KKS Lech Poznań

Niechciani piłkarze mile widziani…

dodał: dnia mar.17, 2010 13:35, kategoria Artykuły Tematyczne, Publikacje

Piotr Reiss to jeden z lechitów na wygnaniu, którzy znaleźli swoje miejsce w Warcie. (fot.piotrreiss.pl)

W Lechu rozkochany jest nie tylko cały Poznań, ale i Wielkopolska. To wszystko sprawia, że na dużo słabszą i gorzej zorganizowaną Wartę przychodzi mniej kibiców, a więc zainteresowanie  i sukcesy są mniejsze. Jeśli chodzi o transfery Zielonych do Lecha, i Lechitów do Warty to tu sprawa wygląda podobnie. Zapraszam do lektury tekstu, będącego odpowiedzią na komentarz jednego z naszych Czytelników.

Obecnie przeglądając kadrę Kolejorza trudno znaleźć zawodnika, który podczas swojej kariery miałby, choć mały epizod w ekipie Zielonych. Zupełnie inaczej sprawa wygląda u naszych sąsiadów, gdzie miejsce znalazła zdecydowana większość piłkarzy, którzy w Lechu nie byli już potrzebni.

Najpopularniejszym przypadkiem jest oczywiście Piotr Reiss, symbol Lecha Poznań, który oskarżony o korupcję stał się pewnego rodzaju zagrożeniem. Klub najpierw zawiesił wieloletniego kapitana, poźniej w niemiłych okolicznościach nie przedłużono umowy i na tym się skończyła wieloletnia przygoda obu stron. Efekt? Rejsik otrzymał ofertę współpracy z Wartą i nie trudno się dziwić, że ją przyjął, bo nie zmieniając adresu zamieszkania nadal mógł promować sport w Poznaniu. Teraz jest jedną z sił napędowych Zielonych i strzela bramkę za bramką.

Oczywiście nie tylko Reissa, Warta przyjęła do siebie z otwartymi ramionami, bowiem w klubie przy Drodze Dębińskiej miejsce znalazło także dziewięciu innych piłkarzy, którzy wcześniej mieli styczność z Lechem.

Jednym z tych, którzy uznania na Bułgarskiej nie zdobyli był na pewno Artur Marciniak. Młody zawodnik, kapitan młodzieżowej reprezentacji U-20, w Lechu rozegrał kilka spotkań, ale szału nie zrobił, po czym pozbyto się go najpierw do GKSu Bełchatów, a zimą 2009 trafił do Warty. Doceniony w Lechu nigdy nie był i tak naprawdę nigdy się poznano się na jego rzekomo dużym talencie.

Z postaci bardziej znanych nie można zapomnieć o dwóch Tomaszach: Magdziarzu i Bekasie, którzy w Kolejorzu osiągnęli więcej, niż wyżej przytoczony Marciniak, a mimo to gdy okazali się już nieprzydatni, przyjęto ich w Warcie i reprezentują ją już od kilku sezonów. Ten sam los podzielił Arkadiusz Miklosik, który w Lechu udany miał swój ostatni sezon, o której wspominałam we wcześniejszym artykule, ale jeśli chodzi o niego to powrócił w miejsce, gdzie zaczynał, bo jest jednym z wychowanków Zielonych.

Błażej Jankowski, a więc obrońca Warciarzy, choć niewielu może to pamiętać, najpierw piłarski kunszt trenował w SKS 13 Poznań, a potem przez cztery sezony od 1998 do 2002 roku ( z przerwą w sezonie 2000/2001) przebywał na Bułgarskiej.

Cztery mecze w pierwszym zespole, z czego jeden w Pucharze Polski i trzy w Ekstraklasie w niebiesko-białej koszulce zaliczył Krzysztof Strugarek, obecnie  także obrońca Warty. Krótkie epizody w Lechu mieli także Łukasz Radliński i Marcin Mazurek, obecnie też reprezentanci Zielonych.

Na podsumowanie nie można zapomnieć, o tym, że obecny trener Warty, a więc Marek Czerniawski także miał powiązanie z Lechem! Otóż rozegrał w jego barwach 64 spotkania, zdobywając nawet dwie bramki. Do 2009 roku grał także w Oldboyach kolejowego klubu.

Dopóki Lech będzie klubem silniejszym, bogatszym i lepszym, możemy spodziewać się, że sytuacja, gdzie w Warcie mamy pełno piłkarzy niebiesko-białych, szybko nie ulegnie zmianie, bowiem przy Drodze Dębińskiej niemile widzianych piłkarzy sąsiadów przyjmuje się z otwartymi ramionami.


1

6 Napisano komentarzy

UWAGA: Obraźliwe komentarze, wulgaryzmy oraz nie wnoszące nic do dyskusji wpisy będą usuwane! Prosimy o nie używanie drukowanych liter bez powodu. Nie ograniczamy wolności. Jedynie staramy się utrzymać poziom dyskusji.
  • bosman

    Przesada z tym Reissem. Nie rozwiazano z nim wcale kontraktu, tylko stary sie skonczyl i nie podpisano nowego.
    „mógł promować sport w Poznaniu”. Powiedzmy to wprost, lepsza robota taka do ktorej nie trzeba daleko dojezdzac.

  • Cs

    dzięki za info ;)

    Widać jednak różnicę poziomów obu drużyn (i lig), gdzie w zasadzie emeryt Reiss z Lecha (nie grał już całych meczy, tracąc w miejsce w składzie na rzecz młodszych) w Warcie jest główną armatą zespołu.

  • tomek

    Szkoda ze tak rzadko Warta wypuszcza ciekawego gracza co mógłby wzmocnić Kolejorza… ostatnim był Żurawski w 1998 roku.

  • Cs

    @tomek: To chyba dlatego, że szkółki Warty coraz częściej przegrywają ze szkółkami Lecha, o ile wiem kiedyś było inaczej. Ale co się dziwić chłopcom (i ich rodzicom), że kiedy mają szanse grać w szkółce ukochanego Lecha to oferta Warty jaka by nie była atrakcyjna i tak nie zostanie doceniona. A wiemy też, że Warta ostatnio nie jest klubem oferującym zaawansowaną infrastrukturę mówiąc lekko.

  • szyms

    Co do artykułu to w obu klubach grali też Prabucki, Nawrocik i Klatt.

  • tomek

    Tylko czy na poziomie młodzika czy trampkarza jest tak istotne w jakim dziecko gra klubie? Wiadomo że w Lechu w danym roczniku może grać 20-24 chłopców a co z resztą? moim zdaniem najważniejsze aby można trenować i grać w obojętnie jakim klubie bo jeśli jest ktoś dobry to wcześniej czy pózniej będzie zauważony. Najswieższym przykładem może być Bartek Bereszyński który zaczynał w Poznaniaku Warcie i trafił do Lecha. Tyle ze jego ojciec to były piłkarz i wie o tym że nie ważne w którym klubie zaczyna sie zabawe w pilke.a niestety większosć rodziców nie umie na chłodno ocenić możliwości swoich pociech wyrzadzajac im niejednokrotnie krzywde…

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

Wszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte na portalu Lech24.com wyłącznie w celach informacyjnych. Lech24.com nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczanych komentarzy.

Reklama - Polityka prywatności - Wszystkie prawa zastrzeżone 2010. Projekt i wykonanie Webpack.pl