KKS Lech Poznań

Raport z obozów rywali raz jeszcze…

dodał: Pinus dnia lut.21, 2010 14:12, kategoria Aktualności

Jak wygląda sytuacja u naszych rywali, na kilka dni przed wznowieniem ligi?

Jakiś czas temu pisałam o przygotowaniach naszych rywali do rundy jesiennej. Co zmieniło się od tamtej pory i jak wygląda sytuacja w Warszawie i Krakowie, na kilkanaście dni przed pierwszymi meczami?

Podczas pobytu w Hiszpanii, Wisła rozegrała trzy spotkania. Pierwszy z nich, z Metalurgiem Zaporoże zakończył się wynikiem 2:3, ale Ukraińcy zwycięską bramkę zdobyli tuż przed końcowym gwizdkiem. Dla Białej Gwiazdy strzelał Patryk Małecki i Arkadiusz Głowacki. Taki sam wynik to efekt drugiego starcia, z Dynamem Kijów, gdzie do siatki rywala trawił Krim, oraz wracający po kontuzji, Paweł Brożek. Kolejną bramkę, tenże zawodnik zdobył w ostatnim, wygranym 3:0 sparingu z czwartoligowym Ayamonte.

Po powrocie do Krakowa lider ekstraklasy rozegrał jeszcze spotkanie towarzyskie z Zagłębiem Sosnowiec, jednak tu gole nie padły.

Jeśli chodzi o transfery, to jak na razie jedynym wzmocnieniem krakowskiej Wisły był Issa Ba, którego mogliśmy zobaczyć podczas styczniowego Remes Cup Ekstra. Senegalski środkowy pomocnik podpisał kontrakt obowiązujący do 31 maja, z możliwością przedłużenia o kolejne dwa lata.

Z kolei podczas potyczki z Dynamem Kijów swoje umiejętności miał okazję pokazać, przebywający na testach Luiz Rogerio Da Silva.  Oprócz tego brazylijskiego napastnika, na tej pozycji testowany jest także młody Ukrainiec Olekiy Babyr, który zaprezentował się w zremisowanym spotkaniu z Zagłębiem.

Druga w tabeli Legia Warszawa przygotowywała się natomiast na Cyprze. Tam legionistom przyszło zmierzyć się  m.in z Levskim Sofia. Zwycięstwo w tym spotkaniu zapewnił dwoma skutecznie wykonanymi rzutami karnymi Maciej Iwański, w końcówce czasu gry.

Taki sam wynik, ale na niekorzyść stołecznej drużyny padł w potyczce z Radem Belgrad. Kolejną porażkę tym razem 2:4 z Mordowiją Sarańsk, osłodził nieco testowany Dong Fangzhuo, strzelec honorowych trafień dla warszawiaków. Na pożegnanie zgrupowania Legia zremisowała bezbramkowo z GAISem Goeteborg, grając swoim najsilniejszym składem.

Wygląda na to, że zimą Wojskowi nie dokonają żadnych większych oszałamiających transferów. Tak jak przed i podczas obozu w Hiszpanii nadal przyglądano się tylko poszczególnym zawodnikom. Na Cyprze swoje umiejętności pokazywali Chorwat Gordan Mujanović, oraz pochodzący z Zimbabwe Peter Moyo. Nie bez powodu jednak przyglądano się grze chińskiego napastnika, Donga Fangzhuo. To właśnie piłkarz trenujący z Legią, podczas obydwóch obozów przygotowawczych, już niedługo podpisze półtoraroczny kontrakt.


5 Napisano komentarzy

UWAGA: Obraźliwe komentarze, wulgaryzmy oraz nie wnoszące nic do dyskusji wpisy będą usuwane! Prosimy o nie używanie drukowanych liter bez powodu. Nie ograniczamy wolności. Jedynie staramy się utrzymać poziom dyskusji.
  • Profesor

    Obawiam się, że jak na nasze warunki ten Chińczyk może być sporym wzmocnieniem.

  • Kham

    Spokojnie znając Legię pewnie nawet nie dadzą mu szansy…

  • Profesor

    Zawsze jeszcze można pokładać nadzieję w ich specach od przygotowania fizycznego, nie takich kozaków wykończyli ;).

  • stefan

    Szansę to on dostanie. Ciekawe jak wypadnie “nasze wzmocnienie” czy faktycznie nim będzie czy to kolejna koszulka w składzie. Najbardziej cieszy mnie fakt, że Cueto już sobie nie pogra czyli nasz wieczny talent idzie w odstawkę – forever. ;)

  • Kham

    Trzeba było od razu dać go na wypożyczenie do 1 ligi to by może coś z niego było…

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

darmowe liczniki