Bramkarze: Każdy ma szansę, każdy może zaskoczyć…
dodał: Paulina dnia lut.25, 2010 11:14, kategoria Artykuły Tematyczne, Publikacje

Kotorowski to jeden z trzech bramkarzy, który ma szansę stanąć w bramce Kolejorza wiosną. (fot. gosiek/lech24.com)
Pomimo kontuzji Grzegorza Kasprzika, która wyeliminowała tego bramkarza z gry, rywalizacja na tej pozycji jest duża. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że jeszcze większa, niż wcześniej. Bowiem każdy z naszych bramkarzy ma tu coś do udowodnienia i każdy będzie chciał dopiąć swojego celu. Zapowiada się, więc ciekawie.
Z pewności o dużym pechu może mówić Grzegorz Kasprzik, sprowadzony latem do Lecha. Nie dosyć, że jesienią stracił miejsce między słupkami Kolejorza, to na dodatek kontuzja kolana wyklucza go z gry na kilka miesięcy.
-Założyliśmy wspólnie z lekarzami i rehabilitantami, że do treningów wrócę w czerwcu. Wtedy powinien być już w pełni zdrowy i myślę, że w tym terminie cała sprawa zostanie zamknięta – mówił sam zainteresowany.
Stanowczo wytyczoną sobie drogą idzie natomiast Jasmin Burić, który tak jak podczas letniej prezentacji, potwierdza swoje aspiracja. Tym razem, jednak wszyscy traktują je poważnie.
-Na jesień uczyniłem pierwszy krok, a teraz pora na drugi. Nie boję się odpowiedzialności i będę starał się realizować to, co założyłem sobie latem – mówił Bośniak.
Możemy mieć, zatem pewność, że młody bośniacki bramkarz nie odpuści i z pewnością będzie się starał, by nie zaprzepaścić tego, na co tak ciężko pracował. Konkurencja jednak nie śpi, rękawic nie składa bowiem dużo starszy Krzysztof Kotorowski, który przyznaje, że na każdym treningu trzeba udowadniać swoją przydatność i cały czas dzielnie walczy o grę w pierwszym składzie niebiesko-białych.
Swoje udowodnić, też będzie chciał młodziutki Gerard Bieszczad, który zdaje sobie sprawę, z kim rywalizuje, ale po cichu pewnie też marzy by być tym pierwszym:
-Na pewno mam, na kim się wzorować. Praca z takimi bramkarzami jest ważnym dla mnie doświadczeniem i chcę poprzez ciężką pracę stać się takim bramkarzem jak koledzy – przyznał młody golkiper.
Co na to zatem trener bramkarzy, Paweł Primel? Oświadcza krótko, ale za to stanowczo:
- Każdy z bramkarzy musi być gotowy do gry. W sobotę jest mecz i w tygodniu poprzedzającym go, wszyscy walczą o miejsce w bramce. O miejsce w jedenastce walczy teraz trójka zawodników. Każdy ma szansę, każdy może zaskoczyć – mówił
Z pewnością wybranie piłkarza, który wyjdzie na boisko w pierwszej jedenastce nie jest łatwe, jak sam Primel przyznaje:
-Zawodnika obserwujemy przez cały tydzień. Mimo wszystko w pamięci zostaje ostatni mecz. W przypadku bramkarza ważne jest to, żeby grac i co tydzień poczuć zapach trawy. Taki cykl meczowy jest ważny. Na treningu piłkarzy obserwujemy, zawsze można zauważyć słabszą formę i podjąć jakąś decyzję. Siadamy, rozmawiamy i wspólnie podejmujemy jakieś decyzje. Ważne żeby sobie wzajemnie ufać. – kończy trener.
Jak przyznaje Krzysztof Kotorowski treningi z Pawłem Primelem są ciekawe. Kotor nawiązał także do kwestii przygotowań:
- Warto powiedzieć, że w przerwie zimowej pierwszy raz byliśmy na dwóch obozach w ciepłych krajach. Trener Smuda przygotowywał dla nas zupełnie inne zajęcia. Teraz pracowaliśmy cały czas na boisku i myślę, że będzie to procentowało na wiosnę – przyznał Kotorowski.
Burić, Kasprzik, czy młodziutki Bieszczad? Trudno cokolwiek jeszcze powiedzieć, ale zapewne każdy kibic ma swój typ. Trzeba jednak pamiętać, że w każdej chwili może się coś zmienić, co doskonale obrazuje przypadek Grzegorza Kasprzika. Wracają, zatem emocje związane z obsadą bramki Kolejorza i jednego możemy być pewni – znów będzie ciekawie.









