<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>KKS Lech Poznań &#187; Profesor</title>
	<atom:link href="http://www.lech24.com/author/profesor/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.lech24.com</link>
	<description>Pierwszy niezależny portal kibiców Lecha Poznań</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 15:42:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Komentarz: Przed nami Europy bramy</title>
		<link>http://www.lech24.com/komentarz-przed-nami-europy-bramy/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/komentarz-przed-nami-europy-bramy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2010 16:55:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Czyżniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Woźniak]]></category>
		<category><![CDATA[Artur Wichniarek]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Kiełb]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Zieliński]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Cyrak]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Mistrzów]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Frankiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Rumak]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Primel]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Lewandowski]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Peszko]]></category>
		<category><![CDATA[Zlatko Tanevski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=9605</guid>
		<description><![CDATA[Ciężko jest być kibicem Kolejorza w roku 2010. Sportowo przyszło nam przeżywać prawdziwą huśtawkę nastrojów, od całkowitego załamania po remisie z Wisłą, kiedy to sam popełniłem kapitulancki z perspektywy czasu komentarz o kolejnym zmarnowanym sezonie, po totalną euforię w meczach z Ruchem i Zagłębiem. Na Bułgarskiej rośnie nam w oczach piękny i nowoczesny stadion, lecz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1986" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-1986" href="http://www.lech24.com/pomeczowe-wypowiedzi-pilkarzy/1203689667672-2/"><img class="size-full wp-image-1986" title="Logo Lech Poznań 200x200" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/05/12036896676721.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">To już jutro!</p></div>
<p>Ciężko jest być kibicem <strong>Kolejorza</strong> w roku 2010. Sportowo przyszło nam przeżywać prawdziwą huśtawkę nastrojów, od całkowitego załamania po remisie z <strong>Wisł</strong>ą, kiedy to sam popełniłem kapitulancki z perspektywy czasu komentarz o kolejnym zmarnowanym sezonie, po totalną euforię w meczach z<strong> Ruchem</strong> i <strong>Zagłębiem. </strong></p>
<p><span id="more-9605"></span></p>
<p>Na Bułgarskiej rośnie nam w oczach piękny i nowoczesny stadion, lecz radość z niego mącą nam zakulisowe spory związane z wyborem operatora obiektu, poszukiwaniem źródła sfinansowania robót wykończeniowych oraz wychodzącymi na światło dzienne niedoróbkami. Kadrowo udało się nam zatrzymać w klubie Sławka <strong>Peszkę</strong>, dobrze sprzedać <strong>Lewandowskiego</strong>, sprowadzić obiecującego <strong>Kiełba </strong>i doświadczonego <strong>Wichniarka</strong>, a jednak obiecywano nam o wiele więcej, więc nie sposób pozbyć się uczucia niedosytu, by nie powiedzieć rozczarowania.</p>
<p>Jaki więc jest <strong>Lech</strong> A.D. 2010 w przeddzień meczu z<strong> Interem Baku</strong>? Do tej pory mogliśmy śmiało mówić, że w każdy kolejny sezon wchodziliśmy mocniejsi, z większymi ambicjami i większą wiarą w ich realizację. Czy dzisiaj jest podobnie?</p>
<p>O kadrze <strong>Kolejorza</strong> napisano już tak wiele, że aż nie chce mi się po raz kolejny wracać do tego samego tematu. Brak klasowych wzmocnień jest faktem, brak klasowych zmienników na dwóch newralgicznych pozycjach — środkowego obrońcy i napastnika — również. Pod tym względem wyraźnie przegraliśmy rywalizację z czołowymi klubami naszej ekstraklasy. Z drugiej strony poza <strong>Lewandowskim </strong>i <strong>Tanevskim </strong>z pierwszego zespołu nie odszedł żaden liczący się zawodnik, w ostatniej chwili ktoś w zarządzie poszedł po rozum do głowy i przedłużył kontrakt z <strong>Henriquezem</strong>, i zgranie zespołu na pewno działać będzie na naszą korzyść. Nawet najmocniejszy na papierze skład musi się przecież dotrzeć; jeśli mi nie wierzycie, zapytajcie kibiców z <strong>Zabrza</strong> albo <strong>Wodzisławia Śląskiego</strong>. Jako że nasi juniorzy starsi drugi rok z rzędu odnoszą sukcesy na szczeblu centralnym, a trener <strong>Zieliński </strong>nie boi się po nich sięgać, rozwiązaniem naszych problemów kadrowych może być utalentowana młodzież.</p>
<p>Równie niejednoznacznie ocenić można nasz sztab szkoleniowy. Trudno negatywnie oceniać człowieka, który zdobył <strong>mistrzostwo Polski</strong>, a w osobie <strong>Pawła Primela </strong>doczekaliśmy się najwyraźniej kolejnego po <strong>Woźniaku </strong>świetnego fachowca od szkolenia bramkarzy. Z drugiej strony odejście trenerów <strong>Rumaka </strong>i <strong>Cyraka </strong>może budzić niepokój co do losów szkolenia juniorskiego w klubie. Do tego dochodzi scouting, który po rozstaniu z Andrzejem <strong>Czyżniewskim </strong>wyraźnie stracił na rozmachu, i stanie się jasne, że zatraciliśmy gdzieś dynamikę, jaką Lech charakteryzował się jeszcze parę lat temu.</p>
<p>Ostatnim problemem, który znienacka przebił się do świadomości przeciętnego kibica, jest kwestia stadionu. O wiceprezydencie <strong>Frankiewiczu </strong>można było mieć różne zdanie, ale klub miał w nim wielkiego sojusznika we władzach miasta. Odkąd go zabrakło, zaczęło się zamieszanie związane z finansowaniem budowy stadionu, jej dodatkowymi kosztami, próbami przerzucenia ich na klub, aż zdenerwowani działacze<strong> Lecha</strong> po raz pierwszy za mojej pamięci zaczęli otwarcie napomykać o ewentualności wyprowadzki z <strong>Bułgarskiej</strong> czy nawet postawieniu przez <strong>Kolejorza </strong>własnego stadionu. Wokół tej budowy narosło wiele niedomówień i najbliższe miesiące na pewno nie tylko na termometrach będą gorące.</p>
<p>Co z tego wszystkiego wynika? Ano, powiedziałbym, że majowy sukces był dla nas wszystkich pewnym zaskoczeniem. Ani kibice, ani miasto, ani klub nie były nań do końca przygotowane, czego efektem były zawirowania kadrowe, nieudana póki co sesja transferowa, czy standardowe w <strong>Polsce</strong> próby podpięcia się pod ten sukces przez różne nie do końca życzliwe klubowi środowiska. Na całe szczęście już we wtorek to wszystko schodzi na drugi plan i znów liczyć się będzie tylko piłka nożna. Niech zwolennicy i wrogowie <strong>Pogo</strong>, wuefisty, Wybiórczej, dziadów z lasu, <strong>Grobelnego </strong>oraz wszystkich pozostałych dyżurnych tarcz strzeleckich zasiądą przed telewizorami z zimną Warką w dłoniach, kibicując naszej drużynie, tak by z dalekiego <strong>Baku</strong> przywiozła jak najlepszy wynik. Czekaliśmy na ten dzień długie siedemnaście lat, nie zepsujmy go sobie debilnymi kłótniami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/komentarz-przed-nami-europy-bramy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komentarz: Ja jestem pan Tik-Tak&#8230;</title>
		<link>http://www.lech24.com/komentarz-ja-jestem-pan-tik-tak/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/komentarz-ja-jestem-pan-tik-tak/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Jul 2010 15:59:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Artur Wichniarek]]></category>
		<category><![CDATA[Bartosz Bosacki]]></category>
		<category><![CDATA[Ivica Vrdoljak]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Kiełb]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Zieliński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Ratajczak]]></category>
		<category><![CDATA[Manuel Arboleda]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Kamiński]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Lewandowski]]></category>
		<category><![CDATA[Zlatko Tanevski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=9444</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;ten zegar to mój znak — tak chciałoby się zaśpiewać zarządowi Lecha. Za osiem dni Kolejorz meczem w Baku rozpoczyna batalię o Ligę Mistrzów, a tymczasem nawet najwytrwalsi kibice, wierzący na ogół w zapowiedzi działaczy, zaczynają nerwowo spoglądać w stronę kalendarza. Miało być tak pięknie. Po fantastycznej majowej pogoni za Wisłą, zwieńczonej upragnionym mistrzostwem Polski, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_8913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-8913" href="http://www.lech24.com/spekulacje-media-o-pilkarzach-dla-lecha/dd/"><img class="size-full wp-image-8913" title="piłka transfer mecz sparing lech zapowiedź spekulacje" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/05/dd.jpg" alt="" width="200" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Jak długo kibicom wystarczy cierpliwości? (fot. Gosia/Lech24.com)</p></div>
