<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>KKS Lech Poznań &#187; Puchar Polski</title>
	<atom:link href="http://www.lech24.com/tag/puchar-polski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.lech24.com</link>
	<description>Portal kibiców Lecha, dla kibiców Lecha</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Sep 2010 16:35:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=1295</generator>
		<item>
		<title>Przed Lechem niezwykle interesujący miesiąc</title>
		<link>http://www.lech24.com/przed-lechem-niezwykle-interesujacy-miesiac/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/przed-lechem-niezwykle-interesujacy-miesiac/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Sep 2010 14:52:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>buffu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[GKS Tychy]]></category>
		<category><![CDATA[Juventus Turyn]]></category>
		<category><![CDATA[Legia Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>
		<category><![CDATA[Red Bull Salzburg]]></category>
		<category><![CDATA[Śląsk Wrocław]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=11017</guid>
		<description><![CDATA[Powoli wracamy do polskiej piłki kopanej po meczach reprezentacji. Część piłkarzy grała w meczach sparingowych, druga kończyła jakieś eliminacje, a trzecia zaczynała grę w tych, które otwierają szansę na grę w Mistrzostwach Europy w 2012 roku. Dziś jednak o tym, co kibica Lecha czeka w najbliższych kilku tygodniach. A będą to w większości spotkania wyjazdowe. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_10761" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-10761" title="bramka gol lech piłkarze zwycięstwa" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/08/b.jpg" alt="" width="200" height="197" /><p class="wp-caption-text">Piłkarze Lecha wracają powoli do klubu. (fot. Cyran/Lech24.com)</p></div>
<p>Powoli wracamy do polskiej piłki kopanej po meczach reprezentacji. Część piłkarzy grała w meczach sparingowych, druga kończyła jakieś eliminacje, a trzecia zaczynała grę w tych, które otwierają szansę na grę w Mistrzostwach Europy w 2012 roku. Dziś jednak o tym, co kibica Lecha czeka w najbliższych kilku tygodniach. A będą to w większości spotkania wyjazdowe.</p>
<p><span id="more-11017"></span></p>
<p><strong>Śląsk Wrocław, 11 września</strong></p>
<p>Już w najbliższą sobotę podopieczni Jacka Zielińskiego zagrają ze Śląskiem Wrocław na Oporowskiej. Dla nich będzie to spotkanie bardzo ważne, bo nie tylko przed meczem z Juventusem, ale to okazja na przełamanie się. Bo wciąż zespół ze stolicy Wielkopolski nie gra piłki najlepszej, a i skuteczność poddawana jest pod wątpliwość. Dla kibiców mistrza Polski mecz ze Śląskiem to okazja do tego, żeby przyjrzeć się temu, co w trakcie przerwy na kadrę zrobił z zespołem sztab szkoleniowy.</p>
<p><strong>Juventus Turyn, 16 września</strong></p>
<p>Później, już po pięciu dniach zawodnicy Lecha zagrają w Turynie. Będzie to pierwszy mecz Kolejorza w fazie grupowej Ligi Europejskiej. W poprzedniej edycji nie mieliśmy polskiego klubu na tej fazie rozgrywek będzie to więc pierwsze spotkanie także polskiego zespołu w fazie grupowej Ligi Europejskiej. Kibiców Lecha bardziej interesuje rywalizacja z znanym włoskim klubem. Jak na tle Starej Damy wypadnie poznański zespół? Tego dowiemy się za nieco ponad tydzień.</p>
<p><strong>GKS Tychy, 21 września </strong></p>
<p>Po meczu z Juventusem piłkarze Lecha będą odpoczywać w ligowy weekend. Mecz z Polonią został przełożony na listopad. W sumie to dla klubu z Bułgarskiej dobra wiadomość, bowiem po powrocie do Poznania mają i tak kilka dni na regenerację  sił. Już 21 września (wtorek) zagrają w Tychach mecz w ramach Remes Pucharu Polski.</p>
<p><strong>Legia Warszawa, 24 września</strong></p>
<p>Nie miną trzy dni, a piłkarze mistrza Polski zagrają spotkanie z Legią Warszawa. W piątek wieczorem, 24 września, na nowo wybudowanym obiekcie zawodnicy Jacka Zielińskiego zagrają z zespołem Skorży. Przypomnijmy, że w ostatniej rywalizacji tych dwóch trenerów lepszy był Zieliński, który we Wronkach pokonał Wisłę 1:0.</p>
<p><strong>Red Bull Salzburg, 30 września</strong></p>
<p>Wyjątkowym meczem będzie również ten rozegrany 30 września. Wtedy po raz pierwszy otwarte zostaną trybuny I i III, na których będą mogli zasiąść kibice. Możliwy jest także scenariusz, w którym na obiekt w Poznaniu przyjdzie ponad 40 tysięcy widzów. Będą oni mieli okazję zobaczyć mecz fazy grupowej Ligi Europejskiej pomiędzy Lechem, a Red Bull Salzburg.</p>
<p>Po powrocie z kadry piłkarze Lecha mają napięty harmonogram. Przede wszystkim są to mecze wyjazdowe, ale poza tym niezwykle atrakcyjne z kibicowskiego punktu widzenia. Ponadto czeka nas początek walki w Pucharze Polski i Lidze Europejskiej. Jest na co czekać. A gdy nastanie październik zawodnicy znów rozjadą się na zgrupowania swoich reprezentacji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/przed-lechem-niezwykle-interesujacy-miesiac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lech zagra z GKS-em Tychy w PP</title>
		<link>http://www.lech24.com/lech-zagra-z-gks-em-tychy-w-pp/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/lech-zagra-z-gks-em-tychy-w-pp/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 11:12:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>buffu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[GKS Tychy]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>
		<category><![CDATA[PZPN]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=10898</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj w południe w siedzibie PZPN wylosowano pary 1/16 Pucharu Polski. Lech Poznań na tym etapie rozgrywek zagra z GKS-em Tychy. O awansie do kolejnej fazy Pucharu Polski decyduje jeden mecz. W przypadku wyniku remisowego po 90 minutach piłkarzy czeka dogrywka i rzuty karne. Mecz zostanie rozegrany 21 lub 22 września w Tychach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_10599" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a href="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/08/ddd.jpg"><img class="size-full wp-image-10599" title="sławek sławomir peszko peszkin" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/08/ddd.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Lech zagra z GKS-em Tychy w 1/16 PP. (fot. gosiek/Lech24.com)</p></div>
<p>Dzisiaj w południe w siedzibie PZPN wylosowano pary 1/16 Pucharu Polski. Lech Poznań na tym etapie rozgrywek zagra z GKS-em Tychy. O awansie do kolejnej fazy Pucharu Polski decyduje jeden mecz. W przypadku wyniku remisowego po 90 minutach piłkarzy czeka dogrywka i rzuty karne. Mecz zostanie rozegrany 21 lub 22 września w Tychach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/lech-zagra-z-gks-em-tychy-w-pp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dekada Lecha: Sezon 2008/2009</title>
		<link>http://www.lech24.com/dekada-lecha-sezon-20082009/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/dekada-lecha-sezon-20082009/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 May 2010 14:06:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pinus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły tematyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Europejskie Puchary]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=8728</guid>
		<description><![CDATA[Ten sezon dostarczył poznańskim kibicom wiele emocji i powodów do dumy. Z pewnością będzie on wspominany jeszcze przez długie lata. Zabrakło jednak najważniejszego &#8211; wymarzonego Mistrzostwa Polski. Zapraszamy do VIII części z cyklu ,,Dekada Lecha&#8220;. Do Poznania wzorem lat poprzednich i tym razem sprowadzono bramkarza, który miał być konkurencją dla Krzysztofa Kotorowskiego. Tym razem taką [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-1913" href="http://www.lech24.com/mniej-gadania-wiecej-grania/portal-2/"><img class="size-full wp-image-1913" title="Portal, Felieton" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Wspominamy ostatnią dekadę w wykonaniu Lecha Poznań.</p></div>
<p>Ten sezon dostarczył poznańskim kibicom wiele emocji i powodów do dumy. Z pewnością będzie on wspominany jeszcze przez długie lata. Zabrakło jednak najważniejszego &#8211; wymarzonego <strong>Mistrzostwa Polski</strong>. Zapraszamy do VIII części z cyklu ,,<strong>Dekada Lecha</strong>&#8220;.</p>
<p><span id="more-8728"></span></p>
<p>Do <strong>Poznania </strong>wzorem lat poprzednich i tym razem sprowadzono bramkarza, który miał być konkurencją dla <strong>Krzysztofa Kotorowskiego</strong>. Tym razem taką rolę miał spełniać <strong>Ivan Turina</strong>, rosły i potężny, chorwacki goalkeeper.</p>
<p>Zawodnik ten przebijał się do składu powoli, ale łącznie na boisku spędził 2280 minut. Jednak o sobie zapomnieć nie dał doświadczony <strong>Kotor</strong>, który po raz kolejny do końca walczył o miano tego pierwszego i to po raz kolejny mu się udało (łącznie 2640 minut).</p>
<p>Szeregi bramkarzy uzupełniał jeszcze <strong>Dawid Kręt</strong> i <strong>Paweł Linka</strong>, ale nie mieli oni okazji, by pokazać swoje umiejętności. Zimą do <strong>Wielkopolski</strong> sprowadzono <strong>Jasmina Burićia</strong>, który jednak był opcją na późniejszy czas. Latem w niezbyt miłych okolicznościach pożegnano się z <strong>Ivanem Turiną</strong>.</p>
