<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>KKS Lech Poznań &#187; gosiek</title>
	<atom:link href="http://www.lech24.com/author/gosiek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.lech24.com</link>
	<description>Pierwszy niezależny portal kibiców Lecha Poznań</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 15:42:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Lech &#8211; Juventus: Artjoms, śnieg i awans!</title>
		<link>http://www.lech24.com/lech-juventus-artjoms-snieg-i-awans/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/lech-juventus-artjoms-snieg-i-awans/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Dec 2010 22:35:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Po Meczu]]></category>
		<category><![CDATA[Artjoms Rudnevs]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=13876</guid>
		<description><![CDATA[Prognozy dla Poznania na dzisiejszy wieczór nie były pomyślne. Spodziewaliśmy się mrozu i trudnych warunków, ale chyba nikt nie przewidział, że piłkarzom przyjdzie grać w śnieżnej zamieci. Sędzia nie zdecydował się na przerwanie meczu, chociaż po pierwszej połowie śnieg padał coraz bardziej i zasypywał całą murawę, łącznie z liniami. Zmieniona została tylko piłka z białej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_13875" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-13875" title="kriwiec sergiej juventus" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/12/kri-juv.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Lech zagrał dzisiaj z determinacją i zapewnił sobie awans. (fot. Cyran/Lech24.com)</p></div>
<p>Prognozy dla Poznania na dzisiejszy wieczór nie były pomyślne. Spodziewaliśmy się mrozu i trudnych warunków, ale chyba nikt nie przewidział, że piłkarzom przyjdzie grać w śnieżnej zamieci. Sędzia nie zdecydował się na przerwanie meczu, chociaż po pierwszej połowie śnieg padał coraz bardziej i zasypywał całą murawę, łącznie z liniami. Zmieniona została tylko piłka z białej na pomarańczową. Sędzia konsekwentnie doliczył też do meczu 3 minuty. Ostatecznie Lech przy Bułgarskiej zremisował 1:1 z Juventusem i tym samym awansował do 1/16 finału Ligi Europy.</p>
<p><span id="more-13876"></span></p>
<p>Można powiedzieć, że mecz był bardzo wyrównany, chociaż zaraz po gwizdku rozpoczynającym mecz zaatakowało Juve. Jednak Lech nie pozostawał dłużny. Stilić zagrał piłkę do Rudnevsa, który zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, ale Manninger wybił piłkę. Chwilę później sytuacji do strzału nie wykorzystał Chellini, który nie doszedł do piłki, po tym, jak Kotorowski wypuścił futbolówkę przed siebie po rzucie wolnym Del Piero.</p>
<p>W 12 minucie na trybunach zapanowała wielka radość po tym, jak Rudnevs umieścił głową piłkę w bramce Starej Damy. A to za sprawą świetnego dośrodkowania Stilicia z rzutu rożnego. I chociaż zawodnicy Juventusu przysparzali Lechowi trochę problemów, to jednak już pięć minut po zdobyciu gola Kolejorz wyprowadził kolejną groźną akcję. Po raz kolejny główkował Rudnevs, ale piłka minęła bramkę.</p>
<p>Mimo bardzo trudnych warunków pogodowych na murawie było sporo walki o piłkę. W 22. minucie sędzia podyktował rzut rożny dla Lecha, a Juventus skorzystał z okazji do wyprowadzenia kontry. W polu karnym Kotorowskiego próbował pokonać Sissoko. Na szczęście bramkarz Kolejorza bardzo dobrze sobie radził w tym spotkaniu i mimo ciągle padającego śniegu wybił piłkę.</p>
<p>Niestety odbiła się ona od nóg Arboledy i poleciała znów w stronę bramki, ale minęła ją. Chwilę później Juve znów zaczęło wyprowadzać akcję. W polu karnym Lecha główkował Bonucci, ale Kotorowski przerzucił piłkę nad poprzeczką i po raz kolejny uratował zespół z Poznania przed utrata gola. Stara Dama nie dawała jednak za wygraną i coraz częściej wyprowadzała potencjalnie niebezpieczne akcje, które na szczęście dla Lecha nie zakończyły się golem.</p>
<p>W 32. minucie sędzia podyktował rzut wolny dla drużyny gości. Do piłki podszedł Del Piero i mocno uderzył. Kotorowski po raz kolejny wybił piłkę. Do futbolówki doszedł jednak znów Bonucci, który również zdecydował się na strzał. Dobrze dysponowany bramkarz Kolejorza pewnie złapał piłkę.</p>
<p>Osiem minut później Krasić przedryblował Luisa Henriqueza, wpadł w pole karne i zagrał do Pepe, jednak ten przestrzelił. W 43. minucie znów Krasić próbował zaskoczyć Kotorowskiego, ale i tym razem czujny był golkiper Lecha.</p>
<p>Z upływem czasu warunki na stadionie coraz bardziej pogarszały się. Opady śniegu zdecydowanie nasilały się i utrudniały doprowadzenie boiska do stanu używalności. W przerwie zmieniono piłkę, ale jak później się okazało na niewiele się to zdało.</p>
<p>Minute po wznowieniu gry świetną sytuacje na zdobycie bramki miał Rudnevs. Napastnik Lecha wykorzystał błąd defensywy &#8222;Starej Damy&#8221; i wbiegł pomiędzy dwóch stoperów, ale jego uderzenie nie znalazło drogi do siatki. W 49. minucie Pepe znów próbował swoich sił, ale i tym razem jego strzał nie sprawił problemów Kotorowskiemu.</p>
<p>W 58. minucie znów Simone Pepe oddał strzał na bramkę Lecha, ale i tym razem okazał się on nie być groźny dla &#8222;Kolejorza&#8221;. Cztery minuty później w świetnej sytuacji znalazł się Kikut. Zawodnik Lecha wyszedł sam na sam z bramkarzem Juventusu, ale uderzył niecelnie i futbolówka powędrowała nad bramką gości.</p>
<p>W 70. minucie Krasić bardzo dobrze dograł do Del Piero, który zdecydował się na uderzenie głową. Piłka jednak odbiła się od słupka i opuściła plac gry. Trzy minuty później zaskoczyć Manningera starał się Kikut, ale uderzył zbyt słabo. Po chwili na podobną próbę zdecydował się Del Piero. Z jedną małą różnicą: Alex stał na 50 metrze, a do bramki zabrakło mu zaledwie 2 metrów.</p>
<p>W 80. minucie Marchiscio mógł zdobyć bramkę. Znalazł się na szesnastym metrze, otrzymał dokładne podanie, jednak poślizgnął się i nie zdołał oddać strzału na bramkę gospodarzy. Cztery minuty później było 1:1. Iaquinta wykorzystał błąd w ustawieniu defensywy Lecha, wbiegł w pole karne, otrzymał dokładne podanie i płaskim uderzeniem wyrównał wynik spotkania.</p>
<p>Juventus w tym momencie rzucił wszystko na jedną szalę, a Lech bronił się z całych sił. Cała jedenastka &#8222;Kolejorza&#8221; długimi momentami przebywała w obrębie własnego pola karnego. Serca kibiców mistrza Polski zadrżały, gdy Wojtkowiak zaryzykował zagranie wślizgiem nieopodal pola karnego. Sędzia jednak nakazał wykonać rzut wolny spod linii bocznej boiska.</p>
<p>Pod bramkę Kotorowskiego ruszył golkiper Juventusu. Del Piero wrzucił piłkę w szesnastkę, tam odbił jeden z graczy &#8222;Starej Damy&#8221;, a ostatecznie w kierunku bramki Lecha strzelał Libertazzi, ale fantastyczną interwencją popisał się Kotorowski.</p>
<p>Po chwili sędzia zagwizdał po raz ostatni i Lech zapewnił sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek. <strong> </strong></p>
<p><strong>Lech Poznań &#8211; Juventus Turyn 1:1 (1:0)</strong></p>
<p><strong>Bramki: </strong>Rudnevs (12&#8242;) &#8211; Iaquinta (84&#8242;)</p>
<p><strong>Lech Poznań</strong>: Kotorowski &#8211; Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Henriquez, Peszko, Injac, Djurdjević, Kriwiec (54&#8242; Kikut), Stilić (82&#8242; Kamiński), Rudnevs (61&#8242; Możdżeń).</p>
<p><strong>Juventus Turyn</strong>: Manninger &#8211; Camilleri, Bonucci, Chiellini, Traore (80&#8242; Libertazzi), Krasić, Sissoko (75&#8242; Felipe Melo), Marchisio, Pepe (66&#8242; Lanzafame), Del Piero, Iaquinta.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/lech-juventus-artjoms-snieg-i-awans/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bosacki: Gra o awans jest na wyciągniecie ręki</title>
		<link>http://www.lech24.com/bosacki-gra-o-awans-jest-na-wyciagniecie-reki/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/bosacki-gra-o-awans-jest-na-wyciagniecie-reki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Dec 2010 09:46:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Bartosz Bosacki]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Eurpejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=13859</guid>
		<description><![CDATA[Wieczorem Lech zmierzy się z Juventusem. Synoptycy zapowiadają mróz, ale tego, że przy Bułgarskiej będzie gorąco możemy być pewni. Dzisiejszy dzień będzie także bardzo ważnym dniem w karierze Bakero, który zdążył już poznać drużynę, ale dopiero zaczyna uczyć się polskiego. Jak więc wygląda komunikacja między trenerem, a piłkarzami i czy w czasie meczów nie stanowi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_13543" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-13543" title="bosacki bosy bartosz" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/11/bosacki.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Bosacki przed meczem z Juve. (fot. Krzysztof Jerzak/Lech24.com) </p></div>
<p>Wieczorem Lech zmierzy się z Juventusem. Synoptycy zapowiadają mróz, ale tego, że przy Bułgarskiej będzie gorąco możemy być pewni. Dzisiejszy dzień będzie także bardzo ważnym dniem w karierze Bakero, który zdążył już poznać drużynę, ale dopiero zaczyna uczyć się polskiego. Jak więc wygląda komunikacja między trenerem, a piłkarzami i czy w czasie meczów nie stanowi to problemu? Co na temat tego oraz meczu z Juventusem ma do powiedzenia kapitan Kolejorza Bartosz Bosacki?</p>
<p><span id="more-13859"></span></p>
<p><em></em></p>
<p><em>− Komunikacja wygląda tak, jak podczas konferencji prasowej. Trener mówi, tłumacze wymieniają się. Zawsze jest ktoś, kto nam tłumaczy –</em> mówi Bosacki.</p>
<p>Dziś, w czasie kiedy będzie rozgrywany mecz, temperatura ma spaść nawet do minus kilkunastu stopni. Taka aura może przestraszyć. Czy wobec tego Lechici planują w jakiś szczególny sposób przygotować się do gry? &#8211; <em>Każdego indywidualna sprawa. Część chłopaków będzie grała w długich spodniach, które są dozwolone, termiczna koszulka. Maści przed każdym meczem, bez względu na pogodę –</em> stwierdza kapitan zespołu.<br />
<em><br />
- Myślę, że zawodnicy Juventusu grali i trenowali w takich temperaturach, w jakich nam też przyszło grać. W moim przypadku kilka zim przepracowałem, wiec nie widzę żadnych różnic. To samo boisko, ta sama pogoda dla obu drużyn – dodaje.<br />
</em><br />
W LE Lech jest liderem, ale do końca zostały jeszcze dwa mecze. Ten mecz jest więc bardzo ważny, tym bardziej, że do Poznania nie przyjechało kilku zawodników Juve. W Turynie było 3:3, dziś Lech gra u siebie, więc teoretycznie jest w lepszej sytuacji. Jeśli Kolejorz pokona Starą Damę awans stanie się coraz bardziej rzeczywisty. &#8211; <em>Myślę, że Juve nie ma 11 zawodników, tylko mają szerszy skład. Do każdego spotkania chcemy podchodzić tak samo. Od samego początku podkreślałem, że spokojnie zobaczymy, co się będzie działo. Zostały dwa mecze, jesteśmy pierwsi  i ten sukces, gra o awans jest na wyciągniecie ręki. Teraz skupiamy się na zwycięstwie, a później będziemy zastanawiać się co dalej – </em>zakończył Bosacki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/bosacki-gra-o-awans-jest-na-wyciagniecie-reki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Delneri: Nie bierzemy pod uwagę możliwości przegrania jutrzejszego meczu</title>
		<link>http://www.lech24.com/delneri-nie-bierzemy-pod-uwage-mozliwosci-przegrania-jutrzejszego-meczu/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/delneri-nie-bierzemy-pod-uwage-mozliwosci-przegrania-jutrzejszego-meczu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 2010 18:29:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=13847</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj do Poznania przyjechali piłkarze Juventusu i popołudniu trenowali na płycie głównej. W większości zawodnicy mieli na sobie długie spodnie, czapki i szaliki. Trzeba przyznać, że na dworze jest bardzo zimno i na pewno pogoda nie sprzyja. Do tego, choć na murawie nie ma śniegu, to jednak ziemia jest zmrożona. Piłkarze Lecha w większości są [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- p { margin-bottom: 0.21cm; } --></p>
<div id="attachment_13846" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-13846" href="http://www.lech24.com/delneri-nie-bierzemy-pod-uwage-mozliwosci-przegrania-jutrzejszego-meczu/dn/"><img class="size-full wp-image-13846" title="del neri luigi juventus" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/11/dn.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Trener Juventusu przed meczem z Lechem. (fot. Cyran/Lech24.com)</p></div>
<p>Dzisiaj do Poznania przyjechali piłkarze Juventusu i popołudniu trenowali na płycie głównej. W większości zawodnicy mieli na sobie długie spodnie, czapki i szaliki. Trzeba przyznać, że na dworze jest bardzo zimno i na pewno pogoda nie sprzyja. Do tego, choć na murawie nie ma śniegu, to jednak ziemia jest zmrożona. Piłkarze Lecha w większości są przyzwyczajeni do gry w niskich temperaturach, a jak w takiej zimowej i mroźnej aurze będą radzić sobie piłkarze „Starej Damy”? Co na temat jutrzejszego meczu mówił trener Juventusu Delneri?<span id="more-13847"></span><em></em></p>
<p><em>- Zdarzało się drużynie grać w takich i 	poważniejszych warunkach. Najważniejsze, żeby dobrze było 	przygotowane boisko, odpowiednie jutro do gry. Pogoda taka sama dla 	wszystkich, także obie drużyny będą musiały się zmagać. Może 	jesteśmy lepiej przygotowani do tego meczu</em> – mówił trener 	Juventusu.</p>
