KKS Lech Poznań

Felieton: Rok temu

dodał: buffu dnia lis.02, 2009 13:08, kategoria Buffu, Felietony

Polemika na temat oceny pracy Zielińskiego. Czy mamy szansę na koncowy tryumf?

Polemika na temat oceny pracy Zielińskiego. Czy mamy szansę na koncowy tryumf?

Zmiana trenera przed obecnym sezonem musiała mieć duży wpływ na to, jak we wszystkich rozgrywkach będzie się prezentował zespół Lecha Poznań. Zatrudniono nowy sztab szkoleniowy i zdecydowano się sprzedać Rafała Murawskiego. To właśnie te dwa ruchu, na które zarząd Lecha się zdecydował miały mieć największy wpływ na formę Kolejorza w nadchodzącym sezonie. Jego początek był bardzo dobry – zwycięstwo w Superpucharze oraz świetny występ w pierwszej rundzie z norweskim FFK mógł napawać optymizmem. Jednak z czasem zaczęły się problemy..

Rok temu, tak jak i teraz, zarząd zapowiadał zdobycie Mistrzostwa Polski. Wtedy przeżyliśmy rozczarowanie, nie mogąc wciąż uwierzyć jak po tak udanej w wykonaniu Lecha rundy jesiennej, można było stracić tytuł, który był na wyciągnięcie ręki. Świetne występy w Pucharze UEFA, jednak trochę sfałszowały prawdę. Fakt – w tym sezonie mimo większych niż w zeszłym aspiracji, nie udało się awansować dla fazy grupowej Ligi Europejskiej, która była wręcz na wyciągnięcie ręki. O tym fakcie zadecydowały rzuty karne. 2 października 2008 roku – zadecydował o awansie strzał rozpaczy Rafała Murawskiego. Ten przypadek sprawił, że jesień w wykonaniu zespołu Franciszka Smudy oceniamy zgoła inaczej niż jesień drużyny Jacka Zielińskiego.

Lechowi w tym sezonie nie udało się wygrać z Brugią, która kosztem nas awansowała do kolejnej fazy europejskich rozgrywek. Występy Lecha w ramach Pucharu UEFA z takimi zespołami, jak Deportivo, Nancy czy też CSKA Moskwa zapamiętamy na pewno na długo. Jednak czy faktycznie było tak kolorowo?

No właśnie – nie zupełnie. Przez pryzmat tych świetnych spotkań oceniamy grę zespołu, nie przepuszczając przez filtr wspomnień takich spotkań jak te z Ruchem Chorzów rozegranego przy Cichej czy meczu z Arką w Gdyni. Efekt?

Po 12 kolejkach sezonu 2008/2009 zespół na swoim koncie miał 21 punktów. Jego bilans wynosił 22 strzelone bramki i 10 straconych. Różnice jakie da się zauważyć,  porównując je do obecnego sezonu są niewielkie. Także mamy 21 punktów. Mamy zdobytych mniej, bo 19 bramek, i straconych więcej, bo 13 bramek. Faktem jest, że w zeszłych rozgrywkach tak fantastycznie nie wystartowała Wisła Kraków i wciąż graliśmy w Pucharze Polski. Co więcej zespół rywalizował w ramach Puchar UEFA z mocnymi europejskimi zespołami. Cały czas, jednak mówiono i mistrzostwie i tytule, który dla zespołu był najważniejszy. Cel ten nie został osiągnięty.

Trudno także porównać trzeci rok pracy Smudy z pierwszym Zielińskiego. Owszem Franz przez trzy lata ułożył zespół bardzo dobry, ale przez ten czas także wpajał mu swoją taktykę i preferencje, które są odmienne od tych zakładanych przez Jacka Zielińskiego. Przede wszystkim zmienił on ustawienie, przechodząc z typowej dla Smudy choinki na system 4-4-2.

