KKS Lech Poznań

Komentarz: Rok zmian, a kolejny przed nami…

dodał: buffu dnia gru.30, 2009 21:46, kategoria Buffu, Felietony

Rok 2009 był dla Lecha przełomowy. Kolejny niezwykle ważny przed nami.

Rok 2009 był dla Lecha przełomowy. Kolejne niezwykle ważne dwanaście miesięcy przed nami. Jak, my kibice, wejdziemy w nowy rok?

Rok temu nasze noworoczne postanowienia były zgoła inne. Przejść Udinese i jak najszybciej zdobyć mistrza. Byliśmy liderem. Po siedemnastu ligowych kolejkach znajdowaliśmy się na pierwszym miejscu z trzydziestoma sześcioma punktami na koncie. Byliśmy na fali wznoszącej i żadna polska drużyna nie była wstanie się nam przeciwstawić. Przypominaliśmy tę Wisłę Kraków, która przed kilkoma laty na równi rywalizowała z Schalke czy Lazio. Dwanaście miesięcy temu, to my zagraliśmy świetne mecze m.in. z Deportivo. Podsumowaniem roku 2008 był mecz z Feyenordem, który może do najpiękniejszych nie należał, ale zakończył się naszym najwiekszym zwycięstwem. Awansem – wyjściem z grupy Pucharu UEFA – a to było coś.

Dzisiaj Lech na swoim koncie ma tylko cztery punkty mniej. Swój ostatni mecz wygrał 2:0. Nie gra jednak w kolejnej fazie już Ligi Europejskiej. Naszym noworocznym marzeniem są duże transfery i włączenie się do walki o majstra. Trafniej będzie może mówić o częstszych potknięciach Wisły. Oczywiście wpierw musimy patrzeć na swoją grę, jednak forma obecnego lidera piłkarskiej Ekstraklasy będzie miała kluczowe znaczenie.

Tuż przed świętami, my kibice, dostaliśmy od zarządu prezent. Do Lecha trafił pomocnik – Sergiej Kriwiec – który ma uporządkować grę Kolejorza w środku pola. Ten gracz ma zastąpić Rafała Murawskiego. Jeden piłkarz gry Lecha nie zmieni – potrzebujemy kolejnych wzmocnień – zawodników, którzy z marszu wskoczą do pierwszego składu i podniosą poziom sportowy zespołu z Bułgarskiej.

Właśnie – na początek 2010 roku można spojrzeć z uśmiechem. Nie zważając już na wynik sportowy to właśnie na początku marca wielu z nas pierwszy raz od kilku miesięcy będzie mogła na żywo dopingować Kolejorza – zasiadając na coraz ładniejszym obiekcie przy ulicy Bułgarskiej. I choć dzisiaj, przejeżdżając obok modernizowanego obiektu zauważyć tylko cztery kratownice i towarzyszące im ości, na których w przyszłości rozłożona zostanie membrana dachu, ten widok napawa optymizmem. Obecnie ta budowla nie przypomina stadionu, ale jeszcze kilka miesięcy wytrzymamy.

Kolejorz to jest nasza drużyna. Zespół, od którego się nie obrócimy. Nawet, jeśli nie walczylibyśmy o mistrzostwo, a znaleźli się na miejscu Odry Wodzisław. To barwy i masa wspomnień, których nie oddamy. Lech to piłkarze, kibice, ale przede wszystkim wiara w to, że będzie lepiej. Dzisiaj to także oczekiwania – chęć podniesienia trofeum, na którym wygrawerowano napis „Mistrz Polski”. To siedemnaście lat oczekiwań na chwilę, w której z dumą wszyscy krzykniemy „Mistrz, mistrz Kolejorz”.


Comments are closed.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

darmowe liczniki