Autor
Trzech lechitów w jedenastce kolejki
by kierzol on paź.19, 2011, under W Mediach
W jedenastce kolejki Przeglądu Sportowego znalazło się trzech zawodników poznańskiego Lecha. Po raz pierwszy nominacje otrzymał Luis Henriquez, drugi raz w tym sezonie na wyróżnienie zasłużył Rafał Murawski, a już po raz czwarty wyróżniony został kapitan Kolejorza Grzegorz Wojtkowiak.
Jedenastka 10. kolejki wg PS: Dusan Kuciak (Legia Warszawa) – Rafał Janicki (Lechia Gdańsk), Grzegorz Wojtkowiak (Lech Poznań), Maciej Szmatiuk (GKS Bełchatów), Luis Henriquez (Lech Poznań) – Tomasz Wróbel (GKS Bełchatów), Rafał Murawski (Lech Poznań), Grzegorz Baran (GKS Bełchatów), Aleksander Kwiek (Górnik Zabrze) – Danijel Ljuboja (Legia Warszawa), Paweł Buzała (GKS Bełchatów)
źródło: lechpoznan.pl
Lokomotywa pod Wawelem wróciła na dobre tory!
by kierzol on paź.01, 2011, under Aktualności, Po Meczu
W spotkaniu 9 kolejki piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy, Lech Poznań zdecydowanie pokonał na wyjeździe Cracovię 3:0. Wynik już w czwartej minucie otworzył Rafał Murawski, kolejne dwa gole dołożył Artiom Rudnev w 48 i 83 minucie. Zwycięstwo pod Wawelem oznacza, że przynajmniej do jutra Lech zajmować będzie pierwszą lokatę w tabeli. W następnej kolejce lechici zmierzą się na Bułgarskiej z Koroną Kielce. czytaj więcej…
Lech gra z Cracovią o przełamanie
by kierzol on wrz.30, 2011, under Publikacje, Zapowiedź Meczu
Lech Poznań po porażce przed tygodniem we Wrocławiu, spadł w tabeli T-Mobile Ekstraklasy na 6 miejsce i do liderującego Śląska traci 3 punkty. Już jutro piłkarze Kolejorza będą mieli okazję odrobić te straty, zmierzą się bowiem z czternastą w tabeli Cracovią. Początek meczu na stadionie przy ul. Kałuży o godzinie 18. czytaj więcej…
T-Mobile Ekstraklasa zamiast Ligi Mistrzów
by kierzol on wrz.30, 2011, under W Mediach
Siergiej Kriwiec europejskie puchary może teraz oglądać tylko w telewizji. A gdyby został w BATE mógłby właśnie wspominać środowy występ w Lidze Mistrzów przeciwko Barcelonie (0:5).
Strzelić Cracovii
Sam również dołożył cegiełkę do tego, że Lecha brakuje w międzynarodowych rozgrywkach. Po świetnym pierwszym roku w Poznaniu, minionej wiosny brakowało stabilizacji formy. Przyplątała się też kontuzja. Niedawno wrócił do podstawowego składu i sam przyznaje, że nie prezentuje się zbyt dobrze.
Dobrym momentem na przełamanie może okazać się sobotni występ przeciwko Cracovii. To właśnie tej drużynie wbił pierwszego gola na polskich boiskach. W marcu 2010 roku pokonał przy Bułgarskiej Marcina Cabaja, kiedy Lech wygrał 3:1 i rozpoczął marsz, który zakończył się wywalczeniem mistrzostwa Polski. – W sobotę musimy wygrać i włączyć się do walki o tytuł mistrzowski, nie ma innego wyjścia – zapowiada odważnie.
Spod Wawelu ma różne wspomnienia: – W Pucharze Polski zagrałem i zwyciężyliśmy 4:1, a w lidze niestety nie załapałem się do składu z powodu choroby. Oglądałem ten mecz w telewizji. Cracovia wówczas znajdowała się w bardzo trudnej sytuacji, walczyła o życie i udało jej się zdobyć trzy punkty – wspomina i dodaje na koniec: – Nie wygraliśmy ze Śląskiem, więc wszyscy mówią dookoła, że mamy problem z atakiem pozycyjnym. 70 procent drużyn się broni, gdy gra z Lechem. A ile wbiliśmy goli? Najwięcej ze wszystkich drużyn! Prezentujemy zatem dobrą grę, tylko trzeba to potwierdzić w sobotę.
