KKS Lech Poznań

Oni wywalczyli Mistrzostwo Polski

dodał: dnia maj.21, 2010 9:03, kategoria Artykuły Tematyczne, Publikacje

Sukces odniesiony przez Kolejorza ma wielu ojców. (fot. Gosia/Lech24.com)

Wywalczenie Mistrzostwa Polski to ogromny sukces i powód do dumy. Każdy doskonale zdaje sobie sprawę, kto był siłą napędową poznańskiego zespołu, ale zdobycie tytułu to nie tylko zasługa Lewego, czy Peszkina, ale i 27 innych zawodników, którzy dołożyli cegiełki do tego dzieła.

Grzegorz Kasprzik (8 spotkań/1110 minut)

Sprowadzony latem do Poznania jako jeden z najlepszych bramkarzy w kraju. W pierwszych meczach sezonu nie błyszczał, przez co stracił miejsce w pierwszym składzie. Wiosną z kolei nie zobaczyliśmy go ani razu, bo kontuzję kolana leczył już od zimy.

Krzysztof Kotorowski (7 spotkań/630/ 1 żółta kartka)

Latem był już jedną nogą w innym klubie, ale postanowił zostać na Bułgarskiej. Nieco w cieniu młodszych kolegów, ale gdy przyszła potrzeba świetnie zastąpił Burićia, choć obawiano się, czy sobie poradzi. Wpuścił zaledwie 2 bramki w 7 spotkaniach.

Jasmin Burić (15/1350/ 1 żółta kartka)

Już latem zapowiadał walkę o miejsce w bramce Lecha, ale mało kto wierzył w jego plany. Tymczasem młody goalkeeper jak się okazało nie ma zwyczaju rzucać słów na wiatr i od jesiennego spotkania z Arką Gdynia pewnie strzegł bramki Lecha. W końcówce sezonu został wyłączony z gry z powodu urazu mięśnia czworogłowego.

Seweryn Gancarczyk (23/1977/10 żółtych kartek)

Trudno wyobrazić sobie poznańską defensywę bez niego, a przecież jest w Poznaniu dopiero od lata. Już od początku nie miał problemu z aklimatyzacją w drużynie. Miał za zadanie wzmocnić obronę i z pewnością z tego się wywiązał, a dodatkowo nie popełniał jakiś większych gaf.

Ivan Djurdjević (21/1698/ 3 żółte kartki/ 1 czerwona kartka/ 1 bramka)

Dane było mu występować, aż na trzech pozycjach i za każdym razem dawał z siebie wszystko. Ceniony za profesjonalizm, uwielbiany przez kibiców za waleczność, a przede wszystkim mocny punktu zespołu.

Manuel Arboleda (17 spotkań/1456/ 1 żółta kartka/ 2 bramki)

Dosyć pechowy sezon dla Kolumbijczyka, bo ciągle prześladowały go jakieś kontuzje, a to poważniejsze, a to lżejsze. Gdy już wrócił do gry nieraz udowadniał, że jest jednym z lepszych w swoim fachu.

Zlatko Tanevski (2 spotkania/94 minut)

Wystąpił w zaledwie dwóch spotkaniach, bo cały czas nie potrafi udowodnić swojej wartości. Chociaż szansy do gry miał mało, prezentował się dobrze.

Bartosz Bosacki (28/2435/6 żółrych kartek/ 2 bramki)

Dwoił się i troił w obronie, czego efektem jest to, że Lech stracił tak mało bramek. Jako kapitan drużyny pewnie prowadził zespół do Mistrzostwa Polski. Bosy mimo upływu lat cały czas trzyma równy, przyzwoity poziom.

Grzegorz Wojtkowiak (18 spotkań/1403 min/ 1 żółta kartka/ 1 czerwona kartka/ 1 bramka)

Doskonale wywiazywał się ze swoich defensywnych zadań, a do tego wiosną próbował jeszcze swoich sił w ofensywnych akcjach i trzeba przyznać, że szło mu to całkiem nieźle.

Marcin Kikut (17 spotkań/ 1221 minut/ 2 żółte kartki)

Poważny uraz głowy uniemożliwił mu przygotowanie się do rundy wiosennej, a także uczestnictwo w niej. Do drużyny wrócił w samej końcówce rozgrywek i dawał z siebie wszystko co mógł.

Tomasz Bandrowski (25 spotkań/ 1938/ 3 żółte kartki)

Zawodnik, który się nie męczy, chciałoby się rzec, opisując ,,Bandra”. Wystarczy spojrzeć w statystyki, a on zawsze jest na pierwszym miejsu, jeśli chodzi o przebiegnięte kilometry. Do tego skutecznie wykonywał swoją pracę, tak, że jego koledzy z ataku mieli ułatwione zadanie.

Jakub Wilk (2o spotkań/1336 minut/ 1 żółta kartka/ 3 bramki)

Bardzo dobra jesień w wykonaniu poznańskiego wychowanka. Wiosną mogłoby wyglądać to jeszcze lepiej, gdyby nie kontuzja barku i wykluczenie z gry. Mało kto się spodziewał, że po tak długiej przerwie przyda się w walce o Mistrzostwo, a on tym czasem w końcowych potyczkach udowodnił, że nie da się spisać na straty.

