Jacek Zieliński: Gwiazda z Łęcznej? Temat stanął w miejscu!
dodał: Lech24.com dnia sie.05, 2009 21:24, kategoria Aktualności

Prejuce Nakoulma (fot. Rafał Michałowski)
Na kilka dni przed pierwszymi oficjalnymi grami Lecha w mediach dość szeroko rozwodzono się nad transferem Prejuce Nakoulmy – czarnoskórego, ofensywnego gracz z Górnika Łęczna. Spekulacje prasowe potwierdzili działacze klubu z ulicy Bułgarskiej. Negocjacje, jednak przedłużały się, a ich końca nie było widać. W pewnym momencie wydawało się, że sytuacja rozwinie się podobnie jak z Chrapkiem, na temat którego włodarze Kolejorza długo rozmawiali z Podbeskidziem. Ostatecznie udało się ofensywnego gracza z Bielska Białej do Poznania ściągnąć. Sytuacja zawodnika z Burkina Faso wygląda jednak nieco inaczej.
- Temat pozyskania napastnika z Burkina Faso, szczerze mówiąc stanął w miejscu. Nie wiem na jakim etapie obecnie są rozmowy obu klubów. Z tego co mówił mi dyrektor Marek Pogorzelczyk, to wymagania finansowe włodarzy z Łęcznej nadal są bardzo wygórowane. Temat stanął w miejscu. Streszczając tę sprawę do minimum – mówi o kolejnych ruchach transferowych na Bułgarskiej Jacek Zieliński, szkoleniowiec Kolejorza.
- Nie dziwię się stanowisku klubu z Łęcznej. Chcemy pozyskać ich najlepszego gracza. Z kolei oni jeśli go zechcą sprzedać to za godziwe pieniądze. Czasem wygórowane, ale taka jest krajowa transferowa rzeczywistość. Jeśli chodzi o pieniądze to wiadomo każdy chce jak najwięcej. Każdy chce zarobić – kontynuuje trener, z zaskakującą dla siebie szczerością oraz obrazowością.
Trener Zieliński zapewnia jednak, że w razie niepowodzenia rozmów z pierwszoligowcem, przygotowane są przez włodarzy klubu oraz sztab szkoleniowy opcje awaryjne.
- Zawodnik z Łęcznej to jedna z naszych opcji. Są też inne, ale na razie za wcześnie o nich szerzej mówić. W razie fiaska rozmów z Górnikiem nie chcemy być na lodzie. Mamy oczy dookoła głowy. Wzrok z kolei mamy rozbiegany. Rozglądamy się i zagranicą, ale również w kraju. Zostały nam cztery tygodnie, a to uważam, że jeszcze jest bardzo dużo czasu – podkreśla trener Lecha
Nowy szkoleniowiec poznańskiej jedenastki był kiedyś opiekunem ekipy z Łęcznej. Trenerze czy z racji, że kiedyś pracował Pan na Lubelszczyźnie nie pomoże to w sprowadzeniu młodego snajpera? – podpytujemy.
- W Łęcznej wszystko się zmieniło od czasu, gdy tam pracowałem. A więc nawet, gdybym chciał coś pomóc, to zapewne nic, by to nie dało – ripostuje błyskawicznie nasz rozmówca.







Sierpień 6th, 2009 on 10:00
Jeśli mam być szczery to nie bardzo rozumiem dlaczego tak walczą o tego Nakoulmę.Może i jest niezły ale nie aż tak żeby płacić za niego aż taką kasę. Niech ni ktoś powie w czym na przykład jest on lepszy od Cueto.Moim skromnym zdaniem bardziej potrzebny jest środkowy pomocnik.
Sierpień 6th, 2009 on 10:43
Potrzebujemy Dobrego Napastnika żeby zastąpił Rengifo Lub Lewandowskiego!
Sierpień 6th, 2009 on 13:45
Rozmawiałem z nim ! jeszcze raz zacytuje jego słowa :
„ok ale juz nie teraz moze nastepny sezon jesly mi udac strelisz kilka bramek i miec udane sezon do moze lech dalej bede mnie chcial ”
To jest chyba dobre źródło.
Sierpień 6th, 2009 on 14:11
Twoje słowa Kamilu potwierdzają, co napisaliśmy :D
Sierpień 8th, 2009 on 00:22
napadziorów nigdy za wiele :) ustawienia ustawieniami, fajnie żeby nawet obrońcy bramki strzelali, ale.. przynajmniej nie będzie gadania, że ławka za krótka!
..no i mam jakieś „dzikie” nieodparte wrażenie, że Chrapek sobie nie radzi ostatnio.. obym się mylił!