<p>&#8230;ten zegar to mój znak — tak chciałoby się zaśpiewać zarządowi Lecha. Za osiem dni Kolejorz meczem w Baku rozpoczyna batalię o Ligę Mistrzów, a tymczasem nawet najwytrwalsi kibice, wierzący na ogół w zapowiedzi działaczy, zaczynają nerwowo spoglądać w stronę kalendarza.</p>
<p><span id="more-9444"></span>Miało być tak pięknie. Po fantastycznej majowej pogoni za Wisłą, zwieńczonej upragnionym mistrzostwem Polski, Lech miał pokazać Legii, Wiśle, Zagłębiu, jak należy przygotować się do walki o fazę grupową Ligi Mistrzów. Odejść miał tylko jeden podstawowy zawodnik, a w jego miejsce trener <strong>Zieliński </strong>już na zgrupowaniu w Austrii miał mieć do dyspozycji trzech, a może nawet czterech nowych piłkarzy, do tego nie takich na doszkolenie, uformowanie i wykorzystanie za parę lat, tylko stanowiących realne wzmocnienie wyjściowej jedenastki. Czas kupowania młodych zdolnych na ławkę Lecha dobiegał ponoć końca.</p>
<p>Pierwszą część tego misternego planu zrealizowaliśmy nader skutecznie, acz nie bez przygód. Długo nie było wiadomo, kto odgrywa rolę żurawia, a kto czapli, ale koniec końców udało się nam sprzedać do Dortmundu naszego najlepszego zawodnika, a zarazem jedynego napastnika z prawdziwego zdarzenia. Sprzedać za godziwe pieniądze, dodajmy, aczkolwiek zapewniano nas, że nawet gdyby Niemcy dali nam za <strong>Lewandowskiego </strong>worek piłek lekarskich, fundusze na transfery i tak miały się w klubie znaleźć.</p>
<p>Jak w dobrym horrorze z gatunku <em>hack&#8217;n'slash</em>, na tym skończyło się uwodzenie widowni biustami niewinnych licealistek i do akcji wkroczył zamaskowany morderca marzeń z piłą łańcuchową. Do Jacka <strong>Kiełba </strong>nic nie mam, chłopak jest na pewno utalentowany jak na polskie warunki, a do tego młody&#8230; wróć. No, właśnie, ponoć nie takich piłkarzy mieliśmy kupować latem pamiętnego 2010 roku. Mamy też w składzie Artura <strong>Wichniarka</strong>, którego na pewno nie można określić mianem młodego, a utalentowany to był wtedy, gdy Lech zdobywał poprzedni tytuł mistrzowski; teraz to już piłkarz spełniony i doświadczony. Czyżby to było to zapowiadane wzmocnienie wyjściowej jedenastki&#8230; cóż, fakt, iż póki co na indywidualnych zajęciach nadrabia zaległości treningowe, nie bardzo na to wskazuje.</p>
<p>Zgrupowanie w Austrii kończy się za kilka dni, a obiecywanych wzmocnień wciąż nie widać. W porównaniu z wiosną mamy zespół słabszy w ataku — <strong>Wichniarek </strong>swoje potrafi, ale <strong>Lewandowski</strong> znaczył moim zdaniem w Lechu więcej — i w defensywie, gdzie po odejściu <strong>Tanevskiego </strong>do Bełchatowa zostali nam weteran <strong>Bosacki </strong>w parze z <strong>Arboledą</strong>, zaś w temacie ich zmienników obowiązuje zasada wielkiej improwizacji: &#8222;w razie czego <strong>Wojtkowiaka </strong>się przesunie, <strong>Injaca </strong>się cofnie, <strong>Djurdjevicia </strong>się przesunie i cofnie, a w najgorszym razie podbijemy Europę juniorami, <strong>Ratajczakiem </strong>albo <strong>Kamińskim</strong>&#8222;.</p>
<p>I bardzo przepraszam, ale tym razem nie możemy się zasłaniać niechęcią dobrych zawodników do gry w Polsce; Legia zatrudniła <strong>Bruno Mezengę</strong>, <strong>Manu </strong>czy <strong>Vrdoljaka</strong>, Wisła ściągnęła <strong>Jovanicia</strong>, Zagłębie <strong>Horvatha</strong>, i nawet Śląsk Wrocław, który trudno uznać za szczególnie atrakcyjnego pracodawcę, upolował dwukrotnego króla strzelców ligi boliwijskiej, zaledwie 23-letniego Cristiána Omara <strong>Díaza</strong>. To wszystko są nazwiska znane i rozpoznawane w europejskiej piłce, niekiedy wręcz reprezentanci swoich krajów. A my wciąż wierzymy i czekamy. I tylko zegar tyka coraz głośniej:</p>
<p>Tik-tak, tik-tak&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/komentarz-ja-jestem-pan-tik-tak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komentarz: Król Artur?</title>
		<link>http://www.lech24.com/krol-artur/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/krol-artur/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2010 23:42:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Artur Wichniarek]]></category>
		<category><![CDATA[Bartosz Bereszyński]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Chrapek]]></category>
		<category><![CDATA[Leo Beenhakker]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Janas]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Lewandowski]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Frankowski]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Mikołajczak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=9408</guid>
		<description><![CDATA[Niedobrze się stało, że Lech zdecydował się na zatrudnienie Artura Wichniarka. Nie chodzi mi o samego zawodnika, o którego przydatności dopiero się przekonamy, ale o złamanie zasady, którą klub miał się kierować na rynku transferowym. Trudno bowiem 33-letniego napastnika uznać za piłkarza sprowadzonego z myślą o przyszłości. Zatrudnienie zawodnika, który miał w poprzednim sezonie wielkie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_9396" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a href="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/07/333.jpg" rel="lightbox[9408]"><img class="size-thumbnail wp-image-9396" title="wichniarek artur" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/07/333-200x200.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Czy ten transfer oznacza zmianę polityki transferowej Lecha? (fot. buffu/Lech24.com)</p></div>
<p>Niedobrze się stało, że Lech zdecydował się na zatrudnienie Artura <strong>Wichniarka</strong>. Nie chodzi mi o samego zawodnika, o którego przydatności dopiero się przekonamy, ale o złamanie zasady, którą klub miał się kierować na rynku transferowym. Trudno bowiem 33-letniego napastnika uznać za piłkarza sprowadzonego z myślą o przyszłości.</p>
<p><span id="more-9408"></span>Zatrudnienie zawodnika, który miał w poprzednim sezonie wielkie problemy z trafieniem do bramki, i który na wysokim poziomie przy dobrych wiatrach grać będzie jeszcze może przez rok, to biała flaga wywieszona przez klub. <strong>Chrapek</strong>, <strong>Mikołajczak </strong>i <strong>Bereszyński </strong>nie są przecież napastnikami na Ligę Mistrzów, więc należało się spodziewać sprowadzenia kogoś wartościowego na miejsce Roberta <strong>Lewandowskiego</strong>. Na dzień dzisiejszy trzeba przyjąć, że negocjacje na tym froncie zakończyły się klapą i konieczne było awaryjne zatrudnienie zawodnika w wieku przedemerytalnym. Jakże inaczej w tym świetle wyglądają niegdysiejsze wypowiedzi naszych działaczy z czasów, gdy do Lecha przymierzany był Tomasz <strong>Frankowski</strong>.</p>
<p>Sam <strong>Wichniarek </strong>również może budzić pewne obawy co do swojej przydatności w Lechu. W przeszłości były wobec niego wysuwane poważne zastrzeżenia, jakoby nie umiał podporządkować się dobru drużyny i oczekiwał dla siebie gwiazdorskiej pozycji w zespole. Starsi kibice pamiętają na pewno, w jakiej atmosferze rozstawał się z reprezentacjami <strong>Janasa </strong>i <strong>Beenhakkera</strong>, jego konflikty podczas pierwszego pobytu w Hercie Berlin, a może i nawet atmosferę, jaka towarzyszyła meczowi Widzewa Łódź w Poznaniu tuż przed jego wyjazdem do Niemiec. Co by o nim nie mówić, jest to piłkarz kontrowersyjny, a wszystko wskazuje na to, że gra Lecha w tym sezonie opierać się będzie przede wszystkim na piłce zespołowej, nie zaś na indywidualnych popisach. Czy <strong>Wichniarek </strong>zdoła znaleźć dla siebie miejsce w takiej drużynie? Nie zamierzam go skreślać na wejściu, więc na razie powiem, oby!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/krol-artur/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komentarz: Smutek frajera</title>
		<link>http://www.lech24.com/smutek-frajera/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/smutek-frajera/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Apr 2010 16:30:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Manuel Arboleda]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrz Polski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=8093</guid>
		<description><![CDATA[Po raz kolejny dałem się nabrać i po raz kolejny zarzekam się, że więcej do tego nie dopuszczę. Znów uwierzyłem, że mamy w Poznaniu drużynę świadomą celów, jakie jest w stanie osiągać, i potrafiącą skutecznie o nie walczyć. Myślałem, że może w tym roku doczekam się trzeciego za mojej pamięci tytułu mistrzowskiego, tym bardziej cennego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_7068" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-7068" href="http://www.lech24.com/lech-wisla-lider-pokonany/wisla-2/"><img class="size-full wp-image-7068" title="wisla wisła kraków krakow" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/10/wisla.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Ten remis to dla nas porażka</p></div>
<p>Po raz kolejny dałem się nabrać i po raz kolejny zarzekam się, że więcej do tego nie dopuszczę. Znów uwierzyłem, że mamy w Poznaniu drużynę świadomą celów, jakie jest w stanie osiągać, i potrafiącą skutecznie o nie walczyć. Myślałem, że może w tym roku doczekam się trzeciego za mojej pamięci tytułu mistrzowskiego, tym bardziej cennego, że tak długo i po takich przejściach wywalczonego. Dzisiejszy mecz pozbawił mnie tych złudzeń.</p>
