KKS Lech Poznań

Piątek: Dołożyłem swoją cegiełkę…

dodał: dnia kwi.19, 2010 12:13, kategoria Publikacje, Wywiady

Rozmowa z Waldemarem Piątkiem, który na bramce przy Bułgarskiej spędził sporo czasu. (fot. Łukasz Cyraniak/lech24.com)

Jakiś czas temu pisaliśmy o historii Waldemara Piątka, z którą można zapoznać się tutaj. Dziś przygotowaliśmy dla Was wywiad z tym zawodnikiem, którego pamiętać powinni nawet najmłodsi kibice Kolejorza. Zapraszamy do lektury.

Lech24.com: Jak wspomina Pan swoje początki z Lechem?

Waldemar Piątek: Początki na pewno nie były łatwe. Lech, jako mocny klub, wymagał ode mnie siły i walki. Starałem się się temu sprostać, dawałem z siebie wszystko, aż doszedłem do takiego poziomu, że byłem pierwszym bramkarzem. Jeśli chodzi o atmosferę to bardzo miło wspominam już późniejszy okres, bo wiadomo, że na początku,  jako „nowy” nie byłem obdarzony zaufaniem od razu, ale teraz mogę tylko powiedzieć, że do dziś utrzymuję dobry kontakt z niektórymi chłopakami z zespołu.

Co było Pana największym osiągnięciem w piłkarskiej karierze?

Na pewno wszystko, co osiągnąłem było dla mnie ważne. Przejście z Wisłoki Dębica do KSZO Ostrowiec i awans do 1 ligi, a później nowe wyzwanie, jakim było spotkanie z Lechem. Wszystko to bardzo cenię i miło wspominam, natomiast na pewno zdobycie Pucharu i Superpucharu Polski jest dla mnie do dzisiaj największym osiągnięciem, bo też dołożyłem tam swoją cegiełkę.

Podczas choroby najważniejsze jest wsparcie. Mógł Pan liczyć na klub i kibiców?

Tak, podczas takiej choroby, która osłabia psychicznie, wsparcie jest bardzo ważne. Od rodziny dostałem go bardzo dużo, ale i klub nie pozostał obojętny, koledzy i władze klubu okazali dużo serca.

Przygodę z piłką kontynuuje Pan, jako trener. Do końca,przy bramce czy pojawiały się myśli o byciu pierwszym trenerem?

Zawsze chciałem zostać przy piłce, bo to całe moje życie nie wyobrażam sobie siebie w jakimś urzędzie za biurkiem, chyba umarłbym z nudów (śmiech). Jestem trenerem bramkarzy, bo ja sam nim byłem i myślę, że dzięki dobrym fachowcom, jakich ja miałem, posiadam odpowiednią wiedzę i mogę przekazać ją dalej młodym chłopakom. A pierwszy trener to odpowiedzialne zadanie, więc nie chcę mówić ani tak ani nie, jest na to jeszcze za wcześnie.

Czy uważa Pan, że Lech ma szanse na mistrzostwo?

Jeśli wszyscy będą trenować z wszystkich sił i oddadzą serce temu, co robią to na pewno. Mają silny skład.

Jak często pojawia się Pan na Bułgarskiej?

Na Bułgarskiej jestem zaledwie parę razy do roku, bo jednak mam daleko z rodzinnego miasta, ale gdy tylko mogę to oczywiście zaglądam żeby odwiedzić „starych znajomych”. Chętnie wracam na boisko, jeśli tylko zostanę wpuszczony, bo mam sentyment…

Czy chciałby Pan przekazać coś naszym Czytelnikom, za pośrednictwem naszego portalu?

Chciałem pozdrowić kibiców. Zawsze lubiłem grać przy Bułgarskiej, bo magia stadionu sprawiała, że chciało się robić to jak najlepiej. Kibice są bardzo ważni. Dziękuje im i pozdrawiam, a Czytelnikom życzę przyjemnej lektury.


1

Comments are closed.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

Wszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte na portalu Lech24.com wyłącznie w celach informacyjnych. Lech24.com nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczanych komentarzy.

Reklama - Polityka prywatności - Wszystkie prawa zastrzeżone 2010. Projekt i wykonanie Webpack.pl