<p>Pomimo, że w składzie Juventusu brakuje kilku piłkarzy, to zawodnik Juve – Giorgio Chiellini zaznaczał, że przyjechali do Poznania po zwycięstwo. Te słowa potwierdził także Delneri: &#8211; <em>Mam nadzieje na jak najbardziej pozytywne rozwiązania. Chcemy aby ta gra mimo problemów, jakie mamy była dobra.</em></p>
<p>Delneri niewiele zdradził, jeśli chodzi o jutrzejszy wyjściowy skład. &#8211; <em>Na pewno będą w ataku Iaquinta i Del Piero, co do pozostałych roszad okaże się jutro.</em></p>
<p>W Turynie Lech zremisował, ale jutrzejszy mecz będzie rozgrywany na Bułgarskiej przy pełnym stadionie, więc Lechitów poniesie doping 40 tysięcy gardeł, a to na pewno mobilizuje. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie tylko na trybunach atmosfera będzie gorąca. Na murawie także, bo trener Starej Damy liczy na wygraną swojej drużyny. Nie myśli o przegranej. &#8211; <em>Nie zastanawiamy się nad tym, ponieważ </em><em>nie bierzemy pod uwagę możliwości przegrania jutrzejszego meczu – </em>powiedział szkoleniowiec Juventusu.</p>
<p>Stara Dama po raz pierwszy od bardzo dawna przyjechała do Polski. Pierwszy raz od czasu tragicznego wypadku w Babsku 3 września 1989 roku, w którym zginął jeden z zawodników Juve Gaetano Scirea. &#8211; <em>Juventus pierwszy raz jest w Polsce od dawna. Chcemy podziękować Polakowi, który przyczynił się do rozwoju Polski na całym świecie</em> – zakończył Delneri.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/delneri-nie-bierzemy-pod-uwage-mozliwosci-przegrania-jutrzejszego-meczu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Korona – Lech: Zasłużony remis</title>
		<link>http://www.lech24.com/korona-lech-zasluzony-remis/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/korona-lech-zasluzony-remis/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Nov 2010 19:52:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Po Meczu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=13799</guid>
		<description><![CDATA[Lech Poznań w 15. kolejce zremisował bezbramkowo w Kielcach z Koroną. Aura, która towarzyszyła obu zespołom nie była sprzyjająca do rozgrywania spotkania i to ona w pewien sposób utrudniła zarówno gospodarzom, jak i gościom stworzenie ciekawych sytuacji pod obiema bramki. Jednak mimo tego spotkanie było ciekawe, a jedyne czego zabrakło to właśnie bramek. Boisko w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_12550" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-12550" title="semir stilić" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/10/semir.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">W 87. minucie Semir był przewracany przez Hernaniego, jednak sędzia nie dopatrzył sie przewinienia. (fot. Krzysztof Jerzak/Lech24.com)</p></div>
<p>Lech Poznań w 15. kolejce zremisował bezbramkowo w Kielcach z Koroną. Aura, która towarzyszyła obu zespołom nie była sprzyjająca do rozgrywania spotkania i to ona w pewien sposób utrudniła zarówno gospodarzom, jak i gościom stworzenie ciekawych sytuacji pod obiema bramki. Jednak mimo tego spotkanie było ciekawe, a jedyne czego zabrakło to właśnie bramek.</p>
<p><span id="more-13799"></span></p>
<p>Boisko w Kielcach jeszcze na kilka godzin przed meczem było zaśnieżone i dlatego arbiter postanowił, że piłkarze grać będą czerwona piłką. Już w 4. minucie meczu pierwsza groźna akcja. W polu karnym Lecha znalazł się Golański, na szczęście dobrze ustawiony był Bosacki. Chwilę później, bo już w 6. minucie Korona wyszła z kolejną akcją ofensywną. Tym razem piłka minęła bramkę Lecha po strzale Korzyma.</p>
<p>W 9. minucie znowu piłkarze Korony przedarli się pod bramkę Kotorowskiego. Tym razem do piłki doszedł Niedzielan po podaniu ze środka pola. Na szczęście Arboleda zdążył zablokować akcję napastnika Korony. Zdecydowanie drużyna gospodarzy radzi sobie lepiej na własnym boisku, nawet w takich trudnych warunkach pogodowych.</p>
<p>Po kwadransie po raz kolejny Lechici zostali zepchnięci na swoją połowę. Tym razem bliski strzelenia gola był Jovanović. Na szczęście Kikut znalazł się w odpowiednim miejscu i zdążył wybić piłkę z pola karnego. W tych pierwszych minutach meczu Lech w ogóle może się odnaleźć.</p>
<p>W 22. minucie Lech wyszedł z kontrą. Kikut świetnie minął kilku zawodników piłkarzy Korony, po czym podawał do Rudnevsa. Niestety, Cierzniak wyszedł do tej piłki i akcja Lecha zakończyła się niepowodzeniem. 4 minuty później rzut wolny dla Korony wykonywał Markiewicz. Bardzo mocne uderzenie i piłka ląduje prosto w ręce Kotorowskiego.</p>
<p>Lech coraz częściej próbował wyprowadzić jakąś akcję ofensywną, ale piłkarze Korony stawiali dzisiaj skutecznie opór. Lechici potrafili jednak skonstruować dobrą akcję. W 32. minucie dobre podanie dostał Henriquez, który chciał podawać do Rudnevsa. Niestety napastnik Lecha był blokowany przez obrońcę Korony i piłka opuściła pole karne. Chwilę później, bo już w 34. minucie na bramkę strzelał Rudnevs, ale Cierzniak wyciągnął futbolówkę.</p>
<p>Cały czas Kolejorz próbował pokonać bramkarza drużyny gości. w 36. minucie Wilk podawał do Kriwca, ale ten nie zrozumiał się z Wilkiem i nie doszedł do piłki. Dwie minuty później strzał z dystansu, z około 30 metrów uderzał Wilk, ale piłka wolno dokulała się pod nogi Cierzniaka.</p>
<p>Dzisiaj swoją szansę dostał też Marcin Kikut, który do tej pory siedział na ławce rezerwowej. Wszedł na boisko od pierwszej minuty i chciał pokazać, że jest w dobrej formie i zasługuje na miejsce w pierwszej jedenastce. W 41. minucie zamieszanie w polu karnym wykorzystał Peszko, który w polu karnym chciał pokonać Cierzniaka. Niestety brakarz Korony był szybszy. Zaraz po tej akcji kontra gospodarzy, która zakończyła się rzutem wolnym zza pola karnego. Na szczęście uderzenie Andradiny zostało zablokowane, a piłka opuściła pole karne. W doliczonym czasie gry silnie z dystansu strzelał Mijailović, ale piłkę wyciągnął Kotorowski.</p>
<p>Druga połowę Lech rozpoczął agresywniej. Od razu próbował stworzyć sobie dogodną sytuację do strzelenia bramki. Niestety bez skutku. Swój rytm gry po gwizdku sędziego szybko odzyskała także Korona, która ruszyła z kontrą na bramkę Lecha. Obrońcy Kolejorza całkiem nieźle radzili sobie dzisiaj z ofensywą Korony.</p>
<p>W 56 minucie na boisko za Wilka wszedł Jacek Kiełb, któriy w Kielcach został przywitany oklaskami i transparentem &#8222;Ryba wracaj do domu&#8221;. Lechici próbowali coraz częściej atakował, ale z niewielkim skutkiem. Niestety tracili także często piłkę. Po jednej z takich akcji Jovainović mocno uderzał na bramkę Kotorowskiego, ale piłka minęła bramkę. Od 62. minuty Lech grał bez napastnika, bo boisko opuścił Rudnevs, a w jego miejsce na boisku pojawił się Stilić.</p>
<p>W 63. minucie strzelać na bramkę zza pola karnego próbował Sobolewski, ale przewrócił się i nie wykończył akcji. Chwilę później do piłki doszedł Jovainović, który z dystansu uderzał na bramkę. Futbolówka minęła bramkę po raz kolejny. Na szczęście dla Lecha na razie wszystkie strzały Korony okazują się mało celne.</p>
<p>W 68. minucie Lech wyprowadził dobra akcję. Peszko w polu karnym podawał do Kriwca, ale ten poślizgnął się. Próbował jeszcze Kiełb, ale został zablokowany. Siedem minut później Korona wykonywała rzut rożny. Wrzutkę w pole karne rękoma wybijał skutecznie Kotorowski. W 82. minucie kolejny raz mógł popisać się bramkarz Lecha, który był dzisiaj dobrze dysponowany.</p>
<p>W 87. minucie Lech mógł stracić gola. Zza pola karnego silnie uderzał jedne z piłkarzy Korony, ale na szczęście piłka minęła poprzeczkę. Minutę później Stilić wbiegał w pole karne, chciał z boku uderzać na bramkę, ale był blokowany przez obrońców Korony. Lechici domagali się karnego, ale zamiast tego sędzia pokazał kartkę Semirowi.</p>
<p>W doliczony czasie gry Kikut główkował na bramkę gospodarzy, ale za wysoko. Po chwili świetnie z drugiej strony interweniował Kototowski. Niestety w tym roku nie było powtórki z zeszłego i obie drużyny zasłużenie musiały podzielić się punktami.</p>
<p><strong>Korona Kielce – Lech Poznań 0:0</strong></p>
<p>Bramki:</p>
<p>Żółta kartka: Stano, Gajtkowski &#8211; Bosacki, Djurdević, Stilić</p>
<p>Sędzia: Robert Małek (Zabrze)</p>
<p>Korona  Kielce: Cierzniak – Markiewicz, Stano, Hernani, Golański (78. Kuzera) –  Korzym, Vuković, Jovainović, Miajlović (54. Sobolewski), Edi (74.  Gajtkowski) &#8211; Niedzielan</p>
<p>Lech Poznań: Kotorowski – Kikut,  Arboleda, Bosacki, Luis Henriquez – Peszko (77. Możdżeń), Injac,  Djurdević, Kriwiec, Wilk (56. Kiełb) – Rudnevs (61. Stilić)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/korona-lech-zasluzony-remis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bakero: Musimy zagrać w sobotę na 1000%</title>
		<link>http://www.lech24.com/bakero-musimy-zagrac-w-sobote-na-1000/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/bakero-musimy-zagrac-w-sobote-na-1000/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Nov 2010 10:50:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=13786</guid>
		<description><![CDATA[Już w sobotę Lech rozegra w Kielcach spotkanie 15. kolejki z tamtejszą Koroną Kielce. Pomimo braku drugiego napastnika i kiepskiej formy Lechitów w ostatnim meczu, wygląda na to, że trener Bakero zachowuje względny optymizm przed najbliższym meczem. - Korona to drużyna, która jest w czele tabeli, jest ze swoim trenerem od roku. Mają już zdefiniowany [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_13722" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-13722" href="http://www.lech24.com/bakero-na-poczatku-mielismy-szczescie/bakero/"><img class="size-full wp-image-13722" title="bakero jose maria" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/11/bakero.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Bakero po meczu z Polonią Bytom. (fot. Cyran/Lech24.com)</p></div>
<p>Już w sobotę Lech rozegra w Kielcach spotkanie 15. kolejki z tamtejszą Koroną Kielce. Pomimo braku drugiego napastnika i kiepskiej formy Lechitów w ostatnim meczu, wygląda na to, że trener Bakero zachowuje względny optymizm przed najbliższym meczem.<span id="more-13786"></span></p>
<p><strong>- </strong><em>Korona to drużyna, która jest w czele tabeli, jest ze swoim trenerem od roku. Mają już zdefiniowany styl gry i są dobrym przeciwnikiem dla nas. Bardzo podoba mi się ta drużyna, chcę zobaczyć ten mecz i się nim cieszyć – powiedział Bakero.</em></p>
<p>Trener Bakero niejednokrotnie powtarzał, że „kto gra u siebie jest faworytem”. Lech co prawda nie gra u siebie, ale szkoleniowiec Kolejorza zapewniał, że: &#8211; <em>Trenowaliśmy dobrze w tym tygodniu. Próbuję wdrożyć, to co ja od nich wymagam taktycznie, dlatego mam dobre odczucia przed tym meczem.</em></p>
<p>Poprzednio Lech wygrał z Koroną dość wysoko i chociaż znajduje się ona w czołówce tabeli, to ten fakt może być mobilizujący dla piłkarzy. Czy w sobotę Kolejorz będzie w stanie powtórzyć wynik z poprzedniego sezonu albo chociaż się do niego zbliżyć? &#8211; <em>Mam nadzieje, ze w tym roku również tak wygramy, jak w zeszłym sezonie. Musimy zrobić to samo, co w zeszłym roku. Nie potrzebują mnie, dlatego jestem spokojniejszy. Dobrze mieć pozytywny odnośnik z przeszłości</em> – stwierdził Bakero.</p>
<p>Jeśli w sobotnim meczu na murawie pojawi się Niedzielan, który w tym sezonie zdobył już osiem bramek, to może być to pewne utrudnienie dla Lecha. Jose Maria Bakero nie ma jednak przygotowanej alternatywy rozegrania meczu w zależności od tego czy napastnik Korony zagra w meczu. &#8211; <em>Gramy niezależnie od tego czy Niedzielan zagra czy nie. Na poziomie indywidualnym jest różnica, bo to szybki zawodnik. W tej rundzie kocha zdobywanie bramek, strzelił dwa-trzy gole, zawsze znajduje się tam, gdzie jest piłka. Na pewno, to bardzo ważny zawodnik. Mimo tego, że był ostatnio kontuzjowany, trzeba go szanować, mieć go w głowie</em> – powiedział trener.</p>
<p>Czego kibice mogą się spodziewać po meczu w Kielcach? <strong>- </strong><em>Nie jest tajemnicą jak zagramy. Mały stadion, bardzo ładny, ale to ważny mecz. Jeśli chcemy wygrać musimy zagrać dobrze ofensywnie i defensywnie. Musimy zagrać w sobotę na 1000%.</em></p>
<p>Oprócz meczu ligowego, Lecha czeka w środę także mecz Ligii Europejskiej. Piłkarze przyzwyczaili nas już do tego, że grają w LE dużo lepiej, niż w Ekstraklasie. Poprzedni trener powtarzał, że od LE dużo ważniejsza jest liga. Wygląda na to, że Bakero ma na ten temat takie samo zdanie. &#8211; <em>Musimy być silni w lidze. Liga Europy to prezent, którym musimy się cieszyć, ale dla drużyny ważna jest liga. Juventus jest daleko, może wiele się zdarzyć, dlatego na pewno z Korona zagra najlepszy skład. Nie myślę o meczu z Juve &#8211; </em>zakończył Bakero.<em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/bakero-musimy-zagrac-w-sobote-na-1000/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bakero: To, że ja robię zmiany, to nie znaczy, że jestem niezadowolony</title>
		<link>http://www.lech24.com/bakero-to-ze-ja-robie-zmiany-to-nie-znaczy-ze-jestem-niezadowolony/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/bakero-to-ze-ja-robie-zmiany-to-nie-znaczy-ze-jestem-niezadowolony/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Nov 2010 10:04:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[José Mari Bakero]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=13791</guid>
