Ekstraklasa: Lech Poznań – Górnik Zabrze 2:0
dodał: kierzol dnia maj.07, 2011 19:19, kategoria Aktualności, Po Meczu
W meczu 25 kolejki piłkarskiej Ekstraklasy Lech Poznań pokonał Górnika Zabrze 2:0. Bramki dla poznaniaków strzelili w 14 minucie Artjoms Rudnevs oraz w 69 Semir Stilić. Spotkanie rozegrano przy pustych trybunach stadionu przy ul. Bułgarskiej, ale z dopingiem kilku tysięcy kibiców zgromadzonych pod stadionem. Po zwycięstwie nad Górnikiem, Kolejorz przesunął się o kilka pozycji w tabeli i przede wszystkim zachował kontakt z ligową czołówką.
Początek meczu zdecydowanie należał do Kolejorza. Już w 3 minucie na raty musiał bronić bramkarz gości, Sebastian Nowak po strzale Sergeia Krivetsa. W kolejnej akcji świetną okazję zmarnował Jakub Wilk, strzelając z lewej strony pola karnego wprost w Nowaka. Lech nie zwalniał tempa i stwarzał sobie kolejne okazje m.in. po dośrodkowaniu Wilka do Rudnevsa oraz niezłych uderzeniach Jacka Kiełba i Sergeia Krivetsa. Co nie udawało się wcześniej, poznaniacy zrealizowali w 14 minucie. Dobrze dysponowany Krivets rozegrał na lewą stronę do Wilka a ten z pierwszej piłki dośrodkował do Rudnevsa. Łotysz strzałem z woleja lewą nogą pokonał Sebastiana Nowaka, który nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję.
Kolejne minuty nadal należały do Lecha, ale przewaga podopiecznych Jose Mari Bakero nie była już tak wyraźna. Dobre okazje mieli Luis Henriquez, Artjoms Rudnevs i Grzegorz Wojtkowiak po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Po stronie Górnika próbował m.in. Mariusz Magiera z rzutu wolnego. Zabrzanie wyprowadzili także dobrą kontrę, ale w porę wrócili zawodnicy Lecha. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i do szatni piłkarze Kolejorza zeszli z jednobramkową przewagą.
Pierwszy fragment drugiej odsłony należał do gości. Górnik stworzył sobie kilka niezłych okazji. Daniel Sikorski stał sam przed Kotorowskim, ale dlaczego nie zdobył bramki to wie chyba tylko on sam. W kolejnych akcjach próbowali Michał Gasparik i ponownie Sikorski. Aż do 69 minuty, kiedy Kolejorz podwyższył wynik na 2:0. Stojący na końcowej linii pola karnego Semir Stilić ładnym, technicznym strzałem zdobył drugiego gola dla Lecha.
W ostatnich minutach na boisku pojawili się Dimitrije Injac, Mateusz Możdzeń i Vojo Ubiparip, którzy zmienili Djurdjevicia, Wilka i strzelca bramki Rudnevsa. Oba zespoły miały do końca meczu kilka dogodnych sytuacji, ale wynik nie uległ już zmianie. Lech pokonał Górnika Zabrze 2:0, grając fragmentami całkiem nieźle. Do końca sezonu pozostało jeszcze 5 spotkań i Kolejorz nadal ma szanse na awans do europejskich pucharów.
Ekstraklasa: Lech Poznań – Górnik Zabrze 2:0
bramki: Artjoms Rudnevs 14′, Semir Stilić 69′
Lech: Kotorowski – Wojtkowiak, Wołąkiewicz, Arboleda, Henriquez – Kiełb, Djurdjević (Injac), Krivets, Stilić, Wilk (Możdżeń) – Rudnevs (Ubiparip), TRENER – JOSE MARI BAKERO
Górnik: Nowak – Bemben, Jop, Danch, Magiera – Pazdan, Kwiek (Nowak), Gasparik (Zachara), Jeż, Wodecki – Sikorski (Zahorski), TRENER – ADAM NAWAŁKA








Maj 7th, 2011 on 19:23
a na koniec sezonu będzie tak:
1. wisła
2. Lechia bądź Legia
3. Legia bądź Lechia
4. Lech
lub
1. Wisła
2. Lechia
3. Lech
hehe jakby nie było i tak będziemy grać w pucharach…
ta nasza liga jest nadal skorumpowana jak cholera :)
Jaga dostaja w dupe od Widzewa 0-3 do przerwy…
Wszyscy graja na Lecha :)
Maj 7th, 2011 on 20:05
pierwsza połowa zagrana tak jak mielismy grac od poczatku rundy czyli lewoskrzydłowy na lewej stronie prawy na prawej i rozciaganie przeciwnika na maxa to przynioslo efekt w postaci bramki.Nie wiem co ten mag trenerski powiedział im w szatni ale druga polowa juz w naszym wykonaniu tragiczna dalismy grac Górnikowi a my zamiast po ziemi wlilismy dzidy do przodu.Gołym okiem widac ze Wilk to tylko gracz jednej polowy w drugiej znikł a wszystkie jego dojscia do pilki konczyły sie stratami.
