Komentarz: Jestem pesymistą
dodał: buffu dnia mar.09, 2010 4:28, kategoria Buffu, Felietony

A czy Ty jesteś pewien, że to już?
Nie wierzę w mistrzostwo. Choć liga, a dokładniej faza właściwa rundy wiosennej, rozpoczęła się dwa tygodnie temu, sytuacja na czubie tabeli jest diametralnie inna od tej, którą zmuszeni byliśmy oglądać przez całą zimę. Każdy z nas zadawał sobie pytania czy Lech jest wstanie włączyć się do walki o majstra, a właściwie czy i kiedy spuchnie Wisła. Długo na to czekać nie musieliśmy.
Nie minęły dwie kolejki, a Wisła przegrała już dwa mecze ligowe, a Legia zaliczyła jedną wpadkę, przegrywając u siebie z czerwoną latarnią ligi. Lech skutecznie wykorzystał zaistniałą sytuację i zaatakował. Efekty przyszły po dwóch i różnica punktowa to nie osiem, a już tylko dwa oczka. Niezła gra Kolejorza cieszy, pozycja i sytuacja w ligowej tabeli jest coraz ciekawsza, jednak to na co zwracamy, choć nie powinniśmy, uwagę to postawa Wisły i Legii.
Te dwa zespoły określane mianem największych, poza Lechem, faworytów do zwycięstwa w lidze nie pokazały do tej pory nic, dzięki czemu można odnieść wrażenie, że chcą zdobyć tytułu. Kolejorz na to trofeum czeka najdłużej.
Jednak przyglądając się pierwszym kolejkom rozgrywanym na wiosnę kibice Lecha powinni zwrócić uwagę to dobra gra GKS-u Bełchatów, z którym zmierzymy się już w najbliższą niedzielę.
Dla zespołu prowadzonego przez Jacka Zielińskiego będzie to prawdziwa próba i pokaz sił oraz możliwości. Czy Lech jest wstanie zdobyć majstra? Kibice po tym, co zobaczyli w dwóch ostatnich grach, powinni być dobrej myśli.
Ja jestem również, ale dobrze odrobiłem lekcję wiosna 2009. Nie wierzę. Nie chcę się znów rozczarować. Na to nie mam już ochotę. Rok temu sytuacja była perfekcyjna, ale presja przerosła umiejętności. Tych starczyło tylko na Remes Puchar Polski.
Może krótką przygodę w tych rozgrywkach w obecnie rozgrywanym sezonie odgryziemy sobie w znacznie efektowniejszy sposób? Jak każdy chciałbym, ale rozum podpowiada umiar, którego serce nie słucha.
Wiem, że teraz wszystko zależy od nas. Teraz Lech winien patrzeć tylko i wyłącznie na siebie. Pozostało jedenaście kolejek. To prawdziwa próba szans i nerwów nie tylko dla piłkarzy, ale również dla kibiców zespołu z Bułgarskiej. Na szczęście w liczbie ponad 11 tysięcy możemy wspierać naszych piłkarzy co drugi tydzień podczas stawiania kolejnych kroków, które zbliżają nas do wielkiego celu. Oby.



Marzec 9th, 2010 on 11:04
Wiadomo ze do mistrzostwa jeszcze daleko. zrobilismy zaledwie pierwszy krok a potrzeba conajmniej czterech lub wiecej… w niedziele ważna próba w bełchatowie a póżniej legia wyjazdy do krakowa wrocławia chorzowa… a i słabeuszy nie wolno lekcważyć bo jak widać nie położa sie przed nami vide( odra arka )…Moim zdaniem powinniśmy wykorzystać szanse nie gramy w żądnych pucharach jest czas na regeneracje sił,jeśli ominą nas kontuzje i głupie kartki powinno być Mistrzostwo!!!
Marzec 9th, 2010 on 11:15
Dobry artykuł. Lepiej być mile zaskoczonym niż rozczarowanym na koniec sezonu. Rozczarowań mamy dość! W Bełchatowie będzie mecz prawdy o co gramy.
Marzec 9th, 2010 on 12:43
Nadchodzi Era Lecha.
Wisła sypie sie juz od paru lat tylko powoli a nie w spektakularny sposob i mało kto to dostrzega ale za 1-2 sezony bedzie zwykła przecietna polska druzyna.
Legia to jeden wielki bałagan i starzy zawodnicy bez ambicji.
Na lige to starcza na Mistrza juz niekoniecznie.
U nas wszystko jest poukładane. Uwazam ze znowu nastapi syndrom Smudy po odejsciu i zdobedziemy Mistrzostwo tak jak działo sie to z Wisła i Zagłebiem jak je trenował.