źródło: Przegląd Sportowy
Piłkarz Lecha marzy o Legii
by kierzol on wrz.30, 2011, under W Mediach
Po ciężkiej kontuzji Marcin Kikut jest coraz bliższy powrotu do gry. Mam taki wymarzony termin… To 30 października – mówi obrońca Lecha Poznań. To ważna data, bo tego dnia Kolejorz będzie przy Bułgarskiej podejmować Legię Warszawa.
– Chciałbym wtedy znaleźć się po raz pierwszy w tym sezonie w kadrze meczowej – dodaje Kikut.
W półfinale ubiegłej edycji Pucharu Polski (z Podbeskidziem) Kikut doznał kontuzji kolana. Potrzebna była operacja i kilkumiesięczna rehabilitacja. Teraz zawodnik truchta wokół boiska, ale bardzo chciałby już dołączyć do kolegów i kopać piłkę. Trochę hamuje go jednak trener przygotowania fizycznego Luis Mila Villarroel, który woli dmuchać na zimne.
– Czuję się naprawdę dobrze i pogadałem z nim, żeby wprowadzić już nieco więcej elementów do mojego treningu. Dał się przekonać – uśmiecha się zawodnik, który w poniedziałek ma ważne badania. – Jeśli będę miał papier od lekarza, że wszystko jest w porządku, to już będę mógł śmiało włączyć się do zajęć z drużyną – tłumaczy. Wtedy będzie miał blisko cztery tygodnie na to, żeby przygotować się do rywalizacji przeciwko Legii Warszawa.
Jak najszybszy powrót na boisko jest też ważny z innego powodu – Kikut walczy o nowy kontrakt (obecny wygasa 30 czerwca 2012). – Dlatego chciałbym pograć w listopadzie i na początku grudnia, a potem dobrze przygotować się w zimie, żeby na wiosnę występować regularnie. Jeśli nie uda mi się wrócić w tej rundzie, to będzie bardzo trudno. Takiego scenariusza jednak nie zakładam – kończy.
źródło: Przegląd Sportowy
Do Krakowa bez Djurdjevica
by kierzol on wrz.30, 2011, under W Mediach
Zespół poznańskiego Lecha rano pojawił się na stadionie przy ulicy Bułgarskiej, skąd udał się w podróż do Krakowa. W stolicy Małopolski lechici jutro zmierzą się z Cracovią. Dziś z kolei podopieczni Jose Mari Bakero odbędą tam jeszcze ostatni trening przed pojedynkiem z Pasami.
Kadra Lecha na mecz z Cracovią:
Bramkarze:
Krzysztof Kotorowski, Jasmin BurićObrońcy:
Grzegorz Wojtkowiak, Marcin Kamiński, Marciano Bruma, Hubert Wołąkiewicz, Luis HenriquezPomocnicy: Dimitrije Injac, Rafał Murawski, Mateusz Możdżeń, Sergei Krivets, Kamil Drygas, Semir Stilić, Jakub Wilk, Aleksandar Tonev
Napastnicy: Artiom Rudnev, Bartosz Ślusarski, Vojo Ubiparip
Bakero: Idziemy w dobrym kierunku
by kierzol on wrz.30, 2011, under W Mediach
Jose Bakero nie zrażają ostatnie porażki. Szkoleniowiec Kolejorza uważa, że zespół podąża w dobrym kierunku i kibice nie powinni się niepokoić.
Zdaniem hiszpańskiego trenera w grze jego drużynie widać postęp w porównaniu z poprzednim sezonem i podkreśla, aby jeszcze nie oceniać występów Lecha. – Można to zrobić po dłuższym okresie. Do tej pory większość meczów rozgrywaliśmy na wyjeździe. Dopiero po rundzie jesiennej będzie można pokusić się o bardziej wnikliwą analizę – przekonuje Bakero.
