KKS Lech Poznań

Przygotowania zmierzają do końca, liga na horyzoncie

dodał: Pinus dnia lut.18, 2010 20:58, kategoria Aktualności

Okres najbardziej wzmożonych treningów piłkarze mają już za sobą. (fot. buffu/lech24.com)

Za nami już drugi obóz mający przygotować lechitów do walki o Mistrzostwo Polski. Każdy z nas wierzy, że okres ten został przepracowany właściwie i zaprocentuje podczas rundy jesiennej. Podsumujmy, zatem to co, wydarzyło się podczas zgrupowań w Hiszpanii i Turcji.

Do La Mangi pojechało 25 piłkarzy, a wśród bardziej doświadczonych kolegów nie zabrakło miejsca dla zawodników przyszłości, czyli m.in. Szałka, Możdżenia, Kamińskiego, Bereszyńskiego, Drygasa czy Bieszczada. Do zespołu dołączył też nowy nabytek Kolejorza- Sergiej Kriwiec. Z powodu meczów reprezentacji do niebiesko-białych nieco poźniej dołączył Lewy, Peszko i Bander.

Podczas zgrupowania lechici pracowali na większych obrotach i dużo trenowali na siłowni. Nie zabrakło również zajęć koordynacyjnych,  czy taktycznych.

Przy okazji pobytu w Hiszpanii Kolejorz uczestniczył w turnieju La Manga Cup, gdzie swoje siły mierzył w potyczkach z zespołami  Odd Grenland, RB New York, Valerenga i Tromso. W tych meczach było widać jeszcze braki związane z tzw. ,,czuciem piłki”, ale bywały i momenty, gdzie gra mogła się podobać.  Martwiła trochę skuteczność, bo po za porażką z RB New York, z pozostałymi drużynami poznańska lokomotywa wygrywała dopiero po rzutach karnych.

Te dziesięć dni to okazja do pokazania się trenerowi, zarówno przez zawodników młodych jak i tych starszych. Nie brakowało ambicji, walki i zaangażowania, a także wspólnych zabaw i wygłupów, które jak nic innego potrafią zespolić drużynę i poprawić atmosferę.

Do Turcji wyleciało 23 zawodników a w tym gronie pojawił się m.in. wracający po kontuzji głowy Marcin Kikut, a także kolejny z młodych Jarosław Ratajczak. Pewnego rodzaju zaskoczeniem, że  w Poznaniu z woli trenera został Anderson Cueto.

Każdy dzień zgrupowania przybliżał do wiosennego wznowienia ligi. Nie dziwi, więc, że lechici nie pracowali już tak ostro, a skupili się na treningach z piłką.  Sparingowymi rywalami naszych ulubieńców było Dinamo, Crvena i Krywbas.

W spotkaniu z chorwackim rywalem Lech strzelił dwie bramki, jednak tylko pierwsza autorstwa Roberta Lewandowskiego trafiła w światło właściwej bramki. Samobójczy gol Zlatko Tanevskiego ustawił wynik meczu na 1:1.

Cieszył wygrany pewnie 3:1 mecz z Crveną Zvezdą. Bramki strzelali reprezentanci wszystkich boiskowych pozycji (oprócz bramkarza oczywiście), a więc Manuel Arboleda, Sławek Peszko i Robert Lewandowski.

Nie tylko wynik napawał optymizmem, ale i dobra gra, umiejętność gry kombinacyjnej , a także charakter, czyli to, co kibice cenią sobie najbardziej.

Rywal na pożegnanie tureckiego Belek to Krywbas Krzywy Róg i tu także mogliśmy radować się informacją o zwycięstwie.  Już w pierwszej minucie niebiesko-białych na prowadzenie wyprowadził Tomasz Mikołajczak, po czym chwilę później odpowiedzieli Ukraińcy, ale przed przerwą ostatnie zdanie należało, do młodego napastnika.

Pech dopadł zawodników w tym spotkaniu, bo plac gry z powodu kontuzji musieli opuścić: Manuel Arboleda, Dmitrje Injać i Jasmin Burić.

Najlepszym strzelcem drużyny z dwoma bramkami byli Robert Lewandowski i Tomasz Mikołajczak. Po jednej dołożył Sławek Peszko i Manuel Arboleda, a także samobójcza Zlatko Tanevski. Podczas tych trzech spotkań sędzia pokazał żółte kartki Lewemu, Manu, Dyzmie (2 razy w różnych meczach), młodemu Bereszyńskiemu.

