Jan Zapotoka pracuje – aż miło!
dodał: Redakcja Lech24.com dnia sie.22, 2009 15:47, kategoria Aktualności

Jan Zapotoka, czyli nadzieja Lecha. (fot. lechpoznan.pl)
Sprowadzony niedawno z MTK Dubnicy pomocnik, Jan Zapotoka, ostro trenuje w swoim nowym klubie! Razem z trenerem od przygotowania fizycznego Andrzejem Kasprzakiem, codziennie wylewa z siebie siódme poty, by niebawem wspomóc swoich kolegów z drużyny w trudnej walce o mistrzostwo Polski.
Wspólnie z trenerem od przygotowania fizycznego Lecha, Andrzejem Kasprzakiem, młody gracz szlifuje formę, aby jak najlepiej przedstawić się na boisku. W kuluarach mówi się o dużym zaangażowaniu i profesjonalizmie utalentowanego piłkarza. Jest bardzo punktualny, na wszystkie zajęcia przychodzi nawet przed czasem. Na samych treningach daje z siebie wszystko.
Piłkarzowi podczas pobytu w stolicy Wielkopolski towarzyszy mama, która pomaga mu się zaaklimatyzować w nowym otoczeniu. Zapotoka to środkowy pomocnik, regularnie występujący w zespołach młodzieżowych Słowacji. Ma 21 lat i mierzy 188 cm wzrostu. Jego poprzednim klubem była jak już wspomnieliśmy wcześniej MTK Dubinca, w której zaczął regularnie występować w poprzednim sezonie. Słowak w przyszłości z dużym powodzeniem w poznańskiej „jedenastce” ma zastąpić Rafała Murawskiego, obecnie piłkarza Rubina Kazań.










Sierpień 22nd, 2009 on 17:02
to ta jego wielka powazna kontuzja miesnia dwugłowego to sama sie wyleczyla mial miec operacje i nastapił cud nad Warta… ale to dobrze ze pracuje moze bedzie duzym wzmocnieniem bo jak widze golikowi duzo brakuje ale niech gra po 30 min np. z crakovia a nie club Brugge ale to juz sa decyzje trenera
Sierpień 22nd, 2009 on 21:40
Dobrze niech pracuje bo ja myślę ze może on się okazać kolejnym trafionym transferem.
Sierpień 23rd, 2009 on 11:36
poczekajcie aż zagra ze trzy mecze po choćby 45 minut. Widać że Lechowi brak piłkarza grającego w osi pionowej srodkowych obrońców. Takiego co celnie ( jak Garncarczyk z lewej) dogra mocną piłke po ziemi na 20 metrów , na dobieg, prostopadle do Stilića, Peszkina lub Lewandowskiego. Bo Rengifo niestety tylko piłka „na klatę” albo na „czółko”. No i nie będzie biegał jak kot z pęcherzem WSZERZ boiska jak…. wiadomo– Bandrowski. Taka gra doda „głębokości” grze w środku pola, które na dziś jest spłaszczone i jak piszą WSZYSCY dziurawe jak lej po bombie. Brać zatem Zapotokę jak najprędzej niech swoje błędy robi jak najwcześniej i nie czaić się jak z Cueto czy Golikiem. Meczyk nie wyjdzie , trudno. Niech gra następny i następny.Pomoc w wydaniu Peszko, Bander/Zapotoka/Stilić , wilk/Henriquez/Chrapek może nareszcie będzie zapełniała środek boiska. Mecz z Cracovią byłby idealny by zacząć.