Reprezentacja: Bez rewelacji, bez zmian
dodał: Paulina dnia cze.11, 2010 4:17, kategoria Aktualności, Publikacje

Krótkie podsumowanie Lechitów odnoście zgrupowania kadry.
Polska-Finlandia 0:0
W pełnym wymiarze czasowym zagrał tylko Grzegorz Wojtkowiak, natomiast Robert Lewandowski z boiska na krótko przed zakończeniem spotkania, zmieniony przez Patryka Małeckiego. Tylko Sławomir Peszko zagrał ,,z ławki” zastępując w 61 minucie Adama Matuszczyka.
Już w trzeciej minucie antybohaterem mógł zostać Dyzio, który omal nie wpakował piłki do własnej siatki, ale na szczęście skończyło się tylko na strachu. Na środku defensywy Lechita poradził sobie całkiem nieźle, chociaż były momenty, w których sam nie wiedział, co robić. Robertowi Lewandowskiemu z kolei tak jak i reszcie zespołu zabrakło precyzji i skuteczności, by wynik mógł zakończyć się inaczej. Lewemu w pierwszej połowie nie za bardzo gra się kleiła, lepiej już co prawda po przerwie, ale nie do tego jesteśmy przyzwyczajeni. Jeśli chodzi o Peszkina to jemu jak zwykle nie zabrakło chęci do walki i wszędzie było go pełno, pożałować można tylko, że nie zagrał od początku.
Polska-Serbia 0:0
Tym razem Franciszek Smuda postawił na Lechitów od pierwszej minuty. Tak jak wcześniej do końca grał Wojtkowiak, a w ostatnich minutach zszedł Lewandowski (zmieniony za Sobiecha). Do 77 minuty na placu przebywał Peszko, którego potem zastąpił Rybus. Walecznemu pomocnikowi nie starczyło sił, by zagrać dłużej, chociaż momentami prezentował się naprawdę dobrze. Nieco słabiej w porównaniu do meczu z Finami zaprezentował się Dyzio, choć grał na prawej stronie obrony, czyli tak jak w klubie. W przypadku Lewego ujrzeć można było nieco większą determinacją, ale i tym razem jego gra pozostawiała wiele do życzenia.
Hiszpania-Polska 6:0
Dziewięćdziesiąt minut zaliczył po raz kolejny tylko Wojtkowiak, ponad siedemdziesiąt minut rozegrali Peszko i Lewandowski. Ten mecz pokazał jak wiele dzieli nas od tego co niektórzy wyobrażali sobie o polskich piłkarzach. Lechici tak jak reszta zespołu nie pokazali nic szczególnego. To powinna być nauczka dla naszych zawodników, która nie tylko pozwoli zejść na ziemię, ale i zobrazować, jak wiele brakuje nam do dobrego poziomu. Dodatkowo nie zaszkodziłoby, gdyby ostudziła głowę zawodnikom, którzy używają ją głownie do myślenia o transferach.
Jak widać Lechici tak jak cała drużyna nie imponowali formą czy skutecznością. Czarę goryczy przelawa chyba jednak mecz z Hiszpanami, który o zostawi kiepski obraz o polskiej kadrze na długo.