Trener poznaniaków twierdzi również, że słaba postawa obrońców, a przez to większa liczba straconych bramek, jest spowodowana zmianami w tej formacji. – Kilku piłkarzy doznało kontuzji i musieliśmy wpuszczać piłkarzy o zupełnie innej charakterystyce. Inaczej defensywa gra bowiem z Wojtkowiakiem i Wołąkiewiczem, a inaczej z Djurdjevicem i Kamińskim – wyjaśnia były gracz Barcelony.
Lech w najbliższej kolejce zmierzy się na wyjeździe z Cracovią. Na tym terenie poznaniakom niezwykle ciężko się gra. Większość spotkań w ostatnich latach kończyła się bowiem porażkami Kolejorza. – Nie wierzę jednak w żadne przesądy o pechowych stadionach. Oczywiście piłkarze często w ten sposób mogą myśleć, ale to jest problem psychologiczny i takich myśli musimy się wyzbyć – dodał Bakero.
Najbliższy rywal Lecha jest szczególnie bliski Segiejowi Kriwcowi. Białorusin strzelił bowiem tej drużynie swojego pierwszego gola na boiskach ekstraklasy. – To już jest jednak historia i nie ma sensu do tego wracać. Musimy skupić się na tym, co jest teraz. Chcemy rozegrać dobre spotkanie i przywieźć do Poznania trzy punkty – mówi pomocnik Kolejorza.
Lech zagra z Cracovią w sobotę 1 października o godzinie 18.
źródło: wp.pl
Juskowiak: Lech gra dobrze tylko 20 minut
by kierzol on wrz.30, 2011, under W Mediach
Choć Lech jest faworytem niemal w każdym meczu, to jednak w czterech ostatnich spotkaniach doznał aż trzech porażek. Andrzej Juskowiak uważa, że największym problemem Kolejorza jest brak gry na wysokim poziomie przez 90 minut. – Poznaniacy swój styl narzucają tylko fragmentami – przekonuje „Jusko”.
Zdaniem króla strzelców Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie piłkarze Jose Bakero grają atrakcyjny futbol tylko przez 15-20 minut i wówczas rzeczywiście potrafią całkowicie zdominować rywala. – Jeśli w tym czasie uda się strzelić kilka bramek, to wówczas drużyna zdobywa pewne trzy punkty. Gorzej, jeśli ta sztuka się nie udaje. Wówczas poznaniacy mają problemy – analizuje Juskowiak. – Jest to poważny problem i nie wiem czy uda się go tak szybko wyeliminować – dodaje.
Były napastnik reprezentacji Polski podkreśla także, że często Lech ma ogromną przewagę w posiadaniu piłki, ale tak naprawdę niewiele z tego wynika. – Przeciwko Śląskowi futbolówka była po stronie poznaniaków bodajże przez 60 procent spotkania. Trzeba jednak dodać, że mieli ją głównie obrońcy – uważa Juskowiak.
Przed piłkarzami Jose Bakero wyjazdowy mecz z Cracovią. Po zmianie szkoleniowca zespół ten wyraźnie odżył i wygrał spotkanie w Zabrzu. – Krakowianie nie wyglądali na zespół, który okupuje ostatnie miejsce w tabeli. W meczu z Lechem na pewno nie będą się odkrywać, co dodatkowo utrudni poznaniakom zadanie. Kolejorz ma jednak w swoim składzie Rudneva, który jest w wysokiej formie i dużo w tym meczu zależeć będzie od jego skuteczności – kończy Juskowiak.
źródło: wp.pl
Lech trafiony, zatopiony
by kierzol on wrz.27, 2011, under W Mediach
LECH POZNAŃ. Wraca koszmar Lecha z poprzedniego sezonu. Poznańska jedenastka trafiona, nie potrafi odrobić strat. Patrząc na wyniki Lecha Poznań z poprzedniego i bieżącego sezonu kibice mogą wyciągnąć dwa proste i smutne dla nich wnioski.
Po drugie: nie umie odpowiedzieć na bramkę rywala, gdy ten zdobywa ją pierwszy.
