Lech – Odra: Wymęczone zwycięstwo Kolejorza!
dodał: buffu dnia wrz.19, 2009 20:38, kategoria Po Meczu

Kuba Wilk strzelił dzisiaj swoją trzecią w tym sezonie bramkę.
W przed chwilą zakończonym meczu Lech pokonał Odrę Wodzisław 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 18 minucie meczu Jakub Wilk. Przynajmniej do zakończenia meczu Ruchu Chorzów z Cracovią (’45 1:0) Kolejorz wskoczy na 3 miejsce w tabeli. Obecnie do lidera, który ma jeden mecz mniej na koncie traci 5 punktów.
Mecz rozpoczął się od śmiałych ataków zespołu z Wodzisławia. Od czasu do czasu prawą bądź lewą stroną kontr próbowali piłkarze Lecha. Jedna z takich akcji zakończyła się zdobyciem przez podopiecznych Jacka Zielińskiego bramki. Po dośrodkowaniu Sławka Peszki w dobrej sytuacji znalazł się Kuba Wilk, który głową posłał piłkę po długim rogu wprost do bramki strzeżonej przez Adama Stachowiaka. Gol zdobyty przez lewego pomocnika dodał mu animuszu. Co rusz Wilk popisywał się sztuczkami technicznymi, jednak nie przynosiły one wymiernego efektu.
Obraz gry na początku drugiej połowy niewiele się zmienił. Mecz toczony był głównie w środku pola, w którym dochodziło do wielu przewinień. Paweł Gil prowadzący spotkanie rozdał w związku z tym kilka żółtych kartek. W 55 minucie spotkania sędzia główny po krótkiej konsultacji z liniowym pokazał jedną z nich Piotrkowi Piechniakowi. W konsekwencji była to dla Piotra Piechniaka druga żółta kartka, po której w konsekwencji musiał opuścić boisku. Lech mógł zwolnić. Zagrał mądrze, choć miał kilka sytuacji na podwyższenie rezultatu. W 65 minucie za Rengifo wszedł Chrapek. Chwilę później zorganizował on groźną sytuację, po której Lewandowski nie trafił w światło bramki.
Dwie minuty później kolejną szansę pokazania się dostał od Jacka Zielińskiego Jan Zapotoka, który wszedł za Semira Štlilića. Pokazał się on z niezłej strony, dogrywając poprawnie piłki do swoich partnerów. Miejmy nadzieję, że po kilku meczach będzie się już lepiej rozumiał z partnerami, bo niewątpliwie tego w dzisiejszym meczu mu brakowało.
Kibiców Lecha ucieszyć może także pojawienie się na boisku Grzegorza Wojtkowiaka. Spędził on na boisku 9 minut.
Wcześniej wspomniany Chrapek przede wszystkim ambicja i wolą walki sprawiał obrońcom Odry wiele kłopotów. Miał wiele sytuacji, po których stworzone zostały świetne sytuacje bramkowe. Strzelał, będąc wręcz sam na sam ze Stachowiakiem. Chrapek przewrócił się po serii dryblingów w polu karnym. Chwilę później Wilk uderzał z pierwszej piłki, mając wystarczająco dużo miejsca na jej przyjęcie. Bardzo dobrą sytuację miał Peszko, którego strzał został zablokowany przez rękę Moledo.
Akcje Odry z minuty na minutę stały się coraz śmielsze. Po jednym z przejęć w świetnej sytuacji znalazł się Lewandowski. Stał pomiędzy dwoma zawodnikami z Wodzisławia, mając po drugiej stronie boiska niepilnowanego partnera. Zakręcił się jednak w dryblingu i z akcji nie wyszło nic ciekawego. Chwilę potem sędzia zakończył spotkanie.
Lech miał kilka szans na zdobycie bramki, jednak słaba skuteczność sprawiła, że mecz zakończył się nikłym zwycięstwem. Była to pierwsza wygrana na stadionie we Wronkach. Za tydzień w piątek Lech gra mecz z Legią w Warszawie.
Lech Poznań – Odra Wodzisław 1:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Jakub Wilk (18.)