		<description><![CDATA[Bakero dał się poznać, jako trener robiący dosyć nowatorskie zmiany, w porównaniu ze swoim poprzednikiem. Nowy trener zapewniał, że każdemu zawodnikowi da szansę. Jednak ostatnio szansy na wyjście na murawę nie dostawał Kikut. Trener Bakero umieścił Kikuta na ławce rezerwowej. Decyzja ta wydaje się decyzją kontrowersyjną, gdyż do tej pory Kiki bez większych problemów znajdował [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_13345" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-13345" title="bakero_" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/11/bakero_.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Bakero o zmianach w składzie. (fot. Krzysztof Jerzak/Lech24.com)</p></div>
<p>Bakero dał się poznać, jako trener robiący dosyć nowatorskie zmiany, w porównaniu ze swoim poprzednikiem. Nowy trener zapewniał, że każdemu zawodnikowi da szansę. Jednak ostatnio szansy na wyjście na murawę nie dostawał Kikut. Trener Bakero umieścił Kikuta na ławce rezerwowej. Decyzja ta wydaje się decyzją kontrowersyjną, gdyż do tej pory Kiki bez większych problemów znajdował miejsce w wyjściowej jedenastce. Co na ten temat ma do powiedzenie sam trener?</p>
<p><span id="more-13791"></span><br />
<em>- W każdym spotkaniu są różne szczegóły, które decydują o wyborze zawodników. Inaczej gra się z Polonią Bytom u siebie, i z Koroną na wyjeździe. Mamy skład taki, a nie inny, krótki, ale nie będę przez to płakał. Z każdym dniem integruję się z grupa </em>- powiedział Bakero<br />
Trener zapewnia, że nie wystawia Marcina Kikuta nie dlatego, że mu nie ufa. Wygląda na to, że na razie Kiki nie wpasował się po prostu w pomysły na grę nowego trenera.<br />
<em>- Ja rozważam każdy wariant, ale do poprzednich meczów bardziej pasował jego zmiennik. To nie znaczy, że ja Kikutowi nie ufam, każdy mecz jest inny. Oczekuje się meczu z dużym posiadaniem piłki i stawiam zawodników, z którymi możemy zagrać lepiej, ale przeciwnicy też grają i przeciwstawiają się temu, co ty grasz. Z Koroną także będzie inaczej. To, że ja robię zmiany, to nie znaczy, że jestem niezadowolony z tego zawodnika. Każde spotkanie jest inne. Nie jest niespodzianką, że będą zmiany. Najważniejsze jest to, żeby zwyciężać mecze. Nie jest ważne, kto zagra od 1 minuty, a to żeby potrafili zagrać 90 minut </em>- dodaje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/bakero-to-ze-ja-robie-zmiany-to-nie-znaczy-ze-jestem-niezadowolony/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tshibamba do jutra w szpitalu</title>
		<link>http://www.lech24.com/tshibamba-do-jutra-w-szpitalu/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/tshibamba-do-jutra-w-szpitalu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Nov 2010 18:30:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=13777</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio informowaliśmy o wypadku Tshibamby. Nadal nie znamy szczegółów tego zdarzenia, ale wiemy za to, że na razie Lech będzie musiał radzić sobie z jednym napastnikiem. Trener Bakero poinformował dzisiaj, że piłkarz nie zagra w meczu z Koroną Kielce. - W tym momencie odpoczywa. Do jutra będzie w szpitalu – powiedział trener. &#8211; Ciężko o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_9918" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-9918" href="http://www.lech24.com/tshibamba-bedzie-mogl-zagrac-w-pradze/tshibamba/"><img class="size-full wp-image-9918" title="tshibamba joel czibamba" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/07/tshibamba.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Joel Tshibamba nie zagra w meczu z Koroną Kielce (fot. Cyran/Lech24.com)</p></div>
<p>Ostatnio informowaliśmy o wypadku Tshibamby. Nadal nie znamy szczegółów tego zdarzenia, ale wiemy za to, że na razie Lech będzie musiał radzić sobie z jednym napastnikiem. Trener Bakero poinformował dzisiaj, że piłkarz nie zagra w meczu z Koroną Kielce.<span id="more-13777"></span></p>
<p>- <em>W tym momencie odpoczywa. Do jutra będzie w szpitalu</em> – powiedział trener. &#8211; <em>Ciężko o to, żeby w ogóle grał. Teraz jest szkoda, dramat, ale w drużynie nie możemy się z nim liczyć. Jutro rozpoczynamy ośmiodniowy maraton meczowy. Musimy być inteligentni, tak żeby wygrać każdy mecz</em> – dodał.</p>
<p>Jak doszło do wypadku? Tego jeszcze nie wiadomo. Tshibamba, tak jak jego koledzy z drużyny otrzymał półtora dnia wolnego.  &#8211; <em>Miał czas na odpoczynek, wyjechał i wiemy tyle, że miał wypadek, ale nie mamy pewnych informacji</em> – tłumaczył Bakero.</p>
<p>Niewiadomo też jeszcze, w jakiej formie jest napastnik Lecha po wypadku  i jak długo zespół z Poznania będzie musiał liczyć tylko na jednego napastnika.  <strong>- </strong><em>Oficjalnie chcemy się dowiedzieć, co się stało czy odniósł jakąś kontuzję i jakie będą tego konsekwencje</em> – zakończył.</p>
<p>Oby Tshibamba jak najszybciej wrócił do zdrowia, bo Lechowi zostało do rozegrania jeszcze kilka spotkań, a Rudnevs, chociaż jest w dobrej dyspozycji, to nie będzie mógł liczyć na zmiennika.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/tshibamba-do-jutra-w-szpitalu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bakero: Na początku mieliśmy szczęście</title>
		<link>http://www.lech24.com/bakero-na-poczatku-mielismy-szczescie/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/bakero-na-poczatku-mielismy-szczescie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Nov 2010 19:36:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[José Mari Bakero]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=13718</guid>
		<description><![CDATA[Lech wygrał z Polonią Bytom 1:0 i zdobył tym samym 3 punkty. Nie było to jednak ciekawe spotkanie, a wygrana Lecha w dużej merze zależna była od szczęścia. Co po meczu powiedział trener Kolejorza? - Na początku mieliśmy szczęście, że zdobyliśmy tak szybko tego gola. Później, przez długi czas kontrolowaliśmy grę. W drugiej części spotkania, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_13722" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-13722" href="http://www.lech24.com/bakero-na-poczatku-mielismy-szczescie/bakero/"><img class="size-full wp-image-13722" title="bakero jose maria" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/11/bakero.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Bakero po meczu z Polonią Bytom. (fot. Cyran/Lech24.com)</p></div>
<p>Lech wygrał z Polonią Bytom 1:0 i zdobył tym samym 3 punkty. Nie było to jednak ciekawe spotkanie, a wygrana Lecha w dużej merze zależna była od szczęścia. Co po meczu powiedział trener Kolejorza?</p>
<p><span id="more-13718"></span></p>
<p>- <em>Na początku mieliśmy szczęście, że zdobyliśmy tak szybko tego gola. Później, przez długi czas kontrolowaliśmy grę. W drugiej części spotkania, to Polonia zaczęła trochę nas naciskać, zaryzykowali, traciliśmy dużo piłek. W końcówce mieliśmy trochę szczęścia, ale najważniejsze są trzy punkty</em> – mówił Bakero.</p>
<p>Na boisku było widać, że Lechici nie mają siły. Szczególnie w drugiej połowie można było zauważyć, że większość piłkarzy jest bardzo zmęczona. &#8211; <em>Dziś gra toczyła się na dużej przestrzeni. Mieliśmy duży wysiłek.  Wielu piłkarzy wróciło z reprezentacji. Byli zmęczeni, dlatego tak wyglądała sytuacja, a nie inaczej </em>- podkreślał opiekun Lecha. &#8211; <em>W tym tygodniu trenowaliśmy intensywnie fizycznie i można było odczuć brak świeżości w drużynie</em> – zakończył.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/bakero-na-poczatku-mielismy-szczescie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Urban: Uważam, że pokazaliśmy się z dobrej strony</title>
		<link>http://www.lech24.com/urban-uwazam-ze-pokazalismy-sie-z-dobrej-strony/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/urban-uwazam-ze-pokazalismy-sie-z-dobrej-strony/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Nov 2010 19:19:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Mikołajczak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=13720</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejszy mecz Lecha z Polonią Bytom nie należał do ciekawych. Mimo wygranej Lecha, Polonia nie była łatwym przeciwnikiem dla Kolejorza. Szczególnie w drugiej połowie zespół gości dominował na boisku i stworzył kilka niebezpiecznych sytuacji pod bramką Lecha. Co po meczu powiedział trener Polonii Bytom? - Po pierwszych trzech meczach mieliśmy siedem punktów, ale nie byliśmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_13721" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-13721" href="http://www.lech24.com/urban-uwazam-ze-pokazalismy-sie-z-dobrej-strony/urban/"><img class="size-full wp-image-13721" title="urban jan " src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/11/urban.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Jan Urban po meczu z Lechem. (fot. Cyran/Lech24.com)</p></div>
<p>Dzisiejszy mecz Lecha z Polonią Bytom nie należał do ciekawych. Mimo wygranej Lecha, Polonia nie była łatwym przeciwnikiem dla Kolejorza. Szczególnie w drugiej połowie zespół gości dominował na boisku i stworzył kilka niebezpiecznych sytuacji pod bramką Lecha. Co po meczu powiedział trener Polonii Bytom?</p>
<p><span id="more-13720"></span></p>
<p>- <em>Po pierwszych trzech meczach mieliśmy siedem punktów, ale nie byliśmy zadowoleni z gry, dziś wręcz przeciwnie. Cieszymy się przede wszystkim z tego, że zagraliśmy dobry mecz. Polonia pokazał, że potrafi zagrać dobry mecz. Wiedziałem, że potrafimy grać lepiej, ale wracamy do domu bez punktów. Uważam, że pokazaliśmy się z dobrej strony</em> &#8211; mówił Urban.</p>
<p>- <em>W pierwszej połowie mieliśmy trochę problemów w środku pola. Mam tu na myśli Stilicia i Peszko. Oni często wymieniali się pozycjami i podchodzili do naszych stoperów. W drugiej połowie, to my zaczęliśmy grać i dominować, a Lech miał więcej problemów, jeśli chodzi o stwarzanie akcji ofensywnych</em> &#8211; kontynuował trener Polonii.</p>
<p>- <em>Doceńmy grę Polonii. Często tak jest, że gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Zagraliśmy dobre spotkanie i Lech miał problem, mimo tego, że ma duży potencjał, jeśli chodzi o stwarzanie sytuacji pod bramką rywala. Kto wie, jakby się mecz ułożył, gdyby nie prezent z naszej stron, choć może to bramka uspokoiła piłkarzy Lecha, że to zwycięstwo przyjdzie tak łatwo </em>- przyznał Urban.</p>
<p><em>- Lech jest też w takiej sytuacji, że trudno im się skoncentrować na sto procent w każdy meczu. Zrobili swoje, w piłce liczą się trzy punkty i wyszli z tego spotkania obronną ręką, a trener Bakero musi zanalizować co trzeba poprawić do następnego spotkania -</em> zaznaczył szkoleniowiec gości.</p>
<p><em>- Baliście się Mikołajczaka strasznie, bo nie mógł grać dzisiaj, a grałby. Z reguły zawodnicy wypożyczeni, gdy grają przeciwko swojej drużynie strzelają bramki. Tomek przez taki krótki okres czasu pokazał, że ma duży potencjał. Zaczyna wchodzić z ławki i dzisiaj miał grać, ale nie wiedziałem, że aż tak się go boją</em> &#8211; zakończył Urban.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/urban-uwazam-ze-pokazalismy-sie-z-dobrej-strony/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bosacki: Zespoły z czuba, w którymś momencie dostaną zadyszkę</title>
		<link>http://www.lech24.com/bosacki-zespoly-ktore-teraz-sa-w-czubie-w-ktoryms-momencie-dostana-zadyszke/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/bosacki-zespoly-ktore-teraz-sa-w-czubie-w-ktoryms-momencie-dostana-zadyszke/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Nov 2010 14:42:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Bartosz Bosacki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=13550</guid>
		<description><![CDATA[We wczorajszym meczu z Lechią piłkarze Lecha pokazali, że potrafią zagrać nie tylko w pierwszej czy tylko drugiej połowie, ale przez całe 90 minut i do tego zdobyć 3 punkty. Potwierdza to Bartosz Bosacki. Co jeszcze po wczorajszym meczu powiedział kapitan Kolejorza? - Na pewno cieszy, że zagraliśmy przez 90 minut konsekwentnie i przez 90 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_13543" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-13543" href="http://www.lech24.com/bosacki-zespoly-ktore-teraz-sa-w-czubie-w-ktoryms-momencie-dostana-zadyszke/bosacki/"><img class="size-full wp-image-13543" title="bosacki bosy bartosz" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/11/bosacki.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Bosacki po meczu z Lechią Gdańsk. (fot. Krzysztof Jerzak/Lech24.com) </p></div>
<p>We wczorajszym meczu z Lechią piłkarze Lecha pokazali, że potrafią zagrać nie tylko w pierwszej czy tylko drugiej połowie, ale przez całe 90 minut i do tego zdobyć 3 punkty. Potwierdza to Bartosz Bosacki.</p>
<p>Co jeszcze po wczorajszym meczu powiedział kapitan Kolejorza?</p>
<p><span id="more-13550"></span></p>
<p>- <em>Na pewno cieszy, że zagraliśmy przez 90 minut konsekwentnie i przez 90 minut, myślę lepiej od Lechii i na 0 i możemy się z tego cieszyć &#8211; </em>zaznaczył kapitan Lecha<em>.</em></p>
