Ruch – Lech: Nieudany debiut Bakero w lidze
dodał: buffu dnia lis.07, 2010 19:08, kategoria Po Meczu

Lech przegrał z Ruchem na wyjeździe.
Zwycięstwo Śląska w tej kolejce postawiło Lecha w bardzo trudnej sytuacji, bowiem mistrz Polski znalazł się na pozycji spadkowej. Kibice Lecha mieli nadzieję, że zwyciężając na Cichej „Kolejorz” odbije się od strefy spadkowej, ale niestety tak się nie stało. Poznaniacy przegrali w Chorzowie 1:0 i po 11. rozegranych spotkaniach zajmują dopiero 15. miejsce. Bramkę na wagę trzech punktów dla gospodarzy zdobył Łukasz Janoszka w 62. minucie meczu.
Od początku spotkania na boisku było bardzo dużo walki, przede wszystkim w środkowej części pola. Już w 7. minucie Lech mógł zdobyć bramkę. Po faulu na Marcinie Kikucie na uderzenie z rzutu wolnego zdecydował się Seweryn Gancarczyk, ale futbolówkę z najwyższym trudem złapał golkiper gospodarzy. Osiem minut później w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Kuba Wilk. Semir Stilić dryblował w środku pola i zauważył świetnie ustawionego pomocnika Lecha, jednak Wilk niedokładnie przejął piłkę i jego uderzenie powędrowało nad bramką.
W 20. minucie groźnie było pod bramką Buricia. Sadlok dojrzał Janoszkę, który strzelał głową, ale pewnie złapał futbolówkę bramkarz mistrza Polski. W 22. minucie Kiełb wrzucił piłkę pod linię kończącą boisko, gdzie stał Wilk, który zagrał wzdłuż bramki, ale żaden z Lechitów nie doszedł do piłki.
W 26. minucie zadrżały serca poznańskich kibiców. Straka wykonywał rzut rożny, który zaskoczył Buricia. Futbolówka wędrowała na długi słupek i po poprzeczce opuściła plac gry. W 37. minucie Tshibamba wywalczył piłkę przed polem karnym Ruchu, a na strzał zdecydował się Stilić. Perdijć sparował uderzenie na rzut rożny. Po chwili szansę na zdobycie pierwszej bramki w barwach Lecha miał Kiełb. Stilić zagrał z korneru na długi słupek, gdzie stał właśnie „Ryba”. Uderzył z powietrza, ale i jego próba została zablokowana przez defensorów Ruchu. W tym przypadku przez Pulkowskiego.
W 52. minucie Wilk wykorzystał niedokładne zagranie Stawarczyka, przyjął piłkę na klatkę piersiową i zdecydował się na strzał, ale i tym razem niecelnie. Po chwili Kikut uderzał głową, ale świetnie zachował się w tej sytuacji golkiper gospodarzy. Z czasem Ruch coraz odważniej atakował bramkę Lecha i ta gra przyniosła skutek w 62. minucie. Komac zagrywał piłkę z rzutu rożnego, a głową Buricia pokonał Janoszka.
Po sześciu minutach gospodarze mieli szanse na podwyższenie rezultatu. Jankowski jednak zaskoczony tym, że futbolówka znalazła się pod jego nogami nie zdołał jej opanować. W 76. minucie Janoszka miał szansę na strzał, ale nie trafił czysto w piłkę i wylądowała ono daleko od bramki. Dwie minuty później strzelał w kierunku bramki Perdijcia Bosacki, ale nie zagroził gospodarzom. W 87. minucie Peszko zagrywał w pole karne, ale nie było tam żadnego piłkarza Lecha.
Sędzia do podstawowego czasu gry doliczył aż 5 minut, ale i tego nie wykorzystali podopieczni Jose Mari Bakero, którzy w dzisiejszym spotkaniu grali słabo, szczególnie w drugiej połowie, gdy nie panowali nad sytuacji na boisku. Groźnie było jeszcze w 94. minucie meczu, gdy Możdżeń szukał okazji na uderzenie, ale i w tej sytuacji świetnie Perdijć. Przed końcowym gwizdkiem arbiter odgwizdał rzut wolny z 16. metra. Do piłki podszedł Peszko, ale zagrał wysoko nad bramką.