W sezonie 2010/11 Lech poniósł aż 11 porażek, co mimo wszystko przy wyrównanej tabeli pozwoliło do końca walczyć o awans do europejskich pucharów. Aż dziewięć razy Kolejorz nie zareagował odpowiednio na gola rywala! Tylko raz w ciągu cały rozgrywek drużynie udało się odrobić z nawiązką straty. Stało się tak 31 października, kiedy Brożek wyprowadził Wisłę na prowadzenie. Kolejorz potrafił odpowiedzieć aż czterema golami. Dwukrotnie Lech remisował 2:2, gdy obrywał jako pierwszy.
Tej jesieni piłkarze Bakero cierpią na dokładnie tę samą przypadłość, co w poprzednich rozgrywkach. Choć za nami ledwie osiem kolejek, Lech zdążył już przegrać trzy razy i to za każdym razem w podobny sposób: rywal strzela, Lech nie potrafi odpowiedzieć bramką. Co prawda w meczach ze Śląskiem i Górnikiem udało się trafić do siatki, jednak bramki na niewiele się zdały, bo Kolejorz przegrał oba mecze. – To nieprawda, że stracony gol wywołuje u nas chaos. Po prostu po utracie bramki zawodnicy instynktownie się cofają. Niestety nie potrafimy jeszcze zareagować inaczej. W spotkaniu z Górnikiem i Wisłą przeważaliśmy w drugich połowach, jednak nadal brakuje gola, który mógłby odwrócić losy meczu – twierdzi Jose Bakero.
Z trenerem zgadza się kapitan zespołu. – Każda drużyna, gdy traci gola, nieco się denerwuje. My zazwyczaj przez większość spotkania posiadamy inicjatywę, ale niestety nie zawsze udaje się wykorzystać stworzone dobre sytuacje. W tym sezonie sporo drużyn nastawia się na defensywę i zabezpieczenie tyłów, a dopiero później myślą o ataku – mówi Grzegorz Wojtkowiak.
Coś za coś
Lech cały czas udoskonala swoją grę, jednak kibice muszą zaakceptować pewien stan rzeczy. – Mamy wielu kreatywnych zawodników i zdajemy sobie sprawę z ich walorów w ofensywie, jednak trzeba pamiętać o tym, że oni gorzej spisują się w obronie – zaznacza Bakero. – Dobra organizacja gry kosztuje ich więcej. Coś zyskujemy, coś tracimy. Taki typ futbolu, jaki chcemy prezentować, wymaga szukania punktu równowagi między obroną i atakiem. Nawet Barcelona miewa przestoje w grze i cierpi. My też musimy nauczyć się tego cierpienia – dodaje Bask. Lech należy do czołowych drużyn ekstraklasy, a kibice wymagają ofensywnej gry, stąd poznaniacy nie mogą upodobnić się do rywali. – Nie mamy zamiaru czekać na to, co zrobi przeciwnik. Kibice chcą oglądać efektowny futbol, a nie Lecha schowanego i czekającego na kontry. Trener cały czas nam tłumaczy, że nie możemy zabijać futbolu – dodaje Wojtkowiak.
źródło: Przegląd Sportowy
Agent: Rudniew nie dostanie podwyżki
by kierzol on wrz.27, 2011, under W Mediach
Nie ma tematu podwyżki dla Artjoma Rudniewa. Tak przynajmniej twierdzi węgierski menedżer piłkarza.
Kilka dni temu jedna z gazet podała, że w Lechu zastanawiają się nad nową umową dla Łotysza. Gwarantowałaby mu znaczną, nawet dwukrotną podwyżkę zarobków. Teraz Rudniew, choć jest najlepszym piłkarzem Kolejorza, zarabia „ledwie” 200 tys. euro za sezon. Tak Manuel Arboleda kasuje zaś około 400 tys. euro.
Informacjom o jakichkolwiek przymiarkach w tej kwestii zaprzecza jednak menedżer piłkarza.
- Niektóre media podały, że negocjujemy z Lechem podwyżkę dla Artjoma, ale to nieprawda. Piotr Rutkowski, syn właściciela, powiedział mi, że Lech na pewno będzie chciał sprzedać mojego klienta latem przyszłego roku. Przy okazji Lech wysłał sygnał, że w takiej sytuacji z ich perspektywy nie ma sensu dawać mu podwyżki – mówi dla „Super Expressu” Matias Forkos.