<p>Przed rozpoczęciem nowego sezonu do <strong>Bartosza Bosackiego, Luisa Henriqueza, Marcina Kikuta, Dawida Kucharskiego, Zlatko Tanevskiego, Ivana Djurdjevićia</strong> i <strong>Grzegorza Wojtkowiaka</strong> dołączyli jeszcze  jeden obrońca. Był to <strong>Manuel Arboleda</strong>, zawodnik długo wyczekiwany przez trenera <strong>Smudę</strong>. Manu należy do tych piłkarzy, którzy do gry byli gotowi ,,od zaraz”, czego efektem było 4409 minut spędzonych na boisku, oraz 8 żółtych i jedna czerwona kartka w ferworze walki.  Liderzy defensywy to m.in. <strong>Wojtkowiak</strong> (3262) , <strong>Bosy</strong> (2505), <strong>Tanevski</strong> (2387min + 6 żółtych kartek) czy <strong>Djurdjević</strong> (2243min, 3 żółte, 1 czerwona kartka).</p>
<p>Obrona spisywała się stosunkowo dobrze, bo <strong>Kolejorz</strong> łącznie 24 bramki, co jest jednym z lepszych ligowych wyników. Dodatkowo defensorzy oprócz swojego zadania, podejmowali się także strzelania bramek: <strong>Arboleda</strong> (2), <strong>Bosacki</strong> (2), <strong>Tanevski</strong>/<strong>Djurdjević</strong>/<strong>Henriquez</strong>/<strong>Kikut</strong>(1).</p>
<p>Pieniędzy nie szczędzono także na transfery w formacji pomocników. S<strong>ławomir Peszko i Semir Stilić</strong> to zawodnicy, którzy już w spotkaniach sparingowych napędzali <strong>Poznańską Lokomotywę</strong>. Niezawodny w wielu chwilach okazał się <strong>Rafał Murawski</strong>, na którego zawsze można było liczyć. Pozostali zawodnicy to także: T<strong>omasz Bandrowski, Mateusz Machaj, Anderson Cueto, Dimitrje Injać i Jakub Wilk</strong>. Nie można zapomnieć także o <strong>Harisie Handzićiu</strong>, czy <strong>Gordanie Goliku</strong>, którzy jednak niewiele wnieśli do drużyny.</p>
<p>Najwięcej minut na boisku: <strong>Stilić</strong> (3895), <strong>Murawski</strong> (3505), <strong>Bandrowski</strong> (3477) <strong>Peszko </strong>(3166)</p>
<p>Żółte kartki: <strong>Peszko</strong> (11), <strong>Injać</strong> (11)</p>
<p>Bramki: <strong>Stilić</strong> (9), <strong>Muraś</strong> (4), <strong>Wilk</strong> (3).</p>
<p>Tak jak na innych pozycjach postanowiono wznowić ofensywę. Bitwę z innymi klubami o młodego <strong>Roberta Lewandowskiego</strong> wygrał klub z <strong>Poznania</strong> i z pewnością mu się to opłaciło. Napastnik w swoim pierwszym sezonie w <strong>Ektraklasie</strong> strzelił 14 bramek, wielkokrtonie przeważających o losach zwycięskich spotkań. Dodatkowo <strong>Lewy</strong> nawiązał dobry kontakt z boiskowym konkurentem w ataku, <strong>Hernanem Renfigo</strong>, a efektem ich współpracy było 9 bramek tego drugiego. Cały czas można było liczyć na <strong>Piotra Reissa</strong>, ale niestety grał on już coraz mniej.</p>
<p>Czas na boisku: <strong>Lewy</strong> (3719), <strong>Renifer</strong> (3222)</p>
<p>Kartki: <strong>Lewy</strong>/<strong>Renifer</strong> po trzy</p>
<p>Bramki w pucharach:</p>
<p>Jeśli chodzi o to chodzi to wygląda to następująco:</p>
<p><strong>Renfigo</strong> (5), <strong>Peszko </strong>(3, tu ciekawostka bo <strong>Peszkin</strong> rozstrzelany w pucharach, nie trafił, ani razu do siatki w lidze), <strong>Lewandowski</strong> (3), <strong>Stilić</strong> (3), <strong>Injać</strong> (2), <strong>Reiss</strong> (1), <strong>Djurdjević</strong> (1)</p>
<p>Sukcesy:</p>
<p>W lidze niebiesko-biali spisywali się świetnie, a efektem tego było pierwsze miejsce po rundzie jesiennej. Wiosną jak pamiętamy nie było już tak dobrze, a serie remisów spowodowały, że zimowa przewaga stopniała do tego stopnia, że <strong>Kolejorz</strong> na koniec sezonu był ledwo trzeci.</p>
<p>Ogromne emocje przyniosły europejskie puchary, dzięki czemu <strong>Lech Poznań</strong> stał się marką rozpoznawalną w <strong>Europie</strong>. Ładna dla oka gra i wysokie wyniku w pierwszymi dwoma rywalami tj. <strong>Xazarem-Lenkoran</strong> czy <strong>Grasshopper -Club Zurych</strong>, a następnie spotkanie z <strong>Austrią Wiedeń</strong> i 120 minuta, która już na zawsze zostanie w pamięci poznańskich kibiców.</p>
<p>W fazie grupowej potyczki jak równy z równym z <strong>AS Nancy, CSKA Moskwa, Deportivo</strong>, czy <strong>Feyenoordem </strong>i dopiero <strong>Udinese Calcio</strong> sprowadziło nas trochę na ziemię. Nie zmienia to faktu, że stylu jaki prezentował <strong>Kolejorz</strong> wstydzić się nie trzeba, a dzięki takiej postawie uwierzono, że coś w <strong>Europie</strong> możemy osiągnąć.</p>
<p>Wisienką na zakalcu (była to dla wielu taka sytuacja, w kontekście braku <strong>Mistrzostwa Polski</strong>), było zdobycie <strong>Pucharu Polski</strong>. Może i nieco na osłodę, ale za to emocje, które towarzyszyły finałowemu spotkaniu wynagrodziły potem wszelkie smutki. Rywale pokonani w walce o to trofeum to kolejno: Piast<strong> Gliwice, Odra Wodzisław, Wisła Kraków, Polonia Warszawa</strong> i oczywiście <strong>Ruch Chorzów</strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/dekada-lecha-sezon-20082009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zieliński: Mecz przełomowy, który mnie boli do tej pory</title>
		<link>http://www.lech24.com/zielinski-mecz-przelomowy-ktory-mnie-boli-do-tej-pory/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/zielinski-mecz-przelomowy-ktory-mnie-boli-do-tej-pory/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 14:34:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>buffu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły tematyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Zieliński]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrz Polski]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>
		<category><![CDATA[Stal Stalowa Wola]]></category>
		<category><![CDATA[Tarnobrzeg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=8872</guid>
		<description><![CDATA[Trudna była droga Lecha do zdobycia tytułu, na który w Poznaniu czekano wiele lat. Zespół, tak jak oczekiwano, zaczął z wysokiego c, po czym znalazł się w kryzysie. Walka z nim, choć trwała przez ponad miesiąc, przyniosła wymierny skutek, którym jest znacznie lepsza gra Kolejorza na wiosnę. Ojcem tego sukcesu jest Jacek Zieliński, którego często [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_8873" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-8873" title="zielu zieliński jacek trener" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/05/ielu.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Jacek Zieliński ocenia sezon Kolejorza. (fot. Cyran/Lech24.com)</p></div>
<p>Trudna była droga<strong> Lecha</strong> do zdobycia tytułu, na który w <strong>Poznaniu</strong> czekano wiele lat. Zespół, tak jak oczekiwano, zaczął z wysokiego c, po czym znalazł się w kryzysie. Walka z nim, choć trwała przez ponad miesiąc, przyniosła wymierny skutek, którym jest znacznie lepsza gra <strong>Kolejorza </strong>na wiosnę. Ojcem tego sukcesu jest <strong>Jacek Zieliński,</strong> którego często podczas obecnych rozgrywek zwalniano. A on? Sumiennie dążył do celu i go osiągnął.</p>
<p><span id="more-8872"></span></p>
<p><em>- Kiedy obejmowałem zespół i osiągnąłem dobre wyniki z FFK i Koroną tonowałem ten hurraoptymizm, ponieważ zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że z zespołem nie znamy się jeszcze dobrze. Widziałem zespół na treningach i wtedy nie wyglądało to tak jak byśmy chcieli. To był wynik nadzwyczajnej skuteczności oraz słabszej gry przeciwnika </em>- ocenia, początek swojej pracy w zespole, <strong>Jacek Zieliński.</strong></p>
<p>Trener nie miał łatwego zadania. Zespół, w pewnym momencie, zaczął grać słabiej, a brakowało przede wszystkim skuteczności. Kluczowym meczem, dla pokonania kryzysu, było spotkanie <strong>Pucharu Polski.</strong></p>
<p><em>- Przełomowy moment to był mecz w Stalowej Woli. No tak, to był mecz przełomowy, który boli mnie do tej pory. Żeby wiedzieć jak mnie to boli, musielibyście znać relacje między Tarnobrzegiem, a Stalową Wolą. Boli mnie to do tej pory, tak jak słowa kibiców wypowiedziane po tym meczu, bo ja to słyszałem i wiem jak to wyglądało. Wtedy właśnie, po tym meczu, coś w drużynie zaskoczyło tak jak powinno &#8211; </em>mówi z perspektywy czasu szkoleniowiec<strong> Mistrza Polski.</strong></p>
<p>Wtedy, był on na skraju przepaści. Kibice oczekiwali zmiany trenera oraz poprawy wyników sportowych. Po odpadnięciu z <strong>Ligi Europejskiej</strong> i<strong> Pucharu Polski, Kolejorz</strong> grał już tylko na jednym froncie. Aby tego sezonu w pełni nie spisać na straty musiał wygrać ligę, a w obliczu przeciętnych wyników i porażek z<strong> Pol0nią, Cracovią</strong> i <strong>Legią </strong>nie zanosiło się na to.</p>
<p><em>- Nie ukrywam, że duże znaczenia miało tutaj poparcie właściciela klubu. Od tego momentu mogliśmy ułożyć zespół tak jak chcemy. I myślę, że te osiem miesięcy wykorzystaliśmy do maksimum &#8211; </em>przyznał trener poznaniaków.</p>
<p>Długo trzeba było czekać na efekty pracy <strong>Jacka Zielińskiego</strong>. Dopiero na wiosnę zespół zaczął konsekwentnie realizować założenia trenera. Jednak już przełomowe mecze w trakcie rundy jesiennej przyniosły skutek.<strong> Lech, </strong>począwszy od 8 kolejki, nie przegrał meczu. Seria 22 spotkań robi wrażenie.</p>
<p><em>- Cały czas powtarzałem, że kiedy dostaniemy trochę czasu to Lech tak jak byśmy tego chcieli, mówię to o nowym sztabie szkoleniowym, zagra na wiosnę. Tej drużyny, którą mamy, nie musimy się wstydzić. Oczywiście mamy jeszcze dużo do zrobienia, bo zdarzają się przestoje. Uważam, że jeśli się wchodzi na pewien poziom to trzeba z tygodnia na tydzień podnosić sobie poprzeczkę</em> &#8211; podkreślił <strong>Zieliński.</strong></p>