<p>Bartosz Bosacki też optymistycznie podchodzi do obecnej sytuacji Lecha. Wczorajsze zwycięstwo zdecydowanie podbudowało piłkarzy, tym bardziej, że w meczu w końcu zagrali na zero i nie dopuścili do straty gola. A na taki rezultat kibice musieli długo czekać. &#8211; <em>Zdecydowanie za długo i mam nadzieję, że od tego spotkania będziemy mieli co najmniej taką passę, jak na wiosnę tego roku</em> – mówił Bosacki.</p>
<p>Kapitan Kolejorza nie przejmuje się miejscem, jakie na dzień dzisiejszy Lech zajmuje w tabeli. Obecną sytuację zespołu widzi trochę inaczej niż przez pryzmat pozycji spadkowej. &#8211; <em>Na tabelę nie patrzymy.  Patrzymy na to, żeby zdobyć do końca, jak najwięcej punktów, żeby zdobyć maksymalną ilość punktów i wtedy będziemy patrzeć, w którym miejscu jesteśmy. Tak, że dzisiaj czy jesteśmy na 13, 14 czy 15 miejscu, to nie robi dużej różnicy w tej chwili</em> – stwierdza Bosy.</p>
<p>Bosacki podziela opinię Kikuta, że jeszcze wszystko może się wydarzyć, ale trzeba zacząć wygrywac mecze i zdobywać punkty. &#8211; <em>Chcemy zdobywać punkty i po cichutku piąć się do góry i jeszcze wszystko jest możliwe. Gdyby Wisła i Legia była dziś na miejscu Jagielloni,  to można by już patrzeć tak mniej optymistycznie, a w tej chwili jest wszystko do odrobienia</em> – dodaje.</p>
<p>Patrząc na tabelę, rzeczywiście można odnieść wrażenie, że między jej górą, a dołem nie ma dużej różnicy. &#8211; <em>Nie ma dużej różnicy, ale mi się wydaje, że te zespoły, które teraz są w czubie, w którymś momencie dostaną zadyszkę &#8211; </em>zauważył &#8222;Bosy&#8221;<em>.</em></p>
<p>Można by powiedzieć, że na taką zadyszkę czołówki czekamy, ale to brzmi chyba trochę niesportowo. Wobec tego myślę, że najlepiej życzyć Lechowi, żeby sam takiej zadyszki już nie łapał, a wczorajszy mecz był zdecydowanie meczem, który przywróci passę zwycięstw i tym samym, kompletów punktów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/bosacki-zespoly-ktore-teraz-sa-w-czubie-w-ktoryms-momencie-dostana-zadyszke/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kikut: Jesteśmy pełni optymizmu przed tą końcówką rundy</title>
		<link>http://www.lech24.com/kikut-jestesmy-pelni-optymizmu-przed-ta-koncowka-rundy/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/kikut-jestesmy-pelni-optymizmu-przed-ta-koncowka-rundy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Nov 2010 13:51:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Kikut]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=13545</guid>
		<description><![CDATA[Na zwycięstwo Lecha w lidze kibice czekali długo, ale w końcu udało się. Wczoraj przy Bułgarskiej Lech pokonał Lechię Gdańsk 2:0, zdobywając tym samym komplet punktów. Niestety te wywalczone 3 punkty nie dały Kolejorzowi awansu ze strefy spadkowej. Wszystko wskazuje jednak na to, że wbrew pozorom sytuacja Lecha nie jest taka zła. Do trzeciej w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_13542" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-13542" href="http://www.lech24.com/kikut-jestesmy-pelni-optymizmu-przed-ta-koncowka-rundy/kikut-2/"><img class="size-full wp-image-13542" title="kikut kiki marcin" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/11/kikut.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Marcin Kikut po przerwie wrócił do pierwszej jedenastki poznańskiego zespołu. (fot. Krzysztof Jerzak/Lech24.com) </p></div>
<p>Na zwycięstwo Lecha w lidze kibice czekali długo, ale w końcu udało się. Wczoraj przy Bułgarskiej Lech pokonał Lechię Gdańsk 2:0, zdobywając tym samym komplet punktów. Niestety te wywalczone 3 punkty nie dały Kolejorzowi awansu ze strefy spadkowej. Wszystko wskazuje jednak na to, że wbrew pozorom sytuacja Lecha nie jest taka zła. Do trzeciej w tabeli Wisły Kraków zespół z Poznania traci tylko 6 punktów. Lider tabeli &#8211; Jagiellonia Białystok swój mecz zagra dzisiaj przeciwko drugiej Koronie Kielce.</p>
<p><span id="more-13545"></span></p>
<p>- <em>Przede wszystkim jesteśmy zadowoleni ze stylu i z wymiaru zwycięstwa.  Zagraliśmy na 0 w obronie, co dawno się nie zdarzyło.  Cieszy również skuteczność z przodu, mieliśmy sporo sytuacji, stworzyliśmy sobie kilka naprawdę dogodnych okazji do strzelenia bramki i to cieszy. </em></p>
<p>Rzeczywiście Lech wczoraj rozegrał znacznie lepszy mecz, niż poprzedni z Polonią Warszawa. Wtedy wydawało się, że w drugiej połowie na murawę wyszedł zupełnie inny zespół niż w pierwszej… Wczoraj takiej rozbieżności nie było.</p>
<p>- <em>Zwracaliśmy uwagę na pierwszą połowię, żeby nie powtórzyła się Polonia Warszawa. Mimo wszystko ta druga połowa była lepsza, ale w pierwszej na pewno nie dopuściliśmy do utraty bramki. To było istotne i ważne, bo wiedzieliśmy, że w drugiej odsłonie zawsze nam się gra lepiej</em> – powiedział po meczu Kikut.</p>
<p>- <em>W pierwszej połowie może nie było tak dobrze, jak w drugiej, ale było przede wszystkim skutecznie w obronie i to było chyba kluczem do sukcesu</em> – dodał.</p>
<p>Jak już wspomniałam, sytuacja Lecha, który jest na pozycji spadkowej, nie jest aż taka straszna. Do końca rudny zostało co prawda tylko kilka meczów, ale do czołówki nie brakuje zbyt wielu punktów. Marcin Kikut jest pełen optymizmu</p>
<p>- <em>Słyszałem wyniki innych drużyn i robi się ostra rywalizacja. Najbliższy mecz z Polonią Bytom. Myślę, że to zwycięstwo w kolejnym spotkaniu spowoduje, że od dna się odbijemy</em> – powiedział.</p>
<p>- <em>Jesteśmy pełni optymizmu przed tą końcówką rundy i mamy nadzieję, że zakończymy tę rundę z kompletem zwycięstw i odbijemy się w tabeli</em> – zakończył swoją wypowiedź.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/kikut-jestesmy-pelni-optymizmu-przed-ta-koncowka-rundy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Relacja Live: Lech Poznań &#8211; Lechia Gdańsk</title>
		<link>http://www.lech24.com/relacja-live-lech-poznan-lechia-gdansk/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/relacja-live-lech-poznan-lechia-gdansk/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Nov 2010 17:09:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=13365</guid>
		<description><![CDATA[Po odrobionym meczu z Polonią Warszawa Lech ma na koncie tyle samo rozegranych meczów, co inne drużyny w Ekstraklasie. Niestety mecz z Polonią nie przyniósł Kolejorzowi kompletu punktów i tym samym zespół z Poznania nie poprawił swojej sytuacji w tabeli. Do końca rundy zostało niewiele meczów, wobec tego dzisiejsze spotkanie z Lechią może być decydujące. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-1913" href="http://www.lech24.com/mniej-gadania-wiecej-grania/portal-2/"><img class="size-full wp-image-1913" title="Portal, Felieton" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Relacja Live.</p></div>
<p>Po odrobionym meczu z Polonią Warszawa Lech ma na koncie tyle samo rozegranych meczów, co inne drużyny w Ekstraklasie. Niestety mecz z Polonią nie przyniósł Kolejorzowi kompletu punktów i tym samym zespół z Poznania nie poprawił swojej sytuacji w tabeli. Do końca rundy zostało niewiele meczów, wobec tego dzisiejsze spotkanie z Lechią może być decydujące. Miejmy nadzieję, że Lechici dziś wygrają&#8230;</p>
<p><span id="more-13365"></span></p>
<p>Początek spotkania o 18:15.</p>
<p><strong>Lech Poznań &#8211; Lechia Gdańsk 2:0</strong></p>
<p>Bramki: 52` Peszko, 58` Rudnevs;</p>
<p>Żółte kartki: 30` Nowak, Dawidowski; Kriwiec</p>
<p><strong>Lech Poznań: </strong>Kotorowski &#8211; Kikut, Arboleda, Bosacki, Henriquez &#8211; Peszko, Stilić, Injac, Możdżeń(46` Kriwiec), Wilk(76`Djuka) &#8211; Rudnevs(69` Tshibamba)</p>
<p><strong>Lechia Gdańsk: </strong>Małkowski &#8211; Deleu(73` Dawidowski), Bąk, Wołąkiewicz, Kozans &#8211; Surma, Nowak, Buval, Traore(73` Sazankou), Zieńczuk(63` Pietrowski) &#8211; Buzała</p>
<p>Za chwilę sędzia rozpocznie pierwszą połowę meczu.</p>
<p><strong>1 minuta: </strong>Rozpoczęli gospodarze.</p>
<p><strong>3 minuta: </strong>Niebezpiecznie zrobiło się pod bramką Kotorowskiego. Na szczęście Kikut zdążył wybić piłkę.</p>
<p><strong>6 minuta: </strong>Peszko w polu karnym Lechii, strzela, ale piłka mija bramkę. I jeszcze rzut rożny, główkuje Rudnevs i piłka minimalnie nad bramką.</p>
<p><strong>8 minuta: </strong>Próbują Lechici przedostać się pod pole karne Lechii, ale jak na razie, to Lechia rozgrywa więcej akcji ofensywnych.</p>
<p><strong>13 minuta: </strong>Wilk podawał w pole karne do Rudnevsa, ale ten nie doszedł do piłki. Zablokowany przez obrońcę Lechii.</p>
<p><strong>15 minuta: </strong>Kikut wbiegał w pole karne Lechii, strzelał, ale piłka trafiła prosto w ręce bramkarza.</p>
<p><strong>18 minuta:</strong> Rudnevs minął 2 zawodników Lechii i próbował zagrozić bramce gości, ale niestety futbolówka minęła długi słupek.</p>
<p><strong>22 minuta: </strong>Obie drużyny cały czas naciskają. Na razie jednak ani jedna ani druga drużyna nie stworzyła groźniejszej sytuacji pod bramką rywali.</p>
<p><strong>25 minuta: </strong>Lechici coraz częściej rozgrywają piłkę na połowie Lechii.</p>
<p><strong>27 minuta: </strong>Dobra akcja Lechitów, ale zabrakło wykończenia w polu karnym Lechii.Szkoda, bo mógł paść gol&#8230;</p>
<p><strong>29 minuta: </strong>Strzał z dystansu Nowaka, na szczęście piłka minęła słupek.</p>
<p><strong>30 minuta: </strong>Pierwsza żółta kartka w meczu &#8211; Nowak.</p>
<p><strong>35 minuta: </strong>Trzeba przyznać, że obrona Lechii bardzo dobrze sobie dziś radzi i blokuje większość zagrań Lechitów.</p>
<p><strong>36 minuta: </strong>Henriquez z boku pola karnego oddawał strzał, ale broni bez problemu Małkowski.</p>
<p><strong>37 minuta: </strong>Rzut wolny dla Lecha, wykonuje Stilić. Niestety nie doszedł do piłki Rudnevs.</p>
<p><strong>39 minuta: </strong>Lechowi ewidentnie brakuje wykończeń akcji ofensywnych&#8230;</p>
<p><strong>41 minuta: </strong>Świetne wybicie piłki Arboledy i Lech ruszył z kontrą. Stilić do Peszko, ten wbiegał w okolicę pola karnego, strzelał, ale piłka minęła bramkę. Był tam jeszcze Rudnevs, ale po raz kolejny nie zdążył do futbolówki.</p>
<p><strong>43 minuta: </strong>Przewrócony Peszko w okolicy pola karnego Lechii, ale sędzia nie odgwizdał przewinienia.</p>
<p><strong>44 minuta: </strong>Wilkowi udało się przejąć piłkę, przerzucił ją do Peszko, ale Lechci stracili piłkę.</p>
<p><strong>45 minuta: </strong>Dośrodkowanie Lecha, główkuje Wilk, ale piłka ponad bramką.</p>
<p><strong>45+1 minuta: </strong>Z piłką biegł Peszko, próbował strzelać z boku pola karnego, ale futbolówka minęła bramkę.</p>
<p><strong>45+2 minuta: </strong>Sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy.</p>
<p>Na stadionie znajduje się 20556 kibiców.</p>
<p><strong>46 minuta: </strong>Na boisku zamiast Możdżenia pojawił się Kriwiec.</p>
<p><strong>48 minuta: </strong>Rzut wolny dla Lechii &#8211; Nowak. Piłka zablokowana przez obrońców Lecha.</p>
<p><strong>50 minuta: </strong>Peszko w polu karnym podawał do Rudnevsa, strzał, ale zbyt wysoko! Piłka nad poprzeczką.</p>
<p><strong>52 minuta: Gooooool! 1:0 dla Lecha! Strzelcem bramki Peszko! </strong></p>
<p><strong>53 minuta: </strong>Rożny Lechii, wybił głową Injac</p>
<p><strong>55 minuta: </strong>Po straconej bramce Lechia jeszcze agresywniej atakuje na bramkę Kotorowskiego.</p>
<p><strong>58 minuta: Gooool! 2:0 dla Lecha! Strzelcem bramki Rudnevs po dośrodkowaniu Kriwca.</strong></p>
<p><strong>60 minuta: </strong>Jeszcze raz próbował Rudnevs zagrozić Małkowskiemu, ale był blokowany przez 2 zawodników Lechii i oddał zbyt słaby strzał i bramkarz bez problemu poradził sobie ze złapaniem futbolówki.</p>
<p><strong>63 minuta: </strong>Rzut rożny dla Lechii, dośrodkowanie, zamieszanie w polu karnym, dosięgnął ręką Kotorowski i piłka opuszcza pole karne.</p>
<p><strong>64 minuta: </strong>Z dystansu uderzał Kriwiec, ale piłka zablokowana.</p>
<p><strong>66 minuta: </strong>Dobra akcja Lechitów. Peszko dostaje piłkę wbiega w pole karne, ale zbyt długo czekał z oddaniem strzału i został zablokowany przez Bąką, który lekko ucierpiał.</p>
<p><strong>69 minuta: </strong>Druga zmiana w Lechu. Tshibamba za Rudnevsa.</p>
<p><strong>71 minuta: </strong>Rzut rożny dla Lecha &#8211; Stilić. Dośrodkowuje, ale przejął ją jeden z zawodników gości. Jeszcze odzyskał ją Injac, ale akcja bez pomysłu&#8230;</p>
<p><strong>74 minuta: </strong>Kriwiec z dystansu, piłka odbita od poprzeczki, mało brakowało, a wpadłaby do siatki.</p>
<p><strong>76 minuta: </strong>Ostatnia zmiana w Lechu. Za Wilka Djuka.</p>
<p><strong>78 minuta: </strong>Stilić na wysokości pola karnego podaje do Tshibamby, ale zabrakło znowu skuteczności w wykończeniu tej akcji.</p>
<p><strong>81 minuta: </strong>Tshibamba zza pola karnego próbował strzelać na bramkę, minął Małkowskiego, który wyszedł do tej piłki, ale futbolówka była zbyt mocno podbita i ponad bramką.</p>
<p><strong>84 minuta: </strong>Lechici podają sobie piłkę na wysokości pola karnego.</p>
<p><strong>86 minuta: </strong>Buzała podawał do Buvala, ale jego strzał został zablokowany.</p>
<p><strong>87 minuta: </strong>Rzut wolny dla Lechii, blisko pola karnego. Zamieszanie w polu karnym, ale ostatecznie lechici wybijają piłkę.</p>
<p><strong>88 minuta: </strong>Próbują Lechici skonstruować jeszcze jakąś groźną akcję, ale piłki skutecznie blokują obrońcy Lechii.</p>
