„Dyzio” przekonuje: Przysłowiowe noże pójdą w ruch!
dodał: Libertador dnia maj.03, 2011 13:07, kategoria Aktualności
Chcemy, a nawet już musimy zacząć wreszcie grać, jak potrafimy. A zapewniam, że nie zapomnieliśmy, jak się dobrze gra w piłkę. Bardzo chcemy po raz kolejny zdobyć, podnieść w górę ten prestiżowy Puchar Polski. Chcemy wspólnie cieszyć się z naszymi kibicami. Tymi, co będą z nami w Bydgoszczy oraz tymi, którzy będą w Poznaniu. Tak jak już mówiłem: chcemy tego Pucharu, i z takim zadaniem jesteśmy tu w Bydgoszczy. Ten Puchar chcemy oczywiście przywieść do Poznania! Myślę, że jesteśmy do dzisiejszej potyczki dobrze przygotowani i że damy radę! – mówi portalowi LECH24.COM Grzegorz Wojtkowiak, tuż przed dzisiejszym finałem Pucharu Polski na stadionie „Zawiszy” w Bydgoszczy.
- Mecze pucharowe jakiekolwiek zawsze rządzą się swoimi specyficznymi prawami. Osobiście uważam, więc, że to jak ostatnio w lidze zagrała Legia, to nie ma absolutnie znaczenia w kontekście tego, co wydarzy się dzisiaj na boisku w Bydgoszczy. Każdy mecz jest przecież inny, każdy mecz pisze swoją inną zupełnie historię, czy dramaturgię. Do finału każdy przystępuje z takim samym nastawieniem, presją. Z podobnego pułapu. Wszystko zweryfikuje jednak boisko i wynik końcowy. Mam nadzieję, że te dwa ostatnie czynniki, po końcowym gwizdku sędziego będą po naszej stronie – dodaje z nadzieją i wiarą w głosie Grzegorz.
Wszyscy doskonale wiedzą, o co toczy się ta dzisiejsza gra. Sytuacja w lidze delikatnie mówiąc nie jest zbyt ciekawa. Wywalczenie dzisiaj tego trofeum jest to dla obu drużyn droga „na skróty” na europejskie salony. Dlatego czeka nas dzisiaj wszystkich ciężki bój, będzie się dużo działo. Przysłowiowe noże pójdą w ruch – prognozuje doświadczony obrońca Lecha oraz reprezentacji Polski.
- Osobiście jestem też zdania, że gdybyśmy zagrali z kimś innym niż Legia, to byłoby tak samo. To samo napięcie, ten sam stres, czy wreszcie poziom mobilizacji oraz motywacji. Wszystko, dlatego, że każda drużyna mająca szansę na jakiekolwiek trofeum, sukces, na pewno zrobi wszystko, by go w końcowym skutku zdobyć. Zapewniam, że tak samo jest teraz ze mną i moimi kolegami z zespołu – podsumowuje rozmowę z nami defensor „Kolejorza”.







