Kiełb: Co mamy mówić, że wychodzimy na boisko po porażkę?
dodał: buffu dnia lis.10, 2010 9:02, kategoria Aktualności

Kiełb przed meczem z Polonią Warszawa. (fot. Cyran/Lech24.com)
Powrót Jacka Kiełb nie zmienił obrazu gry Lecha, który choć pokonał Manchester City to na krajowym podwórku w dalszym ciągu gra nieskutecznie. Pojawiając się w drugiej połowie meczu z City pomocnik Lecha nie raz ośmieszał wyżej notowanych przeciwników dryblingiem, ale gdy w niedzielę „Kolejorz” pojechał do Chorzowa sam przegrał. Teraz szansa na poprawienie, choć na chwilę nastrojów w szatni.
Jutro Lech zagra z Polonią Warszawa zaległy mecz, który miał zostać rozegrany we wrześniu. -Nie możemy myśleć o tym, że wisi nad nami jakąś klątwa czy coś - uważa Jacek Kiełb. - Musimy wyjść na boisko i ten mecz wygrać, co prawda łatwo się tak mówi i większość tak mówi, ale co mamy mówić, że wychodzimy na boisko po porażkę - pyta retorycznie pomocnik poznańskiego klubu.
Jutro dojdzie także do spotkania, które ma wymiar psychologiczny. Bakero zasiądzie na ławce drużyny grającej przeciwko jego byłemu pracodawcy. - Na pewno trener zna Polonię prowadził i na pewno wie, co zrobić żeby ją pokonać, więc pewnie nam to przekaże - zaznacza Kiełb.
Lech musi jednak przede wszystkim zapomnieć o swojej sytuacji w tabeli. Tym bardziej, że ma ona wpływ na atmosferę w drużynie. - Ciężko powiedzieć, żeby była jakaś wyśmienita - przyznaje zawodnik Lecha. - Jesteśmy jednak z kibicami, którzy, mam nadzieję, nam pomogą wygrać - kończy.