Rok temu Wisła miała, po 12 kolejkach, na swoim koncie 24 punkty punkty, a nie tak jak teraz 31. Właśnie przez pryzmat gry tego zespołu oceniamy dziś Jacka Zielińskiego. Czy nie powinniśmy się skupić na swojej drużynie i to ja oceniać? Tak niewiele zabrakło nam do tego, aby jak rok temu cieszyć się z gry naszej drużyny w pucharach. Rok temu Murawski trafił, w tym roku Djurdević swojego karnego przestrzelił. W zeszłym roku męczyliśmy się w Pucharze Polski z Odrą, szczęśliwie strzelając w 85 minucie bramkę, a we wrześniu tego roku odpadliśmy po karnych ze Stalą. Trzy aspekty poza-ligowe, przez które oceniamy ligę. Trzy aspekty, na które zespół nie ma obecnie wpływu, a wpływają na jego ocenę.

Dajmy czas trenerowi i zespołowi. Na oceny przyjdzie czas pod koniec rundy oraz pod koniec sezonu. Może uda się wygrać pozostałe mecze – z Polonią Bytom, Ruchem Chorzów, Zagłębiem Lubin, Piastem Gliwice oraz Koroną Kielce. Zdobyć można w nich 15 punktów. Wisłę czekają jeszcze trudne mecze, ale przede wszystkim z Legią. Podopieczni Skorży zagrają także Cracovią z Odrą na wyjeździe, Ruchem na wyjeździe oraz z Zagłębiem. Nie wierzę w to, że punktów nie stracą.Wpierw patrzymy na swoja dyspozycję, a potem na innych. 10 punktów to tylko 3 porażki i remis. To naprawdę tak dużo?


13 Napisano komentarzy

UWAGA: Obraźliwe komentarze, wulgaryzmy oraz nie wnoszące nic do dyskusji wpisy będą usuwane! Prosimy o nie używanie drukowanych liter bez powodu. Nie ograniczamy wolności. Jedynie staramy się utrzymać poziom dyskusji.
  • farys1

    Z tym trenerem Lech jest bez szans,a i innego ktory by mial charyzme nie ma.Zwolnienie Smudy to katastrofa,a Lech juz nigdy nie bedzie gral tak pieknie.

  • Makaron

    matematycznie autor artykułu ma niby rację. Niby mamy tyle samo punktów, prawie tyle samo bramek zdobytych i straconych. Czyli jest prawie tak samo, ale … jedna “prawie” tak jak w piwie robi wielką różnicę. Powiem szczerzy dla mnie jako kibica nie ma większego znaczenia, że Lech jest teraz 4-ty w tabeli i że na mistrza ma chyba tylko iluzoryczne szanse. Ważniejsze jest to, jak gra drużyna i czy można na to z przyjemnością patrzeć. Czy się wygrywa to sprawa wtórna – raz będziemy wygrywać innym razem nie – to normalne, nawet Barcelona przegrywa i remisuje. Jednak najważniejsze są pewne priorytety w ustawieniu drużyny – najpierw ma być ładnie i efektownie, a wynik przyjdzie sam. Wcześniej czy później ale przyjdzie. I właśnie Lech Smudy od 2006 spełniał tę podstawową zasadę – przegrywał, remisował, ale grał fajnie dla oka. Po prostu na Bułgarską chciało się przychodzić, i jak sami pamiętacie biliśmy rekordy w sprzedaży biletów i karnetów – mimo do jesieni 2008 praktycznie nie było żadnych większych sukcesów. A teraz … Czy Lech Zielińskiego jest w stanie przyciągać pełen stadion, czy kibicom będzie się chciało fatygować, żeby zobaczyć jedną bramkę i skuteczne murowanie własnego pola karnego? Lech Smudy i specjalnie podkreślam przez 2008 rokiem grał wg. zasady stracimy 3 bramki, w porządku … ale strzelmy 4. I chyba o to chodzi. Będzie konsekwentny styl, będzie radość z gry, a zwycięstwa przyjdą same. Niestety nasz trener nie gwarantuje nam tych podstawowych elementów. I nie mówmy tu że piłkarzo nie chce sie biegać. To nie to. Piłkarze mają lepsze i gorsze momenty, to normalne ale nawet w gorszych momentach muszą wiedzieć co maja robić na boisku, muszą WIERZYĆ że to co robią ma sens. muszą wiedzieć gdzie będzie partner w danej sytuacji. A nasi piłkarze coraz bardziej przypominają zaszczute szczeniaki, które bezładnie rzucają się po boisku. Wniosek jest jeden – trener kładzie nacisk na to, aby NIE PRZEGRAĆ. To im wiąże nogi. Co zatem powinien zrobić klub? Jak najszybciej podziękować Panu Zielińskiemu, bo nawet jeśli założymy, że prowadzony przez niego Lech wygra mistrzostwo – to czy będziemy mieli się z czego cieszyć. Czy przyjście na stadion będzie sprawiać radość. Szczerze, wolę poczekać nawet kilka lat , ale cieszyć się że jestem kibicem najefektowniej grającego klubu w Polsce. Myślę, że nie jestem jedyny.