Rudniew trafił do Kolejorza pod koniec letniego okna transferowego w 2010 roku. Szybko pokazał się z dobrej strony, a w obecnych rozgrywkach przechodzi samego siebie. W ośmiu meczach obecnego sezonu T-Mobile Ekstraklasy zdobył już 12 goli.
Łotewski napastnik jest wyceniany na ok. 6 mln euro.
źródło: wp.pl
Umowa operatorska podpisana
by kierzol on wrz.27, 2011, under W Mediach
Konsorcjum KKS Lech Poznań i Marcelin Management będzie zarządzać stadionem przy ul. Bułgarskiej przez 20 lat.
Po blisko rocznych negocjacjach, które toczyły się pomiędzy przedstawicielami władz miasta oraz konsorcjum Lecha Poznań i Marcelin Management podpisano dziś umowę operatorską Stadionu Miejskiego w Poznaniu. Od tej chwili konsorcjum zostało zarządcą jednej z aren przyszłorocznych Mistrzostw Europy w piłce nożnej.
- Jestem bardzo zadowolony, że pojawił się profesjonalny operator, który będzie zainteresowany tym, żeby na tym obiekcie odbywało się jak najwięcej imprez, nie tylko sportowych. W ciągu roku zmodernizowany stadion odwiedziło 750 tysięcy ludzi. Nowemu operatorowi życzę, by w najbliższych latach została przekroczona granica miliona widzów rocznie. Sukces operatora będzie też sukcesem miasta – mówi prezydent Poznania, Ryszard Grobelny.
Nową rolę w jakiej znalazł się klub podkreśla właściciel Kolejorza, Jacek Rutkowski.
- Stoimy dziś przed nowym wyzwaniem. Podpisujemy umowę, która na pewno jest umową trudną. Zaciągamy na siebie duże zobowiązania i odpowiedzialność. Nie ma w naszym kraju zbyt wielu doświadczeń w zarządzaniu takimi obiektami. Jestem jednak przekonany, że wiemy jak to zrobić – zapewnia prezes Rady Nadzorczej KKS Lech Poznań.
- Negocjacje były bardzo twarde i bardzo trudne, ale zawsze toczone fair. Jestem bardzo zadowolony, że zakończyły się one sukcesem i dziś możemy podpisać tę umowę. Poznański stadion jest obiektem, z którego wszyscy możemy być dumni. Stanowi prawdziwą wizytówkę naszego miasta i całej Wielkopolski – dodaje Maciej Wandzel, członek Rady Nadzorczej Lecha, który w imieniu konsorcjum KKS Lech Poznań i Marcelin Management, przez ostani rok negocjował warunki umowy operatorskiej.
Podpisany dziś kontrakt obowiązywać będzie przez 20 lat. Czynsz jaki do kasy miasta płacić będzie operator składać się będzie z dwóch części: stałej i zmiennej. Czynsz stały wyniesie 3,1 mln zł rocznie. Część zmienna to średnio 7,5 proc. dochodów z tzw. dnia meczowego. Ponadto opłata z praw do nazwy obiektu wyniesie 30 proc. ale nie mniej niż 1 mln zł rocznie.
źródło: lechpoznan.pl
Kontrowersyjne tłumaczenie trenera Bakero
by kierzol on wrz.27, 2011, under W Mediach
Trener José Mari Bakero twierdzi, że o porażce Lecha we Wrocławiu zadecydowały detale i nieszczęśliwe okoliczności. Czyżby Hiszpan nie widział koszmarnych błędów swojej defensywy?
Gole Śląska były co najmniej osobliwe. Rzadko widzi się w jednym spotkaniu bramki zdobyte po intuicyjnym odbiciu piłki, strzale wślizgiem sprzed pola karnego i lobie z 35 metrów po nieudanym wyjściu bramkarza. Poznaniacy nie powinni jednak nazywać tych goli przypadkowymi czy dziwnymi. Dopuściła bowiem do nich obrona złożona z dwóch kadrowiczów Franciszka Smudy, młodzieżowego reprezentanta Polski i podstawowego defensora reprezentacji Panamy.