<p><strong>90 minuta: </strong>Mecz potrwa jeszcze 4 minuty.</p>
<p><strong>91 minuta: </strong>Kilka prób Lecha w okolicy pola karnego Lechii, ale wszystkie piłki Lecha zablokowane.</p>
<p><strong>93 minuta: </strong>Mało brakowało a w zamieszaniu w polu karnym Lecha padłaby bramka dla Lechii. Kotorowski na raty łapał piłkę.</p>
<p><strong>94 minuta: </strong>ostatnia akcja Lecha, ale kolejny raz futbolówka zablokowana przez piłkarzy Lechii.</p>
<p>Gwizdek sędziego. Lech wygrywa z Lechią 2:0!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/relacja-live-lech-poznan-lechia-gdansk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Relacja Live: Lech Poznań &#8211; Polonia Warszawa</title>
		<link>http://www.lech24.com/relacja-live-lech-poznan-polonia-warszawa/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/relacja-live-lech-poznan-polonia-warszawa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Nov 2010 17:49:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=13204</guid>
		<description><![CDATA[Witamy z Bułgarskiej, o godzinie 18:45 rozpocznie się zaległy mecz Lecha Poznań z Polonią Warszawa. Zaległy, bo spotkanie to  miało zostać rozegrane w terminie koncertu Stinga. Sytuacja Lecha, po przegranym meczu w Chorzowie jest coraz gorsza. Dzisiejszy mecz Lech musi wygrać, jeśli ma zamiar utrzymać się w Ekstraklasie. Lech Poznań &#8211; Polonia Warszawa 2:2 Bramki: [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-1913" title="Portal, Felieton" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Relacja Live.</p></div>
<p>Witamy z Bułgarskiej, o godzinie 18:45 rozpocznie się zaległy mecz Lecha Poznań z Polonią Warszawa. Zaległy, bo spotkanie to  miało zostać rozegrane w terminie koncertu Stinga.</p>
<p><span id="more-13204"></span></p>
<p>Sytuacja Lecha, po przegranym meczu w Chorzowie jest coraz gorsza. Dzisiejszy mecz Lech musi wygrać, jeśli ma zamiar utrzymać się w Ekstraklasie.</p>
<p><strong>Lech Poznań &#8211; Polonia Warszawa 2:2</strong></p>
<p>Bramki: 9` Mierzejewski, 27 ` Bruno; 50` Rudnevs, 72` Wilk</p>
<p>Żółte kartki: 44` Brzyski, 53` Mierzejewski, Jodłowiec 79` Pietrasiak; Peszko, Wilk, 93` Stilić</p>
<p><strong>Lech: </strong>Kotorowski &#8211; Wojtkowiak(46`Możdżeń), Djurdević, Bosacki, Gancarczyk(46`Wilk) &#8211; Peszko, Stilić, Kriwiec, Injac, Henriquez &#8211; Rudnevs(69` Tshibamba)</p>
<p><strong>Polonia Warszawa: </strong>Gliwa &#8211; Tosik, Pietrasiak, Jodłowiec, Brzyski &#8211; Gancarczyk(66`Smolarek), Coutinho, Trałka, Andreu, Mierzejewski &#8211; Sobiech(78`Gołębiewski)</p>
<p><strong>1 minuta: </strong>Przy piłce utrzymują się Poloniści.</p>
<p><strong>2 minuta: </strong>Jak na razie to właśnie piłkarze gości są częściej w posiadaniu piłki i to właśnie oni narzucają swój styl gry Lechowi.</p>
<p><strong>4 minuta: </strong>Mogło być niebezpiecznie pod bramką Kotorowskiego. W pole karne z piłką wbiegł Bruno. Na szczęście zablokowali go obrońcy Kolejorza.</p>
<p><strong>6 minuta: </strong>Rzut rożny dla Polonii, jednak dośrodkowanie było zbyt głębokie i Jodłowiec nie zdążył dobiec do piłki.</p>
<p><strong>8 minuta: Kontrowersyjna decyzja sędziego, który podyktował rzut karny dla Polonii. I gol! Strzelcem bramki kapitan warszawskiej drużyny &#8211; Mierzejewski.</strong></p>
<p><strong>10 minuta: </strong>Lechici próbują kontry. starają się zepchnąć Polonię na ich pole karne. Niestety próby strzałów na bramkę są bardzo nieskuteczne.</p>
<p><strong>14 minuta: </strong>Polonia coraz częściej atakuje i wyprowadza coraz groźniejsze akcje ofensywne. Lechici muszą się w końcu obudzić!</p>
<p><strong>16 minuta: </strong>W polu karnym Warszawiaków przewrócony zostaje Peszko, sędzia jednak nie nie odgwizduje przewinienia.</p>
<p><strong>18 minuta: </strong>Na murawie leży Brzyski, ale sędzia nie przerywa gry. W pole karne Polonii z piłką wbiega Henriquez, ale zupełnie nie wie co zrobić z piłka. W końcu zostaje zepchnięty przez dwóch zawodników gości w róg boiska i traci piłkę. Wygląda na to, że Lechici na razie nie mają żadnego pomysłu na grę w tym meczu&#8230;</p>
<p><strong>20 minuta: </strong>Kolejna ofensywna akcja lechitów została zablokowana i z kontrą wychodzą Polonia.</p>
<p><strong>21 minuta: </strong>Niebezpiecznie w pod bramką Kotorowskiego. Zamieszanie w polu karnym, piłkę na szczęście zostaje wybita, ale obrona Lecha nie najlepiej sobie dziś radzi.</p>
<p><strong>23 minuta: </strong>rzut wolny dla Lecha i piłka trafia prosto w ręce bramkarza.</p>
<p><strong>27 minuta: Gol dla Polonii. Lech przegrywa z Lechem już 2:0. strzelcem bramki Bruno.</strong></p>
<p><strong>29 minuta: </strong>rzut wolny dla Lecha wykonuje Stilić. Próbują główkować Lechici, ale obrońca Polonii wybija piłkę.</p>
<p><strong>30 minuta: </strong>Naprawdę mało brakowało, a Lech na własne życzenie straciłby 3 bramkę. Groźnie dziś atakuje kapitan Polonii.</p>
<p><strong>31 minuta: </strong>Kibice zgromadzeni na stadionie dają głośno wyraz swojemu niezadowoleniu. Można usłyszeć między innymi &#8222;dokąd zmierzacie?!&#8221; i &#8222;Bakero co to za trener?!&#8221;</p>
<p><strong>34 minuta: </strong>W dzisiejszym meczu zdecydowanie lepszą drużyna okazuje się drużyna gości&#8230; zagrania Lecha są niedokładne, a strzały nieskuteczne. Zbyt wolno dzisiaj też Rudnevs&#8230;</p>
<p><strong>37 minuta: </strong>Przy piłce znów Mierzejewski. Przeszedł dwóch zawodników Lecha, ale świetnie przejął piłkę Injać, podanie do Peszko, ale ten przewraca się.</p>
<p><strong>39 minuta: </strong>Teraz w końcu świetna akcja Kolejorza! Piłka do Henriqueza, który strzela zza pola karnego, ale to było zbyt słabe uderzenie i bramkarz bez problemu łapie futbolówkę.</p>
<p><strong>41 minuta: </strong>﻿Z rzutu rożnego Kriwiec, główkuje Rudnevs, ale piłka znów trafia prosto w ręce Gliwy.</p>
<p><strong>43 minuta: </strong>Kolejny rzut rożny dla Kolejorza. Znów Kriwiec, ale bez efektów.</p>
<p><strong>44 minuta: </strong>Żółtą kartką ukarany Brzyski za faul na Peszko.</p>
<p><strong>45+1 minuta: </strong>Sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy.</p>
<p><strong>46 minuta: </strong>Dwie zmiany w Lechu.</p>
<p><strong>47 minuta: </strong>Lechici próbują atakować.</p>
<p><strong>50 minuta: Goooool! Lech trafia do bramki w mamy 1:2! Strzelcem bramki Rudnevs! Po świetnym podaniu od Stilicia.</strong></p>
<p><strong>51 minuta: </strong>Jeszcze jedna próba Lechitów, ale tym razem bez problemu łapie ją bramkarz.</p>
<p><strong>55 minuta: </strong>Wygląda na to, że na drugą połowę wyszedł inny zespół, niż ten, który grał w pierwszej połowie. Oby utrzymało się to do końca meczu.</p>
<p><strong>56 minuta: </strong>Próbował strzelać Rudnevs, ale obok bramki.</p>
<p><strong>58 minuta: </strong>Peszko biegł z piłką od środka pola, podawał w pole karne, doszedł do piłki Rudnevs, ale blokowany przez 2 obrońców Polonii nie mógł oddać strzału.</p>
<p><strong>61 minuta: </strong>Wrzutka w pole karne Lecha, ale piłka trafia prosto w ręce Gliwy.</p>
<p><strong>64 minuta: </strong>Kolejorz próbuje przenieść grę ze swojej połowy na połowę rywala, ale Polonia cały czas naciska.</p>
<p><strong>65 minuta: </strong>Żółtą kartę za dyskusję z sędzim otrzymuje Peszko.</p>
<p><strong>67 minuta: </strong>W pole karne wbiegł z piłką Rudnevs, ale zatrzymany przez Gliwę.</p>
<p><strong>68 minuta: </strong>Ze połowy boiska Kriwiec podaje do Wilka, ten próbuje strzelać z boku pola karnego, ale znów dobra interwencja obrońcy Polonii.</p>
<p><strong>70 minuta: </strong>Ostatnia zmiana w Lechu. Schodzi Rudnevs, w jego miejsce Tshibamba.</p>
<p><strong>72 minuta: gooooool! Lech wyrównuje! 2:2. Strzelcem bramki Jakub Wilk! To była świetnie wyprowadzona akcja!</strong></p>
<p><strong>74 minuta: </strong>Rzut rożny dla Polonii, główkuje Injać i piłka opuszcza pole karne. Jeszcze z dystansu jeden z warszawiaków strzelał na bramkę, ale wysoko nad poprzeczką.</p>
<p><strong>77 minuta:</strong>Lech coraz częściej konstruuje akcje w okolicy pola karnego Polonii. Oglądamy zupełnie inny zespół!</p>
<p><strong>79 minuta: </strong>Żółta kartka dla Pietrasika. I rzut wolny dla Lecha zza pola karnego wykonuje Kriwiec. Gliwa łapie piłkę.</p>
<p><strong>82 minuta: </strong>Biegnie z piłką Semir na połowie Polonii, podaje do Tshibamby, ten jednak nie przyjął dobrze tej piłki&#8230;</p>
<p><strong>83 minuta: </strong>Świetnie prezentuje się w dzisiejszym meczu Wilk.</p>
<p><strong>85 minuta: </strong>Henriquez wyprowadza piłkę, chciał podawać, ale przejął ją jeden z piłkarzy Polonii.</p>
<p><strong>88 minuta: </strong>Mierzejewski wbiegał z piłką w pole karne Lecha, strzelał, ale piłka nad poprzeczką.</p>
<p><strong>89 minuta: </strong>Kolejna dobra akcja Lecha na połowie rywala, ale po raz kolejny dobrze zainterweniował Gliwa.</p>
<p><strong>90 minuta: </strong>Sędzia przedłużył spotkanie o 3 minuty.</p>
<p><strong>91 minuta: </strong>Kriwiec z rożnego płasko po ziemi, ale znów wybita piłka. I jeszcze jeden rożny, tez po ziemi, odbiera piłkę Peszko, ale bez wykończenia&#8230;</p>
<p><strong>93 minuta: </strong>Koniec meczu. Lech remisuje z Polonią 2:2. Jeszcze Lechici dyskutują z sędziami i Stilić otrzymał żółtą kartkę.</p>
<p><strong> </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/relacja-live-lech-poznan-polonia-warszawa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Relacja Live: Lech – Manchester</title>
		<link>http://www.lech24.com/relacja-live-lech-manchester/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/relacja-live-lech-manchester/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Nov 2010 17:50:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje Live]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=12979</guid>
		<description><![CDATA[o 19:00 rozpocznie się mecz 4. kolejki fazy grupowej Ligi Europejskiej. Do Poznania przyjedzie Manchester City, który do tej pory w tych rozgrywkach zgromadził 7 punktów i lideruje w grupie A. Drugie miejsce zajmuje Lech Poznań. Zapraszamy na relację live ze spotkania &#8222;Kolejorza&#8221; z &#8222;The Citizens&#8221;. Relacja Live na żywo w Lech24.com Lech Poznań &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-1913" title="Portal, Felieton" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Relacja Live.</p></div>
<p>o 19:00 rozpocznie się mecz 4. kolejki fazy grupowej Ligi Europejskiej. Do Poznania przyjedzie Manchester City, który do tej pory w tych rozgrywkach zgromadził 7 punktów i lideruje w grupie A. Drugie miejsce zajmuje Lech Poznań. Zapraszamy na relację live ze spotkania &#8222;Kolejorza&#8221; z &#8222;The Citizens&#8221;. Relacja Live na żywo w Lech24.com</p>
<p><span id="more-12979"></span></p>
<p><strong>Lech Poznań &#8211; Manchester City 3:1</strong></p>
<p>Bramki: Injac &#8217;31, Arboleda `87,`90 Możdżeń; 51` Adebayor</p>
<p>Żółte kartki: Richards (37`), Bridge (38`); Rudnevs (44`), Djuka (55`)</p>
<p><strong>Lech Poznań: </strong>Burić &#8211; Kikut, Bosacki, Arboleda, Henriquez &#8211; Peszko (73` Wilk), Injac (52` Kiełb), Djurdević, Kriwiec, Stilić (63`Możdżeń) &#8211; Rudnevs</p>
<p><strong>Manchester City: </strong>Given &#8211; Zabaleta, Richards, Boyata, Lescott &#8211; Wright-Phillips (46. Silva), Bridge (70`Kolarov), Vieira, Johnson &#8211; Milner (78` Kompany), Adebayor</p>
<p><strong>1 minuta: </strong>rozpoczął Lech. Na III trybunie pojawił się napis: &#8222;Szanujcie kibiców! Najpierw cyrki z transferami, potem burdel z biletami, teraz szopka z trenerami!&#8221;</p>
<p><strong>4 minuta: </strong>﻿Lechici próbują od początku spotkania narzucić Manchesterowi swój styl gry. Niestety szybko tracą piłkę, a jeden z zawodników City znajduje się w polu karnym Lecha. Na szczęście Burić poradził sobie z tym zamieszaniem</p>
<p><strong>5 minuta: </strong>Szybka kontra Kolejorza, niestety zablokowana przez obrońców Manchesteru.</p>
<p><strong>6 minuta: </strong>Na bramkę Buricia uderzał Adebayor. Na szczęście dla Lecha piłka nie wpadła do siatki.</p>
<p><strong>11 minuta: </strong>Kriwiec otrzymał podanie ze środka pola, ale jego zagranie trafiło pod nogi Boyaty.</p>
<p><strong>14 minuta: </strong>Peszko wbiegał w pole karne z prawej strony, ale futbolówkę wybijał Richards. Rzut rożny.</p>
<p><strong>14 minuta: </strong>Z dalszej odległości uderzał Henriquez, ale jego strzał minął bramkę.</p>
<p><strong>16 minuta: </strong>Milner z rzutu rożnego, ale piąstkuje Burić.</p>
<p><strong>17 minuta: </strong>Na wysokości pola karnego wbiegł Bridge i próbował zagrozić Buricowi. Bramkarz Lecha jednak na razie spisuje się świetnie!</p>
<p><strong>18 minuta: </strong>Zamieszanie w polu karnym Lecha. Kolejorz całkowicie dał się zepchnąć pod własną bramkę. Piłkarze City podają między sobą piłkę, na szczęście obrońcy Lecha wybijają futbolówkę. Jeszcze jedna próba &#8211; Adebayor, ale fantastycznie Burić! Lechici muszą zacząć się pilnować.</p>
<p><strong>22 minuta: </strong>Peszko zatrzymywany przez Richardsa i będzie rzut wolny. Uderzenie z 25. metrów Sławka Peszko minimalnie mija słupek! Groźnie pod bramką Givena!</p>
<p><strong>23 minuta: </strong>Tym razem Stilić, ale i on pudłuje!</p>
<p><strong>25 minuta: </strong>Lech obudził się i kontruje Manchester. Na razie bez żadnego efektu.</p>
<p><strong>27 minuta: </strong>Milner faulował Henriqueza, ale Anglik nie otrzymał żółtej kartki, wbrew sugestiom kibiców.</p>