Ciekawostką jest na pewno to, że za dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną zaliczył spokojny zazwyczaj Mikołajczak, a nie jak dotychczas boiskowy walczak – Peszko.

Dziesięć dni w Hiszpanii i dziewięć w Turcji było okazją dla wszystkich zawodników (wszyscy taką dostali) by pokazać się trenerowi. Pracowano nad tym, by już za kilkanaście dni w pierwszym meczu pokazać, że ta praca nie pójdzie na marne.

Jacek Zieliński po tych dwóch zgrupowaniach ma już przegląd tego na co stać ich zawodników i zapewne wie, co zrobić, by poprawić mankamenty. Nam nie pozostaje nic jak czekać, bo piłkarzy z tego okresu będziemy mogli rozliczyć dopiero za kilka miesięcy.


4 Napisano komentarzy

UWAGA: Obraźliwe komentarze, wulgaryzmy oraz nie wnoszące nic do dyskusji wpisy będą usuwane! Prosimy o nie używanie drukowanych liter bez powodu. Nie ograniczamy wolności. Jedynie staramy się utrzymać poziom dyskusji.
  • waldas

    Zieliński mogł nareszcie cos konstruktywnego zdziałać. W lecie dostał drużynę skwaszoną, jemu obcą, Lewandowski grał primadonnę, Stilić łapał kilogramy, do drużyny doszlusował kulawy Zapotoka . Początek i wejście to nie bylo wejscie smoka. Teraz zna ludzi, piłkarzy. Miał ich prawie 2 miesiące na treningach, bez parcia na wygrane i punkty. Mógł coś szyć z materiału, zawodnicy wracali po kontuzjach no i dostał fajnego ( jak na razie widać) grajka. Takiego z umiejętnościami i charakterem no i białorusina, a nie jakiegoś tam wydumanego jugola czy latynosa. Chyba bliższego mentalnie nam niż Cueto, uinteros czy Rengifo. Teraz dopiero ma szanse pokazać co z niego za fachura. Po prostu dostał czas do wykorzystania. A 2 miesiące to , po półrocznej ekstraklasie to niemało. Zatem liczę na lepszą grę, systematyczne lanie słabiaków i nie odpuszczanie (teoretycznie) silnym zespołom. Hej Kolejorz !

  • stefan

    Kiedy można coś zrobić z zespołem jak nie zimą? Po tym co czytamy i mówią trenerzy to młodzież się dobrze pokazała + Zapotoka i nowy nabytek. Lewy z Peszko to nadal filary tej drużyny. Lech próbował grać innym systemem 1-4-2-3-1 co obecnie jest popularne w Bundeslidze. Kolejorz zawsze grał ofensywnie i to się nie zmieniło. Obojętnie czy gra 1 czy 2 napastnikami. Problemem Lecha jest gra w defensywie i jak po sparingach widać ten problem wciąż jest, mimo ,że zawodnicy graja już ze sobą jakiś czas i mamy reprezentantów polski w obronie to wciąż formacja obronna jest naszą najsłabszą stroną. Mój typ na koniec sezonu – bez zmian jeśli chodzi o pierwszą 3, choć Legia z Wisłą mogą się miejscami zamienić. Lech natomiast musi oglądać się za plecy na Ruch i Lechie. No , ale piłka jest okrągła i wszystko jest możliwe. ;)

  • Cs

    Co do tematu posta mam tylko jeden komentarz:
    Niech objawi nam się wreszcie talent trenerski Zielińskiego! Chce być za kilka miesięcy tym, który będzie go bronił przed żądnym krwi ludem.

    Tak jak broniłem Smudy, gdy kiedy chciano go wyrzucić za nie bycie Michniewiczem (a teraz Zielińskiego za nie bycie Smudą).

  • mateo

    Zielinski grajac w sparingach 4-5-1 zadnej Ameryki nie odkrył bo tak grał cały czas Smuda i budował te druzyne pod taki system gry. Zielinski przeszedł na 4-4-2 wszystko sie pokiełbasiło i teraz sie chwali ze graja 4-5-1 Po co było mieszac cała runde z ustawieniem skoro tamto było ok.
    Stracilismy tylko pół sezonu na niepotrzebne eksperymenty.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

darmowe liczniki