Kim dla Lecha był Rengifo?
dodał: buffu dnia sty.05, 2010 12:22, kategoria Artykuły tematyczne, Publikacje

Hernan Rengifo nie jest już piłkarzem Lecha. Czy to duża strata?
Wczoraj zespół z Poznania potwierdził informację przekazaną przed weekendem przez Omonię Nikozja. Od początku nowego roku piłkarzem cypryjskiego klubu zostanie Hernan Rengifo. Zawodnik, którzy przez 2,5 roku reprezentował barwy Kolejorza. Napastnik występował nie tylko na boiskach ligi polskiej czy w europejskich pucharach, ale z dumą mogliśmy patrzeć na jego występy w reprezentacji Peru. W czerwcu piłkarz mógł zmienić klub za darmo. Czy Lechowi nie żal, że ostatnie kilka miesięcy Hernan trenował tylko w drużynie Młodej Ekstraklasy?
Zawodnik rozstał się z Lechem w niemiłej atmosferze. Najpierw zarzucano mu brak chęci porozumienia się z klubem w sprawie nowego kontraktu, którego negocjacje manager piłkarza Ricky Schanks często przekładał na inny termin. Następnie piłkarza atakowano, mówiąc o jego braku zaangażowania. Szala goryczy przelała się w słynnym już meczu ze Stalą Stalowa Wola. Zawodnik rzekomo nie pobrudził nawet getrów, choć na boisku miał występować 55 minut.
Kiedy przychodził w sierpniu 2007 roku do Poznania, wiązano z nim duże nadzieje:
- W piłkę nie gra się, leżąc na trawie. Rengifo umie walczyć. Jest takim graczem, jakim kiedyś był Hrubesch w HSV. - mówił o zawodnik kilka dni po jego transferze do Lecha trener Smuda.
Był królem strzelców ligi peruwiańskiej. Kibicom Kolejorza szybko udowodnił, że jest zawodnikiem skutecznym. W pierwszym meczu sezonu na boisku pojawił się dopiero w 78 minucie. W kolejnym spotkaniu zapisał się już w raporcie meczowym. W wyjazdowym spotkaniu z Koroną otrzymał żółtą kartkę. Na bramkę piłkarza, w barwach Kolejorza czekać musieliśmy do trzeciego spotkania. W nim Rengifo także wszedł w drugiej połowie, jednak zdołał w 74 minucie strzelić bramkę. W kolejnym spotkaniu zagrał już od początku.
W pierwszym sezonie w barwach Kolejorza zdobył 14 bramek, w tym 12 na boiskach ligowych i po jednej w Pucharze Polski i Pucharze Ekstraklasy. Otrzymał sześć żółtych i jedną czerwona kartkę, która była konsekwencją dwóch żółtych w meczu z Wisłą Kraków. W ligowych spotkaniach na boisku pojawił się 28 razy, z czego 22 od pierwszej minuty. Na boisku spędził ponad 2000 minut.W jednym spotkaniu dwukrotnie pokonał rywala.
Kolejny sezon był dla niego jeszcze bardziej udany. W lidze co prawda nie był już tak skuteczny – zdobył 9 bramek. Kontuzja, której nabawił się w rundzie wiosennej tamtego sezonu nie pozwoliła mu zakończyć go z jeszcze lepszym wynikiem. Na boisku pojawił się 23 razy, z czego 18 razy od początku spotkania. W tych meczach otrzymał trzy żółte kartki. W trzech spotkaniach, aż dwukrotnie trafiał do siatki rywala.
Równie udana była przygoda Hernana z Pucharem UEFA. Wystąpił we wszystkich dwunastu spotkaniach Lecha. Zdobył w nich sześć bramek. Pokonał bramkarza Grasshopers Zurych, dwukrotnie Austrii Wiedeń, Deportivo La Coruna i dwa razy Udinese Calcio. Przyczynił się także do zdobycia przez Lecha Pucharu Polski. Zagrał w pięciu spotkaniach i zdobył trzy bramki.
Obecny sezon nie był dla niego już tak udany. W dziesięciu rozegranych meczach w barwach Kolejorza zdobył tylko trzy bramki (Piast, Polonia Warszawa, GKS Bełchatów). Na boisku spędził 912 minut. Dla przykładu Tomasz Mikołajczak do zdobycia swojej premierowej bramki w oficjalnym spotkaniu Lecha potrzebował 463 minut. Krzysztof Chrapek na boisku do tej pory spędził 320 minut i bramki nie zdobył. Robert Lewandowski w pewnym momencie nie potrafił zdobyć bramki przez 353 minuty.
Problemy ze skutecznością piłkarzy Kolejorza odbijały się czkawką nie tylko sztabowi szkoleniowemu, ale także kibicom. Przez ponad dwa miesiące Lech zdobywał w meczach nie więcej niż jedną bramkę i dopiero mecz z Ruchem Chorzów pozwolił tę passę przerwać.
Rengifo, choć rozstał się z Kolejorzem w niemiłej atmosferze będzie przez kibiców zapamiętany jako piłkarz, który znacznie przyczynił się do sukcesów Lecha, głównie tych z sezonu 2008/2009. Trudno nie oddać mu jednak tego, że był piłkarzem bramkostrzelnym. W 85 spotkaniach, w których wystąpił, zdobył 35 bramek. Na boisku spędził 6421 minut, co daje średnią jednej bramki na dwa spotkania. W barwach Kolejorza otrzymał zaledwie 9 żółtych i jedną czerwoną kartkę. Od początku 2010 roku będzie wspólnie z Maciejem Żurawskim reprezentował barwy cypryjskiej Omonii Nikozja.



Styczeń 5th, 2010 on 19:04
Po prostu dziękuję Ci, że mogłem dzięki Tobie przeżyć cudowne chwile kibicowskich wzruszeń. Dopóki mnie sklera nie dopadnie – nie zapomnę Cię. Powodzenia. I zmień managera, bo ten tylko kasy szuka dla siebie. Zawsze z przyjemnością zwrócę uwagę na medialną wiadomość o Reniferze.
Styczeń 5th, 2010 on 19:18
I ja Ci dziękuję,oraz radzę wyleczyć się z cygańskiej choroby,bo na Cyprze to już w chu..ja nie pograsz.
Styczeń 5th, 2010 on 20:50
dobry gracz tylko szkoda ze go uwierała koszulka lecha od jakiegoś czasu
Styczeń 5th, 2010 on 23:08
nasz zarzad ma majstra w pozbywaniu sie po cichu zawodnikow.
najpierw reiss teraz rengifo.
osobiscie mi sie to nie podoba a jak bylo miedzy klubem a pilkarzem i tak sie nigdy nie dowiemy.
dzieki za bramki Renifer zwłaszcza za ta z tirowka na bułgarskiej i za bramy w uefa:-)
powodzenia!!
Styczeń 9th, 2010 on 16:52
Mylisz trochę pojęcia.Reiss,sam się pozbył.Zawodnik,który mniema się wiernym Lechitą,a jest zamieszany w sprzedawaniu meczów nie ma prawa grać w naszym klubie.