<p>Końcowy sukces sprawił trenerowi wiele satysfakcji. Zadanie nakreślone pod koniec maja, podczas podpisywania umowy z trenerem<strong> Kolejorza,</strong> zostało zrealizowane.</p>
<p><em>- Jestem szczęśliwy. To wielka satysfakcja. Wszystko co tutaj robiłem to praca dla dobra zespołu, żeby grał jak najlepiej i kibice byli zadowoleni. Już po końcowym gwizdku, na płycie boiska, powiedziałem prezesowi – „Panie prezesie – zadanie wykonane”</em> &#8211; przyznał szkoleniowiec.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/zielinski-mecz-przelomowy-ktory-mnie-boli-do-tej-pory/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dekada Lecha: Sezon 2003/2004</title>
		<link>http://www.lech24.com/dekada-lecha-sezon-20032004/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/dekada-lecha-sezon-20032004/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 08:02:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pinus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Dekada Lecha]]></category>
		<category><![CDATA[Legia Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Reiss]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=7407</guid>
		<description><![CDATA[Ten sezon bez wątpienia zalicza się do wyjątkowych. Lech, mimo nie najlepszej sytuacji klubu, spowodowanej problemami finansowymi, zaledwie w drugim sezonie po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej, dokonał czegoś, co wydawało się z pozoru nierealne. Bo zdobycie Pucharu Polski w tamtych warunkach do takiego wyczynu należało, podnosząc morale zespołu i kibiców po kilku latach posuchy. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-1913" href="http://www.lech24.com/mniej-gadania-wiecej-grania/portal-2/"><img class="size-full wp-image-1913" title="Portal, Felieton" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Wspominamy ostatnią dekadę w wykonaniu Lecha Poznań</p></div>
<p>Ten sezon bez wątpienia zalicza się do wyjątkowych. <strong>Lech</strong>, mimo nie najlepszej sytuacji klubu, spowodowanej problemami finansowymi, zaledwie w drugim sezonie po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej, dokonał czegoś, co wydawało się z pozoru nierealne. Bo zdobycie <strong>Pucharu Polski</strong> w tamtych warunkach do takiego wyczynu należało, podnosząc morale zespołu i kibiców po kilku latach posuchy.</p>
<p><span id="more-7407"></span></p>
<p>O miejsce między słupkami niebiesko-białych walczyli wtedy <strong>Krzystof Kotorowski, Waldemar Piątek, Norbert Tyrajski i Łukasz Radliński</strong>. Zdecydowanie zwycięstwo z tej rywalizacji wyszedł ten drugi, spędzając 2520 minut na boisku (złapał także dwie żółte kartki).  Z kolei 450 minut<strong> Tyrajskiego</strong>, były jego ostatnimi w <strong>Lechu</strong>, bo po rundzie jesiennej odszedł do<strong> Widzewa Łódź</strong>. Łącznie do poznańskiej siatki rywale trafiali 34 razy.</p>
<p>Przedstawiciele defensywy to: <strong>Bartosz Bosacki, Arkadiusz Kaliszan, Waldemar Kryger, Rafał Lasocki, Mariusz Mowlik, Błażej Telichowski i Zbigniew Wójcik</strong>. Najwięcej minut na placu gry spędzili <strong>Bartosz Bosacki</strong> (2880), <strong>Rafał Lasocki</strong> (2310), <strong>Mariusz Mowlik</strong> (1549), oraz <strong>Zbigniew Wójcik</strong> (1430). Najlepszym bramkostrzelnym obrońcą zespołu był <strong>Rafał Lasocki</strong> ze swoimi dwoma trafieniami, a po jednym dołożyli <strong>Wójcik, Telichowski</strong> i <strong>Bosacki.</strong> Ten ostatni zebrał 5 żółtych kartek. Dwoma czerwonymi kartonikami ukarany został <strong>Waldemar Kryger</strong>.</p>
<p>Pomocnicy <strong>Poznańskiej Lokomotywy</strong> z tamtego okresu prezentują się następująco: bracia <strong>Michał </strong>i<strong> Mirosław Goliński</strong>, <strong>Rafał Grzelak, Piotr Jacek, Paweł Kaczorowski, Łukasz Madej, Tomasz Magdziarz, Krzysztof Piskuła, Maciej Scherfen, Dariusz Stachowiak</strong> i <strong>Piotr Świerczewski</strong>. Zimą <strong>Piotr Jacek</strong> przeniósł się do <strong>Świtu Nowy Dwór Mazowiecki</strong>, a <strong>Tomasz Magdziarz</strong> do drużyny <strong>II zespołu Lecha</strong>.</p>
<p>Najwięcej czasu na boisku spędzili: <strong>Łukasz Madej</strong> (2477) <strong>Maciej Scherfen</strong> (2370) <strong>Paweł Kaczorowski</strong> (2288) <strong>Rafał Grzelak</strong> (2229)</p>
<p>Najlepsi strzelcy: <strong>Michał Goliński</strong> (3),<strong> Łukasz Madej</strong> (3).</p>
<p>Kartkowicze: <strong>Maciej Scherfen</strong>(7) i <strong>Piotr Świerczewski</strong> (7 + jedna czerwona)</p>
<p>Ze swojego zadania po raz kolejny wywiązali się napastnicy, strzelając bramki jak na zawołanie, zdobywając 28 z wszystkich 43 goli <strong>Lecha</strong>, co daje 65,1% skuteczności. Bardzo dobrą formę prezentował <strong>Piotr Reiss</strong> z 14 trafieniami na koncie (z tego dwa karne). Sześć razy do siatki rywala trafiał <strong>Zbigniew Zakrzewski</strong>, pięć <strong>Damian Nawrocik, </strong>a trzy <strong>Bartosz Ślusarski</strong> i tylko <strong>Krzysztof Gajtkowski</strong> został z pustym kontem (zimą przeszedł do GKSu <strong>Katowice).</strong> Jak nietrudno się domyślić najwięcej minut na murawie spędził <strong>Piotr Reiss</strong> (3025) i Zbigniew <strong>Zakrzewski</strong> (1340). Najwięcej razy karany żółtymi kartonikami był <strong>Bartosz Ślusarski</strong> (3 razy).</p>
<p>Osiągnięcia:</p>
<p>W lidze <strong>Lech</strong> zajął szóste miejsce z 37 punktami (o 28 mniej, niż ówczesny lider), wygrywając 10 spotkań, o jedno mniej przegrywając i siedem remisując.</p>
<p>Niespodziewany dobrze <strong>Lech </strong>poradził w<strong> Pucharze Polski</strong>. Na drodze do tytułu pokonał <strong>Karkonosze Jelenia Góra, Polonię Warszawa, Górnik Polkowice</strong> i <strong>GKS Katowice</strong>. W finałowym starciu z <strong>Legią Warszawa</strong> najpierw po dwóch bramkach <strong>Reissa</strong> w <strong>Poznaniu</strong>, a potem po porażce 1:0 w<strong> Warszawie</strong>, mogliśmy na wrogim terenie cieszyć się z tego sukcesu, bo niewątpliwe był on ogromny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/dekada-lecha-sezon-20032004/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niezapomniany: Waldek Piątek</title>
		<link>http://www.lech24.com/niezapomniany-waldek-piatek/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/niezapomniany-waldek-piatek/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 19:36:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pinus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły tematyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Biografie]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>
		<category><![CDATA[Superpuchar]]></category>
		<category><![CDATA[Waldemar Piątek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=7275</guid>
		<description><![CDATA[Talent bramkarski miał z pewnością niesamowity, przez co pokładano w nim ogromne nadzieje, jeśli chodzi o miejsce między słupkami Lecha. Gdy już wydawało się, że mamy wreszcie w Poznaniu bramkarza na reprezentacyjnym poziomie, choroba uniemożliwiła mu dalszą grę. Wspominamy historię Waldka Piątka. Karierę zaczynał w Wisłoce Dębica, po czym przeniósł się do Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_7283" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-7283" title="stadion poznan, bramka gol bulgarska bułgarska" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2010/03/Bez tytułu.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Waldek to nie tylko niezwykle pracowity bramkarz, ale także jeden z lepszych piłkarzy w swoim fachu.  (fot. Łukasz Cyraniak/lech24.com)</p></div>
<p>Talent bramkarski miał z pewnością niesamowity, przez co pokładano w nim ogromne nadzieje, jeśli chodzi o miejsce między słupkami Lecha. Gdy już wydawało się, że mamy wreszcie w Poznaniu bramkarza na reprezentacyjnym poziomie, choroba uniemożliwiła mu dalszą grę. Wspominamy historię <strong>Waldka Piątka</strong>.</p>
<p><span id="more-7275"></span></p>
<p>Karierę zaczynał w <strong>Wisłoce Dębica</strong>, po czym przeniósł się do <strong>Ostrowca Świętokrzyskiego</strong>, gdzie reprezentował barwy <strong>KSZO</strong>. Spędził tam dwa sezony i mając dwadzieścia cztery lata trafił do <strong>Lecha</strong>.</p>
<p>W swoim pierwszym sezonie na <strong>Bułgarskiej</strong> zagrał zaledwie w trzech ostatnich kolejkach, ale to on wyszedł górą z rywalizacji o pierwszego bramkarza. Jego przeciwnikiem był <strong>Norbert Tyrajski</strong>. W niebiesko-białych barwach rozegrał 48 spotkań, a jego kariera zakończyła się niespodziewanie szybko.</p>
<p>Maj i czerwiec 2004 roku. <strong>Lech</strong> najpierw zdobywa <strong>Puchar Polski</strong>, po dwumeczu z <strong>Legią</strong>, później wygrywa z <strong>Wisłą Kraków</strong> w <strong>Superpucharze</strong>. <strong>Waldemar Piątek</strong> jest głównym bohaterem tych spotkań, a po zwycięskich rzutach karnych z <strong>Białą Gwiazdą</strong> kibice znoszą go na rękach z boiska. W pamięci zostały też obrazy świętowania ze zdobytymi pucharami na <strong>Starym Rynku. </strong>Uśmiechnięty i szczęśliwy<strong> Piątek</strong> między resztą zespołu.</p>
