KKS Lech Poznań

Polonia – Lech: Gonimy czołówkę

dodał: buffu dnia lut.28, 2010 21:07, kategoria Po meczu

Lech zwycięża o goni lidera.

W pierwszym na wiosnę meczu Lecha zespół z Poznania wygrał na Konwiktorskiej z Polonią 3:0. To świetny początek rundy dla Kolejorza, który mimo nie najlepszych warunków do gry pewnie pokonał swojego rywala. Po tym meczu Lech utrzymał trzecią pozycję w ligowej tabeli, ale zbliżył się do lidera Ekstraklasy. Za tydzień Kolejorz podejmie na Bułgarskiej Cracovię.


Na początku spotkanie nie wyglądało na porywające i w zasadzie ten stan utrzymywał się przez całą pierwszą połowę. Na prowadzenie w 25 minucie wyszedł Kolejorz. Na dwudziestym metrze faulowany był Lewandowski. Z rzutu wolnego uderzał Peszko, którego strzał sparował przed siebie Przyrowski. Na miejscu znalazł się Lewandowski, który zdążył przyjąć piłkę i po chwili silnym uderzeniem umieścił ją w siatce.

W drugiej połowie gra była znacznie przyjemniejsza dla oka. Przede wszystkim to zasługa tempa, które podkręciły oba zespoły. Na początku inicjatywę przejęła Polonia, jednak jej ofensywa nie była wstanie przedrzeć się przez dobrze dysponowaną dziś obronę Kolejorza, którą bardzo dobrze kierował Burić.

W Polonii wyróżniał się pomocnik Andreu, który rządził i dzielił w szeregach zespołu z Konwiktorskiej. Jednak to Lech grał dziś skutecznie, co przyniosło efekt w postaci drugiej bramki. W 72 minucie piłkę pod swoim polem karnym przejęli Lechici, którzy szybko przedostali się na połowię Polonii. Kriwiec zagrał do Štilicia, a ten wypuścił w uliczkę Lewandowskiego. Robert strzelił swoją drugą bramkę w meczu i jedenastą w lidze. W klasyfikacji najlepszych strzelców uciekł więc Pawłowi Brożkowi, który w tej kolejce nie zagrał.

Chwilę później miała miejsce kontrowersyjna sytuacja. W pole karne Lecha wbiegł Janusz Gancarczyk, który nagle upadł. Sędzia początkowo wskazał na wapno, ale po konsultacji z arbitrem bocznym postanowił ukarać piłkarza Polonii żółtą kartką. Zespół prowadzony przez Bakero wykorzystał wszystkie swoje atuty, a dobra dyspozycja kilku zawodników to nie wszystko. Lech grał dziś zespołowo i wykorzystał konsekwentnie kolejne błędy Czarnych Koszul.

W 85 minucie na boisku pojawił się Mikołajczak, który chwilę później zdobył swoją trzecią bramkę w Ekstraklasie. Niepilnowanego w polu karnym Polonii Bośniaka Štilicia wypatrzył Lewandowski, który podał pomocnikowi piłkę. Ten z pierwszej piłki zagrał do stojącego przed linią bramkową napastnika Lecha, któremu nie pozostało nic innego jak umieścić piłkę w bramce.

Mecz zakończył się zwycięstwem wyjazdowym Kolejorza, który mimo nie najlepszego stanu murawy potrafił zagrać momentami przyjemną dla oka piłkę. Cieszyć może dobra współpraca pomiędzy zawodnikami, którzy nadal mają szansę na zdobycie mistrzostwa.

Polonia Warszawa – Lech Poznań 0:3

Lewandowski ‘25 ‘72 Mikołajczak ‘86

Żółte kartki: Andreu, J. Gancarczyk – S. Gancarczyk, Peszko

Polonia Warszawa: Przyrowski – Sokołowski, Jodłowiec, Dziewicki, Brzyski – Mierzejewski, Trałka, Andreu Mayoral, Piątek (46. Cortes), Sarvas (58. Gancarczyk) – Ivanovski

Lech Poznań: Burić - Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Djurdević – Peszko (85. Mikołajczak), Štilić (88. Zapotoka), Injac, Bandrowski (74. Gancarczyk), Kriwiec – Lewandowski


Comments are closed.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

darmowe liczniki