Rafał Murawski zagrał z Grecją
dodał: Soku dnia mar.30, 2011 10:11, kategoria Aktualności
W kolejnym meczu sparingowym reprezentacji Polski zremisowała bezbramkowo w Pireusie z Grecją. Wraz z początkiem drugiej połowy na boisko wszedł Rafał Murawski. Drugi z powołanych piłkarzy Lecha Poznań, Hubert Wołąkiewicz całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych.
Murawski w przerwie zmienił Adriana Mierzejewskiego. Dla pomocnika Kolejorza był to 32. występ w narodowej kadrze.
Grecja – Polska 0:0.
Grecja: Konstantinos Chalkias – Loukas Vyntra, Avraam Papadopoulos, Evangelos Moras, Panagiotis Lagos – Georgios Karagounis (73. Konstantinos Katsouranis), Pantelis Kafes, Panagiotis Kone (66. Nikolaos Lymperopoulos) – Ioannis Fetfazidis (76. Dimitrios Salpingidis), Konstantinos Mitroglu (58. Sotirios Ninis), Georgios Samaras (76. Vassileios Torosidis).
Polska: Grzegorz Sandomierski – Łukasz Piszczek, Michał Żewłakow (62. Tomasz Jodłowiec), Arkadiusz Głowacki, Maciej Sadlok – Sławomir Peszko (76. Kamil Grosicki), Jakub Błaszczykowski, Dariusz Dudka, Ludovic Obraniak (83. Michał Kucharczyk), Adrian Mierzejewski (46. Rafał Murawski) – Robert Lewandowski (83. Roger Guerreiro).
Żółte kartki: Sławomir Peszko, Adrian Mierzejewski.
Sędzia: Martin Atkinson (Anglia).
Widzów: 12 000.








Marzec 30th, 2011 on 10:21
Ja bym tego grą nie nazwał, szkoda że Muraś jest w tak fatalnej formie,niby 45 minut na placu a ze 3-4 razy go widziałem w tym meczu – gdy podawał do kolegi oddalonego o jakieś bo ja wiem… 2 metry, szkoda słów, na razie to ten 1 mln euro totalnie w błoto poszedł
Marzec 30th, 2011 on 20:57
Barcelona też nie gra długą piłką, o to chodzi w dzisiejszym futbolu, szybkie, krótkie podania, szczególnie w środku pola Katalończycy potrafią to robić genialnie, no ale tam gra Messi.
Chciałbyś żeby grali tak jak Arseanal? Kick and rush? Na Nou Camp nie oddali strzału.. prawnie piłki nie powąchali, to zupełnie inna epoka… jak dzieci we mgle, obnażeni i zdominowani od początku do końca.
Hiszpania i Portugalia, to melodia przyszłości, szybkie płynne akcje, a nie mecze walki jak w Anglii, Niemczech czy Włoszech…
Marzec 30th, 2011 on 16:18
Ale w Lechu z meczu na mecz było widać jaką różnicę robił na boisku, a w reprezentacji zagrał po prostu na takim samym poziomie jak reszta „reprezentantów” w tej „tragedii greckiej” (z 90minut.pl:) :) ).
Marzec 30th, 2011 on 20:47
Moim zdaniem dobry występ, to def. pomocnik, czyli płuca drużyny, gość od czarnej roboty, czyli najmniej widoczny ale harujący za trzech, nie wiem czego Ty od niego oczekiwałeś? Zobacz sobie raz jeszcze i zaobserwuj to jak porusza się i ustawia na boisku, klasa sama w sobie, środek zneutralizowany w drugiej połowie, więc zadanie wykonane przyzwoicie.
Pewnie pamiętasz go z występów w Lechu, kiedy grał więcej do przodu. Tu nieco innej gry od niego wymagano, tym bardziej że w drugiej połowie padły skrzydła co dla def. pomocników grających w systemie z jednym napastnikiem jest zabójstwem. Peszko i Błaszczykowski zupełnie padli w drugiej odsłonie. Grosicki szarpnął w końcówce, szkoda że nie z Małeckim, to byłaby dobra alternatywa dla Peszki-Kuby.