<p>Co więcej, latem otrzymuje on powołanie do reprezentacji <strong>Polsk</strong>i, na mecz z<strong> USA</strong>, i chociaż wtedy nie zagrał, w sercu poznańskich kibiców zrodziła się radość, że wreszcie mamy goalkeepera z prawdziwego zdarzenia.  Nie wszystkie historie są szczęśliwe, a życie lubi płatać figle i tak niestety było i tutaj. Rok później, u zdolnego zawodnika wykryto wirusowe zapalenie wątroby typu C, co oznacza w najlepszym przypadku krótką przerwę w grze.</p>
<p>Na początku wszyscy mieli nadzieję, że po drogiej kuracji stan zdrowia Piątka poprawi się i będzie mógł wrócić na boisko. On sam głęboko w to wierzył, choć były to dla niego ciężkie chwile:</p>
<p>- <em>Gdy zachorowałem było ciężko, ciągnęło mnie na boisko, łzy leciały z oczu. Oswoiłem się już z tą myślą, choć przestawić się było ciężko, bo całe życie spędziłem przecież na boisku. Różne sytuacje bywają w życiu i trzeba je przyjąć z pokorą</em> – mówił kilka lat temu Piątek. Choć niejeden w takiej sytuacji by się załamał, on jednak tak samo, jak na boisku pozostał wojownikiem:</p>
<p>- <em>Jeśli się nie wyleczę, to trudno. Jeśli wrócę do zdrowia, to mam nadzieję, że kibiców Lecha, trenerów i prezesów będę mógł cieszyć swoją grą</em> &#8211; mówił dalej.</p>
<p>W <strong>Poznaniu </strong>o nim nie zapomniano. Zorganizowano specjalny mecz ,,<strong>Dziesiątka dla Piątka</strong>” z którego całkowity dochód został przeznaczony na leczenie bramkarza. Niejednokrotnie dowody wsparcia otrzymywał i z trybun i ze strony władz klubu. Zawodnik czuł to wsparcie, a w takich chwilach takie gesty są najważniejsze.</p>
<p><em>-Chciałbym podziękować najwierniejszym kibicom Kolejorza, którzy dali mi siły do walki i cały czas podtrzymują mnie na duchu. Moim marzeniem jest powrót na boisko i walka o Mistrza Polski w barwach Lecha Poznań –</em> często przyznawał.</p>
<p>I choć dziś, z perspektywy czasu trudno o realizację tego marzenia historia <strong>Waldemara Piątka</strong> pokazała, że w wielkiej <strong>Rodzinie Lecha Poznań</strong>, nikt nie zostaje sam, a te słowa to nie tylko pusty slogan.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/niezapomniany-waldek-piatek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dekada Lecha: Sezon 2001/2002</title>
		<link>http://www.lech24.com/dekada-lecha-sezon-20012002/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/dekada-lecha-sezon-20012002/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 19:52:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pinus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły tematyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Artur Bugaj]]></category>
		<category><![CDATA[Dekada Lecha]]></category>
		<category><![CDATA[II liga]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Goliński]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Ligi]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>
		<category><![CDATA[sezon 2001/2002]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=7233</guid>
		<description><![CDATA[Lech Poznań na swoim karku ma już prawie 88 lat, które stukną mu w najbliższy piątek. Niejednokrotnie przeżywaliśmy chwile radości, szczęścia, a także smutku i żalu, jednak wszystko to, co składa się na poznański klub, sprawia, że jest to klub wyjątkowy i bliski sercu wielu Wielkopolan. Rozpoczynamy cykl, w którym będziemy wspominać historię oraz zawodników [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="attachment wp-att-1913" href="http://www.lech24.com/mniej-gadania-wiecej-grania/portal-2/"><img class="size-full wp-image-1913" title="Portal, Felieton" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Wspominamy ostatnią dekadę w wykonaniu Lecha Poznań.</p></div>
<p><strong>Lech Poznań</strong> na swoim karku ma już prawie 88 lat, które stukną mu w najbliższy piątek. Niejednokrotnie przeżywaliśmy chwile radości, szczęścia, a także smutku i żalu, jednak wszystko to, co składa się na poznański klub, sprawia, że jest to klub wyjątkowy i bliski sercu wielu <strong>Wielkopolan</strong>. Rozpoczynamy cykl, w którym będziemy wspominać historię oraz zawodników poszczególnych sezonów. Zaczynamy od sezonu 2001/2002 &#8211; momentu, gdy niebiesko-biali wrócili, tam gdzie nasze miejsce, czyli do najwyższej klasy rozgrywkowej.</p>
<p><span id="more-7233"></span></p>
<p>Bramki Kolejorza w sezonie 2001/2002 bronił <strong>Mariusz Luncik</strong> na zmianę z <strong>Norbertem Tyrajskim</strong>. Ten pierwszy w <strong>Poznaniu </strong>spędził dwa sezony, a podczas pierwszego zagrał dwa spotkania w pełnym wymiarze czasowym w <strong>Pucharze Ligi</strong>, oraz 120 minut z <strong>Cracovią </strong>w <strong>Pucharze Polski</strong>, co daje mu 300 minut w niebiesko-białych barwach. Miejsce między słupkami wywalczył sobie <strong>Tyrajski</strong>, broniąc w lidze a także w pucharach: 5 spotkań w <strong>Pucharze Ligi</strong> i dwa w <strong>Pucharze Polski</strong> – łącznie 750 minut.</p>
<p>Poznańscy defensorzy tamtego czasu to: <strong>Tomasz Augustyniak, Rafał Hubscher, Grzegorz Matlak, Krzysztof Michalski, Mariusz Mowlik, Czesław Owczarek, Andrzej Przerada, Ryszard Remień, Maciej Truszczyński, Paweł Wojtala, Zbigniew Wójcik</strong>. Warto dodać, że Lech stracił wtedy 18 bramek i było to najmniej ze wszystkich grających wtedy zespołów, świadczy to o dobrej współpracy między bramkarzami, a obrońcami.</p>
<p>Liderzy formacji obronnej pod względem:</p>
<p>Rozegranych minut: Grzegorz Matlak (932), Zbigniew Wójcik (750),Krzysztof Michalski (680)</p>
<p>Żółtych kartek: Krzysztof Michalski (4)</p>
<p>Zdobytych bramek: Grzegorz Matlak (5), Krzysztof Michalski i Ryszard Remień (po 4)</p>
<p>Formację pomocy reprezentowali: <strong>Jarosław Araszkiewicz, Tomasz Bekas, Jarosław Białek, Michał Goliński, Piotr Jacek, Tomasz Magdziarz, Arkadiusz Miklosik, Tomasz Majewski, Sławomir Twardygrosz, Dariusz Wojciechowski, </strong>oraz <strong>Leszek Zawadzki</strong>.</p>
<p>Jeśli chodzi o grę pomocników w liczbach wygląda ona następująco:</p>
<p>Najwięcej minut na boisku: Michał Goliński (599), Piotr Jacek (581), Arkadiusz Miklosik (449)</p>
<p>Bramki: Arkadiusz Miklosik (7), Michał Goliński (5),</p>
<p>Żółte kartki: Tomasz Bekas (3)</p>
<p>Łącznie pomocnicy zdobyli 19 bramek, czyli o 6 mniej niż napastnicy. Etatowym wykonawcą rzutów karnych w tej formacji, a także całego zespołu był Arkadiusz Miklosik, który w ten sposób do siatki rywali trafił 3 razy.</p>
<p>Atak Kolejorza w sezonie 2001/2002 <strong>Marcin Bojarski, Artur Bugaj, Zbigniew Czajkowski, Damian Nawrocik, Waldemar Przysiuda, Piotr Reiss, Bartosz Ślusarski, Piotr Tyszkiewicz, Justin Chidi</strong>, oraz <strong>Zbigniew Zakrzewski</strong>. 25 bramek zdobytych przez napastników, a także przez resztę zespołu, czyli w sumie 64 to najlepszy wynik tamtego sezonu w lidze. Siłą napędową <strong>Poznańskiej Lokomotywy</strong> był <strong>Artur Bugaj</strong>, zdobywca 9 bramek, czyli najlepszy strzelec zespołu, oraz <strong>Waldemar Przysiuda</strong> z jednym oczkiem mniej. Po 4 bramkach dołożył <strong>Piotr Reiss,</strong> dwie <strong>Bartosz Ślusarski</strong>, oraz po jednej <strong>Marcin Bojarski</strong> i <strong>Piotr Tyszkiewicz</strong>. Najwięcej czasu na polu gry spędził <strong>Artur Bugaj</strong> (794). Ciekawostką jest, że podczas swoich 204 minut, <strong>Waldemar Przysiuda</strong> strzelił osiem bramek. Tylko wśród napastników znalazł się jedyny obcokrajowiec w drużynie, a mianowicie <strong>Nigeryjczyk, Justin Chidi.</strong></p>
<p>Statystyki:</p>
<p>Najdłużej na boisku przebywał wspominany już wcześniej <strong>Zbigniew Wójcik</strong> – 750 minut. Najlepsi strzelcy drużyny to<strong> Artur Bugaj</strong>- 9 bramek, oraz <strong>Waldemar Przysiuda</strong> – 8 goli. Najczęściej żółtymi kartkami, bo aż cztery raz karany był <strong>Krzysztof Michalski</strong>.</p>
<p>Osiągnięcia:</p>
<p>Jeśli chodzi <strong>o Puchar Polski</strong> to <strong>Lech</strong> odpadł w III rundzie, przegrywając 0:2 z <strong>Dyskobolią Grodzisk Wielkopolska.</strong> W <strong>Pucharze Ligi </strong>Lechici odpadli tuż przed półfinałem, przegrywając 1:3 z <strong>GKSem Katowice</strong>. Nie bez powodu wspominamy sezon 2001/2002, bowiem to sezon, dzięki któremu <strong>Lech </strong>wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej, po dwóch latach przerwy. <strong>Kolejorz </strong>rozegrał 38 spotkań, z czego 26 wygrał, 10 zremisował i tylko 2 przegrał. Zebrane 88 punktów zdeklasowało resztę rywali, bo drugi <strong>Orlen Płock</strong> miał ich 73 i pozwoliło wrócić, tam gdzie nasze miejsce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/dekada-lecha-sezon-20012002/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapotoka wzmocnieniem Kolejorza?</title>
		<link>http://www.lech24.com/zapotoka-wzmocnieniem-kolejorza/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/zapotoka-wzmocnieniem-kolejorza/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 13:05:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>buffu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Arka Gdynia]]></category>
		<category><![CDATA[Bad Reichenhall]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Zapotoka]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>
		<category><![CDATA[Remes Cup Ekstra]]></category>
		<category><![CDATA[Stal Stalowa Wola]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=6408</guid>