  • waldas

    Mecz to widowisko, nieomal cyrkowe, igrzyska dla ludu , a nie wyciskanie cytryny. Bo teraz tylko się krzywić z niesmakiem. Rok temu pomstowałem po porażce z Arką, ale mialem na okrasę mecze w UEFA. Było co oglądać. Zespol grał z młodzieńcza naiwnością, przekonaniem ze jest szansa, na zasadzie “a może się uda”. Teraz mam wrażenie ze piłkarze prezentują nam widowisko pod tytułem ” celujemy w zdobycie premii za wygrany mecz”, a kibic jest tu na przystawkę. A przecież to dla kibica przyszli sponsorzy, miasto buduje duży stadion, nie dla księgowego czy odcinka w kasie dla trenera czy piłkarzy. Powoli myli się rum z rumakiem i konia z koniakiem :-( .

  • kris

    O czym ty czlowieku piszesz?! Jak mozesz porownywac te dwa zespoly? Statystyka to jedno a rzeczywistosc to drugie. Na Lecha Smudy we Wronkach nie byloby biletow do konca rundy i dobudowali by trybune. Teraz stadion swieci pustkami i tak bedzie do konca bo szmiry nikt nie chce ogladac. W zeszlym roku chlopaki grali dwa razy wiecej meczy i byla walka na calego teraz nie ma pucharow a oni snuja sie po boisku jakby pierwszy raz ze soba w pilke grali. Na co tu czekac? Komu dawac szanse? Nieudacznikowi przestan czlowieku takie zeczy tu pisac bo plakac sie chce.

  • buffu

    Chciałem tylko pokazać, że abstrahując od Ligi Europejskiej i RPP, a także nie zważając na styl w jakim gra Lech sytuacja nie jest w lidze taka tragiczna. Jak napisałem – wszyscy na jesień ’08 patrzymy przez pryzmat pucharów. To moja opinia i mam do niej prawo. Jeżeli Ty masz inną to zapraszam – napisz swój tekst wyślij do nas na maila, a my go opublikujemy.

    Wszystkich zresztą do takiej formy zachęcamy. Chcemy, żeby czytelnicy też mieli wpływ na treści jakie są na stronie zamieszczone. Jeżeli chcesz skomentować mecz, to nie musisz tego zrobić tylko pod naszym tekstem. Napisz własny – wystarczą dwa, trzy akapity w formie komentarza :)

  • Rumpeel

    dziwne że nikt nie wspomniał o takiej osobie jak Piotrek Reiss
    sądzę, że jego odejście też dużo zmieniło w szatni Lecha

  • kris

    Buffu masz prawo do tej opini jednak jak widzisz ogol sie z nia nie zgadza i my tez mamy prawo do swoich przemyslen. A co do statystyk to mysle ze jak lech w zeszlym sezonie nie gralby w pucharach to w lidze gralby jak teraz wisla. Powiem wiecej ze przygotowania zimowe byly pod mecz z udinase i nie wiadomo czy to nie zawazylo na mistrzostwie. Przeanalizuj statystycznie ile minut grali dani pilkarze w zeszlym sezonie i teraz. Jak pamietam chyba przeglad sportowy wyliczyl ze lech gral wiecej niz zespoly z ligi angielskiej.