bałagan nie potrzebnie robił Rudi schodzac na lewe skrzydło bo w tedy w polu karnym była wielka pustka.
Kiełbowi brakuje szybkosci kiwke chłopak ma tylko co potym jak nie ma odejscia.
Lechowi zeby klepac ta nedzna lige naprawde nie wiele potrzeba ogarniety trener dwóch szybkich i dobrych technicznie skrzydłowych i moze jeden napadzior o troche innej charakterystyce niz Rudi i Vojo (szybki ,mały ,zwinny i technicznie ogarniety) w tedy tez mozna zaskoczyc przeciwnika szybkimi kontrami.
No i oczywiscie bramkarz bo na Kotora juz patrzec nie mozna -20 długich pilek wali na Rudiego chociaz widzi ze Jop kazda pile wygrywa -totalny bezmózg i dzisiaj znow by był kotorek tylko jakims fuksem udało mu sie pilke wybic.
Cos mi sie wydaje ze musiala byc obietnica od zarzadu ze Bakero aut po sezonie pod warunkiem ze beda puchary i to chyba podziałało na naszych skurokopów bo w cudowny powrót formy w 72 godzuny az trudno uwierzyc.
Maj 8th, 2011 on 09:13
Seth Kotora akurat będę bronić. Może ma taki prikaz grać na Rudnevsa? A rudnevs pełni rolę odgrywającego do któregoś z pomocników.
Maj 7th, 2011 on 20:14
Dzieki Bogu na razie koniec nieszczesc, uff, gra wyglada coraz lepiej, gdyby tak jeszcze 90 min… ja jeszcze o dzisiejszych wydarzeniach we frankfurcie, po porazce eintrachtu z koeln, pseudokibice wtargneli na murawe, policja natychmiast zatrzymala 150 sprawcow (ciekawe czy kanclerz angela zamknie stadion), u nas nie mozna bylo? tylko robi sie przedstawienie na polityczny uzytek tuska i po, to kpina, tak jak dzisiejsze wystapienia rzecznika kw policji w poznaniu
dziekuje
Maj 8th, 2011 on 09:55
Dobry mecz lecha.
Zobaczymy co z wisłą bo mam przeczucie że przegra dziś.
Musimy wszystko teraz wygrać,są szanse na majstra ale trzeba patrzeć na inne wyniki też
Maj 8th, 2011 on 13:31
Przestańcie z tym majstrem, bo rzygać się chce, jak dzieci na kołysce, jak zawieje wiatr, najpierw bardzo źle potem bardzo dobrze i nawet majster, pusty śmiech mnie ogarnia, dla mnie liczy się tylko to żeby drużyna grała coraz lepiej (a tak jest) i żeby były puchary a niektórym to radzę zejść na ziemię, bo widać że wystarczy jeden mecze i albo piekło albo niebo, tak jak z ocenami trenerów, Smuda dobry, Smuda fatalny, Zieliński dobry Zieliński fatalny i teraz to samo z Bakero, wbijcie sobie po głowy trener musi pracować min. 2 lata i dopiero wtedy można obiektywnie ocenić, a dla pseudo znawców mam najlepszy przykład Jurgen Klopp, w zeszłym sezonie prawie spadli z ligi, teraz zostali mistrzami i co.. wy to pewnie byście go opluli i jeszcze go pobili jak znam życie, radzę nie wypowiadać się na tematy o których macie blade pojęcie