<p><span id="more-8093"></span></p>
<p>Bardzo chciałbym się mylić, ale nie popełnię tego samego błędu po raz kolejny. Nie wierzę, by <strong>Wisła </strong>w ostatnich pięciu kolejkach zgubiła co najmniej pięć punktów, zaś <strong>Lech </strong>wygrał wszystko, co pozostało do wygrania. Nie zamierzam tak jak przed rokiem do finiszu rozgrywek kalkulować teoretyczne szanse na wyprzedzenie krakowian przy korzystnych wynikach na innych boiskach. Nawet gdyby <strong>Wisła </strong>rzeczywiście zaczęła rozdawać punkty, komu popadnie, nie wierzę, by <strong>Lech </strong>był w stanie to wykorzystać. Wciąż mam przed oczami sfrustrowanego do granic wytrzymałości <strong>Arboledę</strong>, na próżno usiłującego dziką gestykulacją poderwać kolegów do walki w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, i ten widok jest dla mnie najlepszym argumentem na poparcie mych wniosków. <strong>Lech </strong>nie będzie w tym roku mistrzem Polski, bo najzwyczajniej w świecie mu na tym nie zależy wystarczająco mocno.</p>
<p>I tylko trochę mi smutno, że znów okazałem się frajerem i dałem się przekonać, że będzie inaczej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/smutek-frajera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Felieton: Budować zespół na wychowankach&#8230;</title>
		<link>http://www.lech24.com/budowac-zespol-na-wychowankach/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/budowac-zespol-na-wychowankach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 14:18:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Smuda]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Zieliński]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Kamiński]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Machaj]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Możdżeń]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Szałek]]></category>
		<category><![CDATA[Młoda Ekstraklasa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=6730</guid>
		<description><![CDATA[Przez długi czas Lech Poznań postrzegany był przez swoich kibiców jako polski Athletic Bilbao — zespół, który swoją potęgę opiera w pierwszym rzędzie na wychowankach. W takiej polityce kadrowej można dostrzec wiele dobrego. Zawodnik, który od juniora związany jest z klubem, lepiej rozumie, ile klub znaczy dla jego kibiców, dla środowiska, w którym funkcjonuje, i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-1913" title="Portal, Felieton" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Dopiero trener Zieliński odważniej postawił na młodzież. Miejmy nadzieję, że przyniesie to w przyszłości efekty, a Ci piłkarze będą siłą poznańskiego zespołu.</p></div>
<p>Przez długi czas <strong>Lech Poznań</strong> postrzegany był przez swoich kibiców jako polski <strong>Athletic Bilbao </strong>— zespół, który swoją potęgę opiera w pierwszym rzędzie na wychowankach. W takiej polityce kadrowej można dostrzec wiele dobrego. Zawodnik, który od juniora związany jest z klubem, lepiej rozumie, ile klub znaczy dla jego kibiców, dla środowiska, w którym funkcjonuje, i ów specyficzny „<em>esprit de corps</em>” nierzadko znajduje przełożenie na sukcesy odnoszone przez zespół. Prawdziwi działacze klubowi starają się budować zespół na wychowankach, doskonale rozumiejąc, że hasło „<em>més que un club</em>” sprawdza się równie dobrze w <strong>Barcelonie</strong> jak i w klubie z ligi okręgowej.</p>
<p><span id="more-6730"></span><br />
Nic więc dziwnego, że jednym z głównych powodów niechęci części trybun do <strong>Franciszka Smudy</strong> było ignorowanie przez niego zawodników <strong>Akademii Piłkarskiej,</strong> późniejszego zespołu <strong>MESA</strong>. Choć — jakby na to nie spojrzeć — budowany on był w oparciu o <strong>Mistrzów Polski juniorów starszych</strong> z 2007 roku, jego zawodnicy z rzadka pojawiali się na boisku w barwach pierwszej drużyny. Choć zarząd postawił przed ambitnym menedżerem zadanie wprowadzania do zespołu przynajmniej jednego młodego zawodnika w każdej rundzie, <strong>Smuda</strong> wolał stawiać na piłkarzy już sprawdzonych i ogranych, uważając, że z nimi łatwiej mu będzie odnieść sukces. Paradoksalnie, ten przyszedł wtedy, gdy trzonem drużyny stali się młodzi <strong>Robert Lewandowski</strong> i <strong>Semir Štilić</strong>.</p>
<p>Trudno wszakże nie oddać trenerowi <strong>Smudzie</strong> trochę racji. Gdyby spojrzeć na układ sił w polskiej ekstraklasie, zespoły z czołowych miejsc nie stawiają na wychowanków — mało tego, kluczową rolę odgrywają w nich piłkarze z zagranicy. <strong>Legia</strong> bez <strong>Muchy, Choto</strong> czy <strong>Chinyamy,</strong> <strong>Wisła</strong> bez <strong>Clébera, Marcelo i Kirma, Lech</strong> bez <strong>Buricia, Štilicia</strong> lub <strong>Djurdjevicia </strong>byłyby drużynami o klasę gorszymi. Nawet gdy hegemonię <strong>krakowsko-warszawską </strong>przełamało <strong>lubińskie</strong> <strong>Zagłębie</strong>, w dużej mierze zawdzięczało to obecnemu filarowi <strong>poznańskiej</strong> defensywy, <strong>Manuelowi Arboledzie.</strong><br />
Również i eksperymenty z opieraniem gry na wychowankach swoimi rezultatami nie napawają otuchą. Najodważniej w tym względzie postępuje <strong>Legia</strong>, zmuszona do tego specyficzną polityką transferową swojego właściciela. <strong>Rybus</strong> i <strong>Borysiuk,</strong> a wcześniej <strong>Smoliński</strong> czy <strong>Korzym</strong>, pokazywali się co prawda z niezłej strony w pojedynczych meczach, ale nie znajdowało to przełożenia na długofalowe sukcesy zespołu.</p>
<p>Przyczyny takiego stanu rzeczy upatrywać należy w ułomnym systemie szkolenia piłkarskiej młodzieży. Dobrze więc, że i pod tym względem Lech należy do polskich prekursorów nowoczesnej pracy z młodymi zawodnikami. Zainaugurowany w 2007 wielostopniowy program szkolenia oparty na współpracy z poznańskimi szkołami pozwala mieć nadzieję na to, że następcy <strong>Reissa</strong> i <strong>Bosackiego</strong> coraz chętniej będą pukać do drzwi pierwszego zespołu. Tegoroczne mistrzostwo Polski juniorów młodszych, wicemistrzostwo juniorów starszych oraz debiuty na ligowych boiskach<strong> Możdżenia, Szałka</strong> czy <strong>Kamińskiego</strong> pokazują, że klubowe plany zaczynają przynosić pierwsze owoce.</p>
<p>Wielka szkoda, że<strong> Mistrzów Polski</strong> z sezonu 2006/2007 nie udało się poprowadzić tak, by zaistnieli w dorosłym futbolu w barwach <strong>Lecha</strong> i nie ma sensu rozważać dzisiaj, kto ponosi za to największą odpowiedzialność. Trzeba natomiast wyciągnąć z tego nauczkę na przyszłość i nie dopuścić do tego, by sytuacja powtórzyła się w przypadku tegorocznych wicemistrzów.<strong> Białożyt</strong> czy <strong>Machaj</strong> póki co to nazwiska znane niestety jedynie fanom gry<strong> Football Manager</strong>, dobrze by było, gdyby nazwiska <strong>Olejniczaka</strong> czy <strong>Marynowicza</strong> już za rok, za dwa poznała kibicowska Polska.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/budowac-zespol-na-wychowankach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Felieton: Legenda o złych transferach</title>
		<link>http://www.lech24.com/felieton-legenda-o-zlych-transferach/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/felieton-legenda-o-zlych-transferach/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 11:55:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Pogorzelczyk]]></category>
		<category><![CDATA[transfery w Lechu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=6617</guid>
		<description><![CDATA[Jedną z najpopularniejszych opinii, jakie usłyszeć można w rozmowach z kibicami Lecha czy wyczytać z dyskusji na forach internetowych, jest stwierdzenie, że komitet transferowy Kolejorza, a dokładniej dyrektor klubu ds. sportowych, Marek Pogorzelczyk, odpowiedzialny jest za liczne nieudane transfery i brak wartościowych wzmocnień pierwszego zespołu. Żeby daleko nie szukać, pod moim poprzednim tekstem waldas stwierdził, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_6638" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-thumbnail wp-image-6638" title="pogo pogorzelczyk marek transfery" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/02/pogo-200x197.jpg" alt="" width="200" height="197" /><p class="wp-caption-text">4 nietrafione transfery na 21 - aż tak źle? (fot.lechpoznan.pl)</p></div>
<p>Jedną z najpopularniejszych opinii, jakie usłyszeć można w rozmowach z kibicami Lecha czy wyczytać z dyskusji na forach internetowych, jest stwierdzenie, że komitet transferowy Kolejorza, a dokładniej dyrektor klubu ds. sportowych, Marek <strong>Pogorzelczyk</strong>, odpowiedzialny jest za liczne nieudane transfery i brak wartościowych wzmocnień pierwszego zespołu. Żeby daleko nie szukać, pod moim poprzednim tekstem <strong>waldas </strong>stwierdził, &#8222;Był <strong>Smuda</strong>, była jego pensja i RAZ Lech kupił fuksiarsko paru bardzo dobrych zawodników&#8221;. Takie stwierdzenia najlepiej pokazują, jak krótką pamięć miewają poznańscy kibice. Aby nie być gołosłownym, przyjrzyjmy się zakupom, jakich <strong>Lech</strong> dokonał od momentu rewolucji własnościowej w klubie.</p>
