Lech – GKP: Z przodu dwa, z tyłu na zero
dodał: buffu dnia lut.20, 2010 23:54, kategoria Aktualności

W ostatnim meczu sparingowym Lech pewie wygrał 2:0. (fot. buffu/lech24.com)
W ostatnim przed inauguracją ligi spotkaniu Kolejorz wygrał na stadionie we Wronkach 2:0 z GKP Gorzów. Bramki dla Lecha zdobyli Ivan Djurdević oraz Mateusz Możdżeń. Przeciwnik do groźnych nie należał, jednak szczególnie w pierwszej połowie, kilka razy przeprowadził ciekawe akcje. Za osiem dni pierwszy ligowy mecz, a ostatnie wyniki Lecha pozwalają z optymizmem patrzeć na najbliższe trzynaście kolejek.
Lech Poznań – GKP Gorzów 2:0
Bramki: Djurdjević ’28, Możdżeń ’62
Żółte kartki: Truszczyński, Sing
Lech: Burić (46. Kotorowski) – Wojtkowiak, Bosacki (46. Szałek), Djurdjević, Gancarczyk (60. Ratajczak) – Bandrowski, Zapotoka (46. Drygas) – Peszko (46. Bereszyński), Štilić, Kriwiec (60. Możdżeń) – Mikołajczak (68. Kriwiec).










Luty 21st, 2010 on 00:34
Po składzie widzę, że Zieliński ostro eksperymentuje sobie ze składem (Krywiec za Mikołąjczaka :D). Miejmy nadzieje, że to pozwoli na większą elastyczność w składzie Lecha na wiosnę (tak, aby przeciwnik nie miał pewności jak ustawiony wyjdzie Lech i żeby w trakcie meczu w zależności od sytuacji można było poprzestawiać zawodników).
Mam jednak wrażenie, że skończy się na jednym zachowawczym ustawieniu i rzadkimi modyfikacjami z powodu kontuzji/kartek (z GKP jak widać nie grał Lewandowski, skąd można przypuszczać, że trener sprawdza wariant ataku bez Lewego). Obym się mylił!
Luty 21st, 2010 on 14:02
Lewy jak dostanie jeszcze jedną kartkę to będzie pauzował. Dość ostro naciska młodzież, a Zieliński nie boi się na nich stawiać. Mecz w Warszawie jest zagrożony, chyba, że go przeniosą na inne boisko. Tam jest błoto, nie trawa. Mam nadzieje, że Lech napisze pismo do Ekstraklasy o zbadanie stanu murawy, bo to grozi kontuzjami.
Luty 21st, 2010 on 18:01
Z GPK raczej Zieliński starał się, żeby mu ostatni żywy napastnik przypadkiem kontuzji nie złapał.
A na Polonię trzeba by wypożyczyć paru chłopaków z sekcji rugby Posnanii, jeśli takowa jeszcze istnieje.
Luty 22nd, 2010 on 00:29
Wierzę tylko, że polityka wprowadzania młodzieży do pierwszego składu przyniesie nam świetnych wychowanków. Tylko w przeciwieństwie do „kiedyś” nie trzeba będzie ich sprzedawać.