Miejmy nadzieję, że bramek będzie więcej…
dodał: Paulina dnia lut.27, 2010 16:24, kategoria Artykuły Tematyczne, Publikacje
Robert Lewandowski, Tomasz Mikołajczak, Krzysztof Chrapek i Bartosz Bereszyński – to właśnie oni będą rozliczani, za strzelone bramki dla Lecha. A pierwsza okazja już jutro, podczas spotkania z Polonią Warszawa. My tymczasem przyjrzymy się co o bramkach, poziomie Ekstraklasy, czy walce o tytuł króla strzelców mówią nasi napastnicy.
Siła poznańskiego ataku spoczywa głównie na barkach Roberta Lewandowskiego i to od niego tej wiosny nadal będzie wymagało się dużo. Piłkarz komentuje to jednak bardzo spokojnie:
-To nie jest tak do końca, bym się z tym zgodził, cała drużyna gra, a nie tylko dwóch zawodników. Jest nas jedenastu na boisku i to cała drużyna się pokazuje, zdobywa punkty, czy przegrywa mecze. Każdy może pokazać się z dobrej strony i każdy z nas może strzelić bramkę, czy bronić własnej, wiec gra jedenastu zawodników, jedenastu strzela, jedenastu broni.
Najlepszy strzelec drużyny nawiązał także do zmiany, jaką wywołało odejście Hernana Renfigo. Teraz jego gra wygląda inaczej, bo oprócz strzelania bramek musi radzić sobie z obrońcami drużyny przeciwnej, a dodatkowo rywale znają już jego styl gry.
- Na pewno było dużo trudniej, były mecze, gdzie praktycznie byłem osamotniony, więc ciężko było nieraz coś zrobić. Wiadomo, że nasza formacja się zmieniła, zaczęliśmy inaczej grać, ale ja nie mam co narzekać, taka jest piłka, nieraz ma się tą sytuację w 90 minucie, trzeba ją strzelić, a przed cały mecz, można nic nie mieć. Miejmy nadzieję, że tych bramek będzie jeszcze więcej, niż w poprzednim sezonie. – kontynuuje Lewy.
Po rundzie jesiennej Lewandowski prowadzi w walce o tytuł króla strzelców ekstraklasy. Gdyby ta nagroda trafiła do Poznania to byłoby to ogromne wyróżnienie, nie tylko dla samego piłkarza, ale i radość dla kibiców, bo od czasu Piotrka Reissa też sztuki nie udało się powtórzyć. Sam napastnik przyznaje spokojnie:
- Dla mnie to nie jest najważniejsze. Najważniejsze są zwycięstwa, będę się cieszył z każdej zdobytej bramki. I jakbym zdobyl króla strzelców, to też bardzo bym się cieszył, ale na pewno cała drużyna na to zasłużyła, bo jeśli tego dokonam, to sam bym tego nie dokonał.
Wszyscy mamy nadzieję, że swoje umiejętności pokażą dwaj zawodnicy zakupieni latem, a więc Tomasz Mikołajczak i Krzysztof Chrapek. Ich nieco słabsza dyspozycja, gdy już mieli okazję grać, była spowodowana m.in przeskokiem jaki musieli wykonać między drugą ligą, skąd przyszli, a ekstraklasą.
-Na pewno potrzebowałem trochę czasu, żeby się oswoić z piłką ekstraklasy. – przyznaje Mikołajczak. -Teraz już wygląda to w moim wykonaniu coraz lepiej i nie pozostaje mi nic innego, jak ciężko pracować na treningach i udowadniać swoją przydatność do tego zespołu i będę się starał tak robić. – obiecuje piłkarz.
-Mogę tylko potwierdzić, że trzeba się przezwyczaić ,,łyknąć” piłki ekstraklasy, żeby się do niej przezwyczaić. – wtóruje koledze, Chrapek.
Jeśli chodzi o tego pierwszego to jest już coraz lepiej. Jeśli już wchodził na boisko dłużej to strzelał nie bramkę, a od razu dwie. Taka sytuacja miała miejsca podczas ostatniego ligowego meczu z Koroną Kielce, czy sparingowego spotkania z Krywbasem Krzywy Róg.
-Tak już jakoś się złożyło, że jak strzelam w Kolejorzu, to od razu dwie bramki wpadają. Pozostaje mi się z tego cieszyć, aczkolwiek wolałbym w dwóch meczach zdobyć jedną bramkę, niż w jednym meczu dwie, ale na razie cieszę się z tego, co jest.
Kolejny zawodnik z ataku to młody Bartek Bereszyński. Już samo trenowanie z pierwszą drużyną to dla niego ogromne wyróżnienie. I choć wiosną szansy, może jeszcze nie dostać, to doskonale wie, że to wszystko ma sens.
-Tak, na pewno warto, bo spełniają się nasze marzenia. Każdy młody zawodnik, który zaczyna grać w piłkę, żeby zadebiutować w tej lidze.
Numerem jeden jeśli chodzi o atak Kolejorza jest bezapelacyjnie Robert Lewandowski. Zimą klub kupił żadnego zawodnika, który mógłby konkurować z Lewym, dlatego wiosną swoją przydatność do zespołu musi udowodnić Tomasz Mikołajczak i Krzysztof Chrapek.