<p><span id="more-6617"></span></p>
<p>Na początek muszę wszakże uczynić ważne zastrzeżenie, do którego zresztą wrócę później w tym tekście — interesują mnie tylko transfery definitywne, nie wypożyczenia, dlatego też nie wezmę pod uwagę <strong>Dymkowskiego </strong>czy <strong>Dobrewa</strong>. Pomijam także <em>casus</em> Fenana <strong>Salcinovicia</strong>, który piłkarzem Lecha jest tylko na papierze.</p>
<p>W sezonie 2006/2007 do zespołu powstającego z połączenia kadr Amiki i starego Lecha dokupiono trzech piłkarzy. Dimitrije <strong>Injac </strong>do dzisiaj odgrywa ważną rolę w taktyce preferowanej przez Lecha jako bardzo skuteczny człowiek od czarnej roboty, Zlatko <strong>Tanevski </strong>jest pierwszym rezerwowym w formacji obrony, a Henry <strong>Quinteros </strong>zgodnie z przewidywaniami okazał się świetnym rozgrywającym, którego parę bramek na długo zapadło nam w pamięć. Owszem, po bardzo udanym pierwszym sezonie Henryk odrobinę się zbiesił i ostatecznie opuścił Kolejorza, ale za to dyrektora <strong>Pogorzelczyka </strong>winić nie sposób — tak jak mitem jest kobieta idealna, będąca damą w towarzystwie, kucharką w domu i dziwką w łóżku, podobnie mitem jest piłkarz idealny, błyskotliwy technik o sile niedźwiedzia, szybkości antylopy i inteligencji Alberta <strong>Einsteina</strong>.</p>
<p>Sezon kolejny przyniósł nam cztery wzmocnienia. Sławomir <strong>Peszko </strong>początkowo nie mógł odnaleźć się w ekstraklasie, lecz gdy w końcu się przełamał, jego talent eksplodował i obecnie jest kto wie czy nie najlepszym polskim prawoskrzydłowym. Ivan <strong>Djurdjević</strong>, zatrudniany w ciemno po ciężkiej kontuzji, okazał się profesjonalistą pełną gębą, a do tego bardzo dobrym piłkarzem i przesympatycznym człowiekiem, przez co stał się jednym z najbardziej szanowanych graczy obecnego Lecha. Hernan <strong>Rengifo </strong>stanowił wielkie wzmocnienie naszej formacji ofensywnej; peruwiański &#8222;Żółwik&#8221; idealnie nadawał się do roli tarana, odgrywającego piłki w polu karnym, co zaowocowało nie tylko wieloma bramkami dla Lecha, ale i sporą karierą w reprezentacji Peru. Jedyną wpadką transferową tamtego roku okazało się zatrudnienie Emiliana <strong>Dolhy</strong>, ale tutaj winy komitetu transferowego bym się nie doszukiwał; kto mógł przypuszczać, że najlepszy bramkarz ligi poprzedniego sezonu w Lechu całkowicie się spali psychicznie?</p>
<p>W zeszłym sezonie transferów do Lecha było więcej, a więc i prawdopodobieństwo wpadki nieco się zwiększyło. Na pewno nie można o takowej mówić w przypadku dwóch najlepszych obecnie graczy ofensywnych Kolejorza, Semira <strong>Štilicia </strong>i Roberta <strong>Lewandowskiego</strong>; co tu dużo pisać, gdy ci panowie są w formie, panika ogarnia trenerów od Moskwy po Rotterdam. Podobnie nie ma sensu rozpisywać się nad boiskowymi zaletami Manuela <strong>Arboledy</strong>; niektórych może razić jego porywczość i zbyt łatwe okazywanie emocji na boisku, wrogowie <strong>Smudy </strong>mają mu za złe bycie ulubieńcem <strong>Franza</strong>, ale gdybyśmy mieli w Lechu jego brata-bliźniaka, trener <strong>Zieliński </strong>mógłby na bramce wystawić choćby i mnie, a i tak nie musielibyśmy martwić się o wynik.</p>
<p>Po stronie plusów zdecydowanie zapisać należy też definitywny transfer Tomasza <strong>Bandrowskiego</strong>, który na wypożyczeniu wiosną 2008 udowodnił, że zasługuje na nasze zaufanie. Z drugiej strony, niewątpliwie rozczarował Ivan <strong>Turina</strong>, który na pewno nie był bramkarzem kompletnym i zwłaszcza na linii bronił niepewnie; tutaj usprawiedliwieniem dla komitetu transferowego musi być fakt, że <strong>Turinę </strong>pierwotnie przecież skreślono, a zatrudnienie go przeprowadziliśmy w trybie awaryjnym, bo nie udało się nam znaleźć nikogo lepszego. Wpadką było też sprowadzenie Gordana <strong>Golika</strong>, który okazał się cieniem zawodnika, na jakiego kreowały go media i chorwaccy fachowcy. Ale już Jasmin <strong>Burić </strong>pokazuje, że ma zadatki na klasowego bramkarza; nie skreślałbym też Harisa <strong>Handzicia</strong>, zawodnika o olbrzymim potencjale, który, miejmy nadzieję, w Sarajewie przypomni sobie, że potrafi grać w piłkę.</p>
<p>Powyższych zawodników dostał od zarządu trener <strong>Smuda</strong>; transfery z bieżącego sezonu trudno jest oceniać, bo, zwłaszcza w przypadku piłkarzy zagranicznych, czas aklimatyzacji w nowym kraju i w nowym klubie jest kwestią indywidualną. Strzałem w dziesiątkę na pewno był Seweryn <strong>Gancarczyk</strong>, który rozwiązał nam problemy z obsadą lewej obrony. Gwiazdą na miarę <strong>Štilicia </strong>może okazać się Siergiej <strong>Kriwiec </strong>— w barwach BATE rozgrywał udane mecze w Lidze Mistrzów, jest też reprezentantem Białorusi, a to pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. Jan <strong>Zapotoka </strong>do Lecha przyszedł z urazem, więc nie można oceniać go na podstawie jego gry jesienią; w zimowych sparingach prezentował się dobrze, więc nie można wykluczyć, że w lidze będzie podobnie. Skreślanie Grzegorza <strong>Kasprzika </strong>po ośmiu ligowych występach byłoby ciężką przesadą, podobnie jak Krzysztofa <strong>Chrapka </strong>czy Tomasza <strong>Mikołajczaka</strong>, którzy musieli poradzić sobie z przeskokiem do ekstraklasy. Tych piłkarzy uczciwie ocenić będzie można najwcześniej w czerwcu.</p>
<p>Podsumujmy więc — przez siedem rund nasz komitet transferowy sprowadził dwudziestu jeden zawodników (piętnastu, tego sezonu nie licząc) i zaliczył jedną autentyczną wpadkę (<strong>Golik</strong>), dwie, których nie sposób było przewidzieć (<strong>Dolha</strong>, <strong>Handzić</strong>), oraz jedną, z którą działacze musieli się liczyć od samego początku (<strong>Turina</strong>). Nie sposób też nie zauważyć, że najwięcej spośród nich dotyczyło obsady bramki, a więc pozycji, z którą olbrzymie problemy mają wszystkie polskie zespoły poza Legią, dysponującą najlepszym w kraju fachowcem od szkolenia bramkarzy, i na którą bardzo trudno jest znaleźć naprawdę dobrego zawodnika. Skuteczność rzędu 75% to moim zdaniem naprawdę doskonały wynik, tak więc dyrektor <strong>Pogorzelczyk </strong>i spółka w żadnym wypadku nie mają się czego wstydzić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/felieton-legenda-o-zlych-transferach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Felieton: Stawiam na Zdenka Zemana</title>
		<link>http://www.lech24.com/stawiam-na-zdenka-zemana/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/stawiam-na-zdenka-zemana/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2010 19:23:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Smuda]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Zieliński]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Kotorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Manuel Arboleda]]></category>
		<category><![CDATA[Zdenek Zeman]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=6564</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejszy sparing z Crveną Zvezdą powinien choć na chwilę uciszyć wrogów &#8222;wuefisty&#8221;, dla których zwycięstwa w sparingach stanowią jedyny miarodajny wykładnik siły zespołu. Sądząc z niezawodnej tekstowej relacji na oficjalnej, zagraliśmy całkiem przyzwoicie, stwarzając sporo sytuacji podbramkowych; z drugiej strony, to samo mogą powiedzieć o swoim występie Serbowie, których parę razy do płaczu doprowadził nieprzewidywalny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_6589" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-thumbnail wp-image-6589" title="zdenek zeman trener" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/02/729599_mediumsquare-200x200.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Trener moich marzeń... (fot. uefa.com)</p></div>
<p>Dzisiejszy sparing z <strong>Crveną Zvezdą</strong> powinien choć na chwilę uciszyć wrogów &#8222;wuefisty&#8221;, dla których zwycięstwa w sparingach stanowią jedyny miarodajny wykładnik siły zespołu. Sądząc z niezawodnej tekstowej relacji na oficjalnej, zagraliśmy całkiem przyzwoicie, stwarzając sporo sytuacji podbramkowych; z drugiej strony, to samo mogą powiedzieć o swoim występie Serbowie, których parę razy do płaczu doprowadził nieprzewidywalny <strong>Kotorowski</strong>. To zaś wskazywałoby, że forma zespołu rośnie, ale gramy podobnie jak jesienią — dobrze z przodu, znacznie gorzej z tyłu.</p>
<p><span id="more-6564"></span>Gdyby, ach gdyby komitet transferowy raz w końcu mnie posłuchał i sprowadził zimą równorzędnego partnera dla <strong>Arboledy</strong>&#8230;</p>