<p><strong>30 minuta: </strong>Fantastyczny przerzut Johnsona do Adebayora. Ten oddaje piłke Johnsonowi, dośrodkowanie, ale szybszy Arboleda.</p>
<p><strong>31 minuta: GOOOOOOOOOOOOL! LECH PROWADZI Z CITY 1:0!!!</strong></p>
<p><strong>31 minuta: Kriwiec dośrodkowuje do Rudenvsa, piłkę wybijają goście, ta trafia pod nogi Injaca , który uderzeniem z 25. metrów w długi róg pokonuje Givena!</strong></p>
<p><strong>34 minuta: </strong>Arboleda głową, ale wysoko nad bramką gości.</p>
<p><strong>35 minuta: </strong>Kriwiec świetnie wypatrzył Peszko na lewej stronie, zagrał między dwóch piłkarzy City, ale Peszko nie zdąrzył dobiec do futbolówki.</p>
<p><strong>36 minuta: </strong>Peszko ostro wbiega w Richardsa, ale przy piłce utrzymują się goście dlatego sędzia nie zagwizdał.</p>
<p><strong>37 minuta: </strong>Richards przepycha się z Kriwcem, futbolówkę w zamieszaniu przejmuje Henriquez, zagrywa do Stilicia, ale Bośniak nie opanował futbolówki.</p>
<p><strong>38 minuta: </strong>Vieira fauluje w środku pola i otrzymuje żółtą kartkę.</p>
<p><strong>40 minuta: </strong>Stilić przejmuje piłkę zagrywa do Peszko, który mija Bridge. Anglik fauluje pomocnika Lecha i otrzymuje żółtą kartkę.</p>
<p><strong>41 minuta: </strong>Znów Stilić do Peszko, ale tym razem szybszy Bridge.</p>
<p><strong>43 minuta: </strong>Adebayor podaje do Johnsona, który stoi na 16. metrze, ale pomocnikowi City piłke spod nóg wybija Djurdević!</p>
<p><strong>43 minuta: </strong>Djurdević do Rudnevsa, ten oddaje Stilicowi, ale Bośniak gubi piłkę.</p>
<p><strong>44 minuta: </strong>Jonhson z rzutu wolnego, Burić wybiegł przed bramkę, wyskoczył do piłki i jej nie złapał! Na szczęście ta nie leciała w światło bramki!</p>
<p><strong>45 minuta: </strong>Peszko wbiega w pole karne, zagrywa wzdłuż bramki, ale wybijają na rzut rożny piłkarze City.</p>
<p><strong>45 minuta: </strong>Lechici z rożnego, piłka ląduje przed pole karne i sędzia w tym momencie skończył pierwszą połowę mecz. Żółtą kartkę za pretensje do sędziego o tę sytuację otrzymał Rudnevs.</p>
<p><strong>46 minuta: </strong>Zmiana w City. Wright-Phillipsa zastąpił Silva.</p>
<p><strong>48 minuta: </strong>Milner z narożnika boiska wrzuca piłkę w pole karne, ale Burić łapie piłkę.</p>
<p><strong>48 minuta: </strong>Stilić z 25. metrów, ale jego strzał zablokowany.</p>
<p><strong>50 minuta: </strong>Zmiana w zespole Lecha. Na boisko wejdzie Kiełb.</p>
<p><strong>51 minuta: gol dla Manchesteru. Strzelcem bramki Adebayor po rzucie rożnym.</strong></p>
<p><strong>54 minuta: </strong>Ożywili się kibice Manchesteru.</p>
<p>Chwilowa przerwa w relacji spowodowana była problemy technicznymi, przepraszamy!</p>
<p><strong>65 minuta: </strong>Trzeba przyznać, że Lech gra dzisiaj z Manchesterem, jak równy z równym! Piłkę przejęło City. Podawał Adebayor i jeszcze próba strzału na bramkę, ale nieudana.</p>
<p><strong>66 minuta: </strong>Ewidentny faul na Peszko, ale sędzia po raz kolejny nie zagwizdał.</p>
<p><strong>68 minuta: </strong>Silne uderzenie Kiełba z 20 metrów na bramkę Givena. Niestety piłka minęła słupek.</p>
<p><strong>69 minuta: </strong>Jeśli waleczność Poznaniaków przełoży się jeszcze na strzelanie bramek, to możemy ten mecz zdecydowanie wygrać. Kolejorz cały czas próbuje zepchnąć City pod swoją bramkę.</p>
<p><strong>71 minuta: </strong>Świetnie przyjął piłkę Kiełb, przeszedł trzech zawodników City i uderzył. Piłka niestety została zablokowana, Przejął ja jeszcze Kriwiec, ale futbolówka odbiła się od pleców obrońcy manchesteru.</p>
<p><strong>72 minuta: </strong>Z linii bocznej Adebayor na 16 metr do Silvy, ten uderzył, ale świetnie obronił te wysoką piłkę Burić!</p>
<p><strong>75 minuta: </strong>cały czas próbują Lechici zagrozić Givenowi, ale jak na razie brakuje dokładności.</p>
<p><strong>80 minuta: </strong>Rzut wolny dla Lecha. Podanie do Kriwca, ale piłka zostaje zablokowana i Lech po raz kolejny traci futbolówkę.</p>
<p><strong>83 minuta: </strong>Kiełb biegł z piłką, ale był blokowany i nie miał nawet do kogo podać&#8230;</p>
<p><strong>84 minuta: </strong>Coraz częściej Lechici tracą piłkę. Wygląda na to, że opadają już z sił.</p>
<p><strong>87 minuta:</strong> <strong>Rzut wolny dla Lecha wykonuje Kriwiec, piłka odbija się od Arboledy i goooool!</strong> Prowadzimy z manchesterem 2:1!</p>
<p><strong>89 minuta: </strong>Na bramkę strzelał Silva, ale na szczęście była to nieudana próba.</p>
<p><strong>90 minuta: goooool! 3:1 dla Lecha. Strzelcem bramki Mateusz Możdżeń!</strong></p>
<p><strong>90 minuta + 5: </strong>Sędzia odgwizdał koniec meczu. Na Bułgarskiej wielkie święto! dzisiejszy wynik przerósł chyba najśmielsze oczekiwania!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/relacja-live-lech-manchester/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lech &#8211; Wisła: Wysokie zwycięstwo z wicemistrzem</title>
		<link>http://www.lech24.com/lech-wisla-wysokie-zwyciestwo-z-wicemistrzem/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/lech-wisla-wysokie-zwyciestwo-z-wicemistrzem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Nov 2010 00:00:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Po Meczu]]></category>
		<category><![CDATA[Dimitrije Injać]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Możdżeń]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Brożek]]></category>
		<category><![CDATA[Semir Stilić]]></category>
		<category><![CDATA[Sergiej Kriwiec]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=12855</guid>
		<description><![CDATA[Jak wygląda sytuacja Kolejorza w lidze, wie każdy. Tak samo, jak każdy zdawał sobie sprawę, że Lecha dzieliło tylko jedno oczko od pozycji spadkowej. Mecz z Wisłą był więc bardzo ważnym spotkaniem nie tylko dla zawodników, ale także dla trenera, który, gdyby dzisiaj przegrał, prawdopodobnie musiałby pożegnać się z drużyną z Poznania. Tymczasem wygląda na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_7068" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-7068" title="wisla wisła kraków krakow" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/10/wisla.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Lech rozgromił Wisłę 4:1.</p></div>
<p>Jak wygląda sytuacja Kolejorza w lidze, wie każdy. Tak samo, jak każdy zdawał sobie sprawę, że Lecha dzieliło tylko jedno oczko od pozycji spadkowej. Mecz z Wisłą był więc bardzo ważnym spotkaniem nie tylko dla zawodników, ale także dla trenera, który, gdyby dzisiaj przegrał, prawdopodobnie musiałby pożegnać się z drużyną z Poznania. Tymczasem wygląda na to, że Lech na chwilę uciął dywagacje o zwolnieniu Jacka Zielińskiego i ewentualnym nowym trenerze…</p>
<p><span id="more-12855"></span></p>
<p>Początek spotkania Lech – Wisła spokojny. Jednak to właśnie Poznaniacy próbowali narzucić Wiśle swój styl gry i już w 2. minucie Lech był bliski strzelenia gola. Po dobrze skonstruowanej akcji, z wysokości pola karnego próbował trafić do bramki Peszko, jednak Pawełek pewnie złapał piłkę.</p>
<p>W 7. minucie Lech po raz kolejny próbował stworzyć sobie dogodną sytuację do strzelenia bramki.  Injać podawał do Peszko, ten z kolei uderzył z dystansu, ale niestety piłka nie wpadła do bramki. Po tej sytuacji Kolejorz nabrał już zupełnej pewności siebie i przy Bułgarskiej mogliśmy oglądać kolejne próby pokonania bramkarza Wisły przez Peszko, który w pierwszej połowie był jednym z bardziej widocznych zawodników, Kikuta, który w dzisiejszym spotkaniu również kilka razy miał szansę na zdobycie gola i chociażby Kriwca, który w 11. i 13. minucie mógł być tym, dzięki komu Lech objąłby prowadzenie.</p>
<p>Niestety, pomimo tego , że Lechici cały czas naciskali i coraz częściej rozgrywali piłkę na połowie Wisły, to jednak brakowało trochę dokładności i skuteczności w strzałach na bramkę. I chociaż Lech z każdą minutą atakował coraz agresywniej, za każdym razem brakowało odpowiedniego wykończenia akcji, kogoś, kto definitywnie pokonałby świetnie broniącego w pierwszej połowie Pawełka.</p>
<p>Mimo to, oglądając dzisiejszy mecz można było odnieść wrażenie, że dzisiejsze spotkanie rozgrywa zupełnie inna drużyna, niż ta, którą oglądaliśmy do tej pory i która zupełnie nie radziła sobie w meczach ligowych. Dzisiejszy Lech w kilka początkowych minut pokazał więcej, niż przez cale 90 minut w innych spotkaniach Ekstraklasy.</p>
<p>Brakowało tylko zwieńczenia tej dobrej formy, a mianowicie gola. W 26 .minucie, z ok. 15. metrów próbował Stilić, ale niestety bardzo niecelnie. Chwilę później sytuacji nie wykorzystał także Kikut, a w 29. minucie po raz kolejny Stilić, który tym razem zbyt długo przetrzymał piłkę, a w końcu ją stracił.</p>
<p>Chociaż Wisła co jakiś czas próbowała skonstruować dobrą akcję i zagrozić bramce Kotorowskiego, to jednak była w tym spotkaniu zdecydowanie słabszą drużyną. Dowodem na to jest kolejna sytuacja Lecha z 37. i 40. minuty, kiedy po raz kolejny niewiele brakowało, aby Lech zdobył prowadzenie w tym meczu i po raz kolejny Wisłę uratował Pawełek. Tak samo, jak zrobił to pod koniec pierwszej połowy, kiedy bezproblemowo złapał wrzutkę Stilicia z rzutu wolnego.</p>
<p>Drugą połowę Lech rozpoczął tak samo agresywnie, jak pierwszą. W chwilę po gwizdku sędziego sytuację podbramkową mógł wykorzystać Rudnevs. Niestety jego strzał był bardzo niecelny. I chyba nikt nie spodziewał się, patrząc na walczącego Lecha, że pierwszy gol w tym meczu padnie dla Wisły. A to właśnie „Biała Gwiazda” w 49. minucie wykorzystała chwilę nieuwagi Lecha i Brożek po podaniu Sobolewskiego pokonuje Krzysztofa kotorowskiego.</p>
<p>Kolejorz nie kazał jednak zbyt długo czekać Wiśle na swoją kontrę i w 52. minucie Mariusza Pawełka pokonał we wspaniałym stylu Injać .</p>
<p>W 58. minucie Arboleda przejął piłkę w środku pola i mijając obrońców Wisły wbiegł w pole karne rywali. Zdecydował się na strzał, ale niestety bardzo niecelnie. W 62. minucie Lech po raz kolejny nie wykorzystał sytuacji, ale odrobił to w 67. minucie, kiedy ostatecznie zamieszanie w polu karnym Wisły wykorzystał Kriwiec i umieścił futbolówkę w siatce. A 79. minucie Kolejorz podwyższył wynik bramkowy jeszcze bardziej, kiedy to rzut karny za faul na Tshibambie wykorzystał Stilić.</p>
<p>Niestety, w 87. minucie doszło do groźnego zderzenia między Peszko, Cleberem i Tshibambą, który dodatkowo wpadł na Wiślaka. Przez długi czas żaden z piłkarzy nie podnosił się z murawy. Peszko w końcu zniesiono na noszach, jednak sytuacja Clebera była o wiele poważniejsza, ponieważ doznał urazu karku. Okazało się, że niezbędna będzie karetka, która ze względu na bandy nie mogła wjechać na murawę. Całe zamieszanie trwało dobre kilka minut, zanim zawodnik Wisły mógł zostać odwieziony do szpitala. W tym czasie doszło także do przepychanek słownych między kibicami Wisły i Lecha. W ruch poszły także plastikowe butelki, zapalniczki itp.</p>
<p>W końcu, po bardzo długiej przerwie sędzia wznowił mecz i w tym bardzo długim doliczonym czasie gry, 4. z kolei gola dla Lecha strzelił Mateusz Możdżeń, który wszedł na boisko za Sławomira Peszko.</p>
<p>Tym sposobem Lech przy Bułgarskiej rozgromił Wisłę 4:1 i zdobył, od dawna wyczekiwane 3 punkty. Czy te dwa wysokie zwycięstwa Kolejorza pod rząd oznaczają przełamanie złej passy drużyny z Poznania? Oby rzeczywiście tak było, bo właśnie za takim Lechem, jak dzisiaj tęsknili chyba wszyscy kibice, którzy dali temu wyraz w bardzo głośnym dopingu. Miejmy nadzieję, że teraz Lecha czeka już 3-punktowa passa.</p>
<p><strong>Lech Poznań – Wisła Kraków 4:1<br />
</strong></p>
<p>Bramki: Injac ’53, Kriwiec ’68, Stilić ’80, Możdżeń’ 98 – Brożek ’49</p>
<p>Żółte kartki: Henriquez – Sobolewski, Wilk, Cleber, Chevez</p>
<p><strong>Lech Poznań: </strong>Kotorowski – Kikut, Djurdević,  Arboleda, Henriquez – Peszko (90. Możdżeń), Bandrowski, Stilić, Injac,  Kriwiec – Rudnevs (78. Tshibamba)</p>
<p><strong>Wisła Kraków: </strong>Pawełek – Cikos, Chavez, Cleber,  Pajlic – Małecki (73. Brożek), Sobolewski, Wilk, Boukhari (57. Garguła),  Kirm – Brożek (82. Żurawski)</p>
<p>WIDZÓW: 23 792</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/lech-wisla-wysokie-zwyciestwo-z-wicemistrzem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>GKS – Lech: Żadna passa nie została przerwana</title>
		<link>http://www.lech24.com/gks-lech-zadna-passa-nie-zostala-przerwana/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/gks-lech-zadna-passa-nie-zostala-przerwana/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Oct 2010 18:08:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Po Meczu]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Popek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=12106</guid>
		<description><![CDATA[Przed wyjazdem do Bełchatowa piłkarze Lecha zapowiadali, że z „Gieksą” będą walczyli o 3 punkty. A tymczasem do Poznania wrócili z niczym.  Kolejorz, przegrywając  mecz 0:1 nie przerwał dobrej passy Bełchatowian, którzy wygrali u siebie kolejny mecz, ani też nie przerwał swojej passy przegranego meczu ligowego po dobrym występie w LE. Szczerze mówiąc nie spodziewałam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_7354" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-7354" title="buric jasiek bramkarz burić" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/03/buric.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">W 63. minucie Burić popełnił błąd ,który zadecydował o stracie trzech punktów przez Lecha, choć kilka razy ratował swoich kolegów z opresji. (fot. Cyran/Lech24.com)</p></div>