Ruch Chorzów – Lech Poznań 1:0
Bramki: Janoszka ’62
Żółte kartki: Janoszkam Malinowski, Komac – Garncarczyk, Peszko, Stilić
Ruch Chorzów: Perdijić – Nykiel, Grodzicki, Stawarczyk, Sadlok – Grzyb, Malinowski, Pulkowski, (55. Komac), Straka (90. Lisowski) – Janoszka(81. Piech), Jankowski
Lech Poznań: Burić – Kikut, Bosacki, Djurdjević, Gancarczyk – Injac, Kriwiec (64. Możdżeń), Kiełb (58. Peszko), Stilić, Wilk – Tshibamba (70. Rudnevs)







Listopad 7th, 2010 on 19:17
hah ! 1 liga kolejorz !!!
i co nadal wielbicie swojego Bakera ? drużyna Zielińskiego wygrała z ManC a tu baty z miernym chorzowskim burdlem ! Bakero z lecha zrobi 1 ligowy klub ! wielka polska potęga dostaje w miernej lidze polskiej co mecz baty ! tylko śmiać się !
Listopad 7th, 2010 on 19:18
Ewidentnie Kolejorz, chce nam zafundować w przyszłym sezonie derby Poznania.
Listopad 7th, 2010 on 19:43
Jak była wygrana, to drużyna Zielińskiego, a jak porażka, to zespół Bakero, tak? Błagam… Dobrze, że chłopak nie zna polskiego, bo by Was wszystkich wyśmiał.
A co do derbów, to szkoda, że to Warta nie chce nam ich zafundować.
Listopad 7th, 2010 on 19:52
Ten wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem, potwierdza tylko to,ze lech ma zbyt szczupla kadre na gre w europie i w lidze. Po drugie zwolnienie zielinskiego nie mialo sensu, a winy bakero w tej porazce tez nie ma.
Zwolnic powinien sie zarzad bo lech daleko nie ujedzie 13-14 pilkarzami.
Jeszcze pytanie na pokrzepienie serc, kto bedzie pamietal za 20 lat, ze lech przegral w lidze z ruchem albo gornikiem? Wszyscy beda wspominac wystepy w Lidze Europy, choc takie porazki sa upokarzajace. Juz w srode okazja aby sie poprawic, Bakero bedzie mial szczegolna motywacje by wygrac, aha mamy 3 mecze u siebie i dopiero potem juve, glowa do gory, w gore serca…
Listopad 7th, 2010 on 20:42
bartas jaki ty jestes pojebany to sie w głowie nie miesci powinni ci za te idiotyczne komentarze upierdolic dostep do neta wtedy bys kurwa nic o Lechu nie napisał bo z tego co widze na meczu moze byłes dwa razy w zyciu i to jeszcze jak ci ktos bilet kupił
Listopad 7th, 2010 on 21:00
Mamy duzy problem i najgorsze jest to że nikt nie wie jak z tego wyjść coś mi sie wydaje że problem sam zniknie jak kiedyś tam odpadniemy z ligi europejskiej
Listopad 7th, 2010 on 21:09
A kogo teraz chcecie zwolnić-kopacze ? Nie przynoście nam -kibicom wstydu,bo Lech to MY.Marcin 100% racji.
Listopad 7th, 2010 on 21:14
Nasi kopacze chcą sie tylko pokazać w LE reszte maja gdzieś i taka jest prawda i jak najszybciej sie pokazać w europie bo myslą ze zaraz bedą mieli 1000 ofert
Listopad 8th, 2010 on 08:41
dla mnie to po prostu żenada…
widziałem ten mecz i powiem że tak durnie prowadzonego meczu dawno nie wiedziałem …
grali taką wielkie „G” że się to w głowie nie mieści
Naprawdę nie potrafię zrozumieć co takiego widzą w Psibambie jak on ani przyjąć, ani podać, ani pokazać się do podania… nosz k… nic nie potrafi. Żadna piłka do niego nie dolatuje, a on wygląda na mocno zdziwionego że to piłka do niego.
a do tego Stilic który nie potrafi dośrodkować, Peszko kopiący byle mocniej i Krivets, który gra przeważnie do tyłu.
Kto ma strzelać tam bramki?
Spójrzcie na ostatnie wyniki.
Injac, Możdżeń, Arboleda, Injac…
Gdzie jest napastnik?
Gdzie są bramki Rudnevsa, Psibamby, Peszki, Stilica, Krivetsa.
Tak się nie da grać.
Ktoś się chyba uparł że uda się zrobić z Psibamby napastnika.
Obawiam się że nie zdążą, zanim Lech spadnie o jedną klasę niżej.
Naprawdę szkoda czasu na Psibambę, jak nie ma kto grać wyciągnąć kogoś z ME, albo z juniorów. Gorzej być już nie może a nuż się okaże że mamy jakiś talent.
Listopad 10th, 2010 on 10:45
MeWho
Zgadzam się z tobą stary ! Dałbym szansę np. takiemu Bereszyńskiemu . Kto wie ? może wypali.
A co do tego pojeba co dał 1-koment , to ogarnij sie człowieku , jak nie znasz się na temacie to dam Ci radę – TRZYMAJ RYJ NA WODZY , bo się ośmieszasz !!!!
Pozdrawiam – Prawdziwych Kiboli