Następcy Rejsika
dodał: wooki75 dnia lip.02, 2009 22:55, kategoria Aktualności

Jeden z następców Piotra Reissa? (fot. lech98.com)
W cieniu rywalizacji dwóch najstarszych roczników grup młodzieżowych Lecha, juniorów młodszych i starszych, które awansowały do gier finałowych Mistrzostw Polski, swoje pojedynki ligowe rozgrywały także młodsze roczniki Kolejorza.
Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że na tym etapie rozwoju zawodników, wyniki przez nich osiągane nie są najważniejsze, ale… mając wysokie umiejętności techniczne i taktyczne po prostu osiąga się korzystne wyniki. Patrząc na rezultaty osiągane przez poszczególne roczniki możemy być spokojni o następców „Rejsika”. Tylko w jednym roczniku młodzi Lechici musieli uznać wyższość rywali, w pozostałych natomiast pewnie wygrywali swoje kategorie wiekowe. Tutaj można się zastanowić czy nie warto by było, aby wszystkie zespoły grały w rozgrywkach rocznika starszego (np. rocznik 2000 w lidze rocznika 1999 itd.). Wysokie wyniki osiągane w lidze, często dwucyfrowe, na pewno nie mobilizują do jeszcze większego zaangażowania i pracy na treningach.
Oprócz meczy ligowych poznaniacy brali udział w wielu turniejach w całej Polsce i przeważnie zajmowali czołowe lokaty. Do pozytywnych aspektów dzisiejszego szkolenia należy też zaliczyć udział w coraz większej ilości turniejach zagranicznych, gdzie nasi młodzi piłkarze mają okazję sprawdzić swoje umiejętności na tle bardzo renomowanych rywali. Taka międzynarodowa rywalizacja i częste kontakty spowodują, że jako seniorzy, nie przegrają meczu już w szatni słysząc nazwę FC Barcelona czy też Juventus.
Miejmy nadzieję, że w przyszłości usłyszymy o niejednym z tych młodych piłkarzy dla których dzisiaj to jest zabawa i wielka przygoda.
Wyniki ligowe osiągnięte przez poszczególne roczniki:
| rocznik | Miejsce w lidze | Zw-rem-por | bramki |
| 1994 | 1 | 13-1-0 | 77-8 |
| 1995 | 2 | 11-1-2 | 59-12 |
| 1996 | 1 | 14-0-0 | 63-8 |
| 1997 | 1 | 13-1-0 | 72-5 |
| 1998 | 1 | 13-0-1 | 146-12 |
| 1999 | 1 | 11-2-1 | 81-10 |
| 2000 | 1 | 9-0-1 | 106-13 |










Lipiec 3rd, 2009 on 00:06
Fajne porównanie juniorów Lecha. Cieszy całkowita dominacja, ale i liczba strzelonych bramek :] Mam nadzieję, że wyrośnie z co poniektórych młodych kolejny Reiss :)
Lipiec 3rd, 2009 on 01:03
Dziś mamy dwóch pełną gębą wychowanków: Wilczka i Bosego. Wilczek jest nasz od początku bosy jednak nie miał możliwości sprawdzenia się w Lechu i musiał iść dalej. Jestem ciekaw czy za kilka lat będziemy mieli Xaviego, Iniestem, Puyola, Terrego, Giggsa, Canizaresa w Lechu. Jeżeli jakiś piłkarz pomimo przeciwności losu wybierze Lecha zamiast innego klubu. Będę mu wdzięczny
Lipiec 3rd, 2009 on 13:29
Buffu czy akurat dominacja naszej młodzieży powinna cieszyć to nie wiem. Młodym wszystko przychodzi łatwo i przyjemnie – obrońca może pozwolić sobie na chwilę dekoncentacji bo wie, że jeśli „zawali” bramkę, to koledzy z ataku odpowiedzą conajmniej pięcioma trafieniami; tak samo napastnik, co z tego,że zmarnuje sytuację jak za chwilę będzie miał następną i następną…po prostu drużyny młodzieżowe Kolejorza nie mają żadnej konkurencji w Wielkopolsce, brak jest dobrych szkółek piłkarskich w Poznaniu. Pytanie czy cotygodniowe granie w lidze, w tym wieku ma sens – może lepiej skoncentrować się na treningach i powiedzmy raz w miesiącu pojechać na mocno obsadzony turniej. Każdy oczywiście oficjalnie zaprzeczy, ale gdyby któryś z trenerów na wielkopolskim podwórku nie osiągał dobrych rezultatów to nie wiem jak długo by prowadził swój rocznik.
Lipiec 3rd, 2009 on 13:54
To fakt, że jeśli przychodzi zawodnikom wszystko łatwo, to gdy zaczną się schody nie będą potrafili sobie poradzić z obrońcą. A jak juniorzy prezentują się na turniejach. Ostatni był chyba w Pradze jakiś? Na zimowym turnieju w Arenie najgorzej też nie wypadli.
Mam nadzieję, że w przyszłości z powodzeniem wykreujemy kilku ciekawych zawodników, którzy zastąpił kolonię południowoamerykańską, bądź bałkańską.
Lipiec 3rd, 2009 on 20:40
Proszę, zmieńcie tego „Kolejarza” w pierwszym zdaniu, bo po takim wstępie już się reszty czytać nie chce…
Lipiec 3rd, 2009 on 22:52
Dzięki :)