<p>Przed wyjazdem do Bełchatowa piłkarze Lecha zapowiadali, że z „Gieksą” będą walczyli o 3 punkty. A tymczasem do Poznania wrócili z niczym.  Kolejorz, przegrywając  mecz 0:1 nie przerwał dobrej passy Bełchatowian, którzy wygrali u siebie kolejny mecz, ani też nie przerwał swojej passy przegranego meczu ligowego po dobrym występie w LE.</p>
<p><span id="more-12106"></span></p>
<p>Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że Lech ten mecz przegra. Szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę grę Lechitów podczas pierwszej połowy meczu. Już od pierwszych minut, to właśnie zespół z Poznania zdecydowanie dominował na boisku. I chociaż brakowało celnych strzałów na bramkę, to jednak potrafili zagrać bardzo defensywnie, próbowali stwarzać sytuacje podbramkowe.</p>
<p>Tak naprawdę pierwszy gol dla Lecha mógł paść już w 13. minucie, kiedy na bramkę próbował strzelać Rudnevs. Niestety Łotysz nie wykorzystał odpowiednio dogodnej sytuacji i nie udało mu się pokonać Sapeli. Kolejna sytuacja do strzelenia gola miała miejsce w 21. minucie. Tym razem Stilić zbyt długo czekał i w końcu stracił piłkę. 3 minuty później, po dobrym podaniu Peszko do Rudnevsa można było mieć nadzieję, że może teraz padnie gol. I po raz kolejny Lechici w głupi sposób stracili piłkę.</p>
<p>Im więcej takich potencjalnie groźnych sytuacji Lechici tworzyli, tym bardziej wyglądało na to, że w końcu jedna z akcji doczeka się odpowiedniego wykończenia i futbolówka w końcu wpadnie do siatki. Tymczasem okazało się, że w grze drużyny z Poznania jest zbyt wiele niedokładności. W 39 minucie szczęścia po raz kolejny próbował Stilić, który uderzał zza pola karnego, ale piłka trafiła prosto w Sapelę. I jeszcze Kriwiec w 43. minucie, z dystansu i nad bramką. Tyle sytuacji – żadna nie została wykorzystana.</p>
<p>Natomiast, jeśli chodzi o drugą połowę meczu, to osobiście miałam wrażenie, że z szatni wyszła zupełnie inna drużyna, niż ta, która w Bełchatowie rozegrała pierwszą połowę. W drugiej części spotkania nie było śladu po Lechu z poprzednich 45. minut. Bełchatowianie przejęli inicjatywę i już w 49. minucie wykorzystując błąd Arboledy próbowali zagrozić bramce Buricia. Na szczęście dla Lecha, piłkarz gospodarzy nie trafił. Jednak w 63. minucie Kolejorzowi zabrakło już szczęścia, bo po decyzji sędziego o rzucie wolnym pośrednim z 11 metrów dla „Gieksy” futbolówka trafiła w końcu do bramki.</p>
<p>Szkoda tylko, że Lecha. Od tego momentu GKS prowadził 1:0 i takim wynikiem też zakończył się mecz. Nie zmienił tego ani strzał Kriwca z rzutu wolnego w 65. minucie, chociaż Sapela łapał piłkę na raty. Ani kontra tego samego zawodnika w 72. minucie. Jeszcze w 80. minucie uderzał Stilić, ale futbolówka minęła bramkę. A przez ostatnie 10 minut czasu podstawowego i 3 minuty doliczonego czasu gry, Lechici już w ogóle nie potrafili stworzyć żadnej podbramkowej sytuacji.</p>
<p>I takim oto sposobem Lech stracił kolejne punkty w lidze. Tymczasem Bełchatów ma w tej chwili już 16 punktów i nadal zajmuje wysokie miejsce w tabeli. Miejmy nadzieję, że następny mecz ligowy Lecha, który zagramy z Zagłębiem Lubin 16 października przy Bułgarskiej przerwie tę passę przegranych Lecha.</p>
<p><strong>GKS Bełchatów &#8211; Lech Poznań 1:0 </strong></p>
<p>Bramki: 63. Jacek Popek</p>
<p>Żółte kartki: Bocian, Tanevski, Poźniak, Drzymont &#8211; Arboleda Sánchez</p>
<p>GKS: Sapela &#8211; Tanevski, Drzymont, Lacić, Popek &#8211; Vinícius, Gol (82. Fonfara), Bocian, Poźniak (85.Nowak), Małkowski &#8211; Żewłakow (55.Kuświk)</p>
<p>Lech: Burić &#8211; Kikut, Bosacki, Arboleda, Henríquez &#8211; Peszko (67. Tshibamba), Drygas, Kriwiec, Štilić, Kiełb (83. Gancarczyk) &#8211; Rudnevs (67. Wichniarek)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/gks-lech-zadna-passa-nie-zostala-przerwana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Peszko: Teraz pora na serię zwycięstw!</title>
		<link>http://www.lech24.com/peszko-teraz-pora-na-serie-zwyciestw/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/peszko-teraz-pora-na-serie-zwyciestw/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Oct 2010 20:38:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=12088</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy poznaliśmy rywali Lecha w Lidze Europejskiej, szybko pojawiła się opinia, że grupa A jest grupą śmierci. I chociaż Kolejorz rozegrał w LE dopiero dwa mecze, to chyba nikt nie spodziewał się takiej dobrej passy drużyny z Poznania. W LE, w grupie śmierci, Lech jest liderem. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o ekstraklasie… Co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_12089" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-12089" href="http://www.lech24.com/peszko-teraz-pora-na-serie-zwyciestw/peszek-2/"><img class="size-full wp-image-12089" title="Sławek Peszko" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/10/peszek.jpg" alt="" width="200" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Sławek Peszko (fot. Cyran/Lech24)</p></div>
<p>Kiedy poznaliśmy rywali Lecha w Lidze Europejskiej, szybko pojawiła się opinia, że grupa A jest grupą śmierci. I chociaż Kolejorz rozegrał w LE dopiero dwa mecze, to chyba nikt nie spodziewał się takiej dobrej passy drużyny z Poznania. W LE, w grupie śmierci, Lech jest liderem. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o ekstraklasie… Co ma na ten temat do powiedzenia Sławek Peszko w przeddzień meczu w Bełchatowie?</p>
<p><span id="more-12088"></span>- <em>Przede wszystkim nie możemy zaniedbywać ligi, bo ona jest dla nas numerem 1. Jest bardzo ważna. Znowu walczymy o obronę trofeum, tak więc trzeba zdobywać punkty na wyjeździe, zapomnieć o Legii, o meczu z Salzburgiem i po prostu zdobyć 3 punkty w Bełchatowie. Tam wiadomo, ciężki teren. I oni wystartowali trochę lepiej.</em></p>
<p>Sytuacja GKS-u  w lidze jest rzeczywiście dużo lepsza niż Lecha. Bełchatów, po rozegraniu  7 meczów w tabeli Ekstraklasy, plasuje się na 4 miejscu. Od rozpoczęcia rozgrywek Bełchatowianie nie przegrali u siebie jeszcze ani jednego meczu! W ostatnim meczu natomiast zremisowali z Wisłą Kraków. Był to jednak trudny mecz dla drużyny z Krakowa, a wyrównująca bramka dla Wisły padła dopiero pod koniec spotkania.  Wygląda więc na to, że GKS jest w naprawdę dobrej formie i wcale nie będzie łatwym przeciwnikiem dla Lecha.</p>
<p>- <em>Widać, że u siebie się czują pewnie. Być może zastosują otwarta grę do przodu, a nam to będzie pasowało. Jeśli się zrobi dużo miejsca, to my też potrafimy rozwinąć swoje skrzydła i wtedy będzie dużo akcji ofensywnych z naszej strony.</em></p>
<p>Po dobrym meczu w LE, w Turynie, Lech rozegrał mecz ligowy w Warszawie i niestety przegrał. W czwartek Kolejorz również rozegrał świetnie spotkanie w LE, a jutro czeka go liga. Czy w tym tygodniu sytuacja się powtórzy, czy może jednak tym razem dobry rezultat z LE pójdzie w parze z tak samo dobrym wynikiem w Ekstraklasie?</p>
<p>- <em>Ta porażka przede wszystkim zamazała to tło z Turynu. Teraz znowu wróciliśmy na właściwe tory. Tak się wydaje przynajmniej ,  ale w lidze już nie możemy tracić punktów. Wystarczająco dwa mecze przegrane, remisy, więc teraz pora na serię zwycięstw!</em></p>
<p>Właśnie tego zwycięstwa jutro życzymy Lechowi!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/peszko-teraz-pora-na-serie-zwyciestw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lech – Red Bull Salzburg: Zasłużone zwycięstwo gospodarzy</title>
		<link>http://www.lech24.com/lech-red-bull-salzburg-zasluzone-zwyciestwo-gospodarzy/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/lech-red-bull-salzburg-zasluzone-zwyciestwo-gospodarzy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Sep 2010 23:33:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Po Meczu]]></category>
		<category><![CDATA[Bułgarska]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Manuel Arboleda]]></category>
		<category><![CDATA[stadion miejski]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Peszko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=12002</guid>
		<description><![CDATA[Mecz Lecha Poznań z FC Salzburg to oficjalne piłkarskie otwarcie stadionu Miejskiego przy ul. Bułgarskiej. 41 tysięcy kibiców stworzyło wspaniałą oprawę meczu! A najważniejsze, że pierwszą, inauguracyjną bramkę strzelił właśnie Lech Poznań! Mistrz Polski wygrał meczu w Lidze Europejskiej pokonując podopiecznych Huuba Stevensa 2:0. Chociaż zdobyta przez Lecha bramka padła dopiero na początku drugiej połowy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_12003" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-12003" title="injac salzburg red bull dima dimitrije" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/10/22.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Po zaciętej pierwszej połowie Lech w drugiej przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę. (fot. Adam Ciereszko/PAP)</p></div>
<p>Mecz Lecha Poznań z FC Salzburg to oficjalne piłkarskie otwarcie stadionu Miejskiego przy ul. Bułgarskiej. 41 tysięcy kibiców stworzyło wspaniałą oprawę meczu! A najważniejsze, że pierwszą, inauguracyjną bramkę strzelił właśnie Lech Poznań! Mistrz Polski wygrał meczu w Lidze Europejskiej pokonując podopiecznych Huuba Stevensa 2:0.</p>
<p><span id="more-12002"></span></p>
<p>Chociaż zdobyta przez Lecha bramka padła dopiero na początku drugiej połowy po trafieniu Manuela Arboledę, to jednak już od końca pierwszej połowy zanosiło się na to, że gol prędzej czy później padnie. Szczególnie, że niebiesko-białym w końcu udało się zdobyć przewagę nad zespołem z Austrii i zepchnęli ich do defensywy.</p>
<p>Początek pierwszej połowy był raczej mało ciekawy w wykonaniu obu drużyn. Obie próbowały narzucić sobie nawzajem swój styl gry. W ten sposób piłka wędrowała od jednej bramki do drugiej, ale żadna z drużyn nie oddawała celnych strzałów.</p>
<p>Lechici od pierwszych minut próbowali jednak zagrozić bramce Tremmela. W 14. minucie zrobiło się groźnie i już wtedy mogła paść pierwsza bramka w tym meczu. Niestety, nie udało się. Chwilę później, bo w 18. minucie Salzburg próbował kontry, jednak piłka poszybowała ponad bramką.  W 20. minucie Peszko był bliski dosięgnięcia piłki w polu karnym Austriaków, ale udało mu się tylko wywalczyć rzut rożny.</p>
<p>Kolejną niewykorzystaną akcją była sytuacja z 28. minuty, kiedy po strzale Krwica piłka minęła słupek. Od tego momentu Lechici zdecydowanie już narzucili Salzburgowi swój styl gry i zepchnęli zespół z Austrii do defensywy.</p>
<p>W 32. minucie w sytuacji sam na sam był Stilić, ale sędzia odgwizdał spalony. Po chwili próbował jeszcze Peszko, który niezbyt silnym strzałem zagroził jednak Tremmelowi, ponieważ bramkarz Salzburga wypuścił piłkę z rąk i niewiele brakowało, aby futbolówka minęłaby linię.</p>
<p>Lechici coraz częściej konstruują potencjalnie niebezpieczne akcje. Tym samym udowadniają, że są dzisiaj zespołem zdecydowanie lepszym!</p>
<p>W 41. minucie żółtą kartką zostaje ukarany i Injac i jest to pierwsza żółta kartka w tym spotkaniu. Natomiast na chwilę przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę jeszcze strzału na bramkę próbował Kikut, ale trafił prosto w bramkarza.</p>
<p>Drugą połowę Lechici rozpoczęli we wspaniałym stylu! Pierwszą i zarazem inauguracyjną bramkę na nowym stadionie strzelił Manuel Arboleda  w 47. minucie!</p>
<p>W 52. minucie Wojtkowiak sygnalizował, że doznał urazu i chce zejść z boiska. W jego miejsce wszedł Jacek Kiełb, którego należy pochwalić za świetną grę i waleczność. Po raz kolejny pokazał się z bardzo dobrej strony.</p>
<p>59. minuta była szansą dla Salzburga na strzelenie gola, ale Burić obronił strzał nogą. Podobna sytuacja miała miejsce w 69. minucie, kiedy to Cziommer uderzał z 17 metra, ale piłka wpadła wprost w ręce Buricia. Groźnie pod bramką Kolejorza zrobiło się także w 81 minucie, a to za sprawą Schiemera, który próbował strzelać, ale piłka, na szczęście dla Lecha, minęła bramkę.</p>
<p>Natomiast w 81. minucie na stadionie zapanowała olbrzymia radość, a to za sprawą Sławka Peszko, który pewnie umieścił piłkę w siatce. Na trybunach szał i jeszcze głośniejszy doping. Po chwili kibice zgromadzeni na Bułgarskiej skandowali „jeszcze jeden!” i niewiele brakowało, a życzenie kibiców zostałoby spełnione.</p>
<p>86. minucie na bramkę z 25 metrów strzelał Kriwiec, ale niestety futbolówka trafiła tylko w słupek. Po tej akcji Lechici jeszcze szukali okazji do oddania strzałów, ale w 90 minucie sędzia odgwizdał koniec meczu i tym sposobem, Lech wygrywając 2:0 z FC Salzburg, stał się liderem grupy A Ligii Europejskiej!</p>
<p>Trzeba przyznać, że piłkarze Lecha w świetnym stylu „otworzyli” piłkarsko nowy stadion! Oby tak dalej!</p>
<p><strong>Lech Poznań – Red Bull Salzburg 2:0</strong></p>
<p>Bramki: Arboleda ’47, Peszko ’82</p>
<p>Żółte kartki: Injac, Stilić, Peszko, Wichniarek – Cziommer</p>
<p>Lech Poznań: Burić – Wojtkowiak (52. Kiełb), Bosacki, Arboleda,  Herniquez – Kikut, Kriwiec, Injac (85. Drygas), Štilić, Peszko – Rudnevs  (82. Wichniarek)</p>