		<description><![CDATA[Transfer Słowackiego pomocnika wzbudzał nie małe kontrowersje. Jacek Zieliński przyznał, że zawodnik posiada predyspozycje, które mimo kontuzji przekonują go do tego, aby w gracza zainwestować. Piłkarz pojawił się na obozie w Bad Reichenhall i zagrał w meczu sparingowym tylko 20 minut. Ten krótki występ był postawieniem kropki nad i, bo kilkanaście dni później Słowak był [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_4775" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-thumbnail wp-image-4775" title="zapotoka" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/11/zapotoka-200x200.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Oby Jan Zapotoka podtrzymał swoją wysoką formę przez całą rundę wiosenną. (fot. buffu/lech24.com)</p></div>
<p>Transfer <strong>Słowackiego</strong> pomocnika wzbudzał nie małe kontrowersje. <strong>Jacek Zieliński</strong> przyznał, że zawodnik posiada predyspozycje, które mimo kontuzji przekonują go do tego, aby w gracza zainwestować. Piłkarz pojawił się na obozie w <strong>Bad Reichenhall</strong> i zagrał w meczu sparingowym tylko 20 minut. Ten krótki występ był postawieniem kropki nad i, bo kilkanaście dni później Słowak był już zawodnikiem <strong>Kolejorza.</strong></p>
<p><strong><span id="more-6408"></span></strong></p>
<p>Kontuzja jakiej nabawił się piłkarz spowodowała, że nie mógł wspólnie z nowymi kolegami trenować  i w lidze zadebiutował dopiero w spotkaniu z <strong>Jagiellonia Białystok</strong>. Na boisku pojawił się tylko na pięć minut &#8211; zmienił przebywającego na nim 56 minut <strong>Tomasza Mikołajczaka</strong>. W kolejnych spotkaniach również wchodził z ławki, jednak były to krótkie epizody.</p>
<p>W protokole meczowym zapisał się siedmiokrotnie. Tylko w dwóch meczach &#8211; a Arką i Stalą Stalowa Wola wystąpił od początku. 45 minutowy epizod w spotkaniu w <strong>Gdyni</strong> był jego najdłuższym ligowym. Aż 110 minut wystąpił w meczu <strong>Pucharu Polski</strong>. Gra piłkarza jednak nie zadowalała sztabu szkoleniowego. <strong>Jan Zapotoka</strong> na boiskach ligowych 66 minut, a we wspomnianym już meczu <strong>Pucharu Polski</strong> 110. W rozegranych grach ujrzał jedną żółtą kartkę &#8211; w spotkaniu z Odrą Wodzisław.</p>
<p>Trener mimo krytyki jaka spadła na <strong>Jana Zapotokę</strong> niejednokrotnie potwierdzał, że zawodnik posiada wysokie umiejętności i po przepracowaniu zimowego okresu będzie znacznie lepszym zawodnikiem. Słowak dobrze zaprezentował się podczas styczniowego turnieju <strong>Remes Cup Ekstra</strong>, gdzie zdobył 3 bramki. Również w spotkaniach sparnigowych jego gra wyglądała dobrze, a coraz częściej odzywały się głosy, że piłkarz dopiero teraz przeszedł etap aklimatyzacji i zaczyna pokazywać wszystkie swoje walory.</p>
<p>Miejmy nadzieję, że w rundzie wiosennej zaskoczy wszystkich równie dobrą grą i wspólnie z<strong> Sergiejem Kriwiecem</strong> będą dużym wzmocnieniem, jakże silniej wyglądającej na papierze linii pomocy <strong>Kolejorza.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/zapotoka-wzmocnieniem-kolejorza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Felieton: Rok temu</title>
		<link>http://www.lech24.com/felieton-rok-temu/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/felieton-rok-temu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 11:08:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>buffu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Buffu]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Smuda]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Zieliński]]></category>
		<category><![CDATA[liga]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[mistrzostwo Polski]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar UEFA]]></category>
		<category><![CDATA[Superpuchar Polski]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła Kraków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=4561</guid>
		<description><![CDATA[Zmiana trenera przed obecnym sezonem musiała mieć duży wpływ na to, jak we wszystkich rozgrywkach będzie się prezentował zespół Lecha Poznań. Zatrudniono nowy sztab szkoleniowy i zdecydowano się sprzedać Rafała Murawskiego. To właśnie te dwa ruchu, na które zarząd Lecha się zdecydował miały mieć największy wpływ na formę Kolejorza w nadchodzącym sezonie. Jego początek był [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a href="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg"><img class="size-full wp-image-1913" title="Portal, Felieton" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="Polemika na temat oceny pracy Zielińskiego. Czy mamy szansę na koncowy tryumf? " width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Polemika na temat oceny pracy Zielińskiego. Czy mamy szansę na koncowy tryumf? </p></div>
<p>Zmiana trenera przed obecnym sezonem musiała mieć duży wpływ na to, jak we wszystkich rozgrywkach będzie się prezentował zespół <strong>Lecha Poznań</strong>. Zatrudniono nowy sztab szkoleniowy i zdecydowano się sprzedać <strong>Rafała Murawskiego</strong>. To właśnie te dwa ruchu, na które zarząd <strong>Lecha</strong> się zdecydował miały mieć największy wpływ na formę <strong>Kolejorza</strong> w nadchodzącym sezonie. Jego początek był bardzo dobry &#8211; zwycięstwo w <strong>Superpucharze </strong>oraz świetny występ w pierwszej rundzie z <strong> norweskim FFK </strong>mógł napawać optymizmem. Jednak z czasem zaczęły się problemy..</p>
<p><span id="more-4561"></span></p>
<p>Rok temu, tak jak i teraz, zarząd zapowiadał zdobycie <strong>Mistrzostwa Polski.</strong> Wtedy przeżyliśmy rozczarowanie, nie mogąc wciąż uwierzyć jak po tak udanej w wykonaniu <strong>Lecha</strong> rundy jesiennej, można było stracić tytuł, który był na wyciągnięcie ręki. Świetne występy w <strong>Pucharze UEFA</strong>, jednak trochę sfałszowały prawdę. Fakt &#8211; w tym sezonie mimo większych niż w zeszłym aspiracji, nie udało się awansować dla fazy grupowej <strong>Ligi Europejskiej</strong>, która była wręcz na wyciągnięcie ręki. O tym fakcie zadecydowały rzuty karne. 2 października 2008 roku &#8211; zadecydował o awansie strzał rozpaczy <strong>Rafała Murawskiego.</strong> Ten przypadek sprawił, że jesień w wykonaniu zespołu <strong>Franciszka Smudy</strong> oceniamy zgoła inaczej niż jesień drużyny <strong>Jacka Zielińskiego.</strong></p>
<p><strong>Lechowi </strong>w tym sezonie nie udało się wygrać z <strong>Brugią</strong>, która kosztem nas awansowała do kolejnej fazy europejskich rozgrywek. Występy <strong>Lecha</strong> w ramach <strong>Pucharu UEFA</strong> z takimi zespołami, jak <strong>Deportivo, Nancy</strong> czy też <strong>CSKA</strong> <strong>Moskwa</strong> zapamiętamy na pewno na długo. Jednak czy faktycznie było tak kolorowo?</p>
<p>No właśnie &#8211; nie zupełnie. Przez pryzmat tych świetnych spotkań oceniamy grę zespołu, nie przepuszczając przez filtr wspomnień takich spotkań jak te z <strong>Ruchem Chorzów </strong>rozegranego przy <strong>Cichej</strong> czy meczu z <strong>Arką</strong> w<strong> Gdyni</strong>. Efekt?</p>
<p>Po 12 kolejkach sezonu 2008/2009 zespół na swoim koncie miał 21 punktów. Jego bilans wynosił 22 strzelone bramki i 10 straconych. Różnice jakie da się zauważyć,  porównując je do obecnego sezonu są niewielkie. Także mamy 21 punktów. Mamy zdobytych mniej, bo 19 bramek, i straconych więcej, bo 13 bramek. Faktem jest, że w zeszłych rozgrywkach tak fantastycznie nie wystartowała <strong>Wisła Kraków</strong> i wciąż graliśmy w <strong>Pucharze Polski</strong>. Co więcej zespół rywalizował w ramach<strong> Puchar UEFA</strong> z mocnymi europejskimi zespołami. Cały czas, jednak mówiono i mistrzostwie i tytule, który dla zespołu był najważniejszy. Cel ten nie został osiągnięty.</p>
<p>Trudno także porównać trzeci rok pracy<strong> Smud</strong>y z pierwszym <strong>Zielińskiego.</strong> Owszem <strong>Franz </strong>przez trzy lata ułożył zespół bardzo dobry, ale przez ten czas także wpajał mu swoją taktykę i preferencje, które są odmienne od tych zakładanych przez <strong>Jacka Zielińskiego</strong>. Przede wszystkim zmienił on ustawienie, przechodząc z typowej dla<strong> Smudy </strong>choinki na system 4-4-2.</p>
<p>Rok temu <strong>Wisła</strong> miała, po 12 kolejkach, na swoim koncie 24 punkty punkty, a nie tak jak teraz 31. Właśnie przez pryzmat gry tego zespołu oceniamy dziś <strong>Jacka Zielińskiego</strong>. Czy nie powinniśmy się skupić na swojej drużynie i to ja oceniać? Tak niewiele zabrakło nam do tego, aby jak rok temu cieszyć się z gry naszej drużyny w pucharach. Rok temu Murawski trafił, w tym roku Djurdević swojego karnego przestrzelił. W zeszłym roku męczyliśmy się w Pucharze Polski z Odrą, szczęśliwie strzelając w 85 minucie bramkę, a we wrześniu tego roku odpadliśmy po karnych ze Stalą. Trzy aspekty poza-ligowe, przez które oceniamy ligę. Trzy aspekty, na które zespół nie ma obecnie wpływu, a wpływają na jego ocenę.</p>
<p>Dajmy czas trenerowi i zespołowi. Na oceny przyjdzie czas pod koniec rundy oraz pod koniec sezonu. Może uda się wygrać pozostałe mecze &#8211; z <strong>Polonią Bytom, Ruchem Chorzów, Zagłębiem Lubin, Piastem Gliwice</strong> oraz <strong>Koroną Kielce</strong>. Zdobyć można w nich 15 punktów. Wisłę czekają jeszcze trudne mecze, ale przede wszystkim z Legią. Podopieczni <strong>Skorży</strong> zagrają także <strong>Cracovią</strong> z <strong>Odrą</strong> na wyjeździe, <strong>Ruchem</strong> na wyjeździe oraz z <strong>Zagłębiem</strong>. Nie wierzę w to, że punktów nie stracą.Wpierw patrzymy na swoja dyspozycję, a potem na innych. 10 punktów to tylko 3 porażki i remis. To naprawdę tak dużo?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/felieton-rok-temu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Roman Jakóbczak &#8211; wrócił do Poznania</title>
