Komentarz: Ja jestem pan Tik-Tak…
dodał: Profesor dnia lip.05, 2010 17:59, kategoria Felietony, profesor
…ten zegar to mój znak — tak chciałoby się zaśpiewać zarządowi Lecha. Za osiem dni Kolejorz meczem w Baku rozpoczyna batalię o Ligę Mistrzów, a tymczasem nawet najwytrwalsi kibice, wierzący na ogół w zapowiedzi działaczy, zaczynają nerwowo spoglądać w stronę kalendarza.
Miało być tak pięknie. Po fantastycznej majowej pogoni za Wisłą, zwieńczonej upragnionym mistrzostwem Polski, Lech miał pokazać Legii, Wiśle, Zagłębiu, jak należy przygotować się do walki o fazę grupową Ligi Mistrzów. Odejść miał tylko jeden podstawowy zawodnik, a w jego miejsce trener Zieliński już na zgrupowaniu w Austrii miał mieć do dyspozycji trzech, a może nawet czterech nowych piłkarzy, do tego nie takich na doszkolenie, uformowanie i wykorzystanie za parę lat, tylko stanowiących realne wzmocnienie wyjściowej jedenastki. Czas kupowania młodych zdolnych na ławkę Lecha dobiegał ponoć końca.
Pierwszą część tego misternego planu zrealizowaliśmy nader skutecznie, acz nie bez przygód. Długo nie było wiadomo, kto odgrywa rolę żurawia, a kto czapli, ale koniec końców udało się nam sprzedać do Dortmundu naszego najlepszego zawodnika, a zarazem jedynego napastnika z prawdziwego zdarzenia. Sprzedać za godziwe pieniądze, dodajmy, aczkolwiek zapewniano nas, że nawet gdyby Niemcy dali nam za Lewandowskiego worek piłek lekarskich, fundusze na transfery i tak miały się w klubie znaleźć.
Jak w dobrym horrorze z gatunku hack’n'slash, na tym skończyło się uwodzenie widowni biustami niewinnych licealistek i do akcji wkroczył zamaskowany morderca marzeń z piłą łańcuchową. Do Jacka Kiełba nic nie mam, chłopak jest na pewno utalentowany jak na polskie warunki, a do tego młody… wróć. No, właśnie, ponoć nie takich piłkarzy mieliśmy kupować latem pamiętnego 2010 roku. Mamy też w składzie Artura Wichniarka, którego na pewno nie można określić mianem młodego, a utalentowany to był wtedy, gdy Lech zdobywał poprzedni tytuł mistrzowski; teraz to już piłkarz spełniony i doświadczony. Czyżby to było to zapowiadane wzmocnienie wyjściowej jedenastki… cóż, fakt, iż póki co na indywidualnych zajęciach nadrabia zaległości treningowe, nie bardzo na to wskazuje.
Zgrupowanie w Austrii kończy się za kilka dni, a obiecywanych wzmocnień wciąż nie widać. W porównaniu z wiosną mamy zespół słabszy w ataku — Wichniarek swoje potrafi, ale Lewandowski znaczył moim zdaniem w Lechu więcej — i w defensywie, gdzie po odejściu Tanevskiego do Bełchatowa zostali nam weteran Bosacki w parze z Arboledą, zaś w temacie ich zmienników obowiązuje zasada wielkiej improwizacji: „w razie czego Wojtkowiaka się przesunie, Injaca się cofnie, Djurdjevicia się przesunie i cofnie, a w najgorszym razie podbijemy Europę juniorami, Ratajczakiem albo Kamińskim„.
I bardzo przepraszam, ale tym razem nie możemy się zasłaniać niechęcią dobrych zawodników do gry w Polsce; Legia zatrudniła Bruno Mezengę, Manu czy Vrdoljaka, Wisła ściągnęła Jovanicia, Zagłębie Horvatha, i nawet Śląsk Wrocław, który trudno uznać za szczególnie atrakcyjnego pracodawcę, upolował dwukrotnego króla strzelców ligi boliwijskiej, zaledwie 23-letniego Cristiána Omara Díaza. To wszystko są nazwiska znane i rozpoznawane w europejskiej piłce, niekiedy wręcz reprezentanci swoich krajów. A my wciąż wierzymy i czekamy. I tylko zegar tyka coraz głośniej:
Tik-tak, tik-tak…











Lipiec 5th, 2010 on 18:18
Nic dodać, nic ująć. Może tylko: Pogo „larum grają, a Ty śpisz!”.
Lipiec 5th, 2010 on 18:58
31 sierpnia kończy się okienko transferowe.
Lipiec 5th, 2010 on 19:06
Wisła też tak kombinowała przed rokiem. 31 sierpnia może nas już nie być w pucharach, co automatycznie zmniejszy naszą atrakcyjność transferową.
Poza tym nie zmienia to faktu, że 3-4 duże transfery Zieliński miał obiecane na zgrupowanie w Austrii, a nie na 31 sierpnia.
