Grał w Lechu, dziś chcą go największe kluby
dodał: kierzol dnia paź.19, 2011 22:49, kategoria W Mediach
Dzisiaj walczą o niego największe kluby Serie A. Mało tego, mówi się nawet o tym, że zainteresowana nim jest FC Barcelona. Tymczasem jeszcze nie tak dawno Bartosz Salamon kopał piłkę w Lechu Poznań.
Było to w latach 2004-2007. Salamon grał w juniorach, potem w rezerwach Kolejorza. Prowadził go wówczas Mariusz Rumak, obecny asystent Jose Bakero. Na łamach poznańskiego oddziału „Gazety Wyborczej” szkoleniowiec tak wspomina tamtą współpracę.
- Już gdy był w Murowanej Goślinie [Salamon w tamtejszej Concordii rozpoczynał przygodę z piłką - dop. WP], wiele mówiło się o jego talencie – wspomina Rumak. – W Lechu nie mógł przez pół roku trenować, bo tak szybko rósł, że brakowało mu równowagi mięśniowej. Potem szybko robił postępy. Pamiętam go jako chłopaka, który już wtedy wiedział, że chce być piłkarzem. Był bardzo pracowity, więc zrobił na mnie dobre wrażenie. Także poza boiskiem: był świetnym uczniem, miał bardzo dobre zachowanie w szkole – dodaje.
Salamon opuścił Poznań w lipcu 2007 roku. Skończył mu się kontrakt, więc Lech nic za niego nie dostał. Piłkarz trafił do Brescii, która wypatrzyła go na jednym z juniorskich turniejów. Polak miał także ofertę z Juventusu. Jak mówił „Gazecie” Andrzej Czyżniewski, który odpowiadał wówczas w Kolejorzu za szukanie zdolnej młodzieży, Lech nie miał szans na zatrzymanie utalentowanego pomocnika. Kluby z zagranicy płaciły bowiem stypendia w wysokości 3 tysięcy euro miesięcznie. Polskich drużyn nie było na to stać.
Salamon trafił więc do Brescii, w której jego talent rozwinął się na dobre. Dzisiaj 20-latek jest obiektem zainteresowania połowy klubów Serie A z Milanem i Napoli na czele. Co więcej, włoskie i hiszpańskie media przekonują, że Polak może trafić nawet do Barcelony. Kosztuje 7-8 mln euro.
źródło: wp.pl