		<link>http://www.lech24.com/roman-jakobczak-wrocil-do-poznania/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/roman-jakobczak-wrocil-do-poznania/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Jul 2009 21:54:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jamal</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biografie]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Arka Gdynia]]></category>
		<category><![CDATA[AS Red Star]]></category>
		<category><![CDATA[Chateauroux]]></category>
		<category><![CDATA[Czarni Żagań]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Apostel]]></category>
		<category><![CDATA[Kolejorz]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrzostwa Świata 1974]]></category>
		<category><![CDATA[Perpignan]]></category>
		<category><![CDATA[Pogoń Szczecin]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>
		<category><![CDATA[Roman Jakóbczak]]></category>
		<category><![CDATA[Śląsk Wrocław]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczeni Września]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=2377</guid>
		<description><![CDATA[Idol poznańskich kibiców, świetny wykonawca stałych fragmentów gry, co zapadło w pamięci wszystkim sympatykom Lecha. Popularny „Jakób”, jak przyjęło się mówić na tego niskiego pomocnika, był graczem Kolejorza, a następnie jego trenerem. Jako piłkarz wystąpił aż 112 razy z herbem Lecha na piersi w ciągu pięciu lat. Zanim jednak trafił do Poznania, wychował się w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_2378" class="wp-caption alignleft" style="width: 110px"><img class="size-full wp-image-2378" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/07/jakobczak_roman1.jpg" alt="jakobczak_roman" width="100" height="100" /><p class="wp-caption-text">Roman Jakóbczak (fot. 90minut.pl)</p></div>
<p>Idol poznańskich kibiców, świetny wykonawca stałych fragmentów gry, co zapadło w pamięci wszystkim sympatykom <strong>Lecha</strong>. Popularny „<strong>Jakób</strong>”, jak przyjęło się mówić na tego niskiego pomocnika, był graczem <strong>Kolejorza</strong>, a następnie jego trenerem. Jako piłkarz wystąpił aż 112 razy z herbem <strong>Lecha</strong> na piersi w ciągu pięciu lat. Zanim jednak trafił do Poznania, wychował się w <strong>Zjednoczeni Września</strong>, a następnie przeszedł do <strong>Czarni Żagań</strong>. Jego kariera powoli nabierała tempa i po roku gry dostał zgodę na transfer do <strong>Śląska Wrocław</strong>. Trzy lata gry na Dolnym Śląsku sprawiły, że <strong>Roman</strong> przeniósł się na północny-zachód Polski do <strong>Pogoni Szczecin</strong>. 36 spotkań i 11 goli, to efekt jego ciężkiej pracy w tym klubie przez 2,5 roku. W Poznaniu pojawił się dopiero na wiosnę 1972 roku i od razu grał regularnie w pierwszym składzie. Jego szczególnym osiągnięciem było z pewnością strzelenie wszystkich czterech bramek w meczu przeciwko <strong>Wiśle Kraków</strong>. Zanim zakończył swoją karierę, spróbował jeszcze zagranicznego chleba. Z <strong>Lecha</strong> przeszedł do francuskiego <strong>Châteauroux</strong>, a po roku gry znalazł się <strong>AS Red Star</strong>. Tam również zagościł tylko na jeden sezon, a jego kolejnym zespołem w karierze był <strong>FC Rouen</strong>. Założył koszulkę tego klubu 21 razy, a do siatki rywali trafił czterokrotnie. Standardowo pograł rok i przeszedł do kolejnego zespołu z Francji – <strong>Perpignan</strong>. Karierę zakończył w 1980 roku w poznańskim <strong>Lechu</strong>, ale już ani razu nie zagrał z herbem <strong>Kolejorza</strong> na piersi w meczu ligowym.<br />
<span id="more-2377"></span></p>
<p>W reprezentacji Polski <strong>Roman Jakóbczak</strong> wystąpił tylko 5 razy w latach 1974-1976. W tym czasie strzelił dwa gole oraz został powołany na <strong>Mistrzostwa Świata 1974 </strong>w dawnym <strong>RFN</strong> (zachodnie Niemcy). Na niemieckim Mundialu nie zagrał ani jednego meczu, ale otrzymał brązowy medal za zajęcie 3. miejsca z reprezentacją Polski.</p>
<p>Urodzony 26 lutego 1946 roku we Wrześni, polski pomocnik zadebiutował w <strong>Lechu</strong> 26 marca 1972. Wówczas <strong>Kolejorz</strong> grał w II lidze, a spotkanie z <strong>Arką Gdynia</strong> zakończyło się wygraną poznaniaków 2:0. Ostatni raz pojawił się w koszulce <strong>Lecha</strong> 10 września 1980 roku, kiedy to polegliśmy w <strong>Pucharze Polski</strong> z <strong>Pogonią Szczecin</strong> 0:2. <strong>Roman</strong> po powrocie z Francji nie zanotował żadnego spotkania w lidze, natomiast pojawił się w kilku pucharowych meczach. Trenerem został w 1992 roku. W swoim debiutanckim sezonie trenował poznańską lokomotywę, która wystąpiła wtedy w 12 meczach, wygrywając z tego połowę, cztery razy remisując i dwukrotnie schodząc z boiska pokonaną. Nie możemy jednak zapomnieć, że to właśnie wtedy <strong>Lech</strong> ostatni raz zdobył mistrzostwo Polski, a był to jego piąty tytuł w 71-letniej historii klubu. Następca <strong>Apostela</strong> prowadził <strong>Kolejorza</strong> od 6 kwietnia 1993 do 19 października tego samego roku. Oficjalnie rozegrał 30 spotkań w lidze. Później już nie widziano go w Poznaniu w roli piłkarza czy trenera.</p>
<p>1955-1965  Zjednoczeni Września<br />
1965-1966  Czarni Żagań<br />
1966-1969  Śląsk Wrocław<br />
1969-1971  Pogoń Szczecin<br />
1971-1976  Lech Poznań<br />
1976-1977  Châteauroux<br />
1977-1978  Red Star Paris<br />
1978-1979  FC Rouen<br />
1979-1890  Perpignan<br />
1980 Lech Poznań</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/roman-jakobczak-wrocil-do-poznania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Felieton: Wiara w kibiców</title>
		<link>http://www.lech24.com/felieton-wiara-w-kibicow/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/felieton-wiara-w-kibicow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2009 18:05:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>buffu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Buffu]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Arkadiusz kasprzak]]></category>
		<category><![CDATA[Cracovia Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[czyli legalista schizofreniczny]]></category>
		<category><![CDATA[Duży Format]]></category>
		<category><![CDATA[Fundacja Mam Marzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Gazeta Wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Holandia zazdrości nam musztardy]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Sarzało]]></category>
		<category><![CDATA[Jak w Lechu sprzedaje się bilety na puchar UEFA]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub ciastoń]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kiliński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Ostrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Kibic Lecha]]></category>
		<category><![CDATA[kibic sukcesu]]></category>
		<category><![CDATA[Kibice]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Markowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Lech stracił wiarę w Wiarę Lecha]]></category>
		<category><![CDATA[Legia Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Litar]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Kącki]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Wesołek]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Szadkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców]]></category>
		<category><![CDATA[OZSK]]></category>
		<category><![CDATA[Poho]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>
		<category><![CDATA[Ruch Chorzów]]></category>
		<category><![CDATA[Stadion Śląski]]></category>
		<category><![CDATA[Tifo]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara Lecha]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=2059</guid>
		<description><![CDATA[Sytuacja polskiej piłki nożnej w latach 90-tych jednoznacznie kojarzy się z korupcją, jaka miała w niej miejsce, oraz z zamieszkami kibiców. W mediach często poruszano temat stadionowych awantur, przekazując informacje o kolejnych rozbojach w drodze oraz na samych boiskach. Od tamtego czasu minęło już ponad 10 lat, a na stadionach zasiadają dziś wielotysięczne rzesze fanów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-1913" title="Portal, Felieton" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="Reklama na portalu Lech24.com" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Reklama na portalu Lech24.com</p></div>
<p>Sytuacja polskiej piłki nożnej w latach 90-tych jednoznacznie kojarzy się z korupcją, jaka miała w niej miejsce, oraz z zamieszkami kibiców. W mediach często poruszano temat stadionowych awantur, przekazując informacje o kolejnych rozbojach w drodze oraz na samych boiskach. Od tamtego czasu minęło już ponad 10 lat, a na stadionach zasiadają dziś wielotysięczne rzesze fanów, którymi często są całe rodziny, dopingujące swoją drużynę. Nadal jednak mimo tak wielkich zmian, jakie w porównaniu z niechlubnym dla polskich kibiców okresem zostały poczynione, stereotyp bandyty na trybunach pozostał. Na nic zdają się przygotowywane przez kibiców oprawy, które dla mediów są mniej atrakcyjnymi newsami od informacji o kolejnej „ustawce”.</p>
<p><span id="more-2059"></span></p>