<p>Tyle że nie o tym chciałem dzisiaj napisać. <strong>Crvena Zvezda</strong>, jeden z moich ulubionych europejskich klubów, przeżywała ostatnimi czasy trudne chwile i mimo liderowania w lidze serbskiej daleko jej do dawnej świetności. Jej działacze zmarnowali bowiem wielką szansę na budowę mocnego zespołu, gdy jesienią 2008 roku po zaledwie pięciu meczach zwolnili ze stanowiska trenera Zdenka <strong>Zemana</strong>. A tymczasem Czech przez fachowców zaliczany jest do grona wielkich wizjonerów futbolu, zwolenników gry ultraofensywnej w ustawieniu 4-3-3, dzięki której potrafił odnosić sukcesy z mało znanymi zespołami pokroju <strong>Lecce </strong>czy <strong>Foggii</strong>. Znany z obsesyjnej uczciwości i wielkiego profesjonalizmu, nie w każdym klubie umiał się odnaleźć, lecz gdy dostawał czas i wolną rękę w budowie drużyny, przynosiło to zwykle niezwykle rezultaty.</p>
<p>Pozycja trenera <strong>Zielińskiego </strong>nie wydaje się szczególnie mocna, wśród kibiców nie cieszy się zbytnią sympatią, a postawione przed nim cele trudno mu będzie zrealizować — choć oczywiście nie należy popadać przedwcześnie w desperację. Myślę sobie więc, jak pięknie by było, gdyby nasz zarząd zdobył się na niekonwencjonalny ruch i, zamiast kręcić się na podwórkowej karuzeli z polskimi trenerami drugiego sortu, jak to polskie kluby mają w zwyczaju, odważył się na przebłysk boskiego szaleństwa i sięgnął właśnie po <strong>Zemana</strong>. Po człowieka absolutnie z zewnątrz, wybitnego fachowca nie po &#8222;kuleszówce&#8221;, z wieloletnim doświadczeniem w prowadzeniu zespołów w najmocniejszych ligach Europy. Po trenera, dla którego wartością nadrzędną nie jest kunktatorskie 1:0, zbyt często w naszym wykonaniu kończące się frustrującym 1:1, lecz efektowna, ofensywna gra i zwycięstwo dzięki strzeleniu rywalowi o jedną bramkę więcej od niego. Przez pewien czas sądziłem, że taki właśnie zespół buduje w Poznaniu Franciszek <strong>Smuda</strong>; powiedzcie z ręką na sercu, co pamiętacie z rundy jesiennej sezonu 2006/2007 —3:2 z <strong>Płockiem</strong>, 4:0 z <strong>ŁKSem</strong>, 2:3 z <strong>Legią </strong>i 3:4 z <strong>Cracovią</strong>, czy też 1:1 z <strong>Bełchatowem </strong>albo 0:0 z <strong>Wodzisławiem</strong>? Wiem, że jest to marzenie ściętej głowy, ale czasami można sobie pomarzyć, zwłaszcza parę godzin po zwycięstwie w sparingu z liderem serbskiej ekstraklasy, co zdaniem internetowych fachowców oznacza oczywiście, że jesteśmy w szczytowej formie i mistrzostwa Polski nikt już nam nie odbierze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/stawiam-na-zdenka-zemana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Narzekanie bez powodu</title>
		<link>http://www.lech24.com/narzekanie-bez-powodu/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/narzekanie-bez-powodu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Feb 2010 20:44:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Kasprzik]]></category>
		<category><![CDATA[Jasmin Burić]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Kotorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Primel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=6535</guid>
		<description><![CDATA[Doskonale rozumiem, że przerwa zimowa może doprowadzić przeciętnego kibica na skraj załamania nerwowego. Nie stanowi to wszakże usprawiedliwienia dla paranoicznego szukania dziury w całym, co stanowi ostatnimi czasy ulubione zajęcie niektórych bywalców naszego pięknego Estadio de Potato. Oto z Belek dochodzą nas informacje o bardzo dobrej postawie Jasmina Buricia, naszego bośniackiego bramkarza, który jesienią wywalczył [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_4587" class="wp-caption alignleft" style="width: 220px"><a rel="attachment wp-att-4587" href="http://www.lech24.com/jasmin-buric-od-zera-do-bohatera/bez%c2%a0tytulu/"><img class="size-medium wp-image-4587 " title="burić" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/11/Bez tytułu-300x279.jpg" alt="" width="210" height="195" /></a><p class="wp-caption-text">Odkrycie jesieni, rewelacja wiosny? (fot. lech24.com)</p></div>
<p>Doskonale rozumiem, że przerwa zimowa może doprowadzić przeciętnego kibica na skraj załamania nerwowego. Nie stanowi to wszakże usprawiedliwienia dla paranoicznego szukania dziury w całym, co stanowi ostatnimi czasy ulubione zajęcie niektórych bywalców naszego pięknego <strong>Estadio de Potato</strong>. Oto z Belek dochodzą nas informacje o bardzo dobrej postawie Jasmina <strong>Buricia</strong>, naszego bośniackiego bramkarza, który jesienią wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie Lecha. Pomyślałby kto, że stanowić to powinno powód do radości? Nic bardziej mylnego.</p>
<p><span id="more-6535"></span></p>
<p>Okazuje się, że pamięć ludzka jest jeszcze bardziej zawodna, niż można by sądzić, i Jasminowi wciąż jeszcze pamięta się gole stracone w meczu z Piastem Gliwice oraz Tromsø. Jest niepewny, nie umie grać na przedpolu, do tego żadnego meczu nam nie wybronił. Ba, popełnia błędy — i to jest koronny argument w takich dyskusjach —, za jakie <strong>Kotorowskiego</strong> czy <strong>Kasprzika </strong>krzyżowano by bez znieczulenia.</p>
<p>Nie chce mi się w tej chwili wymieniać wszystkich interwencji Bośniaka, ratujących nam punkty jesienią; kto ma pamiętać, ten pamiętać je będzie bez przypominania, a kto pamiętać ich nie chce, przypominanie zignoruje. Ja w każdym razie wiem swoje — dawno nie czułem się równie spokojny co do gry naszego bramkarza, jak w końcówce rundy jesiennej, gdy przekonałem się, że <strong>Burić </strong>zna się na swoim fachu. Bo przecież ten chłopak za cztery dni skończy 23 lata, co na jego pozycji jest wiekiem szczenięcym, a mimo to, mimo niezaprzeczalnego braku ogrania spisuje się co najmniej nie gorzej od starych rutyniarzy.</p>
<p>Moim skromnym zdaniem gra <strong>Buricia </strong>jest najprzyjemniejszą  niespodzianką rundy jesiennej i bardzo możliwe, że po wielu latach posuchy oraz pecha doczekaliśmy się wreszcie na tej pozycji klasowego zawodnika, godnego klubu z wielką historią i wielkimi ambicjami. A że Paweł <strong>Primel </strong>jest bez dwóch zdań jednym z najlepszych krajowych fachowców od szkolenia bramkarzy, młody Bośniak na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jeśli w pełni zrealizuje drzemiący w nim potencjał, Kolejorz będzie mieć z niego jeszcze wiele pociechy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/narzekanie-bez-powodu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak hartować stal?</title>
		<link>http://www.lech24.com/jak-hartowac-stal/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/jak-hartowac-stal/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 16:31:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Adrian Cierpka]]></category>
		<category><![CDATA[Arkadiusz Czarnecki]]></category>
		<category><![CDATA[Artur Marciniak]]></category>
		<category><![CDATA[Bartosz Bereszyński]]></category>
		<category><![CDATA[Filip burkhardt]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Smuda]]></category>
		<category><![CDATA[Gerard Bieszczad]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Zieliński]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Sobol]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Ratajczak]]></category>
		<category><![CDATA[jędrzej Łągiewka]]></category>
		<category><![CDATA[Kamil Drygas]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Linetty]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Strugarek]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Kamiński]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Możdżeń]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Szałek]]></category>
		<category><![CDATA[Przemysław Frąckowiak]]></category>
		<category><![CDATA[Przemysław Sadowski]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Lewandowski]]></category>
		<category><![CDATA[Semir Štilić]]></category>
		<category><![CDATA[Szymon Drewniak]]></category>
		<category><![CDATA[Wiktor Witt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=6485</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnich dniach niezwykle ucieszyły mnie informacje, że młodzi wychowankowie Lecha otrzymali całą serię powołań do reprezentacji młodzieżowych różnego szczebla. Dwaj nasi obrońcy, Mateusz Szałek oraz Marcin Kamiński, który z tak dobrej strony pokazał się jesienią w pierwszym zespole, w barwach polskiej drużyny U-19 wzięli udział w turnieju w Hiszpanii. Przemysław Frąckowiak i Wiktor Witt [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1986" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-1986" title="Logo Lech Poznań 200x200" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/05/12036896676721.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Oby piłkarze Lecha wychowywali się z tym herbem w sercu.</p></div>
<p>W ostatnich dniach niezwykle ucieszyły mnie informacje, że młodzi wychowankowie <strong>Lecha </strong>otrzymali całą serię powołań do reprezentacji młodzieżowych różnego szczebla.</p>
<p><span id="more-6485"></span></p>
<p>Dwaj nasi obrońcy, Mateusz <strong>Szałek </strong>oraz Marcin <strong>Kamiński</strong>, który z tak dobrej strony pokazał się jesienią w pierwszym zespole, w barwach polskiej drużyny U-19 wzięli udział w turnieju w Hiszpanii. Przemysław <strong>Frąckowiak </strong>i Wiktor <strong>Witt </strong>zostali zaproszeni do Grodziska Wlkp. na konsultacje szkoleniowe reprezentacji U-16. W szerokiej kadrze drużyny U-17 znaleźli się Gerard <strong>Bieszczad</strong>, Szymon <strong>Drewniak</strong>, Jędrzej <strong>Łągiewka </strong>i Przemysław <strong>Sadowski</strong>, a do reprezentacji U-15 powołani zostali Adrian <strong>Cierpka</strong>, Karol <strong>Linetty </strong>i Jakub <strong>Sobol</strong>.</p>
