Komentarz: Kryzysowa narzeczona
dodał: Profesor dnia lut.10, 2010 14:44, kategoria Felietony, profesor

Czy "Pogo" dokona cudu?
Nowa ustawa regulująca organizację w Polsce gier hazardowych uderzyła rykoszetem w poznańskiego Lecha. Nic więc dziwnego, że klub intensywnie próbuje zorganizować akcję medialną wymierzoną w jej najbardziej absurdalny zapis, czyli zakaz reklamowania internetowych bukmacherów w trakcie imprez sportowych. Tylko w takich kategoriach odbierać można bowiem wczorajszą zapowiedź prawników Lecha, iż klub zamierza wystąpić na drogę sądową, by uzyskać odszkodowanie od Skarbu Państwa za wymuszone rozwiązanie umowy sponsorskiej z firmą BetClic.
Krótkie vacatio legis może co prawda budzić pewne zastrzeżenia, ale sama zmiana stanu prawnego powodem do odszkodowania nie jest – równie dobrze koneserzy żołądkowej gorzkiej mogliby domagać się rekompensaty za podwyżkę akcyzy na swój ulubiony trunek.
O ile więc zyski z wygranej sprawy sądowej można włożyć między bajki, utrata potężnego sponsora będzie miała jak najbardziej konkretne przełożenie na funkcjonowanie klubu. I bez niej sezon 2009/2010 finansowo na pewno nie zalicza się do udanych dla Kolejorza — śmiesznie niska kwota uzyskana za Rengifo, milionowe straty związane z koniecznością gry we Wronkach czy nieudana próba zdjęcia wypożyczeniem z budżetu pensji Golika na pewno zabolały i boleć będą jeszcze długo. W tej sytuacji powinniśmy się cieszyć, że działacze zdążyli sfinalizować transfer Kriwca, gdyż na kolejne wzmocnienia przyjdzie nam pewnie poczekać do lata. Wypowiedzi dobiegające z obozu Lecha, w których pochwałami obsypywani są zawodnicy, którzy jesienią nie mogli nawet pomarzyć o grze w pierwszym zespole, zdają się sugerować, że zimą nie doczekamy się już dalszych transferów gotówkowych.
Nie jest to sytuacja dobra. Bieszczad czy Bereszyński to na pewno utalentowani piłkarze, ale po prostu zbyt niedoświadczeni, by pełnić rolę odpowiednio drugiego bramkarza czy rezerwowego napastnika w klubie z mistrzowskimi ambicjami. Pozostają zawodnicy bez klubów, ale zatrudnienie takowych nieodmiennie wiąże się z ryzykiem i powtórka z Djurdjevicia niestety nie jest szczególnie prawdopodobna. Czy oznacza to dla nas koniec marzeń o tytule? Niekoniecznie, nasi główni rywale do mistrzostwa również wykonują dosyć rozpaczliwe ruchy transferowe, że przypomnę choćby Wisłę wzmacniającą się Juszczykiem. Gdyby jakimś cudem udało się nam wypożyczyć na pół roku solidnego partnera dla Lewandowskiego oraz lepszego od Wilka lewego pomocnika, wciąż mielibyśmy podstawy do ostrożnego optymizmu. Pozostaje nam więc trzymać kciuki za komitet transferowy, który w przeciwieństwie do Smudy już niejednokrotnie dokonywał cudów, sprowadzając do Poznania klasowych zawodników. Oby najbliższe tygodnie przyniosły nam kolejną pozytywną niespodziankę w jego wykonaniu.










Luty 10th, 2010 on 15:10
Przykład z żołądkową gorzką jest całkowicie chybiony, bo odnosi się do transakcji przyszłej, zaistniałej po wprowadzeniu podwyżki akcyzy. W przypadku ustawy hazardowej i umowy z BetClick sytuacja jest inna – pospiesznie uchwalona i wprowadzona w życie ustawa bez sensownego vacatio legis ustawa wpłynęła bezpośrednio na stosunek prawny zawiązany w czasie, kiedy o uchwaleniu ustawy nawet nie było mowy. Ustawa w oczywisty sposób zaskoczyła i sponsora i Lecha. Po drugie w przypadku uznania, że ustawa jest niezgodna ze swobodą przepływu usług, zastosowanie znajdzie Art. 417 ’1.§1 k.c. (Jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie aktu normatywnego, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności tego aktu z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą). A zatem w mojej ocenie szanse na odszkodowanie z pokaźnymi odsetkami są spore, z tym że nie będzie to szybko.
Luty 10th, 2010 on 15:14
„pospiesznie uchwalona i wprowadzona w życie ustawa bez sensownego vacatio legis” – pospiesznie, sensownie – nie wydaje mi się, by dało się to przełożyć w sposób obiektywny na język prawa. Na papierze większe szanse moim zdaniem ma odwołanie do prawa wspólnotowego, ale może nasze dzieci doczekają tego odszkodowania.