Ostatni raz „Kolejorz” dał sobie wbić trzy gole rywalowi z Polski ponad dwa lata temu, jeszcze za Jacka Zielińskiego, gdy uległ Polonii Warszawa we Wronkach 2:4. José Bakero w ekstraklasie przegrywał wyłącznie różnicą jednego gola.
Poznańska obrona nie była wzorem solidności już wcześniej, ale do kumulacji nieszczęść doszło dopiero w piątek. Wisła Kraków, choć za sprawą Maora Meliksona i Ivicy Ilieva robiła w polu karnym Lecha co chciała, poprzestała na jednym golu. Górnik Zabrze pokonał Krzysztofa Kotorowskiego dwa razy, ale raz z karnego. Tak jak w tamtym meczu nikt nie przeszkodził Aleksandrowi Kwiekowi przy strzale z dystansu, tak we Wrocławiu zabrakło lechity, który by nie dopuścił do uderzenia Łukasza Madeja. W pierwszej kolejności w pierś powinien się uderzyć defensywny pomocnik Dimitrije Injac. Jak na razie, ta runda jest jedną ze słabszych Serba. Prawie całą brudną robotę w środku pola musi odwalać Rafał Murawski.
Piłkę po strzale Madeja wślizgiem powinien zatrzymać Marcin Kamiński. 21-latek tego nie zrobił, a niefortunną interwencją dodatkowo zdezorientował bramkarza. Po kontuzjach Manuela Arboledy, Marcina Kikuta i Ivana Djurdjevicia obrońcą zdolnym do gry był jeszcze tylko Marciano Bruma, który wciąż ma jednak zaległości w przygotowaniu fizycznym. Wystawienie młodzieżowego reprezentanta kraju, który podwyższył mikry blok defensywny, nie mogło aż tak bardzo dziwić. Dziwi za to, że Bakero nie przygotował Kamińskiemu łagodniejszego wejścia do podstawowego składu. Był na to czas, gdy na początku sezonu Lech gromił rywali. Mecze z ŁKS i Ruchem Chorzów były rozstrzygnięte po 30 minutach, a z Bełchatowem – po godzinie. Kamiński zagrał w tych meczach pół godziny. Nie po pół godziny, ale pół godziny w sumie. Od początku do końca zagrał dopiero z Chrobrym Głogów. Choć we Wrocławiu kilku juniorskich błędów nie miał prawa zrobić (np. pozwalał na odbicie się piłki od ziemi, zamiast atakować ją w powietrzu), to na jego postawę trzeba jednak patrzeć łaskawszym okiem.
Przy golu Piotra Celebana blisko był zresztą nie tylko Kamiński, ale też Luis Henriquez i Hubert Wołąkiewicz. Rywalowi nie przeszkodzili.
Pierwsze dwa gole Śląska padły po dośrodkowaniach z lewej strony boiska, obciążają więc też konto kapitana Grzegorza Wojtkowiaka. Zwłaszcza przy dośrodkowaniu Waldemara Soboty przy drugim golu reprezentant Polski zaspał i przeciwnik mu zdecydowanie uciekł.
Ostatnie trafienie, Cristiana Diaza, to ewidentny błąd Kotorowskiego; bramkarz wziął po meczu winę na siebie. Nie należy się jednak spodziewać, że za tydzień w bramce stanie Jasmin Burić. Bośniak, który w tym sezonie jest zupełnie nieograny (w Młodej Ekstraklasie zagrał 1,5 meczu), w spotkaniu pucharowym w Głogowie bramki nie stracił, ale nie robił dobrego wrażenia.