<p>Zeszłoroczne wyniki naszych drużyn juniorskich nie były więc przypadkowe i możemy mieć nadzieję, że powrócą jeszcze czasy, kiedy o obliczu <strong>Lecha </strong>decydowali jego wychowankowie.</p>
<p>Niestety występy w reprezentacjach młodzieżowych nie zapewniają automatycznie kariery w dorosłym futbolu. W 2006 roku w ówczesnej drużynie U-19 Lech miał aż czterech reprezentantów &#8211; Filipa <strong>Burkhardta</strong>, Arkadiusza <strong>Czarneckiego</strong>, Artura <strong>Marciniaka </strong>i Krzysztofa <strong>Strugarka</strong>. <strong>Burkhardt </strong>długo tułał się na wypożyczeniach, aż w tym sezonie zasilił słabiutką Arkę Gdynia, gdzie póki co nikogo na kolana nie rzucił. <strong>Czarnecki </strong>zakotwiczył ostatecznie w drugoligowym Ruchu Wysokie Mazowieckie. <strong>Marciniak </strong>nie zrobił furory ani w Lechu, ani w Bełchatowie, zaś wiosną będzie próbował zaistnieć po sąsiedzku w Warcie Poznań. <strong>Strugarek </strong>wreszcie już od kilku sezonów przenosi się z jednego klubu do drugiego, a obecnie reprezentuje barwy Polonii Bytom.</p>
<p>Nie oznacza to zarazem, że ci czterej zawodnicy na ekstraklasę byli za słabi, czy też że brakowało im umiejętności lub talentu. Zwłaszcza w przypadku <strong>Marciniaka </strong>znajdą się na trybunach tacy, którzy o zmarnowanie jego potencjału do dziś mają pretensje do trenera <strong>Smudy</strong>. Nie zmienia to faktu, że przeskok między zespołami juniorskimi a pierwszą drużyną nie jest łatwy, i nie każdy jest Robertem <strong>Lewandowskim </strong>czy Semirem <strong>Štiliciem</strong>; niektórzy piłkarze po prostu potrzebują pomocy ze strony sztabu szkoleniowego, by odnaleźć się na wyższym szczeblu rozgrywek. Nasz poprzedni trener tego nie potrafił, więc także i za to zapłacił latem głową. Trener <strong>Zieliński </strong>ma zupełnie inne podejście w tej kwestii — w pierwszym zespole zadebiutowali już <strong>Możdżeń </strong>i <strong>Kamiński</strong>; <strong>Bieszczad</strong>, <strong>Szałek</strong>, <strong>Ratajczak</strong>, <strong>Drygas </strong>i <strong>Bereszyński </strong>pojechali na zgrupowanie do Belek, a, patrząc na sytuację kadrową Lecha, najbliżsi debiutu wiosną będą <strong>Bereszyński </strong>i któryś z pary młodych obrońców. Do obecnego trenera Kolejorza można mieć pretensje o wiele, ale za to jedno zasługuje na wielkie słowa uznania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/jak-hartowac-stal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komentarz: Kryzysowa narzeczona</title>
		<link>http://www.lech24.com/kryzysowa-narzeczona/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/kryzysowa-narzeczona/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 12:44:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Bartosz Bereszyński]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Smuda]]></category>
		<category><![CDATA[Gerard Bieszczad]]></category>
		<category><![CDATA[Gordan Golik]]></category>
		<category><![CDATA[Hernan Rengifo]]></category>
		<category><![CDATA[Ivan Djurdjević]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Wilk]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Pogorzelczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Lewandowski]]></category>
		<category><![CDATA[Sergiej Kriwiec]]></category>
		<category><![CDATA[Transfery w Lechu Poznan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=6450</guid>
		<description><![CDATA[Nowa ustawa regulująca organizację w Polsce gier hazardowych uderzyła rykoszetem w poznańskiego Lecha. Nic więc dziwnego, że klub intensywnie próbuje zorganizować akcję medialną wymierzoną w jej najbardziej absurdalny zapis, czyli zakaz reklamowania internetowych bukmacherów w trakcie imprez sportowych. Tylko w takich kategoriach odbierać można bowiem wczorajszą zapowiedź prawników Lecha, iż klub zamierza wystąpić na drogę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-1913" title="Portal, Felieton" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Czy &quot;Pogo&quot; dokona cudu? </p></div>
<p>Nowa ustawa regulująca organizację w Polsce gier hazardowych uderzyła rykoszetem w poznańskiego Lecha. Nic więc dziwnego, że klub intensywnie próbuje zorganizować akcję medialną wymierzoną w jej najbardziej absurdalny zapis, czyli zakaz reklamowania internetowych bukmacherów w trakcie imprez sportowych. Tylko w takich kategoriach odbierać można bowiem wczorajszą zapowiedź prawników Lecha, iż klub zamierza wystąpić na drogę sądową, by uzyskać odszkodowanie od Skarbu Państwa za wymuszone rozwiązanie umowy sponsorskiej z firmą BetClic.</p>
<p><span id="more-6450"></span>Krótkie <em>vacatio legis</em> może co prawda budzić pewne zastrzeżenia, ale sama zmiana stanu prawnego powodem do odszkodowania nie jest &#8211; równie dobrze koneserzy żołądkowej gorzkiej mogliby domagać się rekompensaty za podwyżkę akcyzy na swój ulubiony trunek.</p>
<p>O ile więc zyski z wygranej sprawy sądowej można włożyć między bajki, utrata potężnego sponsora będzie miała jak najbardziej konkretne przełożenie na funkcjonowanie klubu. I bez niej sezon 2009/2010 finansowo na pewno nie zalicza się do udanych dla Kolejorza — śmiesznie niska kwota uzyskana za <strong>Rengifo</strong>, milionowe straty związane z koniecznością gry we Wronkach czy nieudana próba zdjęcia wypożyczeniem z budżetu pensji <strong>Golika</strong> na pewno zabolały i boleć będą jeszcze długo. W tej sytuacji powinniśmy się cieszyć, że działacze zdążyli sfinalizować transfer <strong>Kriwca</strong>, gdyż na kolejne wzmocnienia przyjdzie nam pewnie poczekać do lata. Wypowiedzi dobiegające z obozu Lecha, w których pochwałami obsypywani są zawodnicy, którzy jesienią nie mogli nawet pomarzyć o grze w pierwszym zespole, zdają się sugerować, że zimą nie doczekamy się już dalszych transferów gotówkowych.</p>
<p>Nie jest to sytuacja dobra. <strong>Bieszczad </strong>czy <strong>Bereszyński </strong>to na pewno utalentowani piłkarze, ale po prostu zbyt niedoświadczeni, by pełnić rolę odpowiednio drugiego bramkarza czy rezerwowego napastnika w klubie z mistrzowskimi ambicjami. Pozostają zawodnicy bez klubów, ale zatrudnienie takowych nieodmiennie wiąże się z ryzykiem i powtórka z <strong>Djurdjevicia </strong>niestety nie jest szczególnie prawdopodobna. Czy oznacza to dla nas koniec marzeń o tytule? Niekoniecznie, nasi główni rywale do mistrzostwa również wykonują dosyć rozpaczliwe ruchy transferowe, że przypomnę choćby Wisłę wzmacniającą się <strong>Juszczykiem</strong>. Gdyby jakimś cudem udało się nam wypożyczyć na pół roku solidnego partnera dla <strong>Lewandowskiego </strong>oraz lepszego od <strong>Wilka </strong>lewego pomocnika, wciąż mielibyśmy podstawy do ostrożnego optymizmu. Pozostaje nam więc trzymać kciuki za komitet transferowy, który w przeciwieństwie do <strong>Smudy </strong>już niejednokrotnie dokonywał cudów, sprowadzając do Poznania klasowych zawodników. Oby najbliższe tygodnie przyniosły nam kolejną pozytywną niespodziankę w jego wykonaniu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/kryzysowa-narzeczona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komentarz: Dziwne przypadki Andersona Cueto</title>
		<link>http://www.lech24.com/dziwne-przypadki-andersona-cueto/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/dziwne-przypadki-andersona-cueto/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 07:59:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Anderson Cueto]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Smuda]]></category>
		<category><![CDATA[Gordan Golik]]></category>
		<category><![CDATA[Hernan Rengifo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=6435</guid>
		<description><![CDATA[Są takie chwile, gdy trudno jest zrozumieć, co naprawdę dzieje się w szatni Lecha, a decyzja sztabu szkoleniowego o przesunięciu Cueto do zespołu Młodej Ekstraklasy doskonale się wpisuje w ten obraz. Peruwiański pomocnik przychodził do Kolejorza z opinią niezwykle utalentowanego zawodnika, którego trener Smuda w przypływie dobrego humoru zwykł nazywać nowym Robinho. Jako że obecny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_227" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-227" title="cueto" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/cueto.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Anderson Cueto stracił zaufanie sztabu szkoleniowego? (fot. lechpoznan.pl)</p></div>
<p>Są takie chwile, gdy trudno jest zrozumieć, co naprawdę dzieje się w szatni Lecha, a decyzja sztabu szkoleniowego o przesunięciu <strong>Cueto </strong>do zespołu Młodej Ekstraklasy doskonale się wpisuje w ten obraz.</p>
<p><span id="more-6435"></span></p>