Luty 10th, 2010 on 15:28
Mam nadzieję, że odesłanie Cueto do ME to sygnał, że Lech jednak kupi Janotę. Bez niego lewa pomoc Lecha to tylko niestabilny Wilk.
Poza tym kupno napastnika powinno być priorytetem nie tylko ze sportowego, ale tez biznesowego punktu widzenia. Bez napastnika może być ciężko z miejscem w pucharach, a to oznacza mniejszy budżet na przyszły rok. Liczę na to, że przyciśnięte finansowymi problemami Koszyce obniżą cenę za Novaka.
I jeszcze jedna uwaga. Nie skazujmy od razu trenerskiego nosa Zielińskiego, bo wygląda na to, że Zapotoka odpala!
Luty 10th, 2010 on 15:58
Rok 2009 nie był zbyt dla nas udany. Mam nadzieje, że 2010 nie będzie jeszcze gorszy….. . Znalezienie nowego sponsora to kwestia przy expresowym tempie pół roku. Mam nadzieje, że rząd i jego „mega udane ustawy” nie przeniosą się na inne dziedziny gospodarki, bo nie jest dobre wyjście. Pamiętajmy o tym podczas wyborów!
Luty 10th, 2010 on 16:02
Nie podzielam Twojej nadziei – przecież już się szykują do ograniczenia możliwości reklamy piwa, a to załatwi nam (i nie tylko nam) kolejnego dużego sponsora.
Luty 10th, 2010 on 18:25
napastnik? cytuje pogorzelczyka z dzis:<> lewy pomocnik? cytuje janote z dzis:<> takze to bedzie pozycja dla kriwieca jesli ktos jeszcze dojdzie zima to bede zdziwiony gazety musza cos pisac a pogo wyznaje zasade ze lepiej gonic kroliczka-rodionowa niz go zlapac, dopoki nie zejda karnety a nastepne transfery latem jesli opchna gdzies lewego gorzej jak zlapie ciezka kontuzje a w marcu pogo nam wytlumaczy ze bet-clic odpadl ze wszyscy sa zachlanni i trzeba zacisnac pasa tylko nie pierdolcie mi znow o majstrze
Luty 10th, 2010 on 18:28
wypadly cytaty pogo:bedziemy stawiac na bereszynskiego janota: szanse 50/50 ale raczej latem
Luty 10th, 2010 on 20:04
Wypowiedź odnośnie Bereszyńskiego padła w kontekście niezatrudnienia Zakiego, nie dotyczyła zakupu Rodionowa czy innego mocnego napastnika. Pogo stwierdził jedynie, że od Zakrzewskiego w tej konkretnej roli Bereszyński jest lepszy – swój, młody, tani, perspektywiczny. Trudno odmówić mu racji.
Luty 10th, 2010 on 23:20
owszem zarowno zakrzewski jak i olszar to rozwiazanie prowizoryczne i jezeli chodzi o ten kontekst to nie odmawiam panu pogo racji natomiast w kontekscie kontekstu janota tez jest mlody, utalentowany i to bardziej niz nasz wychowanek perspektywiczny… ale nie tak tani jak bereszynski za to 10 razy tanszy od snajperow-krolikow co nam uciekaja pojawiaja a o jeszcze jednej wypowiedzi pana pogo, otoz jako glowna przeszkode podpisania kontraktu podaje pan pogo, upieranie sie rodionowa na kontrakt 4,5 letni to chyba dobrze, jednak pan pogo obwieszcza: przyjdzie taki i po roku mu sie odechce, jak rengifo to pogo kropka… i coz w tej glowie siedzi ten rusek na pewno cos knuje… no z takim podejsciem brakiem zaufania to sie nie siada do rozmow a kriwiec, nie knuje czego? uff
Luty 10th, 2010 on 23:35
O Rodionowie krążą dosyć niesympatyczne ploty z czasów jego wypożyczenia do Freiburga, poza tym nie jest już taki młody i długi, a do tego wysoki kontrakt mógłby okazać się dla klubu kulą u nogi. Nie dziwię się, że działacze ostrożnie do niego podchodzą.
Luty 11th, 2010 on 09:41
przeciez oni juz nikogo nie kupia! jeszcze sie łudzicie?
najpierw nie kupowali bo odpadli z UEFA potem bo grali we Wronkach teraz bo ustawa antyhazardowa.
Caly czas slysze tylko wymowki. A po cichu sprzedaja najlepszych zawodnikow: Muras, Renifer. Latem Lewandowski.
Nie tak sie umawialismy panie Rutkowski.
A do tych co zaraz napisza ze gdyby nie Rutek bylibysmy w 4 lidze pragne przypomniec jego obietnice po przejeciu Lecha: „budujemy silna druzyne idziemy na majstra”
Sciema sciema i jeszcze raz sciema.