Poza tym nasi zawodnicy okrzepli od zeszłego roku. Nadal młokosy ale juz dojrzalsi piłkarsko nadal z uczuciem niedosytu za zeszły sezon.
I na koniec cos o GKS Bełchatow. Nie przeceniałbym ich siły w niedzielnym meczu. Oni zawsze graja dobrze z przecietniakami a jak przychodzi co do czego dostają w srakę i zawodza na całej linii nie wytrzymujac cisnienia.
To ze wygrali z Wisła nic nie znaczy bo Wisłę pokonała tez beznadziejna Arka. W meczu z Piastem wygrali bo bramkarz puscił 2 szmaty i tyle.
Jakos dziwnie spokojny jestem ze w tym roku Mistrza zdobedziemy bo Wisła i Legia sa na progu duzych zmian zarowno jesli chodzi o trenerow jak i o zawodnikow.
My te zmiany mamy juz za soba dlatego zostaniemy Mistrzem Polski w 2010.
Marzec 9th, 2010 on 13:21
Podziwiam Twój optymizm po zaledwie dwóch spotkaniach. Wyliczenia dobre,ale nie koniecznie muszą się sprawdzić. Swoją drogą to w klubach głównych pretendentów do tytułu już trenerzy byli na dywaniku,a w klubie pojawiła się nerwowość. W Wiśle kibice zaczynają rządzić, a kibice Legii szydzą ze swoich piłkarzy. Nie tędy droga. Na dodatek media już zwolniły Skorże, a pewnie po meczu w Bytomiu to samo będzie z Urbanem. Bardzo nerwowo jest już w Krakowie i Warszawie. My natomiast musimy konsekwentnie robić swoje i krok po kroku…. , bo nerwowość to ostania rzecz jaka jest nam potrzebna. My wierzymy!
Marzec 9th, 2010 on 13:49
mnie zaś podoba się wyważona polityka wobec trenerów. To procentuje. Smuda miał trzy lata i zajmował 6/4/3 pozycję w lidze. Druzyna “plynie” calyczas, zmienia sklad. Wazne jednak by caly czas budowac “ławkę”. Teraz niepotrzebna, ale jest i czas by w razie UEFA, LM :-) taka była. By ligę obskakiwali od czasu do czasu “ławkowcy” a te super ekstra mecze grali ci “mocarze piłki” na pelnej świeżości. To właśnie jest budowanie zespołu z pewną myslą. Na dziś prawie żaden klub nie ma ławki. Patrz narzekanie Urbana i to kto siedzi na ławce Wisły, Ruchu,PGE. W Lechu “już” są nieco opierzeni w lidze Tanevski, Mikołajczak, Możdżeń, Kamiński,Zapotoka będzie Kasprzik, Wilk, Chrapek. Oni już “dadzą” radę jak co by wejść i pograć. A może i w razie draki zastąpić kolegę na dłużej. No to jakby nie liczyć jest 8 niezłych kopaczy. Bereszyński to jeszcze (a może wcale nie – jeszcze) pieśń przyszłości (a może własnie wejdzie i jak Lewy “zasiedzi” sie w skladzie, kto wie?)
Marzec 9th, 2010 on 17:36
nie jestem ani pesymistom ani optymistom, jeszcze przed ta runda napisalem tutaj, ze wierze w majstra, jednak jest to uzaleznione od tego czy beda nas przesladowac kontuzje no i czy bedzie nam dopisywac szczescie, fakt ze dobrze gramy a nasi konkurenci tak szybko pogubili punkty nasze szanse wzmacnia… w zasadzie start jesienia a wlasciwie latem mielismy podobny a potem przyszlo zalamanie formy i kontuzje jednak wtedy zielinski dopiero budowal ta druzyne i ciagle zmienial taktyke, teraz jest inaczej-lepiej: sklad jest ustabilizowany, taktyka okreslona wg. mnie zabojcza, pilkarze od a do z wiedza co maja grac, no i druzyna zostala faktycznie wzmocniona (kriwiec) co latem bylo raczej iluzoryczne, no najwazniejsze, ze wrocilismy na bulgarska tylko z ta murawa trzeba cos zrobic. nie chce oceniac legii i wisly, patrzmy na siebie i kolejnych rywali,rowno traktujmy tych slabych i tych mocnych nie wiem czy zdobedziemy mistrzostwo ale wierze w to AMEN
Marzec 10th, 2010 on 13:47
wszyszystko idzie w dobrym kieruku jak widać. Trzymajmy kciuki oby tak dalej grać i zwycięzać… nie patrzmy na skislą i ległe trzeba wygrywać kazdy następny mecz… My Wierzymy tylko w KKS…..