<p>Media, szczególnie telewizja oraz prasa, niezbyt chętnie podejmują w swoich materiałach tematykę kibicowską. Samo wyrażenie „kibic” ma w nich konotacje negatywne. Zdecydowanie inaczej odbierany jest „fanatyk”, jednak to sformułowanie zdaje się być przez dziennikarzy zapomniane. Częstym zjawiskiem medialnym jest sytuacja generalizowania wszystkich kibiców, którzy przez dziennikarzy nazywani są chuliganami oraz pseudokibicami.</p>
<p>Takie wnioski można wysnuć po lekturze serii artykułów poruszających tematykę stricte kibicowską, które zostały napisane na przełomie 2008 i 2009 roku. Dziennikarze<strong> &#8220;Gazety Wyborczej&#8221;</strong> postanowili zainteresować się tymi zagadnieniami, przybliżając swoim czytelnikom stowarzyszenie kibiców<strong> Lecha Poznań</strong> <strong>„Wiara Lecha”</strong> oraz kibicowskie realia.  Jak można było się spodziewać, światło, w jakim organizacja została przedstawiona, nie było dla niej korzystne.</p>
<p>Pierwszy tekst, jaki został zaprezentowany na łamach <strong>&#8220;Gazety Wyborczej&#8221;</strong> jest publikacją z dnia 12 grudnia – <em>Jak w <strong>Lechu sprzedaje się bilety na puchar UEFA</strong></em> autorstwa <strong>Jakuba Ciastonia</strong> i <strong>Michała Szadkowskiego.</strong> Przedstawiają oni zagadnienie w tendencyjny sposób. Sprawa, którą zajęli się panowie, dotyczy sprzedaży biletów na mecze wyjazdowe <strong>Lecha Poznań</strong> w ramach <strong>Pucharu UEFA</strong>. Autorzy cytują <strong>Litara</strong>, który jest osobą odpowiedzialną za dystrybucję wejściówek.  Manipulują niejednokrotnie  jego wypowiedziami, nie podając ich pełnego kontekstu, co powoduje zmianę wydźwięku przytaczanych słów. Dziennikarze podejmują temat sprzedaży biletów na spotkanie z <strong>Feyenordem Rotterdam</strong>, nie interesując się sposobem organizacji wyjazdów ligowych. Dystrybucja biletów na mecze Ekstraklasy wygląda dokładnie tak jak na ten z zespołem holenderskim. Możliwość zakupu wejściówek w pierwszej kolejności otrzymują osoby regularnie jeżdżące na spotkania wyjazdowe, a następnie – w przypadku większej puli biletów, osoby posiadające karnety na mecze <strong>Lecha</strong> na boisku przy ulicy <strong>Bułgarskiej</strong>. Sympatykom <strong>Kolejorza</strong> zależy przede wszystkim na dobrej atmosferze na trybunach, a jest ona zdecydowanie łatwiejsza do osiągnięcia, jeśli na mecze jeżdżą regularnie te same osoby. Jest to zasada, która uniemożliwia zakup biletów tzw. „kibicom sukcesu”, z którymi często spotykali się w ostatnim okresie sprzedawcy w sklepie kibiców Lecha Poznań <strong>„Tifo”</strong>. Przed chwilą wspomniani „kibice sukcesu” to osoby, które zainteresowały się piłką nożna tylko ze względu na dobre wyniki sportowe zespołu. Warto przy okazji wspomnieć, że sposób dystrybucji biletów na mecze wyjazdowe nie uległ zmianie od kilku lat i co ciekawe, nikt wcześniej nie miał problemu z rozwiązanie, które obowiązuje od dłuższego czasu.</p>
<p>Następnego dnia inny dziennikarz, <strong>&#8220;Gazety&#8221; Jacek Sarzało</strong>, opublikował tekst <strong><em>Kibic Lecha, czyli legalista schizofreniczny</em>. </strong>Jest on kontynuacją artykułu <em><strong>Jak w Lechu sprzedaje się bilety na puchar UEFA</strong></em>. Autor zarzuca władzom <strong>Lecha</strong> bagatelizowanie wydarzeń wokoło kibicowskich, które miały miejsce od początku sezonu. Sytuacje przytoczone przez dziennikarza, <strong>Gazety</strong> jednak nie zostały w żaden sposób powiązane ze zwolennikami <strong>Lecha</strong> bądź, jak miało to miejsce w przypadku meczu wyjazdowego do <strong>Gdańska</strong>, są pełne przekłamań ze strony prasy. Celem tekstu jest skłócenie ze sobą dobrze współpracującego zarządu z kibicami <strong>Lecha</strong>. <em>„Panów w biało-niebieskich szalikach”</em> autor upomina słowami wypowiedzianymi przez wysoko postawionego działacza, który twierdzi, że dni chuliganów na trybunach są policzone, a klub pozwala im na egzystencję tylko dlatego, że próbuje na nich jeszcze zarobić. Warto zaznaczyć, że barwy <strong>Lecha</strong> są niebiesko-białe, a nie, jak napisał przy okazji cytatu dziennikarz, biało-niebieskie.</p>
<p>Cykl tekstów poświęconych <strong>Lechowi</strong> miał swoją kontynuację 15 grudnia, w dodatku, Sport do &#8220;<strong>Gazety Wyborczej&#8221;</strong>. Pojawił się w niej wywiad z <strong>Jarosławem Ostrowskim</strong>, który jest członkiem zarządu <strong>Legii Warszawa</strong>. Rozmowę, co warto zaznaczyć, przeprowadził <strong>Michał Szadkowsk</strong>i, autor wspomnianego już artykułu traktującego o kibicach <strong>Lecha </strong>oraz stowarzyszeniu <strong>„Wiara Lecha”</strong>. Organizacja ta została przez pana Ostrowskie-go skrytykowana za zbyt duże możliwości i układy wewnątrzklubowe. Zarzuty pod adresem „<strong>Wiary Lecha</strong>” dotyczą także zapewnienia bezpieczeństwa na stadionie, do którego zastrzeżenia mają służby porządkowe na nim zatrudnione. Wydaje się, że członek zarządu <strong>Legii</strong>, mimo ogólnej niechęci do kibiców z <strong>Poznania</strong>, stara się ripostować ich zachowanie oraz korespondencję, jaka została poczyniona w październiku 2008 roku, w związku z oprawą wykonaną przez kibiców Lecha podczas meczu z warszawską drużyną. Wtedy <strong>Jarosław Ostrowski</strong> miał do twórców flagi zastrzeżenia, gdyż uważał ją za nawiązanie do <strong>powstania warszawskiego</strong> i wydarzeń z <strong>1944</strong> roku. W rzeczywistości, jak tłumaczono, była to odpowiedź na oprawę wykonanej przez sympatyków <strong>Legii</strong>. Październikową batalię, według wielu kibiców, <strong>Jarosław Ostrowski</strong> przegrał, więc próbę odpowiedzi na zarzuty, wykorzystał dziennikarz &#8220;<strong>Wyborczej&#8221;</strong>, publikując ten wywiad.</p>
<p>W styczniu br. <strong>Marcin Kącki</strong> wraz z <strong>Marcinem Wesołkiem</strong> opublikowali tekst <strong><em>Lech stracił wiarę w Wiarę Lecha</em></strong>, nawiązując do decyzji władz klubu odnośnie dystrybucji biletów na mecz wyjazdowy do włoskiego Udine. Artykuł emanuje zadowoleniem z osiągniętego przez autorów celu, którym było odebranie możliwości sprzedaży biletów stowarzyszeniu <strong>„Wiara Lecha”</strong>. Zasady zakupu voucherów, które później zostały wymienione na wejściówki, jednak niczym nie różniły się od tych, które oferowało stowarzyszenie, a sprzedaż tak jak w przypadku innych wyjazdów odbywała się w <strong>„Tifo”</strong>.</p>
<p><em>To zadziwiające, że dziennikarze, Wyborczej, potrafią przedstawiać nas jako bandytów i chuliganów, kiedy to jesteśmy zwykłymi ludźmi. Łączy nas pasja i chęć dopingowania Lechowi. Dlaczego na ten aspekt nie zwrócą uwagi dziennikarze?!</em> – mówi <strong>Mateusz Górczak</strong>, wieloletni kibic <strong>Lecha.</strong></p>
<p>Inną kwestią, jaką w artykułach powzięto, jest przymusowa zbiórka pieniędzy na oprawy meczowe oraz kary, które stowarzyszenie płaci za używanie materiałów pirotechnicznych. Na podstawie <strong>ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych</strong> zabrania się wnoszenia materiałów wybuchowych na teren imprezy, zgodnie z <strong>art. 14 ust. 2</strong> tejże ustawy. Kibice wielu klubów piłkarskich, w tym i <strong>Lecha Poznań</strong>, podczas przygotowywania opraw wliczają w koszta ich organizacji kwotę kary, jaką nałoży na klub <strong>Komisja Ligi</strong>. Zarząd, współpracując z kibicami, na mocy porozumienia ze stowarzyszeniem, wyraża zgodę na spłatę kary za odpalenie zabronionych materiałów. Faktem jest, że widok choreografii połączonej z odpaloną pirotechniką czy samo racowisko z flagami daje wspaniały efekt.</p>
<p><em>- Przygotowanie oprawy jest trudnym logistycznie przedsięwzięciem. Ze względu na wielkość naszego stadionu prace nad oprawą trwają od kilku dni do miesiąca. Na stadionie pojawiamy się 5-6 godzin przed meczem, aby wszystkie elementy przygotować do prezentacji. Zdarzały się jednak cało-dzienne wizyty na stadionie, których efekt można było oglądać podczas spotkań na trybunach</em> – mówi na łamach kieleckiego zinu <strong>Poho</strong>, osoba odpowiedzialna za prace nad choreografiami w<strong> Lechu Poznań</strong>.</p>
<p>To pokazuje, jak wiele pracy poświęcają kibice, aby widok stadionu zapierał dech w piersiach. Niestety, media nadal wolą się pasjonować kilkuminutową przepychanką chuliganów oraz faktem użycia zabronionych środków bardziej, niż efektem ciężkiej pracy ultrasów, którzy w swoim wolnym czasie przygotowywują oprawy.</p>
<p><em>Koszty opraw są pokrywane przez stowarzyszenie <strong>Wiara Lecha</strong>, które część swoich środków otrzymuje od klubu. Jednak są to kwoty niewielkie w skali roku, a biorąc pod uwagę ilość prezentowanych przez nas opraw, stowarzyszenie musi zbierać pieniądze. Duża część tej kwoty pochodzi ze sprzedaży gadżetów oraz zbiórek podczas spotkań <strong>Lecha</strong> na trybunach. W <strong>Poznaniu</strong> sympatycy sami pokrywają koszta opraw oraz kar, jakie nakłada na nas <strong>Komisja Ligi.</strong></em> – mówi prezes stowarzyszenia „<strong>Wiara Lecha” Jarosław Kiliński.</strong></p>
<p>Warto przyjrzeć się<strong> „Wierze Lecha”</strong>. Jest to organizacja, która na mocy prawnej jest reprezentantem kibiców <strong>Lecha</strong>, współpracując z zarządem klubu. Na podstawie umowy zawartej z władzami <strong>Kolejorza</strong>, jak popularnie nazywany jest zespół z <strong>Poznania</strong>, kibice odpowiadają choćby za obsługę stadionowego parkingu. Działania stowarzyszenia polegają m.in. na zwiększeniu budżetu, który pozwoli na stworzenie nowych efektownych opraw oraz choreografii na stadionach. Ranga <strong>„Wiary Lecha”</strong> została doceniona również na mapie kibicowskiej Polski, a faktem to potwierdzającym może być wybór <strong>Krzysztofa Markowicza</strong>, pracownika <strong>Lecha</strong> oraz członka stowarzyszenia, na prezesa <strong>Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców.</strong></p>
