Lech nauczony doświadczeniem Zielińskiego
dodał: buffu dnia lip.11, 2010 12:58, kategoria Artykuły Tematyczne

Doświadczenie Zieliński pozwoliło klubowi lepiej przygotować się do wyjazdu. (fot. Cyran/Lech24.com)
Przygotowania do meczu Lecha z Interem Baku dotyczą nie tylko wielu kwestii stricte sportowych, ale również logistycznych. To nie tylko kwestia transportu, hotelu, ale także własnej żywności i… kucharza. Zespół Mistrza Polski poleci do Azerbejdżanu przygotowany jak nigdy dotąd.
Trzy lata temu pierwsze doświadczenia dotyczące azerskich wypraw zebrał obecny trener Lecha, Jacek Zieliński. Wtedy z Groclinem Grodzisk Wielkopolski rywalizował z MKT-Araz İmişli.
- Jestem mądrzejszy po doświadczeniach sprzed trzech lat. Wtedy, gdy poleciałem z Grodziskiem do Azerbejdżanu, poważnie się zatruliśmy, a niektórych zawodników nie miałem do dyspozycji przez trzy tygodnie. Może nie tylko z grania, co funkcjonowania – przyznał szkoleniowiec poznańskiego zespołu.
Dlatego właśnie Lech zdecydował się na przygotowanie się także pod względem gastronomii. Wszystkie ustalenia dotyczące możliwości skorzystania z własnego kucharza zostały poczynione, tak więc nie będzie z tym żadnego problemu.
- Tam jest inna flora bakteryjna i trzeba się z tym liczyć. Poprzednio zaniedbaliśmy coś i na pewno nie jest tak, że obwiniam za to gospodarzy. Lech dwa lata temu leciał już mądrzejszy o nasze doświadczenia i dzisiaj staramy się być perfekcyjnie przygotowani - podkreślił Zieliński.
Lech do Baku zabiera także swoją żywność, a także wodę. Zespół z Bułgarskiej poza wiedzą Jacka Zielińskiego wykorzystał też własne doświadczenia. Dwa lata temu piłkarze Lecha rozegrali mecz z Chazarem Lankaran. Wtedy zespół z Poznania wygrał 1:0. O kwestię przygotowania logistycznego trener Lecha jest więc spokojny. – Jesteśmy perfekcyjnie przygotowani - uważa.










Lipiec 11th, 2010 on 20:07
a ta Joanna Dzios czy jak jej tam to by mogła wymienic sobie w koncu oprawki w okularach bo wyglada śmiesznie.
A transferow nie ma bo licza te 4,5 mln za Lewego recznie bo zal im było kasy na liczarke.
Lipiec 11th, 2010 on 20:11
Lech Poznań jest bardzo blisko dogadania się z Liteksem Łowecz i pozyskania ich najlepszego strzelca z poprzedniego sezonu Wilfrieda Niflora. Mistrz Bułgarii wycenia piłkarza na 250 tys. euro. Jeżeli kluby porozumieją się (kilku działaczy pojechało w niedziele do Łowecza) zawodnik pojawi się w Poznaniu już w najbliższą środę.
Lipiec 11th, 2010 on 21:19
No – wszak w Lechu potrzeba kolejnego 29-letniego napastnika.
Sorry, ale mam pretensje do Zarządu. Co z polityką nie kupowania grzybów? Poza tym pamiętam, jak zaraz po zakończeniu sezonu ‘szef’ się chwalił w jakimś wywiadzie, że nawet jeśli transfer Lewego by nie wyszedł, to spokojnie mają chyba ponad 30 mln do wydania na transfery. A tu zakupów prawie nic, Rudnevs wyceniony wg transfermarkt.de na 400tys euro i nie mogą się dogadać co do kwoty, jakby się kłócili o ileś milionów…
Mam wuja, który od kilku lat na każdym spotkaniu rodzinnym, jak sobie podpije, to się chwali, że ma odłożone 50 tysięcy. I są! Wszyscy wiemy, że ich nie tknie, bo mu skąpa żona nie pozwoli, ale chwali się, bo ma i będzie miał na tym koncie aż do śmierci.
Panowie szefowie od transferów: z całym szacunkiem, jesteście gorsi od mojej ciotki :-) Glik uciekł, Sadlok i Sobiech też, Putsilo podpisał kontrakt z chyba Freiburgiem i za pół roku odchodzi za darmo (tak się robi interesy), Rudnevs też wzbudza zainteresowanie innych klubów a Wy się chwalicie budżetem w milionach i kłócicie o kwoty w tysiącach. Wstyd!
Lipiec 12th, 2010 on 09:50
Pytanko, czy jeśli ten Niflore został już przez Liteks zgłoszony do rozgrywek LM, ale nie zagra we wtorek w barwach Liteksu, to czy po przyjściu do Lecha będzie mógł zagrać w III rundzie?
Lipiec 12th, 2010 on 19:02
a to francuz kawal chlopa niezly pomysl niflore, na pewno lepszy niz mendosa