Nowi w Lechu – cz.5 Rafał Murawski
dodał: kierzol dnia lut.03, 2011 20:19, kategoria Publikacje
Kto wie czy nie jest to najlepszy transfer w historii Kolejorza. Kiedy Rafał Murawski latem 2009 roku odchodził za ponad 3 mln euro do ówczesnego mistrza Rosji, Rubinu Kazań, zapowiedział, że chętnie wróciłby do Poznania, Lecha, a przede wszystkim do tych kibiców. Wszyscy jednak myśleli, że nastąpi to raczej pod koniec jego piłkarskiej kariery. Stało się inaczej i Muraś, podstawowy piłkarz reprezentacji szykowanej na EURO 2012, dołączył do Kolejorza.
Murawski urodził się 9 października 1981 roku w Malborku. Karierę rozpoczynał w Gdańsku (MRKS i Gedania). Wiosną 2000 roku, w wieku 19 lat trafił do Arki Gdynia, w której spędził 5 lat. Rozegrał dla gdynian 110 meczów, w których strzelił 11 bramek.
Kolejnym klubem rozgrywającego Lecha, była Amica Wronki. Był tam podstawowym piłkarzem. Bilans Murasia we Wronkach to 40 meczów i 5 goli.
Po fuzji Amiki z Lechem, wiadomym było, że Murawski będzie podstawowym piłkarzem nowego, bogatego Lecha. Tak się rzeczywiście stało. Przez 3 sezony rozegrał dla Lecha 85 meczów i strzelił 10 bramek, w tym tę najważniejszą przeciwko Austrii Wiedeń w 120 minucie meczu.
Był prawdziwym przywódcą, zarówno na boisku jak i poza nim. Po odejściu z klubu Piotra Reissa, został kapitanem Kolejorza. Z Lecha odchodził jako najlepszy jego piłkarz i kluczowa postać kadry.
Niewątpliwie najlepszym sezonem Murawskiego w Lechu był ten ostatni 2008/09. Kolejorz Zdobył wówczas Puchar Polski, a w lidze zajął 3 miejsce. Jednak coś innego w tamtym sezonie kibicom najbardziej zapadło w pamięci.
Murawski poprowadził Lecha do ogromnego sukcesu w ostatnim w historii Pucharze UEFA. Świetne mecze z Grasshoppers, Austrią, Feyenoordem czy Udinese zapisały się złotymi zgłoskami w historii klubu.
Do Rubina odszedł za rekordową wówczas sumę 3,2 mln euro. Niczego nie obiecywał, ale zaznaczał, że chciałby tu kiedyś powrócić. Dla Rosjan zagrał w 30 meczach, m.in. przeciwko Barcelonie na Camp Nou.
Franciszek Smuda widzi w Murawskim lidera swojej reprezentacji. Do tej pory rozegrał w kadrze 29 meczów i strzelił 1 gola. Zagrał m.in. na EURO 2008 w Austrii i Szwajcarii. Teraz będzie miał okazję poprowadzić Polaków w kolejnym EURO, w naszym kraju.
Lech za Murawskiego zapłacił ok. 4 mln złotych, czym ustanowił klubowy rekord. Karierę w Kolejorzu kontynuować będzie z numerem 17 na koszulce.
Zakup Rafała Murawskiego to bez wątpienia najlepszy zimowy transfer. Ma być przywódcą zespołu na boisku i w szatni, tak jak miało to miejsce 1,5 roku temu.