Siergiej Kriwec (13 spotkań/1128 minut/ 1 zółta kartka/ 3 bramki)

Aż dziw pomyśleć, że Białorusin jest w Poznaniu dopiero od zimy, bo patrząc na jego grę miało się wrażenie, że jest tu dużo dłużej.  Nie miał problemów z zaklimatyzowaniem się w zespole, a w wielu momentach decydował nawet o losach wielu ważnych spotkań w kontekście walki o MP.

Jan Zapotoka (13 spotkań/246 minut/ 1 żółta kartka)

Wszyscy długo czekali, żeby ,,odpalił”, a on sam zapowiadał, że jest gotowy. Dostał wiele okazji od trenera, aby pokazać swoje umiejętności, ale nie wykorzystał ich. Z pewnością nie spełnił oczekiwań, jakich się po nim spodziewano.

Semir Štilić (26 spotkań/1998 minut/ 4 zółte kartki/ 2 gole)

Bośniak od tego sezonu zrozumiał, że najpierw trzeba skupić się na grze, by potem myśleć o transferach. Jesienią jeszcze nie błyszczał, ale wiosną miał swoje przebłyski geniuszu.

Sławomir Peszko (28 spotkań/2397 minut/ 11 zółtych kartek/ 2 czerwone kartki / 8 bramek)

Bez wątpienia serce drużyny. Trudno wyobrazić sobie Lecha bez Peszkina, to kluczowy zawodnik poznańskiego zespołu. Na boisku wszędzie go pełno, nigdy nie odpuszcza. Szkoda tylko, że strzelanie bramek przeplata ciągłym łapaniem kartek, ale wynika to z jego waleczności.

Dimitrje Injać (29 spotkań/2507 minut/ 5 żółtych kartek/ jedna bramka)

Na pierwszy rzut oka nie widać jak wielką pracę wykonuje, bowiem Dimi to zawodnik od tzw. czarnej roboty. Trzeba przyznać,że wychodzi mu to rewelacyjnie, a ten sezon zaliczy do swoich najlepszych. Jeden z piłkarzy który poprowadził Kolejorza do tytułu.

Mateusz Możdzeń 12 spotkań/ 534 minut/ 3 żółte kartki

Zaliczył jesienią swój debiut w Ekstraklasie i to od razu w meczu z Wisłą Kraków. Później pokazywał, że pomimo młodego wieku posiada wielki talent, a dodatkowo walczył jak równy z równym ze starszymi przeciwnikami.

Luis Henriquez (2 spotkania/180 minut)

Gdy już gra pokazuje na co go stać i daje do myślenia trenerom. Niestety Panamczyk jest podatny na kontuzje przez co zamiast grać, więcej czasu spędza na leczeniu swoich dolegliwości.

Marcin Kamiński (4 spotkania/245 minut)

To jeden z zawodników, który w przyszłości może decydować o sile Kolejorza. Gdy w ostatnich jesiennych meczach dostał szansę od trenera, pokazał, że nie boi się wyzwań i prezentował się dobrze, bez względu na to ile ma lat.

Hernan Renfigo 8 spotkań/44o minut/ 3 bramki

Na początku sezonu na barkach jego i Lewandowskiego spoczywało zdobywanie bramek. Niepotrzebne spory i kłótnie, a także problem z zaangażowaniem zawodnika sprawiły jednak, że na wiosnę w Poznaniu już go nie było.

Robert Lewandowski 28 spotkań/ 2514 minut / 6 żółtych kartek / 18 bramek

Nad tym zawodnikiem nie trzeba się długo rozwodzić, król strzelców, najlepszy zawodnik ligi. Bez niego sukces byłby bez wątpienia utrudniony, bo młody napastnik grał naprawdę świetnie.

Bartosz Bereszyński 2 spotkania / 9 minut

Młodziutki napastnik to raczej nadzieja na przyszłość, ale poprzez przebywanie z drużyną już zdobywa cenne doświadczenie.

Krzysztof Chrapek 12 spotkań/238 minut

Pokładano w nim wielkie nadzieję. W tych spotkaniach w których dostał szansę udowodnił, że jest niesamowicie szybki. Przez ciągłe kontuzje nie miał jednak okazji pokazać zbytnio nic więcej.

Tomasz Mikołajczak 24 spotkania / 663 minuty/ 1 żółta kartka / 4 bramki

Zadanie miał niełatwe. Przychodząc do Lecha z niższej ligi dużo czasu stracił, by przyswoić się do panujących tu warunków. Nie miał takiego dobrego początku jak Lewy, a porównując go do tego zawodnika wypada bladziej. Całą rundę jesienną czekał na bramkę, a jak już strzelił to od razu dwie. Wiosną dołożył jeszcze dwie i patrząc obiektywnie, sezon w jego wykonaniu nie był zły, ale z pewnością stać go na jeszcze więcej.

Nie można zapomnieć także o zawodnikach, którzy co prawda nie odgrywali jakiś specjalnie głównych miejsc w składzie Lecha, ale grali w niebiesko-białej koszulce:

Haris Handzić 1 spotkanie / 4minuty

Gordan Golik 2 spotkania / 91 minut

Anderson Cueto 6 spotkań/ 141 minut

Mateusz Szałek 1 spotkanie/ 1 minuta


1

Comments are closed.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

Wszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte na portalu Lech24.com wyłącznie w celach informacyjnych. Lech24.com nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczanych komentarzy.

Reklama - Polityka prywatności - Wszystkie prawa zastrzeżone 2010. Projekt i wykonanie Webpack.pl