Lipiec 5th, 2010 on 19:58
tak szkoda slow nawet jesli ktos dojdzie w tym tygodniu to w kontekscie meczu z interem baku to juz za pozno a wiec zlekcewazono azerski klub tymczasem nasz przeciwnik dokonal na razie 3 pilkarzy: gruzina kandelaki ze sturmu graz, ziwko zelewa bulgara ze steaua bukareszt i walerego abramidze takze gruzina dwaj ostatni to srodkowi obroncy kandelaki to lewy obronca byly to naturalne transfery bo 3 podstawowych obroncow odeszlo. druzyna interu bazuje przede wszystkim na graczach gruzinskich a o ich umiejetnosciach przekonala sie kiedys wisla kasperczaka, bramkarzem nr. 1 jest wlasnie reprezentant gruzji georgi lommaia majacy doswiadczenie z ligi rosyjskiej. ostoja defensywy jest brazylijczyk accioly (azerski marcelo) oprocz niego w obronie graja gruzini mzhavanadze, abramidze, ukrainiec levin, czech kubica, serb zagorac i jeszcze jeden brazylijczyk machado, w linii pomocy kroluje czech bronislav czerwienka, azer czertoganow, lotysz andrejs rubins, bulgar petar zlatinov, azerski 20 latek elvin mammadov, maja takze urugwajczyka gustavo gutierreza gwiazda druzyny jest bramkostrzelny litwin robertas poskus, ktory 10 lat temu gral w polsce m.in. w widzewie oprocz niego w ataku strasza gruzin odikadze,lotysz girts karlsons aer mamiedow. w zeszlym roku inter zagral dwa wyrownane mecze ze spartakiem trnava choc przegrane a dwa lata temu wyeliminowal macedonski rabotnickij skopje i drugiej rundzie i stawil duzy opor partizanowi belgrad w baku bylo 1:1 a w rewanzu 2:0 choc prawie do konca meczu bylo tylko 1:0 dodatkowo sprzymierzencem interu bedzie upalna pogoda ale o tym lech juz wie bo 2 lata temu gral tam z chazarem lenkoran WYSTARCZY? OSTRZEGAM TO NIE DRUZYNA KELNEROW OBYSMY NIE OBUDZILI SIE Z REKA W NOCNIKU jesli tak sie stanie winnych juz znamy o transferach lecha juz nie chce sie wypowiadac…
Lipiec 5th, 2010 on 21:23
I……tik-tak, tik-tak, tik-tak. Szacunek dla kolegów.
Lipiec 5th, 2010 on 23:13
Z tym skautingiem to lipa i granda,a odpowiedzialni za to maja przyszlosc Lecha i nas w dupie.Chcemy wiedziec co zescie robili przez te kilka miesiecy ? dlaczego kupujecie emerytow gotowych do spoczynku a nie do gry z jajami? Karnetami nas czestujecie,po coi dla kogo mamy przychodzic ?Gdzie sie podziala poznanska ? Gdzie jest kasa za Roberta ?
Lipiec 6th, 2010 on 03:46
To sa piłkarskie jaja. Chcieli ściągnąć Smolarka?! No to już naprawdę rozpacz. Kolejnego buca. Wichniarek juz się trochę z tego wyleczył z racji wieku ale Smolarka z głową w chmurach?! Robili bardzo dobre transfery jak na warunki polskie do tej pory. Wielu chwaliło ich za rozsądne gospodarowanie i pieniędzmi i kapitałem ludzkim oraz prowadzenie klubu. Można było przyklasnąc.Zakupy mentalnie przygotowanych zawodnikow prezentujący odpowiedni poziom z pewnymi wyjątkami ale w najważniejszym momencie jest łapanka. I na gwałt szukanie zawodników. Mieli rok na przygotowania. Większość nie chce tutaj widzieć ani Wichniarków ani tym bardziej Smolarków. Pogo będzie musiał przyjąć zasłużoną krytykę za takie posunięcia. Już chyba lepiej jak nie można nikogo zakontraktować na teraz to nie kupować na gwałt zadufanego w sobie szrotu:) tylko jeszce poszukać bo i tak nas ten transfer nie zbawi na tę chwilę ( brak możliości zgłoszenia zawodnika na 2 rundę w eliminacjach )
Lipiec 6th, 2010 on 15:24
Świetny felieton! Przypomniał mi, że warto tu jednak co jakiś czas wejść :) Bo niestety o upływającym czasie i braku transferów zapomnieć nie sposób.
Lipiec 6th, 2010 on 16:31
Mnie jako kibica najbardziej obchodzi styl gry i wyniki naszej drużyny. Jeżeli zarząd Lecha uważa, że napastnicy jakich mamy zupełnie wystarczą aby pokazać się w pucharach to ok. Nie mam nic przeciwko temu aby Mikołajczak czy Chrapek w raz z Wichniarkiem zrobili furorę w lidze czy eliminacjach do LM. Kibic jak to kibic obserwuje i odpowiedni reaguje (pozytywnie lub negatywnie). Duży nowy stadion wypadałoby zapełnić, trzymamy kciuki i czekamy na rozwój wypadków…..