KKS Lech Poznań

Na koniec roku zwycięstwo

dodał: dnia gru.16, 2010 22:35, kategoria Po Meczu

Semir Stilić zdobył jedyną bramkę w dzisiejszym meczu. (fot. Krzysztof Jerzak/Lech24.com)

Na Red Bull Arenie Lech Poznań pokonał FC Salzburg 1:0. Strzelcem jedynej bramki w meczu był Semir Štilić, który umieścił piłkę w siatce w 30. minucie. „Kolejorz” jednak nie zmienił swojej pozycji w tabeli ze względu na remis Juventusu z Manchesterem City w drugim meczu grupy A. Poznaniacy ostatecznie zajęli drugie miejsce z jedenastoma punktami w dorobku.

Od samego początku wiadomo było, że spotkanie toczone będzie w trudnych warunkach. Boisko było bardzo wyboiste, a z biegiem czasu coraz gęściej padał śnieg. Temperatura wynosiła -8 stopni Celsjusza, jednak na trybunach nie było tak gorąco, jak przed piętnastoma dniami na Bułgarskiej.

Początkowo mecz w głównej mierze toczył się w środku pola. Lech dobrze odbierał tam piłkę, ale też nie potrafił skonstruować jakiejś ciekawej, a przede wszystkim skutecznej akcji.

Po 300 sekundach, gdy pojawiła się realna szansa bramkowa, a Peszko przedzierał się w pole karne po dobrym zagraniu Rudnevsa, to sędzia odgwizdał spalonego.

W 16. minucie Sławomir Peszko, ustawiony dziś na lewej stronie, posłał długą piłkę do Kriwca. Białorusin dośrodkował w pole karne, ale Artjoms Rudnevs nie miał możliwości oddania strzału.

Zaczęła powoli zarysowywać się przewaga Austriaków. Największe zagrożenie gospodarze powodowali po stałych fragmentach gry. Wykorzystywali niezbyt dokładne wybicia i próbowali zaskoczyć Kotorowskiego.

W 28. minucie fantastyczną akcję przeprowadził dobrze dysponowany dziś Peszko. Tym razem balansem ciała minął trzech obrońców Salzburga i podał do Artjomsa Rudnevsa. Łotysz jednak zgubił piłkę na nierównej murawie, co ułatwiło wyjaśnienie sytuacji obrońcom gospodarzy.

W końcu nadeszła 30. minuta. W roli głównej znów „Peszkin”. Tym razem skrzydłowy przyjął podanie w polu karnym Salzburga, ograł obrońcę i dograł do Semira Štilicia. Bośniak uderzeniem z pierwszej piłki zdobył gola.

Niedługo potem miała miejsce najbardziej kontrowersyjna sytuacja całego meczu. Do wybitej piłki po rzucie wolnym dopadł Simon Cziommer i uderzył na bramkę. Kotorowski popełnił błąd, źle odbijając futbolówkę. Zaraz potem do siatki skierował ją Boghossian. Boczny arbiter zasygnalizował spalonego. Powtórka jednak pokazała, iż gol został zdobyty prawidłowo.

Już w 36. minucie pierwszej zmiany dokonał José Mari Bakero. Jakub Wilk zmienił Luisa Henríqueza. Panamczyk jednak nie odniósł raczej żadnej kontuzji, być może Bask stwierdził, iż należy bardziej zabezpieczyć lewą stronę obrony, na której znalazł się Ivan Djurdjević.

Pod koniec pierwszej połowy Boghossian zgrał piłkę klatką piersiową do Zárate, który był lekko popychany w polu karnym, ale tym razem arbiter z Rosji słusznie odgwizdał offside.

Po przerwie nastąpiła jeszcze jedna zmiana. Ivana Djurdjevicia zastąpił Grzegorz Wojtkowiak.

Lech wyraźnie nastawił się na kontrataki, co zrozumiałe. To Salzburg musiał atakować i rzeczywiście przewagę, przynajmniej optyczną, mieli gospodarze.

„Kolejorz” dość dobrze grał w obronie i faktycznie przez 20 minut po przerwie Salzburg nie stworzył sobie klarownej sytuacji.

W 72. minucie było bardzo groźnie. Po dośrodkowaniu w pole karne w piłkę nieczysto trafił Boghossian, ale chwilę potem Urugwajczyk mógł ponowić próbę strzału. Zrobił to o wiele celniej, ale dobrym refleksem popisał się Kotorowski, który pewnie wyłapał trudny strzał.

Na 10 minut przed końcem jedną z nielicznych akcji przeprowadził Lech. Umiejętnościami znów błysnął Peszko. Tym razem wdarł się w pole karne jak gdyby nigdy nic, ale jego uderzenie lewą noga było minimalnie niecelne.

Pod koniec mecz bardzo się zaostrzył. Najpierw Alan odepchnął Wilka, jednak obaj otrzymali po żółtej kartce. W doliczonym czasie bardzo brutalnie Manuela Arboledę faulował Roman Wallner. Sędzia jednak nie zauważył przewinienia, a Kolumbijczyk dość długo był opatrywany przez lekarzy Lecha.

Po 94 minutach sędzia zakończył spotkanie. Lech pokonał Salzburg 1:0 i z drugiego miejsca w grupie awansował do 1/16 Ligi Europy!

FC Salzburg – Lech Poznań 0:1

Semir Štilić 30′

Salzburg: Alexander Walke – Franz Schiemer, Ibrahim Sekagya, Rabu Afolabi, Martin Hinteregger – Jakob Jantscher (Stefan Hierländer 68′), Mendes da Silva, Daniel Offenbacher (Alan 58′), Simon Cziommer, Gonzalo Zárate – Joaquín Boghossian (Roman Wallner 74′)

Lech: Krzysztof Kotorowski – Marcin Kikut, Bartosz Bosacki, Manuel Arboleda, Luis Henríquez (Jakub Wilk 36′) – Siergiej Kriwiec, Dimitrije Injać, Semir Štilić (Tomasz Bandrowski 77′), Ivan Djurdjević (Grzegorz Wojtkowiak 46′), Sławomir Peszko – Artjoms Rudnevs

sędzia: Maksim Łajuszkin (Rosja)

widzów: 5300


1

9 Napisano komentarzy

UWAGA: Obraźliwe komentarze, wulgaryzmy oraz nie wnoszące nic do dyskusji wpisy będą usuwane! Prosimy o nie używanie drukowanych liter bez powodu. Nie ograniczamy wolności. Jedynie staramy się utrzymać poziom dyskusji.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

Wszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte na portalu Lech24.com wyłącznie w celach informacyjnych. Lech24.com nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczanych komentarzy.

Reklama - Polityka prywatności - Wszystkie prawa zastrzeżone 2010. Projekt i wykonanie Webpack.pl