Żółta kartka: Štilić, Zapotoka (Lech) – Radzinevicius, Chwalibogowski, Piechniak(Odra)
Czerwona kartka: Piechniak (za drugą żółtą)
Składy:
Lech Poznań: Kasprzik – Kikut, Gancarczyk, Bosacki, Djurdjevic – Peszko, Štilic (67. Zapotoka), Injać (84. Wojtkowiak), Wilk – Rengifo (65. Chrapek), Lewandowski
Rezerwowi: Kotorowski, Szałek, Zapotoka, Wojtkowiak, Chrapek, Mikołajczak, Możdżeń
Odra Wodzisław: Stachowiak, Mójta (69. Woś), Malinowski, Bueno (69. Radzinevicius), Chwalibogowski , Kowalczyk, Piechniak , Moledo, Pielorz, Matulevicius (61. Wodecki), Kwiek










Wrzesień 19th, 2009 on 20:54
Prowadząc 1:0 totalnie pokpili sprawę i olali kibiców, a gwiazdorstwo Lewandowskiego i Wilka którzy nie zauważali dobrze ustawionego Chrapka było wręcz skandaliczne!
Nie chcę oglądać tak grającego Lecha a za tydzień nie będą wiedzieli jak się nazywają jak się szmatka po nich przejedzie!
Wrzesień 19th, 2009 on 21:29
Ej stanks ciekawe czy ty bys w pełnym biegu widział wszystkich na boisku lewandowski jako napasstnik musi strzelac ale i tak robi to bardzo madrze zobacz co robi chiniama to lewy bedzie uchodzil za takiego ktory wogo;e nie strzela… Grali dobrze ale nie skutecznie dobrze zagrali zmiennicy to mnie bardzo cieszy :)
Wrzesień 19th, 2009 on 21:37
no i wymęczyli…takie mecze trzeba po prostu wygrywac i nasi piłkarze to zrobili. I tak z meczu na mecz ktoś będzie ratował tyłek Zielinie, raz Maniek a teraz Wilku. Zwycięstwo cieszy…muszą popracowac nad skutecznością…szkoda że Chrapkowi nie udało się wkulnąc czegoś ale do czasu. Mam nadzieje, że ze szmatą nasi powalczą jak za starych choc nie tak odległych lat…! Hej Lech!
Wrzesień 19th, 2009 on 22:46
Lech wygral mecz bo odra popelnila blad przy wybiciu pilki! Inaczej bylby remisik! Zal mi kibicow ze musza takie zenujace widowiska ogladac. Co nasz trener Zielinski z nimi zrobil? Oni nie maja zadnej koncepcji gry na to nie chce sie patrzec! W drugiej polowie pieciu zawodnikow bylo z tylu pieciu z przodu a srodek pusty!!! Zielinski sie w lechu nie nadaje on nie wprowadza nic pozytywnego. Mowilo sie na smude ze mlodych nie wprowadza a czy on wprowadza? Jedyny ktory biegal to chrapek ale za bardzo chce strzelic i sie pokazac i dlatego nie wychodzi! Z tym trenerem nawet jak zdobedziemy mistrza w co nie wierze oby byly puchary nic w europie nie zdobedziemy!!!! Bedziemy taka tylko polska druzyna, gdzie ta blyskotliwa gra wymiana duzej ilosci podan wychodzenie naczysta pozycje? nie ma nic z tych rzeczy Zielinski ich cofa w rozwoju bo tak jak kiedys napisalem on chce bardzo ale nie ta liga niestety. Jestem przekonany ze mamy najlepszy sklad w lidze i te chlopaki maja potezny potencjal i mozemy spokojnie grac w lidze mistrzow ale do tego musi byc odpowiednia PAROWOZ!!! Bo ten co jest nie uciagnie tego skladu. Cieszy tylko zwyciestwo hej lech!!!!
Wrzesień 19th, 2009 on 22:50
W Lechu mamy – moim zdaniem – cały czas kryzys poprzedniej rundy. W tej doszło do tego odejście Murawskiego, który jak nie Semir jako tako tę grę ciągnął do przodu.
Wrzesień 19th, 2009 on 23:39
Po co było trzymać na boisku Rengifo? Już w 1 polowie po prostu zaliczał kolejne minuty nieobecności cialem i duchem. 1 polowa to faktycznie gra Lecha w 10 ciu. Stlic chyba już nie zagra tak jak w 2008 r. To był jego życiowy sezon! Teraz jego forma ustabilizowała sie na poziomie włośnie gry z Odra W. Kikut, Wilk, Peszko , Garncarczyk sami wygrali mecz. Mógł do nich dołączyć Chrapek, ale … spokojnie, pewnie najlepsze mecze przed nim. Zapotoka jakiś taki zaspany. Za tydzień pokaże się po raz pierwszy jaki na ten rok jest ten nasz Lech.