KKS Lech Poznań

Podsumowanie: Odmienny nastrój piłkarzy…

dodał: dnia gru.22, 2009 12:22, kategoria Felietony

Jaki był to rok dla Lecha? Podsumowanie minionych dwunastu miesięcy.

Jaki był to rok dla Lecha? Podsumowanie minionych dwunastu miesięcy.

Już za kilkanaście dni koniec roku. Z pewnością ten nie był dla Lecha tak udany, jak poprzedni. Przypomnijmy sobie, co wydarzyło się na ligowych i europejskich boiskach z udziałem Kolejorza. Zapraszamy do lektury podsumowania roku, które przygotowała dla Was Pinus.

Najważniejszym wydarzeniem początku mijającego roku był z pewnością mecz z Udinese Calcio. Po dobrej grze Lecha jesienią była duża szansa, by rozbudzone apetyty kibiców zaspokoić i dokonać czegoś wielkiego.  Po pierwszym emocjonującym meczu były szanse na awans i z takim zamierzeniem piłkarze i liczna grupa kibiców wybrała się do Udine. Niestety niebiesko-biali potrafili zagrać dobrze tylko w pierwszej połowie, natomiast druga pokazała, jak dużo brakuje polskim klubom do europejskich. Tak zwany ,,Sen z Udine” odbijał się czkawką wszystkim jeszcze bardzo długo.

Po fantastycznej jesieni, po której piłkarze Lecha zajmowali pozycję lidera, nikt w Poznaniu nie spodziewał się takiego obrotu sprawy, jaki miał miejsce wiosną. Mało kto był wstanie uwierzyć w to, że po wymęczonych zwycięstwach z GKSem Bełchatów i Jagiellonią Białystok na kolejne będzie trzeba tak długo czekać. Serię, aż dziewięciu remisów przerwały tylko trzy zwycięstwa z : Piastem Gliwice, Śląskiem Wrocław i Lechią Gdańsk. W sytuacji, kiedy zespół walczy o mistrzostwo Polski wydaje się to absurdalne i niewyobrażalne. Nic więc dziwnego, że musiało się to zemścić, bo każde potknięcie Lecha wykorzystywali przecież rywale.

Schemat, jaki prezentował Lech wyglądał zawsze tak samo. Najpierw strata bramki, a potem gonienie rywala, by w końcu, w ostatnich minutach spotkania przyprawić wszystkich o zawał serca i wyrównać.W najlepszym przypadku to poznaniacy pierwsi zdobywali bramkę, by następnie oddać całkowicie swoją przewagę i dać sobie strzelić gola. Jedyne spotkanie wygrane pewnie, to mecz ze Śląskiem, po którym można było mieć nadzieję, że jakoś to jeszcze będzie.

Często mówi się, że mistrzostwo zdobywa się poprzez wygrane z zespołami z dolnej części tabeli, a niekoniecznie z czubkiem. Lech jest klasycznym przypadkiem, jak można pokonać Wisłę, zremisować z Legią i upragnionej korony nie zdobyć. Cały problem polega na tym, że Kolejorz notorycznie tracił punkty w meczach z najsłabszymi zespołami z całej stawki.

Czynników, które na to wpłynęły jest wiele. Z pewnością jednym z nich jest to, że ówczesny trener nie zmieniał taktyki i ustawienia swojego zespołu. Przeciwnicy nie czuli więc już takiego respektu, bo wiedzieli, czego mogą się spodziewać.

Lech remisował najczęściej u siebie, a przecież atmosfera, jaka panuje na stadionie przy ulicy Bułgarskiej jest niesamowita. Niestety zamiast wykorzystać ten atut, bo nie jednej drużynie miękły nogi pod wpływem dopingu niebiesko-białych, tu także Lechici się nie popisali.

Wiosną, bardzo często mówiło się o różnych konfliktach w zespole. Już w lutym całe zamieszanie wokół Piotra Reissa sprawiło, że Lechita z krwi i kości więcej już w drużynie nie zagrał. Ten zawodnik z pewnością pomógłby kolegom z drużyny swoim doświadczeniem.  Do tego dochodziły słuchy, że Ivan Turina buntuje zawodników z Bałkanów. Także różne zachowania gwiazd, które chciałyby zmienić klub nie sprzyjały dobrej atmosferze w szatni, a to także przełożyło się na grę.

Jednym z nielicznych plusów tej rundy było zwycięstwo w Remes Pucharze Polski. Jednak szczerze mówiąc, była to raczej wisienka na zakalcu.

Nowy sezon miał być inny. Nowi zawodnicy, nowy trener, a cel ten sam – mistrzostwo Polski. Po drodze jeszcze chęć powtórzenia sukcesu w Europie i Pucharze Polski.

Jednak cele w dość brutalny sposób zweryfikowała rzeczywistość. Dwie rundy w Lidze Europejskiej po m.in. wysokiej wygranej nad Fredrikstad, zakończyła porażka po rzutach karnych z FC Brugge. Zdecydowanie gorzej było w Pucharze Polski, gdzie Lech sensacyjnie odpadł ze Stalową Wolą i po jednym meczu zakończył swoją walkę o to trofeum.

Jeśli szukać w tym pozytywów, to był tylko jeden – można było już tylko skupić się na lidze. Wysokie zwycięstwa w dwóch pierwszych meczach napawały optymizmem. Później jednak gra zaczęła się stopniowo pogarszać i znów pojawiły się obawy, czy i tym razem Lech nie straci swojej szansy.

Utrata punktów i kryzys w zespole sprawił, że na czele pewnie uplasowała się krakowska Wisła. Cieszyły zwycięstwa właśnie z Wisłą Kraków i Ruchem Chorzów. Jednak Lech przypominał trochę zespół z wiosny, gdzie jeden dobry mecz przeplatał złym.

Bardzo dobrze w zespół udało się wkomponować Sewerynowi Gancarczykowi. W Poznaniu szanse dostali też zawodnicy młodzi, co nie miało miejsca wcześniej, i w pełni ją wykorzystali. W związku z przebudową stadionu, Kolejorz zmuszony był grać we Wronkach. Nie wszystkim kibicom podobał się ten fakt, a samym piłkarzom na pewno brakowało żywiołowej, energicznej publiczności.

Oprócz tego ogromne fatum wisiało na poznańskich zawodnikach. Po kolei, jeden po drugim zostali wyeliminowani z gry i sytuacja wydawała się coraz bardziej nieciekawa. Udało się jednak z tego wyjść obronną ręką, a duży udział mieli w tym wyżej wymienieni młodzi zawodnicy.

Lech traci do liderującej Wisły 8 punktów, a do drugiej Legii 2 oczka. Mistrzostwo jest cały czas realne, jednak by je zdobyć, koniecznie trzeba uniknąć błędów z rundy wiosennej. Do dyspozycji trenera powrócą wszyscy kontuzjowani piłkarze, a oprócz tego istnieje szansa, by powrócić na swój stadion. A Wy, drodzy Czytelnicy, co myślicie o mijającym roku w wykonaniu Lecha?

Zobacz jak zdobyć 600zł. Kliknij!!!


1

Comments are closed.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

Wszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte na portalu Lech24.com wyłącznie w celach informacyjnych. Lech24.com nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczanych komentarzy.

Reklama - Polityka prywatności - Wszystkie prawa zastrzeżone 2010. Projekt i wykonanie Webpack.pl