Liga Europejska: Lech – Fredrikstad: 1-2
dodał: buffu dnia sie.06, 2009 22:31, kategoria Aktualności

Lechici, mimo porażki zagrają w kolejnej rundzie Ligi Europejskiej.
Kolejorz w meczu rewanżowym Ligi Europejskiej przegrał z norweskim Fredrikstad 1-2 (0-2). Mimo niekorzystnego wyniku w drugim spotkaniu to lechici awansowali do kolejnej rundy. Jutro o godzinie 13.30 w Nyonie odbędzie się losowanie podczas, którego poznaniacy poznają swojego następnego rywala. Niekorzystne wyniki we wczorajszych oraz dzisiejszych meczach spowodowały, że Lech z pewnością trafi na dużo silniejszą ekipę. Nierozstawiony w IV rundzie Ligi Europejskiej Kolejorz może spotkać się z takimi drużynami jak Valencia, Roma czy Athletic Bilbao.
Lech zaczął z wielkim animuszem i już w pierwszych minutach spotkania miał kilka sytuacji na pokonanie norweskiego bramkarza. Najdogodniejszą w 4 minucie meczu miał Robert Lewandowski, jednak w sytuacji sam na sam trafił wprost w bramkarza. Z minuty na minutę rozkręcał się również Krzysztof Chrapek, który poza kilkoma dryblingami nie pokazał nic nadzwyczajnego. FFK najwyraźniej poczuło wtedy wiatr w żagle i pokonało dwukrotnie Lecha jego własną bronią z Norwegii. Dwa stałe fragmenty gry w krótkim odstępie czasu (’31 i ’35) dały Fredrikstad prowadzenie 2-0, którego nie oddali aż do przerwy.
W przerwie Jacek Zieliński dokonał jednej zmiany – przeciętnego Rengifo zamienił Tomasz Bandrowski. Popularny Bander zastąpił na środku pomocy Dimitrija Injaća. Ten drugi zagrał niezłe 45 minut na prawej stronie obrony. Marcin Kikut, który na tej pozycji rozpoczął mecz przesunął się na prawą pomoc, a Krzysztof Chrapek konstruujący sytuacje na prawej stronie w drugiej połowie grał w linii ataku wraz z Robertem Lewandowskim. Takie przetasowania na nic wielkiego się zdały. Wielkiej różnicy w grze nie było widać.
Od początku drugiej połowy inicjatywę po stronie Lecha niewątpliwie chciał przejąć bośniak – Semir Štlilić, który rozegrał dobry mecz. W ataku jednak nikt nie wyróżniał się ponad przeciętność. Atmosfera letniego sparingu w wysokiej temperaturze najwidoczniej nie sprzyja poznaniakom. Nadzieję na dobry rezultat odżyły w sercach kibiców, kiedy to w 63 minucie Robert Lewandowski po bardzo dobrze bitym rzucie rożnym skierował piłkę do bramki bronionej przez Lasse Stawa. Norweg nie miał najmniejszych szans. Kolejorz jednak w dalszej części spotkania nie pokazał nic, co sprawiałoby choć pozory chęci wygrania tego spotkania. Kilka zrywów, dużo niedokładności i ostateczni mecz zakończył się porażką poznańskiego zespołu.
Trener Zieliński wprowadził w drugiej połowie jeszcze dwóch zawodników. W 76 minucie boisko opuścił Chrapek, a szansę zaprezentowania się publiczności dostał Tomasz Mikołajczak. Kilkakrotnie pokazał swoją waleczność, jednak nie wystarczyło to na nieźle dysponowany zespół Fredrikstad. Swoje 10 minut otrzymał także Gordan Golik. Chorwat wszedł na plac gry w 82 minucie i starał się przejąć inicjatywę w środku pola.
Lech Poznań – Friedrikstad FK 1:2 (0:2)
Bramki: 63.Lewandowski (Lech) – 31.Gashi, 35.Piiroja (FFK)
Sędziował: Ciryl Zimmermann (Szwajcaria)
Widzów: 5 500
Lech: Krzysztof Kotorowski – Marcin Kikut, Bartosz Bosacki, Manuel Arboleda, Ivan Djurdjević – Krzysztof Chrapek (76-Tomasz Mikołajczak), Dimitrije Injac, Semir Stilić (82-Gordan Golik), Jakub Wilk – Hernan Rengifo (46-Tomasz Bandrowski), Robert Lewandowski.
Fredrikstad FK: Lasse Staw – Amin Askar, Joachim Thomassen, Ian Tore Ophaug, Raio Piiroja – Dominic Adiyiah (84-Michael Trulsen), Kasey Wehrman, Ardian Gashi, Martin Elvestad, Abgar Barsom – Andreas Tegstroem (73-Gardar Johansson).







Sierpień 6th, 2009 on 22:55
to mamy pecha…