Edmund Białas – tylko Lech Poznań.
dodał: Paulina dnia mar.24, 2010 17:12, kategoria Biografie, Historia

Edmund Białas razem z Aniołą i Czapczykiem tworzył tercet ABC.
Jest kolejną z wyjątkowych postaci, które tworzyły wspaniałą historię Lecha Poznań. Razem z Teodorem Aniołem i Henrykiem Czapczykiem tworzył słynny tercet ,,A-B-C”. Niebiesko-białym barwom poświęcił całe życie, aż do śmierci. Dzisiaj przedstawiamy biografię Edmunda Białasa.
Urodził się 15 sierpnia 1919 roku w Poznaniu. Już od dziecka wiedział gdzie chce grać, nic więc dziwnego, że Lechowi poświęcił się całkowicie i oddał mu całe serce. Treningi rozpoczął mając dwanaście lat. Na jego debiut w pierwszej drużynie nie trzeba było czekać długo, bo tylko cztery lata. Jego silne uderzenie z obu nóg i znakomita technika, sprawiły, że już przed wojną był jednym z najlepszych napastników w Wielkopolsce.
Jest pierwszym piłkarzem Lecha, który wystąpił z orzełkiem na piersi, choć w międzyczasie wiele rzeczy stało mu na przeszkodzie. Z powodu wybuchu wojny, w kadrze zadebiutował później, chociaż powołanie otrzymał już w 1939 roku, czyli dziewięć lat później. Rozegrał w niej dwa mecze, ale już tym pierwszym wpisał się na stałe w historię Kolejorza.
Po okresie wysiedlenia wrócił do stolicy Wielkopolski i poprowadził zespół do powrotu na boiska I ligi. To między innymi dzięki jego bramkom, Lech stał się najskuteczniejszą drużyną w tej klasie rozgrywkowej.
- Pamiętam go już tylko z meczów oldbojów. Widać było, że piłkarz jak się należy. Na kaste potrafił huknąć i na chołe i technicznie, englówą. Najlepsze lata zabrali mu Szkiebry w czasie okupacji, ale i tak wiara opowido, że za rychło się wycofał. Powiadali, że jednak za mocno przebrał giyrę w gloźnie – tak gwarą Edmunda Białasa opisuje Jacek Hałasik.
W wolnym tłumaczeniu oznacza, to że Białas potrafił silnie i technicznie strzelić na bramkę wewnętrzną częścią stopy. Jednak najlepsze lata zabrali mu Niemcy, w czasie okupacji, ale i tak ludzie mówili, że skręcił za mocno nogę w kostce.
W barwach Lecha rozegrał 81 spotkań strzelając 51 bramek. Nie zdobył żadnego trofeum w niebiesko-białej koszulce, ale i tak jest jedną z największych legend klubu. Nie wiadomo jakby potoczyła się jego kariera, gdyby nie kontuzja kolana, która wyeliminowała go z gry w wieku 31 lat.
Nie zerwał jednak swojej przygody z Lechem, bo postanowił zostać trenerem. Prowadził zespół kilkakrotnie, a pierwszy raz nastąpiło to w 1957 roku w Ekstraklasie. Sukcesy nadeszły jednak w niższej klasie rozgrywkowej. Dokonał wtedy czegoś, co wydawałoby się niemożliwe. Wystarczyły mu trzy lata, by trzecioligowy zespół wprowadzić do gry na najwyższym szczeblu. Jego drużyna była niepokonana przez 61 spotkań!
Zajmował się także szkoleniem młodych zawodników, u których miał niepodważalny autorytet. Zmarł w 1991 roku i do samej śmierci był wierny klubowi, o którym marzył już jako dziecko. Był odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, oraz pośmiertną złotą odznaką KKS Lech.










Marzec 24th, 2010 on 17:29
Fajna notka biograficzna :)