony latem ubiegłego roku jako nr 1 Lecha miał na długie lata zapewnić spokój z obsadą poznańskiej bramki. Wychowanek Górnika Zabrze nie spełnił pokładanych w nim nadziei, a o wiele lepszą dyspozycją mogli pochwalić się Kotorowski i Burić.
Kto wie, czy w tej sytuacji na bluzę trzeciego bramkarza w najlepszej polskiej drużynie klubowej ubiegłego sezonu nie zasługuje niedoświadczony acz perspektywiczny Bieszczad. W takim rozwoju wypadków raczej nieunikniony wydaje się transfer definitywny lub wypożyczenie Kasprzika do innej drużyny. Podobno pojawiło się już zainteresowanie z jego macierzystego klubu, Górnika Zabrze.
Nie ulega wątpliwości, że w kolejnym, zbliżającym się wielkimi krokami sezonie o miejsce w pierwszej jedenastce Lecha z pewnością będzie toczyć się rywalizacja między Buriciem a Kotorowskim. Oby było to przede wszystkim z korzyścią dla Dumy Wielkopolski.










Lipiec 11th, 2010 on 11:08
Chyba najsilniejsza obecnie formacja w Lechu!!
Lipiec 12th, 2010 on 12:31
zgadzam sie 1.buric 2.kotor 3.bieszczad kasprzika sprzedac bo na nic sie juz w lechu nie przyda