Komentarz: Przyglądają się przez szybę…
dodał: buffu dnia mar.04, 2010 21:09, kategoria Czytelników, Felietony

Jeszcze raz o młodych.
Wychodząc na przeciw naszym czytelnikom, już nie raz proponowaliśmy Wam, abyście dzielili się z nami swoimi opiniami dotyczącymi meczów, stadionu, a także sytuacji w klubie. Dzisiaj swój tekst przesłał nam waldas, który podjął często pojawiającą się w kontekście Kolejorza tematykę. Chodzi oczywiście o młodych zawodników Lecha coraz częściej przewijających się przed pierwszą drużynę. Czy aby na pewno? Nasz czytelnik w swoim tekście stawia dość ciekawą hipotezę.
Ostatnio sporo pisze się o Mikołajczaku, jak to mu dobrze “idzie”. Tomek jest jednak klasycznym przykładem piłkarza, który pokazuje jak często polityka kadrowa “goni w piętkę”. Niby zdolny, niby skuteczny, ale i tak wciąż trzymany na ławce, w “cieplarni”. Nic z tego, że strzela w 32 minuty 3 bramki, w tym 2 decydujące o zwycięstwie , w końcówce meczu z Koroną.
Cały czas kibice, forumowicze jęczą, że nie mamy napastników. Ale oni – Ci młodzi, “nieobecni” muszą grać mecze ligowe by zaistnieć, “dojrzeć” przy bardziej “doświadczonych” (niekoniecznie starszych) kolegach. Bo popatrzmy jak to jest “na dzisiaj”.
Mikołajczak nie “łapie się” do 11-stki, bo nie ma dla niego miejsca, przy tym systemie jakim grał Lech, na przykład ,w Warszawie. Możdżeń, Szałek, Kamiński, Wolkiewicz regularnie “obijają piłkę” w jakiś tam “U” , ale mogą się “tylko cieszyć”, jak ktoś z “podstawowych” graczy złamie (odpukać!) nogę.
Nam kibicom tylko “kalafa” się śmieje, ale w/wym młodzianom pewnie nie do śmiechu. Na jesieni dostali “ciastko” teraz mogą się tylko przyglądać “przez szybę”. Kółko się zamknęło. Nie grają, ponieważ są inni, lepsi (niby, a pewnie dlatego, że i mają wyższe kontrakty), a nie są lepsi, bo nie grają. Treningi to “pikuś”. Prawdę i doświadczenie można zobaczyć, zdobyć tylko w otoczeniu kolegów, w meczu ligowym , w “ogniu walki”.
Smuda, co by nie powiedzieć nie miał tego “kłopotu” bo grał tylko “żelazną” 11-stką praktycznie (jak Wisła) bez ławki rezerwowych. Należy więc postępować ostrożnie, bo to ciągłe trzymanie “w dojrzewalni” zrodzi gorycz frustracji. Niby jest dobrze, ale temat “młodych” tak wcale nie wygląda. Rozwiązania tej “kwadratury koła” pewnie na razie nie ma. A problem się powiększy gdy (podobno) przyjdzie paru grajków w lecie. Podobno takich gotowych do gry “od zaraz”.
Za przesłanie swojej opinii dziękujemy waldasowi.



Marzec 4th, 2010 on 22:49
kiedy lewandowski przychodzil do lech tez byl mlodym zdolnym i nikt mu nie gwarantowal miejsca w 11, i na poczatku nie gral calych meczow. On sobie miejsce 11 wywalczyl… bo przeciez jesli ktos jest swietny to trener nie bedzie go trzymal na lawie nie zgadzam sie z autorem tego tekstu jesli mozdzen bedzie gral jak w meczu z wisla to bedzie w 11 jesli mikolajczak bedzie strzelal bramki to nie bedziemy drzec o kontuzje albo kartki lewego itd. tekst to czepianie sie nie ma transferow zle sa transfery zle bo mlodzi nie maja msc. nie to nie tak jak ktos jest dobry to wskoczy do 11 majac 17-18 nie szukajmy problemow na sile
Marzec 5th, 2010 on 14:28
@ frank – ja nie piszę o jakichś tam Olszakach, Wicbergerach czy Jasińskich. Oni maja czas, bo jeszcze nie przeniesli sie z lawki ME na ławkę Lecha. Poszukaj mi jednak miejsca dla “moich talentów” w 11 — Burić-Wojtkowiak/Kiki,Bosacki/Tanevski, Arboleda/Djurdjević, Garncarczyk/ Henriquez- Kriviec/Wilk Peszko,Stlić, Bandrowski/Injac/Djurdjevic- Lewandowski. Tam gdzie nie podaję zamiennikow to znaczy że gracze nie maja żadnej konkurencji i od nich trener zaczyna pisanie składu.Odpisz (może) Lewego, a dopisz (może) Rodionowa/Novaka. Nie mówię że to żle że tak jest bo i drużyna rośnie w siłę, ale może (jak kiedyś Wisła Brożka) Lech NAJLEPSZYCH odda na wypożyczenie do 1 Ligi lub Extraklasy (może Odra? Piast?) na sezon, rok? Tak nie zrobiono z Cueto i co? Jajco.
Marzec 5th, 2010 on 16:39
Jest to problem druzyn majacych wyzsze aspiracje i rozbudowana kadre. Dla mnie sprawa jest jasna jesli pilkarz jest dobry to odpali przy pierszej okazji przyklady: rybus, malecki, borysiuk, lewandowski, glik, sadlok, sobiech… mysle, ze w lechu najszybciej do 11 wejdzie ratajczak i za dwa lata razem z glikiem beda grac na srodku naszej obrony. Kolejny to mozdzen, ale faktycznie jesli zielinski bedzie nim latal dziury to nic z niego nie bedzie, sensowne wypozyczenia sa szansa rozwoju dla pilkarza z pozytkiem dla klubu. Jednak lech ma ambicje europejskie, wiec musimy miec 22-25 osobowa kadre pilkarzy rownorzednych na lige i na puchary, wiec ta mlodziez sie przyda