<p>Red Bull Salzburg: Tremmel, Schwegler, Afolab, Sekagya, Schiemmer –  Švento, Leitgeb (78. Boghossian), Mendes, Cziommer (78. Wallner), Zarate  (55. Jantscher) – Alan</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/lech-red-bull-salzburg-zasluzone-zwyciestwo-gospodarzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trenerski dwugłos po meczu Lech &#8211; Red Bull Salzburg</title>
		<link>http://www.lech24.com/trenerski-dwuglos-po-meczu-lech-red-bull-salzburg/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/trenerski-dwuglos-po-meczu-lech-red-bull-salzburg/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Sep 2010 22:25:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Zieliński]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=11988</guid>
		<description><![CDATA[Lech niespodziewanie objął prowadzenie w grupie A, po zwycięstwie nad Red Bull Salzburg. Huub Stevens przyznał, że duży wpływ na wynik końcowy spotkania miał brak konsekwencji i błędy w obronie. Jacek Zieliński podkreślał, że Lech nie zagrał najpiękniej, ale skutecznie i dlatego pokonał dzisiaj Austriaków 2:0. Huub Stevens (Red Bull Salzburg): - Rozpoczęliśmy spokojnie spotkanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_11896" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-11896" href="http://www.lech24.com/trenerski-dwuglos-po-meczu-lech-red-bull-salzburg/2-4/"><img class="size-full wp-image-11896" title="europa europejska europy liga league" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/09/21.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Trenerski dwugłos. (fot. gosiek/Lech24.com)</p></div>
<p>Lech niespodziewanie objął prowadzenie w grupie A, po zwycięstwie nad Red Bull Salzburg. Huub Stevens przyznał, że duży wpływ na wynik końcowy spotkania miał brak konsekwencji i błędy w obronie. Jacek Zieliński podkreślał, że Lech nie zagrał najpiękniej, ale skutecznie i dlatego pokonał dzisiaj Austriaków 2:0.</p>
<p><span id="more-11988"></span></p>
<p><strong>Huub Stevens (Red Bull Salzburg)<em>: </em></strong><em>- Rozpoczęliśmy spokojnie spotkanie i przez pierwsze 35 minut graliśmy na równi z naszym rywalem. Wyglądało to nieźle, ale potem przydarzyło się nam kilka błędów w defensywie, które przeciwnik wykorzystał. Z naszej strony brakowało dyscypliny, popełnialiśmy błędy w obronie i one doprowadziły do porażki. Podjęliśmy ryzyko i chcieliśmy zaatakować, aby odrobić straty, ale niestety nie udało nam się strzelić dzisiaj bramki.</em></p>
<p><strong>Jacek Zieliński (Lech Poznań): </strong><em>- Dla nas to był ważny mecz, ponieważ pierwszy na tym stadionie, przy tej wspaniałej publiczności i tej atmosferze. Trochę nam się to udzieliło, bo w pierwszej połowie graliśmy nerwowo, zbyt daleko od siebie. Przeciwnik tego na szczęście nie wykorzystał. W przerwie porozmawialiśmy i wyglądało to w drugiej połowie już lepiej. Wykorzystaliśmy nasze mocne atuty, czyli stałe fragmenty gry i ofensywną grę naszych skrzydłowych. Cieszy nas zwycięstwo i fakt, że cały czas jesteśmy w grze w tej grupie śmierci. </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/trenerski-dwuglos-po-meczu-lech-red-bull-salzburg/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Relacja Live: Śląsk &#8211; Lech</title>
		<link>http://www.lech24.com/relacja-live-slask-lech-2/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/relacja-live-slask-lech-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Sep 2010 15:16:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gosiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Relacja Live]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=11088</guid>
		<description><![CDATA[O 18:15 początek spotkania Lecha Poznań ze Śląskiem Wrocław. Na Oporowskiej spotkają się dwa zespoły, które w poprzedniej kolejce doznały goryczy porażki. Trener Jacek Zieliński podkreślał, że przerwa na reprezentacje dała mu, paradoksalnie, dużo. Miejmy nadzieję, że przełoży się to na dobry występ przeciwko drużynie Ryszarda Tarasiewicza. Zapraszamy na relację! Śląsk Wrocław &#8211; Lech Poznań [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-1913" href="http://www.lech24.com/mniej-gadania-wiecej-grania/portal-2/"><img class="size-full wp-image-1913" title="Portal, Felieton" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Relacja Live.</p></div>
<p>O 18:15 początek spotkania Lecha Poznań ze Śląskiem Wrocław. Na Oporowskiej spotkają się dwa zespoły, które w poprzedniej kolejce doznały goryczy porażki. Trener Jacek Zieliński podkreślał, że przerwa na reprezentacje dała mu, paradoksalnie, dużo. Miejmy nadzieję, że przełoży się to na dobry występ przeciwko drużynie Ryszarda Tarasiewicza.</p>
<p>Zapraszamy na relację!</p>
<p><span id="more-11088"></span></p>
<p><strong>Śląsk Wrocław &#8211; Lech Poznań 1:2</strong></p>
<p><strong>Bramki</strong>: Diaz &#8217;44 (k) &#8211; Peszko &#8217;24, Rudnevs &#8217;50</p>
<p><strong>Żółte kartki: </strong>Mila &#8211; Kotorowski, Kikut, Drygas</p>
<p>Lech Poznań: Kotorowski – Wojtkowiak, Djurdević, Arboleda, Henriquez –  Kikut, Injac (84. Drygas), Kriwiec, Stilić, Peszko (77. Wilk) – Rudnevs  (71. Wichniarek)</p>
<p>Śląsk Wrocław: Kelemen – Celeban, Fojut, Spahić, Wołczek – Ćwielong  (68. Madej), Kaźmierczak, Mila, Szewczuk (82. Gikiewicz) – Diaz, Sobota  (68. Gancarczyk)</p>
<p>Na ławce rezerwowych pojawi się już dzisiaj Bartosz Bosacki. Do Wrocławia Jacek Zieliński, ze względu urazu Jasmina Buricia, wziął także Gerarda Bieszczada.</p>
<p><strong>1 minuta: </strong>Rozpoczął Lech.</p>
<p><strong>2 minuta: </strong>Piłkarze Śląska od samego początku meczu próbują atakować. Na razie na pewno narzucili Lechowi swój styl gry.</p>
<p><strong>4 minuta: </strong>To już druga taka sytuacja, kiedy piłkarze WKS-u przedzierają się pod bramkę Krzysztofa Kotorowskiego. Na szczęście na razie obrońcy Lecha ich blokują.</p>
<p><strong>6 minuta: </strong>Próbowali Lechici stworzyć jakąś akcję, ale piłkę znów przejął Śląsk.</p>
<p><strong>8 minuta: </strong>Znów atakuje WKS.  Z dystansu strzelał Szewczuk, ale Kotorowski pewnie złapał piłkę.</p>
<p><strong>9 minuta: </strong>Jeszcze jeden strzał na bramkę Lecha. Tym razem niewiele brakowało, aby WKS przejął prowadzenie, bo piłka minęła bramkę.</p>
<p><strong>11 minuta: </strong>Od bramki zaczął Kotorowski. Dalekie wybicie i Lechici próbują przedostać się pod pole karne WKS-u. Dobre dośrodkowanie Kikuta, ale Kelemen łapie piłkę.</p>
<p><strong>13 minuta: </strong>Lechici podają sobie nawzajem piłkę na wysokości połowy boiska. Na razie nie radzą sobie ze Śląskiem.</p>
<p><strong>15 minuta: </strong>Lechici na połowie WKS-u, ale po raz kolejny stracili piłkę. Aut dla Śląska wykona Wołczek.</p>
<p><strong>16 minuta: </strong>Peszko biegnie z piłką z połowy boiska i na wysokości pola karnego próbuje strzelać, ale niestety piłka ponad poprzeczką.</p>
<p><strong>18 minuta: </strong>Piłka na połowie Lecha. Próbował dobiec do niej Ćwielong, ale nie zdążył.</p>
<p><strong>19 minuta: </strong>Znów Ćwielong blisko bramki Kotorowskiego, podawał do Wołczka, ale ten został zablokowany przez Arboledę.</p>
<p><strong>21 minuta: </strong>Kikut na połowie WKS-u, dośrodkowuje, ale zbyt silnie. Próbuje jeszcze Peszko, ale nie udało się tymi zagraniami postraszyć Kelemena.</p>
<p><strong>22 minuta: </strong>Arboleda próbował odebrać piłkę na połowie Śląska, ale został przewrócony przez zawodnika WKS-u. Rzut wolny wykona Peszko.</p>
<p><strong>24 minuta: Goool! 1:0 dla Lecha. Strzelcem bramki Peszko z rzutu wolnego!</strong></p>
<p><strong>26 minuta: </strong>Zamieszanie pod bramką Lecha, ale obrońcy wybijają piłkę. Peszko ciągnięty za koszulkę.</p>
<p><strong>28 minuta: </strong>Peszko przedziera się pod pole karne Śląska, podaje do Kriwca, ale niestety Lechita traci piłkę.</p>
<p><strong>30 minuta: </strong>Silne uderzenie z dystansu Diaza. Na szczęście dla Lecha piłka nie wpadła do siatki.</p>
<p><strong>31 minuta: </strong>Na połowie Lecha Diaz podaje do Ćwielonga, ale piłkę przejmuje Kikut.</p>
<p><strong>32 minuta: </strong>Próbują Ślązacy strzelić bramkę Lechowi. Cały czas atakują na połowie Lecha. Na szczęście Djurdević wybija piłkę.</p>
<p><strong>33 minuta: </strong>Arboleda bardzo &#8222;teatralnie&#8221; zastawia swoją osobą piłkę. Piłkarze WKS-u burza się, a w końcu żółtą kartka ukarany zostaje Kotorowski.</p>
<p><strong>36 minuta: </strong>Żółta kartką ukarany Kikut.</p>
<p><strong>37 minuta: </strong>Piłkarze Śląska cały czas na połowie Lecha ze wszystkich sił próbują zdobyć bramkę. Na szczęście obrona Lecha stara się blokować wszystkie piłki. WKS gra coraz bardziej agresywnie.</p>
<p><strong>40 minuta: </strong>Kolejna akcja Śląska. Próbował strzelać Szewczuk, ale obrona Lecha wybiła piłkę. WKS buduje swoje akcje pod bramką Lecha bardzo konsekwentnie.</p>
<p><strong>42 minuta: </strong>Rzut wolny dla Śląska na połowie Lecha, ale piłka odbija się  od Lechitów.</p>
<p><strong>43 minuta: </strong>Ręka Henriqueza i sędzia dyktuje jedenastkę dla WKS-u. Strzela Diaz.</p>
<p><strong>44 minuta: </strong>Piłka wpada do bramki Lecha i mamy 1:1.</p>
<p><strong>45 minuta: </strong>Świetna akcja Lecha. Wichniarek biegnie z piłką, próbuje strzelać, ale piłka odbija się o zawodnika Śląska. Dobija ją Stilić. Niestety sędzia nie uznaje gola!</p>
<p><strong>45 minuta: </strong>Trener Zieliński zostaje poproszony o opuszczenie boiska i udanie się na trybuny.</p>
<p><strong>46 minuta: </strong>Rzut rożny dla Śląska, ale piłka zostaje wybita spod bramki.</p>
<p><strong>48 minuta: </strong>W drugiej połowie to Lechici próbują narzucić rywalom swój styl gry.</p>
<p><strong>50 minuta: </strong>Piłkarze WKS-u tworzą dobrą akcję pod bramką Lecha, ale obrona Lecha wybija piłkę.</p>
<p><strong>51 minuta: Gool! 2:1 dla Lecha. Strzelcem &#8211; Rudnevs.</strong></p>
<p><strong>53 minuta: </strong>Rzut wolny dla Śląska, wykonuje Mila. Podkręcona piłka, ale Kotorowski obronił.</p>
<p><strong>54 minuta: </strong>Zamieszanie pod bramką Kotorowskiego po rzucie wolnym dla WKS-u. Jednak Kotorowski pewnie broni ostateczny strzał.</p>
<p><strong>58 minuta: </strong>Przewrócony zostaje Peszko.</p>
<p><strong>59 minuta: </strong>Rzut wolny dla Lecha wykonuje Stilić, podaje do Kriwca ten dalej. Lechici próbują skonstruować akcję pod bramką Śląska. Kelemen jednak broni.</p>
<p><strong>61 minuta: </strong>Lechici próbują przedostać się pod pole karne Śląska.</p>
<p><strong>63 minuta: </strong>Dobra akcja Lechitów. Kikut podawał do Rudnevsa i niewiele brakowało, a mogła wpaść bramka. Kelemen złapał jednak piłkę.</p>
<p><strong>65 minuta: </strong>Diaz biegnie pod pole karne Lecha, podaje piłkę do Mili, ten do Wołczka, który strzela, ale obrona Lecha blokuje strzał.</p>
<p><strong>67 minuta: </strong>Kolejny raz sprawdzili się obrońcy Kolejorza.</p>
<p><strong>68 minuta: </strong>Dwie zmiany w zespole Śląska.</p>
<p><strong>70 minuta: </strong>Obie drużyny agresywnie walczą o piłkę.</p>
<p><strong>71 minuta: </strong>Zmiana w Lechu. Schodzi Rudnevs, w jego miejsce Wichniarek.</p>
<p><strong>72 minuta: </strong>Rzut rożny wykonuje Peszko, piłka trafia w końcu pod nogi Kikuta, ale ten w zamieszaniu strzela prosto w bramkarza.</p>
<p><strong>74 minuta: </strong>Wrocławianie na połowie Lecha, po raz kolejny próbują stworzyć sobie dogodna sytuację do strzelenia gola.</p>
<p><strong>76 minuta: </strong>Henriquez próbował strzelać, ale piłkę zablokował obrońca Śląska.</p>
<p><strong>77 minuta: </strong>Zmiana w drużynie Lecha. Murawę opuszcza Peszko, a w jego miejsce Wilk.</p>
<p><strong>78 minuta: </strong>Z dystansu strzela Kriwiec, ale bramkarz Śląska pewnie łapie piłkę.</p>
<p><strong>80 minuta: </strong>Wichniarek na wysokości pola karnego Wrocławian. Dośrodkowuje, piłka wędruje w okolicę bramki, ale nie trafia do siatki.</p>
<p><strong>81 minuta: </strong>Rzut rożny dla Lecha, który pewnie wyłapuje Kelemen.</p>
<p><strong>82 minuta: </strong>Zmiana w zespole Śląska. Schodzi Szewczuk, w jego miejsce Gikiewicz.</p>
<p><strong>84 minuta: </strong>Wrocławianie przy piłce. Futbolówkę przejmuje Wilk.</p>
<p><strong>85 minuta: </strong>Zmiana w Lechu. Schodzi Injać, w jego miejsce Drygas.</p>
<p><strong>86 minuta: </strong>Wrocławianie atakują bramkę Lecha, ale Kotorowski broni. Na murawie leży Arboleda. Schodzi z boiska.</p>
<p><strong>88 minuta: </strong>Arboleda wraca na boisko.</p>
<p><strong>89 minuta: </strong>Akcja Lechitów pod bramką Wrocławian zostaje zablokowana.</p>
<p><strong>90 minuta: </strong>Mecz zostaje przedłużony o 6 minut.</p>
<p><strong>91 minuta: </strong>piłkarze WKS-u strzelają na bramkę Kotorowskiego, ale piłka wysoko ponad poprzeczką.</p>
<p><strong>92 minuta: </strong>Tym razem strzału na bramkę próbują Lechici, ale świetnie broni bramkarz Śląska.</p>
<p><strong>94 minuta: </strong>Żółta kartka dla Drygasa.</p>
<p><strong>95 minuta: </strong>Niewiele brakowało, a padłaby bramka dla Lecha. Lech stworzył świetną akcję, którą zainicjował Wichniarek. Podawał do Stilicia, ten z kolei strzelał, ale niestety piłka minęła minimalnie słupek.</p>
<p><strong>96 minuta: </strong>Aut dla Lecha. Jeszcze przy piłce Wichniarek, ale sędzia odgwizduje koniec meczu. Lech wygrywa we Wrocławiu 1:2.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/relacja-live-slask-lech-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

