Peszko: Nie pcham się nigdzie na siłę
dodał: buffu dnia cze.15, 2010 7:18, kategoria Publikacje, Wywiady

Peszko o transferze, zainteresowaniu i klubie. (fot. Cyran/Lech24.com)
Peszko czeka na decyzję Greków. Klub z Bułgarskiej na decyzję Peszki. Piłkarz nadal nie zdecydował się gdzie zagra w przyszłym sezonie, a zainteresowanie dotyczące jego przyszłości jest bardzo duże. Greccy dziennikarze są już niemal pewni transferu piłkarza, który rzekomo miał pokazać im się już w koszulce ateńskich koniczynek. Jak cała sprawa wygląda z perspektywy Peszkina? Zapraszamy do rozmowy z samym zainteresowanym.
Lech24.com: Jesteś przekonany do transferu? Uważasz, że to dobry wybór?
Sławomir Peszko: - Jestem przekonany do transferu. Kwestią sporną w tej chwili jest brak papierowej wersji umowy. Na dziewięćdziesiąt procent odejdę z Lecha. Czekam jednak na sygnał z Aten. To nie jest jednak tak, że już teraz chcę wyjechać. Nie pcham się nigdzie na siłę. Ten trener mnie chce w tym klubie. On długo czekał na podpisanie swojej umowy. Gdy już to zrobił oficjalnie, na konferencji prasowej, poinformował greckich dziennikarzy, że dla niego jestem numerem jeden.
Lech24.com: A umowa Lecha? Nie jest korzystna?
- Nigdy nie powiem, że jeśli odejdę to dlatego, że dostałem słabą ofertę, bo jest ona dla mnie bardzo korzystna. W każdej chwili, jeśli coś nie wypali, mogę ją przedłużyć.
Lech24.com: Nie żal jest mistrzostwa i Ligi Mistrzów?
- Ciężko jest stąd odejść, ponieważ zdobyliśmy mistrzostwo i będziemy grać w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Decyzja jeszcze nie zapadła. W czwartek jadę na obóz do Wronek.
Lech24.com: Znasz jakieś szczegóły dotyczące kontraktu? Co proponował Panathinaikos?
- Nie rozmawialiśmy na temat kwot z dyrektorem Panathinaikosu, a także o długości kontraktu.Wszystkie rozmowy dotyczące moich przenosin tak naprawdę były niezobowiązujące. Czekam jednak na konkrety.
Lech24.com: Ile zespołów o Ciebie zabiega? Czy fakt dużego zainteresowania Mistrza Grecji jest równoznaczny z odrzuceniem oferty Wolfsburga?
- Po tym, co zobaczyłem w Grecji w grę wchodzą dwa kluby – Lech i Panathinaikos. Jednak nie podpisywałem tam niczego, żadnych, nawet wstępnych ofert. Faktem jest, że byłem w Atenach na stadionie, w klubie, ale nie jestem jeszcze piłkarzem tego zespołu.
Lech24.com: Jak długo będziemy musieli poczekać na jakieś wiążące decyzje?
- Jeśli coś się wyjaśni to w tym tygodniu. Dyrektor Pogorzelczyk wie o wszystkim i jeśli nie dostanę odpowiedzi z Grecji to stawiam się na treningach. Jestem zawodnikiem Lecha i dopóki nie podpiszę umowy to będę nim nadal. Moja ostateczna decyzja jeszcze nie została podjęta.
Lech24.com: Jakie jest zainteresowanie Twoim transferem w Grecji?
- Widziałem siebie w gazetach, kontaktowali się ze mną greccy dziennikarze. To wszystko.
Lech24.com: Ktoś przekonywał Ciebie do przejścia do klubu z Aten?
Rozmawiałem z Guciem Warzychą. Z tego, co wiem wystawił mi tam laurkę, jednak nie wiem, co powiedział Grekom. Są jednak zdeterminowani i zainteresowani mną. On sam (Warzycha – przyp. red.) także opowiadał mi o klubie. Chwalił organizację i to co dzieje się w nim. Oglądałem stadion olimpijski i jestem zachwycony możliwością rozwoju w tym kierunku.
Lech24.com: Nie obawiasz się rywalizacji o miejsce w składzie. Na prawej pomocy może występować nadzieja greckiej piłki – Sotiris Ninis?
- Mam informację, że ma odejść do Tottenhamu. Jednak gdy zostanie to jest typem piłkarza, takim jak Semir Štilić, którzy może grać jako ofensywny pomocnik na środku pola, tuż za napastnikami. Może być kreatorem gry i rozgrywającym. Jest to jakieś wyjście, ale gdyby okazało się, że mam z nim rywalizować o miejsce w składzie to podejmę rękawice. Przychodząc do Lecha też nie miałem pewnego miejsca w składzie.










Czerwiec 15th, 2010 on 13:49
jedż jedż niech cie w Lechuu nie widzeę…robisz z siebie gwuazde i mam nadzieję że jak zostaniesz to będziesz wygwizdywany na każdym meczu …pozdrawiam