  • buffu

    Gdyby wszyscy mieli taką samą opinię byłoby nudno, a tak możemy sobie polemizować. Ja Zielińskiego nie skreślam, bo zmiana trenera w tym momencie nic nie zmieni. Zmiana trenera podczas przerwy zimowej moim zdaniem też nie.

    Potrzeba twardych decyzji, jednak na nie czasami zarządowi, sztabowi szkoleniowemu i osobom z Lechem związanych, brakuje odwagi. Chciałbym, żeby to się zmieniło, bo mi, tak samo jak Wam, zależy na tym, żeby ten zespół wyznaczał nie tylko trendy marketingowe w polskiej lidze, ale stanowił przykład dla innych zespołów jak grać i walczyć o najwyższe cele.

  • Marc

    Liczby liczbami, statystyki są właśnie dla Was, dziennikarzy… My kibice patrzymy przez pryzmat stylu, klasy – wyniki wtedy przychodzą same, Obecny styl Lecha, tak jak napisał Makaron to jest zwykły syf. Powiem krótko od kiedy zatrudniono Zielińskiego moja noga nie stanęła na meczu Lecha i powiem szczerze nie żałuję. Gdy oglądam mecz, to jest mi przykro, jak widzę jak 3 lata ciężkiej pracy, które zniszczył Zieliński w ciągu miesiąca. Naprawdę trenowanie Polonii, Łęcznej to max dla tego trenera. Tak jak napisał wcześniej kolega, nawet jeśli zdobędziemy mistrza (co jest niemożliwe) w takim stylu, to radość będzie połowiczna, bo styl już mieliśmy piękny, mieliśmy swój styl, ale nasz najmądrzejszy zarząd lekką ręką w brzydkim stylu rozstaje się z super fachowcem, który teraz jest selekcjonerem. A co najgorsze nie ma żadnych przesłanek, że będzie lepiej…

  • buffu

    My też jesteśmy kibicami ;)

  • waldas

    @Marc- to oglądanie sie w tył mnie już wkurza. Było i nie jest. Smuda selekcjonerem jest i tyle. To jakby płakać zimą za latem, a lato przecież przyjdzie za jakiś czas. Lech miał i dołki i wzloty. Mądry mysli jak odwrócić pecha, a nie sięga po pół literka żeby się nawalić. A wielu prowadzi takie odurzanie się wspomnieniami. Przypominam Murawski gra w Rubinie na ten przykład. To czasem jak przypominanie że Lato BYł kiedyś tam królem strzelców na MŚ. No a teraz jest …… (pip..pip…pip). Drużynę trzeba budować cały czas , a nie tylko ciągnąć ten sam wózek ze złomem kilka lat ( patrz Polonia Wwa dawniej Groclin). Jak słaba ekipa budowlana, płacimy za to zrobili i bierzemy lepszą ekipę. Wiem bo niedawno wybudowałem dom. Dom stoi mimo poprawiania po “fachowcach” i o to właśnie biega. Kibice Lecha :-)

  • tomek

    jesli smuda jest takim

  • tomek

    WIELKIM TRENEREM TO DLACZEGO MISTRZEM JEST WISLA? ZAPRZEPASCIL CALY DOROBEK SEZONU I ZWALIL WINE NA ZARZAD I GRACZY. A TERAZ JESZCZE OBRAZA NASZ KLUB W MEDIACH. KIEDYS BYLEM JEGO ZWOLENNIKIEM ALE TERAZ WIDZE ZE JEST TO FALSZYWY CZLOWIEK W DODATKU BUFON I ZWYKLY PROSTAK!!!

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

darmowe liczniki