Lech – Juventus: O grubą kasę i nie tylko
dodał: kurupt dnia gru.01, 2010 1:05, kategoria Publikacje, Zapowiedź Meczu
Żarty się skończyły. Nasze bajkowe sny o Lechu, który wychodzi z grupy śmierci Ligi Europy mogą stać się prawdą. Wszystko w nogach piłkarzy. Teraz już nikt nas nie zlekceważy, teraz nikt się przed nami nie położy. Juventus musi wygrać jeżeli chce grać dalej w pucharach. Czy „Kolejorz” znów zmobilizuje się na puchary? A może mecz w ogóle nie dojdzie do skutku? Siła w nas, siła w kibolach. Musimy ją przekazać zawodnikom, by ci znów oczarowali nas swą grą.
Trudno w to uwierzyć, ale to Juventus musi wygrać to spotkanie. Najwięksi optymiści zapewne nawet nie pomyśleli, że tak może wyglądać sytuacja w grupie A Ligi Europy na dwa mecze przed końcem tej fazy. Lecha skazywano na pożarcie. Mówiono, że dwa remisy z Salzburgiem będą wielkim sukcesem…
Tymczasem „Kolejorz” musi postawić już tylko kropkę nad „i”. Tak naprawdę wystarczy do tego remis mniejszy niż 3:3. Wtedy Salzburg musiałby wygrać w Manchesterze, a potem rozgromić Lecha, byśmy stracili tak ogromną szansę. To wydaje się nieprawdopodobne, by po takiej grze nie awansować do fazy pucharowej.
Juventus ma nóż na gardle. „Stara Dama” zremisowała wszystkie mecze grupowe i teraz potrzebuje zwycięstwa zważywszy na to, że w ostatniej kolejce zagrają z Manchesterem City. Luigiemu Del Neri wypada ze składu jednak mnóstwo zawodników. Nie zagrają choćby Motta, Grygera, Quagliarella, czy Aquilani.
Trener włoskiej drużyny zapewnia, że siarczysty mróz panujący w Polsce nie przeszkodzi im w dobrzej grze, a ich celem jest wywiezienie z Bułgarskiej kompletu punktów. Warto zauważyć, że Juve jeszcze nie przegrało meczu w LE w tym sezonie. W lidze również wiedzie im się coraz lepiej.
Za to w „Kolejorzu” na pewno nie zagrają: Bandrowski, Drygas i Tshibamba. José Mari Bakero musi przemówić do piłkarzy w taki sposób, aby wiedzieli oni, że awans jest tak blisko, ale równocześnie tak daleko. Należy zmotywować zawodników do maksymalnego zaangażowania w grę i walkę od pierwszego do ostatniego gwizdka.
Tej szansy już chyba nie można zaprzepaścić. Możemy udowodnić, że nawet w Polsce znajdzie się jeden zespół, który swoją grą jest w stanie ucieszyć tysiące wiernych kibiców i jednocześnie uciszyć fanów europejskich potęg piłkarskich!
Mecz Lech Poznań – Juventus Turyn już dziś o 21.05! Transmisja w Polsat Futbol i TV4.








Grudzień 1st, 2010 on 09:15
Juve swietnie gra w Serie A natomiast w LE gra nieco innym składem i ta gra nie wyglada juz tak dobrze i w tym nadzieja na sukces Lecha.
Grunt to nie stracic jako pierwsi bramki bo wtedy makarony zamuruja i po meczu.
Cieszy natomiast pewnosc siebie Włochów co do wygranej. Wyjda na murawe przy ryku 40 tys fanatykow to zobaczymy czy nadal beda tacy pewni zwyciestwa.
Grudzień 1st, 2010 on 17:57
faworytem w poznaniu jest na pewno lech