Co o Lechu? Remis jak porażka.
dodał: Paulina dnia paź.26, 2009 22:13, kategoria Przegląd Prasy

Przegląd prasy.
Ewentualne zwycięstwo we wczorajszym spotkaniu z Lechią było bardzo istotne, biorąc pod uwagę zwycięstwa zarówno Legii jak i Wisły. Niestety Kolejorz nieco się pogubił i w efekcie w Gdańsku widzieliśmy zupełnie inną drużynę, niż tydzień temu. Był co prawda gol, ale nieuznany, czerwona kartka, po której lechici nieco się przebudzili, ale kompletu punktów nie zdobyto.
Lech zagrał w tym samym ustawieniu, co w meczu z Wisłą. Wydawało się to trochę dziwne, bo po chorobie wrócił Jakub Wilk i zdawało się, że pojawi się na lewym skrzydle. Trener postawił jednak na młodego Mateusza Możdzenia, który zagrał trochę gorzej niż w debiucie, a po przerwie zmienił go właśnie Wilczek. Widzieliśmy wiele okazji do zdobycia bramek przez obie drużyny, ale brakowało skuteczności. Efektowna za to była końcówka, gdzie obie drużyny się przebudziły. W 75 min. z dwóch metrów klatką piersiową piłkę do bramki skierował Sławek Peszko, ale arbiter bramki nie uznał. Szkoda, bo wydaje się, że gol został zdobyty prawidłowo. Niestety nie zmienia to faktu, że Kolejorz musiał podzielić się punktami z Lechią i nadal znajduje się w środku ligowej tabeli.
W tym tygodniu bardzo dużo i niekoniecznie optymistycznie mówiło się o pracach nad modernizowanym stadionem w Poznaniu. Kratownica jest już jednak na miejscu.
Wczoraj, mimo niedzieli na Bułgarskiej prace, również trwały. Budowlańcy zajmowali się przygotowaniem do przesunięcia kratownicy w poziomie nad żelbetowe trzony. Kiedy już obiekt zostanie oddany do użytku na otwarcie Lech rozegra prawdopodobnie spotkanie z Olympique Marsylia. Spotkanie to ma przypomnieć o pojedynkach obu drużyn 20 lat temu w Pucharze Mistrzów Krajowych.
Sukces odnieśli też kibice. Już za kilka dni PZPN uchwali nowe prawo dotyczące wnoszenia i wywieszania na stadionach flag i transparentów – podaje wp.pl. Przypomnijmy, że kibice nie zgadzali się na zatwierdzanie flag i transparentów uznając to za cenzurę słowa. Wyrazili to podczas ostatnich kilku kolejek, kiedy to wszystkie trybuny w Polsce milczały. Teraz hasła, które będą chcieli wywiesić, sprawdzać będzie obserwator meczu. Powstanie także nowa lista symboli zakazanych opracowana przez samych zainteresowanych.
Jak zapowiadali poznańscy lekarze, udało im się doprowadzić do zdrowia Ivana Djurdjevićia, Seweryna Gancarczyka i Dimę Injaćia. Na boisku pojawił się także, narzekający ostatnio na ból pleców, Tomasz Bandrowski, a już drugie ligowe spotkanie w pełnym wymiarze czasowym rozegrał Grzegorz Wojtkowiak. Nadal przy ustalaniu składu na dzisiaj nie był brany pod uwagę Manuel Arboleda. Jak podaje ,,Przegląd Sportowy” Kolumbijczyk trenuje z pełnym obciążeniem, ale na grę jest jeszcze za wcześnie. Trener Zieliński mówi jednak, że być może z Manu będzie mógł skorzystać w meczu ze Śląskiem za tydzień, a potwierdzają to poznańscy lekarze.










Październik 27th, 2009 on 20:37
Słaby mecz…Szkoda,że ten kalosz nie uznał bramki…szkoda…:(