- Śląsk stworzył cztery sytuacje, strzelił trzy gole, należy pogratulować – komentował na konferencji prasowej José Bakero. Wrocławianie prowadzili do przerwy 2:0, więc powodów do huraganowych ataków nie mieli. Te powinni przeprowadzać poznaniacy, ale pomimo niezłych okazji zdobyli gola, gdy było już w zasadzie po meczu. Może ma rację hiszpański szkoleniowiec, który twierdzi, że ta porażka w niczym nie przypominała przegranych z wiosny. Bakero przekonuje też, że był to najlepszy mecz jego drużyny w tym sezonie. Być może. Na pewno trzeba się zgodzić z Orestem Lenczykiem, który stwierdził, że jeśli Lech zagrał najlepiej tej rundy, to Hiszpan ma problem. Bo przegrał.
Kibice w Poznaniu mogą się pocieszać, że dwa i trzy sezony temu lechici na tym etapie rozgrywek (odpowiednio po ośmiu i dziewięciu kolejkach) też mieli na koncie trzy porażki. Potem już nie przegrali i raz byli mistrzami jesieni, a raz mistrzami całej ligi. Wtedy jednak zespołu nie prowadził José Bakero.
źródło: sport.pl
Wojtkowiak i Murawski powołani do kadry
by kierzol on wrz.27, 2011, under W Mediach
Selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda powołał zawodników na najbliższe zgrupowanie kadry i mecze z Koreą Południową w Seulu 7 października i Białorusią w niemieckim Wiesbaden 11 października. Wśród wybrańców trenera znalazło się dwóch zawodników Lecha Poznań: Rafał Murawski i Grzegorz Wojtkowiak.
Reprezentacja Polski:
Bramkarze: Wojciech Szczęsny (Arsenal), Łukasz Fabiański (Arsenal FC)
Obrońcy: Arkadiusz Głowacki (Trabzonspor), Dariusz Dudka (AJ Auxerre), Marcin Wasilewski (Anderlecht Bruksela), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Damien Perquis (FC Sochaux), Jakub Wawrzyniak (Legia Warszawa), Grzegorz Wojtkowiak (Lech Poznań), Tomasz Jodłowiec (Polonia Warszawa)
Pomocnicy: Ludovic Obraniak (OSC Lille), Adam Matuszczyk (FC Köln), Sławomir Peszko (FC Köln), Eugen Polanski (FSV Mainz), Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund), Adrian Mierzejewski (Trabzonspor), Rafał Murawski (Lech Poznań), Maciej Rybus (Legia Warszawa)
Napastnicy: Robert Lewandowski (Borussia Dortmund), Paweł Brożek (Trabzonspor)
Kolejny z serii „meczów na szczycie” dziś we Wrocławiu
by kierzol on wrz.23, 2011, under Publikacje, Zapowiedź Meczu
Dziś o godzinie 20:30 we Wrocławiu, kolejny z serii meczów na szczycie piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy. Piłkarze Lecha Poznań znajdujący się obecnie na pozycji wicelidera tabeli zagrają z trzecim Śląskiem. 8 kolejka ligi zapowiada się pasjonująco, bowiem 6 pierwszych drużyn tabeli zmierzy się w bezpośrednich starciach z sąsiadującymi rywalami. Lider Korona zagra na wyjeździe z czwartą Polonią Warszawa, w Krakowie szósta Wisła podejmie chorzowski Ruch, znajdujący się o jedno miejsce wyżej od podopiecznych Roberta Maaskanta. Kibice Lecha natomiast swoją uwagę skupią na potyczce drugiego w tabeli Kolejorza z trzecim Śląskiem. czytaj więcej…
Pewne zwycięstwo Kolejorza w Głogowie i awans
by kierzol on wrz.20, 2011, under Aktualności, Po Meczu
W meczu 1/16 finału Pucharu Polski, Lech Poznań pewnie pokonał drugoligowego Chrobrego Głogów 3:0. Trener Kolejorza Jose Mari Bakero dał dzisiaj szansę występu kilku zawodnikom, którzy ostatnio grali nieco mniej. Gole dla poznaniaków zdobyli w 22 minucie Vojo Ubiparip, w 73 minucie Semir Stilić oraz w doliczonym czasie gry Artiom Rudnev. Spotkanie w Głogowie zgromadziło na trybunach miejskiego stadionu komplet 2900 widzów. Kolejna runda Pucharu Polski zostanie rozegrana w dniach 18-20 października. czytaj więcej…









