Komentarz: Nie rozprzedawać nam Kolejorza!
dodał: charlee dnia sty.04, 2010 14:33, kategoria Felietony, charlee
Zarząd Lecha Poznań zgotował na święta Bożego Narodzenia 2009 roku prezent dla kibiców pozyskując Siergieja Kriwieca – Białorusina, który z powodzeniem występował w Lidze Mistrzów, reprezentując klub BATE Borisov. Równocześnie z transferem pojawiły się informacje o sprzedaży Semira Štilicia, a zagraniczne media spekulowały nawet o tym, iż władze Poznańskiej Lokomotywy same próbują “upchnąć” innym klubom filigranowego pomocnika.
Mam nadzieję, że te wszystkie spekulacje są wyssane z palca i Bośniak Semir Štilić pozostanie w klubie na dłużej. Bo w końcu jak to się ma do budowania silnej drużyny, skoro tylko wymienia się zawodników? Przyszedł Białorusin i chwała za to zarządowi Lecha, ale niech nie sprzedają Bośniaka bo osłabią i tak krótką ławkę rezerwowych. Štilić jest młody, miał dobrą rundę i zgasł. Być może nie miał konkurencji w linii pomocy, stąd też jego słabsza dyspozycja. Działo się tak z wieloma talentami w Polsce, jak i za granicą.
Od kilku sezonów ktoś odchodzi i ktoś przychodzi, ale ławka rezerwowych cały czas jest krótka. Jeżeli mamy walczyć o Mistrzostwo Polski to głodny gry i wkurzony siedzeniem na ławce Semir Štilić może okazać się zbawieniem podczas decydujących meczów i wejść na boisko za przemęczonego brakiem zmiennika Siergieja Kriwieca.




Styczeń 4th, 2010 on 21:12
ale dlaczego Wy od razu wsadzacie Semira na ławke ! moim zdaniem można dla Sergieja i Semira znalezc miejsce w podstawowej 11-stce
Styczeń 5th, 2010 on 15:22
Charlee ma sluszna racje,ale decydentom personalnym i wlascicielowi brakuje kasy,wiec nie ma mowy o Lechu na miare europejska.Stad te “ruchy” niewlasciwe i tak Kolejorz zostanie tylko klubem na miare “polskich kopaczy” tzn.mizeria ,czyli dodatkiem lichego obiadku.