<p>Peruwiański pomocnik przychodził do Kolejorza z opinią niezwykle utalentowanego zawodnika, którego trener <strong>Smuda </strong>w przypływie dobrego humoru zwykł nazywać nowym <strong>Robinho</strong>. Jako że obecny selekcjoner reprezentacji Polski za swojej kadencji w Lechu stawiał na graczy w dojrzałym piłkarsko wieku, takie stwierdzenie w jego ustach stanowiło spory komplement. Tym bardziej więc dziwiłem się, że taki talent mimo wszystko nie grał choćby końcówek w pierwszym zespole. Owszem, początkowo było z niego wielkie chucherko, ale z czasem wystarczająco okrzepł; zresztą skoro w polskiej lidze daje sobie radę Sebastian &#8222;pająk mnie wciągnął za szafę&#8221; <strong>Mila</strong>, to i <strong>Cueto </strong>by sobie pewnie poradził.</p>
<p>Z epoki <strong>Smudy </strong>pozostało mi jedno skojarzenie z Peruwiańczykiem, nieśmiertelne smudzine &#8222;<strong>Anderson </strong>trabajo!&#8221;, i to ono niestety stało się myślą przewodnią jego dalszej kariery. Od początku sezonu z klubu dochodziły bowiem sygnały, że <strong>Andersonowi </strong>nieszczególnie się chce <em>trabajo</em>, a i zryw z jesieni, kiedy to, zdało się, w końcu wziął się w garść i przebił do pierwszej drużyny, okazał się jedynie tymczasowy. Wczorajsza decyzja, by nie jechał z zespołem na zgrupowanie do Turcji, jest tego ostatecznym potwierdzeniem.</p>
<p>A jednak nie wszystkie klocki tej układanki pasują do siebie tak, jak by wypadało. Identyczne hasła o braku zaangażowania pojawiały się bowiem w tym sezonie już co najmniej dwukrotnie, w odniesieniu do <strong>Rengifo </strong>oraz <strong>Golika</strong>. Co gorsza, w obu tych przypadkach można było bez większego wysiłku dopatrzyć się drugiego dna — Peruwiańczyk nie chciał przedłużyć kontraktu z Lechem, Chorwat nie zgadzał się na obniżkę zarobków podczas wypożyczenia.</p>
<p>Czy w przypadku <strong>Cueto </strong>również mamy do czynienia z czymś więcej? Miejmy nadzieję, że nie. Niemniej jednak, to, że od lipca aż trzem zawodnikom szerokiej kadry pierwszego zespołu — w tym kluczowemu dla naszej taktyki napastnikowi — zarzucono brak zaangażowania, musi niepokoić. Jest to dla mnie sygnał ostrzegawczy, którego klub nie może zlekceważyć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/dziwne-przypadki-andersona-cueto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Grzywka Fortuny</title>
		<link>http://www.lech24.com/grzywka-fortuny/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/grzywka-fortuny/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Aug 2009 12:38:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Kasprzik]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Chrapek]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Lewandowski]]></category>
		<category><![CDATA[Seweryn Gancarczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Mikołajczak]]></category>
		<category><![CDATA[Transfery]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=3548</guid>
		<description><![CDATA[Rok 2009 w europejskich pucharach Lech zaczął nie najlepszym dwumeczem z Udinese, a skończył fatalnym dwumeczem z Brugią, przy którym druga połowa spotkania w Udine stanowiła pokaz efektownego futbolu w wykonaniu naszych piłkarzy. Wiele można powiedzieć na temat postawy Kolejorza w Brugii i wiele na pewno zostanie jeszcze powiedziane, ale mi nasuwa się po nim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a href="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" rel="lightbox[3548]"><img class="size-full wp-image-1913" title="Portal, Felieton" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="Co zrobić z Lewym?" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Co zrobić z Lewym?</p></div>
<p>Rok 2009 w europejskich pucharach Lech zaczął nie najlepszym dwumeczem z Udinese, a skończył fatalnym dwumeczem z Brugią, przy którym druga połowa spotkania w Udine stanowiła pokaz efektownego futbolu w wykonaniu naszych piłkarzy. Wiele można powiedzieć na temat postawy Kolejorza w Brugii i wiele na pewno zostanie jeszcze powiedziane, ale mi nasuwa się po nim jeden wniosek — <strong>Robert Lewandowski</strong> powinien jak najszybciej odejść z Bułgarskiej.</p>
<p><span id="more-3548"></span></p>
<p>Wiem, że jest to teza kontrowersyjna, że <strong>Lewandowski </strong>stanowi nasze najostrzejsze — by nie powiedzieć jedyne — żądło, że to być może najbardziej utalentowany polski piłkarz młodego pokolenia, że bez niego zdobycie mistrzostwa może okazać się bardzo trudne. Ale czy jest on rzeczywiście niezastąpiony?</p>
<p>Czego bowiem Lech może od niego oczekiwać? Brugia i Cracovia dobitnie pokazały, że nie jest to jeszcze piłkarz, który byłby w stanie w pojedynkę wygrywać mecze dla Lecha. Co ważniejsze, na Jan Breydel Stadium zobaczyliśmy na własne oczy, ile <strong>Lewandowskiemu </strong>wciąż brakuje do słynnego <em>international level</em>, jaki zaprezentował choćby <strong>Wesley Sonck</strong>. I nie chodzi mi o tę nieszczęsną sytuację, w której zabrakło mu zimnej krwi, a raczej o to, że poza nią <strong>Lewandowski </strong>był właściwie niewidoczny, w starciu z obrońcami lepszymi niż polscy, wyróżniając się głównie problemami z przyjęciem piłki.</p>
<p>Może więc przynajmniej w lidze te 10-15 bramek pomogłoby nam w walce o mistrzostwo? Nawet jeśli założymy, że <strong>Lewandowski </strong>odzyska formę i znów stanie się postrachem ligowych bramkarzy, ostatnie tygodnie zdają się sugerować, że wkrótce marzenia o mistrzostwie będziemy mogli odłożyć na półkę, a to przez brak środkowego obrońcy, prawego obrońcy, lewego pomocnika, rozgrywającego, napastnika, paru solidnych zmienników i trenera, który nie boi się ryzykować. Składanie całej odpowiedzialności za powodzenie walki o majstra na barki jednego, choćby i tak utalentowanego zawodnika, byłoby po prostu nie w porządku wobec niego.</p>
<p>Sam <strong>Lewandowski </strong>też już wiele nie zyska, pozostając w Poznaniu na kolejny sezon. Europejskie puchary ma z głowy, w lidze ma szansę raczej się uwstecznić, a co najwyżej osiągnąć poziom Pawła <strong>Brożka</strong>, napastnika solidnego, ale tylko solidnego, który powinien był wyjechać z Polski co najmniej dwa lata temu.  <strong>Lewandowski </strong>musi uczyć się od najlepszych , a w Ekstraklasie to on jest niewątpliwie jednym z najlepszych &#8211; i to mimo młodego wieku — sam od siebie uczyć się przecież nie będzie!</p>
<p>Nie wolno też zapominać o finansach. Niebiesko-białe wróbelki ćwierkają, że <strong>Lewandowski </strong>— a raczej <strong>Lewandowski </strong>i jego agent — chce lepiej zarabiać, i nic w tym zdrożnego; kto spośród czytelników nie chciałby podwyżki za uczciwie wykonywaną pracę, niech pierwszy rzuci kamieniem. Klub z kolei wolałby uniknąć niepotrzebnych wydatków, zwłaszcza że zarobki związane z awansem do fazy grupowej Ligi Europejskiej przeszły mu koło nosa i w tym również nie ma niczego złego; w porządnej firmie bilans zysków i strat powinien się zgadzać. Co najważniejsze, bez gry w pucharach wartość naszego napastnika będzie już tylko spadać, więc gdybyśmy mieli go sprzedać, teraz jest na to najlepszy moment.</p>
<p>Niech więc <strong>Lewandowski </strong>idzie na Zachód czy na Wschód, za uczciwe trzy miliony euro lub więcej, jeśli znajdzie się ktoś chętny wydać na niego więcej. Kupmy za te pieniądze kilku innych dobrych, młodych piłkarzy — środkowego obrońcę, lewego pomocnika, napastnika — nie rezerwowych &#8222;pięciominutowców&#8221; pokroju <strong>Chrapka </strong>czy <strong>Mikołajczaka</strong>, choć i tacy są w klubie użyteczni, ale zawodników, którzy z marszu mogliby grać w wyjściowym składzie. Udało się z <strong>Kasprzikiem</strong>, udało się z <strong>Gancarczykiem</strong>, a więc jest to jak najbardziej wykonalne.</p>
<p>Europejskie pięć minut <strong>Lewandowskiego </strong>właśnie się kończy i nikt nie może wiedzieć czy i kiedy się powtórzy. Ani klub, ani sam piłkarz nie powinni zmarnować tej okazji — w końcu Fortunę należy łapać za grzywkę, gdyż tył głowy ma wygolony na zero.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/grzywka-fortuny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>26</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Felieton: Powtórka z rozrywki mile widziana</title>
		<link>http://www.lech24.com/powtorka-z-rozrywki-mile-widziana/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/powtorka-z-rozrywki-mile-widziana/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 17:26:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Anderson Cueto]]></category>
		<category><![CDATA[Dawid Florian]]></category>
		<category><![CDATA[Dawid Kucharski]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Smuda]]></category>
		<category><![CDATA[Gordan Golik]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Zieliński]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Wilk]]></category>
		<category><![CDATA[Manuel Arboleda]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Lewandowski]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Peszko]]></category>
		<category><![CDATA[Transfery w Lechu Poznan]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Paulewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=2614</guid>
