KKS Lech Poznań

Drygas: Będę walczył z całych sił i zobaczymy co czas pokaże…

dodał: dnia lip.28, 2010 19:04, kategoria Aktualności

Kamil Drygas fot. lechpoznan.pl

Jeszcze do niedawna dziewiętnastoletni Kamil Drygas mógł być kojarzony z zespołem Lecha, ale Młodej Ekstraklasy. We wczorajszym meczu III rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów Lecha ze Spartą, ten młody chłopak pojawił się na boisku już od pierwszych minut meczu! Trzeba przyznać, że ten zawodnik dostał od trenera Zielińskiego nie lada szansę…O swoich piłkarskich początkach Kamil Drygas nie musi długo opowiadać.

- Na początku grałem w Marcinkach Kępno, w moim rodzinnym mieście. 2,5 roku temu trafiłem do juniorów Amiki Wronki, później do juniorów Lecha, Młoda Ekstraklasa Lecha, no i teraz do pierwszego składu.

A sama przygoda z Lechem zaczęła się…

- Po meczu z Amiką. Strzeliłem jedną bramkę, był tam akurat trener, zaprosili mnie na testy i pojechałem. Tak się to zaczęło…

Dla większości kibiców występ tego młodego zawodnika w meczu eliminacyjnym Ligi Mistrzów był w pewnym stopniu niespodzianką. Szczególnie, że Jacek Zieliński umożliwił Drygasowi debiut już od pierwszych minut meczu. Tym faktem był nieco zaskoczony nawet sam piłkarz, który o miejscu w meczowej jedenastce dowiedział się po porannym spacerze.

- Trener wziął nie na bok i poinformował mnie o tym, że gram. Zaskoczyło mnie to, chociaż cieszyłem się bardzo.

Piłkarz, pytany czy spodziewał się swojego debiutu w meczu ze Spartą przyznaje, że i owszem:

- Mogłem się spodziewać debiutu, ale w jakichś końcówkach. Ostatnie 10, 5 minut, a nie, że wejdę w pierwszym składzie od razu, jeszcze w Lidze Mistrzów. Nie często jest tak właśnie , że debiutuje się w Lidze Mistrzów,  wcześniej nie mając meczu w lidze, ale cóż, było minęło, cieszę się!

Jak widać po wyniku, praska drużyna nie była łatwym przeciwnikiem dla zespołu z Bułgarskiej. Trzeba też przyznać, że w Sparcie gra kilku naprawdę uznanych zawodników i niewątpliwie Drygas nie miał „lekkiego” debiutu.

- Straciliśmy jedną bramkę, szkoda, ale myślę, że nie było źle. Dużo sytuacji tam nie stworzyła sobie ta Sparta. Grało się ciężko, ale nie byliśmy zespołem gorszym, nie zasłużyliśmy na tę porażkę. W rewanżu zobaczymy. Powalczymy trochę, myślę, że damy radę. Strzelimy bramkę i wszystko zacznie się od nowa.

Kamil Drygas zdecydowanie chciał się dobrze zaprezentować w barwach Lecha i próbował zagrozić bramce Sparty, ale dobrze zainterweniował Blazek.

- Nie wiem czy ta piłka w ogóle leciała w bramkę. Szkoda, że to nie wpadło. Gdyby może leciała mocniej… To już by był szczyt marzeń strzelić bramkę w debiucie, jeszcze w Lidze Mistrzów. Długo będę wspominał, ale co było, minęło. Teraz myślimy o następnym meczu.


1

Comments are closed.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

Wszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte na portalu Lech24.com wyłącznie w celach informacyjnych. Lech24.com nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczanych komentarzy.

Reklama - Polityka prywatności - Wszystkie prawa zastrzeżone 2010. Projekt i wykonanie Webpack.pl