		<description><![CDATA[Nie można powiedzieć, by Lech był tego lata królem polowania. Daleko w tyle zostawiła nas krakowska Wisła, wzmacniając się wielokrotnym reprezentantem Słowenii, a niebawem pewnie i rozpoznawalnym w europejskim futbolu Brazylijczykiem. My po stronie zysków zapisać możemy być może dobrego bramkarza, który niestety nigdy dotąd nie grał pod presją wyniku w klubie z wielkimi ambicjami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_110" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-110" title="Herb Lecha" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/lech_lech.jpg" alt="Lech Poznań (fot. lechpoznan.pl)" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Lech Poznań (fot. lechpoznan.pl)</p></div>
<p>Nie można powiedzieć, by Lech był tego lata królem polowania. Daleko w tyle zostawiła nas krakowska Wisła, wzmacniając się wielokrotnym reprezentantem Słowenii, a niebawem pewnie i rozpoznawalnym w europejskim futbolu Brazylijczykiem. My po stronie zysków zapisać możemy być może dobrego bramkarza, który niestety nigdy dotąd nie grał pod presją wyniku w klubie z wielkimi ambicjami oraz dwoma napastnikami z niższych lig. Takie rozwiązanie może się sprawdzić, jak to było w przypadku <strong>Lewandowskiego </strong>i <strong>Peszki</strong>, ale też może okazać się całkowitym nieporozumieniem, o czym przypomina nam casus <strong>Floriana </strong>czy <strong>Paulewicza</strong>.<span id="more-2614"></span></p>
<p>Ocenę trafności dotychczasowych transferów trzeba zostawić na zimę; bardziej martwią mnie natomiast wzmocnienia, których nie dokonaliśmy. Środek obrony wręcz wyje błagalnie o mocnego piłkarza, który odciążyłby <strong>Arboledę </strong>— jedynego tak dobrego środkowego defensora w Lechu. Nie doczekaliśmy się też jeszcze lewego pomocnika z prawdziwego zdarzenia, a przecież <strong>Wilk </strong>już chyba na zawsze pozostanie jedynie niespełnionym talentem, podczas gdy <strong>Cueto </strong>wciąż jeszcze nie udowodnił, że nadaje się do gry w ekstraklasie. Niech tylko <strong>Arboleda </strong>podzieli los <strong>Banasia</strong>, a zatęsknimy za <strong>Kucharskim</strong>.</p>
<p>Na chwilę obecną pozostają nam więc piłkarze z drużyny MESA.  Trener <strong>Zieliński </strong>słusznie postąpił, zabierając na zgrupowanie sporą ich grupę. <strong>Białożyt </strong>czy <strong>Machaj </strong>to przecież niedawni młodzieżowi reprezentanci Polski, więc grzechem byłoby skreślić ich, nie dając im nawet szansy w pierwszym zespole. Tak postępował trener <strong>Smuda </strong>i słusznie mu się za to obrywało ze wszystkich stron. Również niezła dyspozycja <strong>Golika </strong>w pierwszych sparingach pokazuje, że mamy w rezerwach całkiem przyzwoitych piłkarzy.</p>
<p>Ale rezerwami ligi nie wygramy i nie awansujemy nimi też do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Fiasko negocjacji z działaczami Górnika, którym wizja przejęcia części pieniędzy z transferu <em>Murawskiego </em>do Rosji odebrała chyba rozum, czy mniej w ostatnich dniach prawdopodobne przejście do Lecha <strong>Radomskiego </strong>pokazują, że kierunek polski chyba nie przyniesie nam konkretnych wzmocnień. Pozostają piłkarze zagraniczni i nadzieja, że młodzi zawodnicy Lecha znajdą w sobie siłę oraz umiejętności, by dorównać <strong>Reissowi</strong>, <strong>Bosackiemu </strong>czy <strong>Araszkiewiczowi</strong>. Rok temu o tej porze zarząd zaskoczył wszystkich transferem Semira <strong>Štilicia</strong>, nie miałbym więc nic przeciwko powtórce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/powtorka-z-rozrywki-mile-widziana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chciejmy być lepsi</title>
		<link>http://www.lech24.com/chciejmy-byc-lepsi/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/chciejmy-byc-lepsi/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2009 13:58:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Profesor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[profesor]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Reiss]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=1504</guid>
		<description><![CDATA[Piotr Reiss nie jest zwykłym ligowym wyrobnikiem, jakich wielu przewinęło się w ostatnich latach przez szatnię poznańskiego Lecha. Jeszcze przed jego wyjazdem do Bundesligi było jasne, że mamy w Poznaniu postać nietuzinkową, świetnego napastnika, który nie tylko zdobywał bramki na zawołanie, ale i potrafił zamienić w supersnajpera właściwie każdego partnera z formacji ataku, od Żurawskiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_513" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-513" href="http://www.lech24.com/mniej-gadania-wiecej-grania/portal/"><img class="size-full wp-image-513" title="portal" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="Reklama na portalu Lech24.com" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Reklama na portalu Lech24.com</p></div>
<p><strong>Piotr Reiss</strong> nie jest zwykłym ligowym wyrobnikiem, jakich wielu przewinęło się w ostatnich latach przez szatnię poznańskiego Lecha. Jeszcze przed jego wyjazdem do <strong>Bundesligi</strong> było jasne, że mamy w Poznaniu postać nietuzinkową, świetnego napastnika, który nie tylko zdobywał bramki na zawołanie, ale i potrafił zamienić w supersnajpera właściwie każdego partnera z formacji ataku, od <strong>Żurawskiego</strong> po <strong>Maćkiewicza</strong>. Gdy wracał do kraju, bez trudu odnalazłby się w każdym klubie polskiej ekstraklasy, on wszakże nie wyobrażał sobie gry w innym klubie niż zadłużony wtedy po uszy Lech. Nie poddawał się, gdy mozolnie szukał formy po kontuzji, a &#8222;najwierniejsi kibice&#8221; skandowali na Bułgarskiej &#8222;Piotrek zejdź!&#8221;.</p>
<p><span id="more-1504"></span></p>
<p>Los hojnie go za to wynagrodził. W wieku gdy inni napastnicy powoli szykują się do piłkarskiej emerytury, on wbijał dwie bramki ukochanemu klubowi wszystkich poznaniaków, a potem na gorącym terenie przy <strong>Łazienkowskiej</strong> świętował zdobycie <strong>Pucharu Polski</strong>. Parę sezonów później, wciąż w świetnej dyspozycji, zostawił za sobą czołówkę polskich snajperów i w pełni zasłużenie zdobył koronę króla strzelców. Nie dane mu było jedynie wywalczyć z <strong>Lechem </strong>mistrzostwa Polski, choć ze świecą trzeba by szukać piłkarza, który bardziej na to zasługiwał, a i w innych barwach nie zamierzał tego robić, choć mógł przecież bez trudu przeprowadzić się do krakowskiej Wisły.</p>
<p>Wszystko to są sprawy dobrze znane każdemu kibicowi Lecha. A jednak ewidentnie trzeba o nich przypominać, skoro prezes Kolejorza nie ma problemu z wygłaszaniem takich stwierdzeń jak &#8222;umowa Reissa z klubem wygasa z końcem miesiąca i w ten sposób zakończy się współpraca z niedawnym kapitanem zespołu. Na więcej się nie zanosi, póki na zawodniku będzie ciążył zarzut korupcyjny. &#8211; Gdy Piotr wyprostuje tę sprawę pod względem formalnoprawnym, to zrobimy mu mecz pożegnalny. Być może znów będzie popularyzował Lecha wśród młodzieży. Na razie to wykluczone&#8221;".*</p>
<p>Szanowny Panie Prezesie. Pańską wypowiedź, podobnie zresztą jak jego nieobecność podczas wręczania medali za trzecie miejsce na finiszu tegorocznych rozgrywek ligowych, można odebrać wyłącznie jako policzek wymierzony naszemu kapitanowi. Klub nie robi Reissowi łaski, obiecując zorganizowanie pożegnalnego meczu po oczyszczeniu się przez niego z zarzutów. To Lech powinien poczytywać sobie za przywilej, że zawodnik takiej klasy, prawdziwa gwiazda, jakiej nie mieliśmy od czasu Okońskiego i jakiej zapewne mieć nie będziemy przez kolejne kilkanaście lat, pragnie do końca kariery reprezentować niebiesko-białe barwy. Z ciężkim sercem, ale i ze zrozumieniem przyjąłem decyzję o zawieszeniu Piotra Reissa przez klub, gdyż rzeczywiście zawodnik, któremu postawiono korupcyjne zarzuty, nie powinien pojawiać się na boisku do czasu ich wyjaśnienia. Ale to nie oznacza, że należy się go jak najszybciej pozbyć z klubu.</p>
<p>Reiss przez całą swoją karierę, również w ostatnich, trudnych dla niego miesiącach, okazywał stuprocentową lojalność wobec klubu. Dlatego klub powinien zachować się identycznie wobec niego. Co Panu szkodzi, Panie Prezesie, zaproponować mu przedłużenie kontraktu z Lechem o kolejny rok? Przecież Reiss na pewno nie zażąda od Pana gwiazdorskiej pensji, więc taka umowa nie zrujnuje klubowego budżetu. I przecież nie będzie domagać się odwieszenia i gry w pierwszym zespole, bo doskonale rozumie, że życzliwe nam media ukrzyżowałyby za to i klub, i jego samego. Ale byłby to jednoznaczny sygnał dla wszystkich, i piłkarzy, i kibiców, że Lech nie odwraca się w trudnych chwilach od ludzi, którzy byli z nim w trudnych chwilach dla klubu. Podobno chcemy być lepsi. To bardzo dobry moment, by pokazać, że rzeczywiście tego chcemy.</p>
<p><a title="Wypowiedz prezesa Andrzeja Kadzińskiego" href="http://www.sport.pl/sport/1,65025,6684530,Trener_Jacek_Zielinski_przejmie_Lecha_Poznan_w_piatek.html" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.sport.pl/sport/1_65025_6684530_Trener_Jacek_Zielinski_przejmie_Lecha_Poznan_w_piatek.html?referer=');">Artykuł z portalu Gazeta.pl </a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/chciejmy-byc-lepsi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