<p>Dziennikarze jednak, zamiast dostrzegać pozytywne aspekty działania <strong>Wiary Lecha</strong>, jakimi są akcje propagujące pozytywne oraz aktywne rodzaje kibicowania, dbanie o bezpieczeństwo na stadionach, ale i także włączanie się w akcje charytatywne, szukają negatywnych cech. Zespół piłkarski stowarzyszenia brał udział w halowym turnieju piłki nożnej, którego celem nadrzędnym była zbiórka pieniędzy na marzyciela <strong>Fundacji Mam Marzenie</strong>. Media wolą potępić działania <strong>Wiary Lecha</strong>, często nie weryfikując informacji, które zostały przez nich zdobyte.</p>
<p>2 lutego 2009 &#8220;<strong>Gazeta Wyborcza&#8221;</strong> na łamach dodatku &#8220;<strong>Duży Format</strong>&#8221; opublikowała artykuł <em><strong>Holandia zazdrości nam musztardy</strong></em>. W tekście odniesiono się do wcześniejszych publikacji, w których to podjęto temat sprzedaży biletów na mecze wyjazdowe <strong>Lecha Poznań</strong> w ramach <strong>Pucharu UEFA</strong>. Dyskusja dotyczyła głównie grudniowego meczu z <strong>Feyenordem Rotterdam</strong>, problemów z nabyciem wejściówek na spotkanie oraz narzuconej przez Stowarzyszenie <strong>„Wiara Lecha”</strong> marży, która zostaje przeznaczona na spłatę kar. Łatwo zauważyć można subiektywizm dziennikarza, który krytykuje działalność stowarzyszenia, nie znając kibicowskich realiów.</p>
<p>Również ostatnie zajścia, które miały miejsce podczas rozgrywanego na<strong> Stadionie Śląskim finału Pucharu Polski</strong>, nie obyły się także bez przekłamań. W mediach (m.in. <strong>TVN</strong>) informowano o bójkach kibiców , nie wspomninając o słabym zabezpieczeniu stadionu, a w szczególności sektorów buforowych, w których zasiedli kibice neutralni. Korona stadionu przy <strong>ul. Katowickiej</strong> pozostawała do czasu zamieszek niezabezpieczona, a wcześniej wspomniane sektory buforowe, przez cały czas trwania meczu, pozostawały otwarte, co pozwalało pseudokibicom bez problemu przenosić walki z korony stadionu na jego trybuny.</p>
<p>Fanem futbolu może być każdy. Wystarczą chęci, szal oraz barwy klubowe. Dla kibica dzień meczu jest świętem. Dla miasta, służb porządkowych oraz komunikacji miejskiej to czas wzmożonej pracy, aby osoby postronne nie odczuły skutków rozgrywki. Tłum ludzi, podążających na jedno wydarzenie, niewątpliwie robi wrażenie, jednak gorzej sytuacja prezentuje się, kiedy to te osoby dewastują miasto. Porównując jednak sytuację sprzed kilku lat łatwo, można zauważyć w tej kwestii znaczny progres. W końcu również podczas podróży na mecz kibic reprezentuje swój klub oraz jego barwy. Dlatego właśnie w ciągu ostatnich kilku sezonów zauważyć można wśród sympatyków piłki nożnej osoby, którym zależy na dobrym wizerunku. Dbają oni o poprawne zachowanie w drodze na stadion oraz podczas powrotu, nie zważając na asekurującą całą sytuację policję. Szkoda tylko, że media nie potrafią zauważyć pozytywnych aspektów działalności kibiców oraz stowarzyszeń, które ich zrzeszają.</p>
<p>Mimo ogólnej niechęci mediów do środowiska kibicowskiego, wiceprezes <strong>Lecha, Arkadiusz Kasprzak</strong> wraz z prezesem stowarzyszenia <strong>Wiara Lecha, Jarosławem Kilińskim,</strong> we wspólnym oświadczeniu napisali: <em>Chcemy mieć klub normalny, czyli kompletny. Z trybunami pełnymi ludzi dumnych z Kolejorza.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/felieton-wiara-w-kibicow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Felieton: I zostanie on..</title>
		<link>http://www.lech24.com/i-zostanie-on/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/i-zostanie-on/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2009 20:39:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>buffu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Buffu]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Bułgarska]]></category>
		<category><![CDATA[Chorzów]]></category>
		<category><![CDATA[Duma i Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[Józefów]]></category>
		<category><![CDATA[Juventus]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Milan]]></category>
		<category><![CDATA[Paolo Maldini]]></category>
		<category><![CDATA[Pavel Nedved]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Reiss]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>
		<category><![CDATA[San Siro]]></category>
		<category><![CDATA[Stadio Delle Alpi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=1524</guid>
		<description><![CDATA[Z duma i tradycją. Bo tak mówią nie tylko bilbordy, ale i kibice. Dla nich Lech nie jest kolejnym biznesem, a klubem, który jest tym jednym. Piłkarze odejdą, trener się zmieni, ale oni zostaną. I zostanie on – Piotrek Reiss. W miniony weekend na włoskich boiskach pożegnano dwóch zasłużonych piłkarzy – Pavla Nedveda i Paolo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_966" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-966" title="reiss" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/05/reiss1.jpg" alt="Piotr Reiss (fot.piotrreiss.pl)" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Piotr Reiss (fot.piotrreiss.pl)</p></div>
<p>Z duma i tradycją. Bo tak mówią nie tylko bilbordy, ale i kibice. Dla nich <strong>Lech</strong> nie jest kolejnym biznesem, a klubem, który jest tym jednym. Piłkarze odejdą, trener się zmieni, ale oni zostaną. I zostanie on – <strong>Piotrek Reiss</strong>.</p>
<p><span id="more-1524"></span><br />
W miniony weekend na włoskich boiskach pożegnano dwóch zasłużonych piłkarzy – <strong>Pavla Nedveda</strong> i <strong>Paolo Maldiniego</strong>. O tych nazwiskach nie trzeba nic pisać, tak samo jak o naszym kapitanie. Co ciekawe, każde z tych pożegnań odbyło się w zupełnie innej atmosferze. <strong>Maldini</strong>, wraz z całym zespołem <strong>Milanu</strong> został wygwizdany podczas ostatniego meczu na <strong>San Siro</strong> – choć ten miał miejsce już półtora tygodnia temu. <strong>Nedved</strong> pożegnał kibiców w godnej dla takich sytuacji atmosferze, robiąc rundę honorową wokół <strong>Stadio Delle Alpi</strong>. Natomiast <strong>Piotr Reiss</strong> wśród kibiców, na IV trybunie poznańskiego stadionu, obserwując wydarzenia z dość niecodziennej dla piłkarzy perspektywy. I tak już od kilku miesięcy. Tylko, my kibice poznańskiego <strong>Lecha,</strong> oczekiwaliśmy i chcieliśmy zobaczyć Piotra w tym meczu – właśnie w tym, który był ostatnim w minionym sezonie i co bardzo prawdopodobne w jego karierze jako piłkarza <strong>Lecha</strong>, gdyż obowiązuje go jeszcze kontrakt z klubem.<br />
Jak miłym zaskoczeniem był dla mnie jego widok w <strong>Chorzowie</strong>, kiedy to wraz z drużyną cieszył się ze zdobycia <strong>pucharu</strong> – jakby nadal był jednym z nich, tworzył ten kolektyw. Z drugiej strony jak wielkim zdziwieniem był brak <strong>Reissa</strong> na gali w <strong>Józefowie</strong>, która zakończyła oficjalnie <strong>sezon 2008/2009</strong>. Piotrek zagrał przecież w kilku meczach, miał wpływ na to, że <strong>Lech</strong> zajął takie, a nie inne miejsce. I co? Teraz nagle odwracamy się od niego? Kolejny brak decyzji czy niedopatrzenie? Nie wiem jak to nazwać, ale wydaje mi się to nieco dziwne.<br />
A mieliśmy brnąć z dumą i tradycją do przodu. No właśnie z tą tradycją, którą jest po części nasz kapitan.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/i-zostanie-on/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konsekwencja Smudy?</title>
		<link>http://www.lech24.com/konsekwencja-smudy/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/konsekwencja-smudy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 May 2009 18:53:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>buffu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Buffu]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Smuda]]></category>
		<category><![CDATA[Ivan Turina]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Kotorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Muchiński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=1249</guid>
		<description><![CDATA[O poznańskich bramkarza pisał charlee w felietonie „Po doświadczenie na Łazienkowską”. Problem z tą pozycją Lech ma od kilku lat. Po ligowym pojedynku z Ruchem przy ulicy Bułgarskiej i błędzie Krzyszofa Kotorowskiego przy bramce zdobytej przez chorzowian doszło do zmiany na bramce. Popularnego „Kotora” zastąpił Ivan Turina i to on zagrał podczas rewanżowego meczu w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1913" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a href="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg"><img class="size-full wp-image-1913" title="Portal, Felieton" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/portal1.jpg" alt="Czy Smuda jest konsekwentny?" width="200" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Czy Smuda jest konsekwentny?</p></div>
<p>O <strong>poznańskich</strong> bramkarza pisał charlee w felietonie <a title="Felieton charleiego." href="http://www.lech24.com/felieton-po-doswiadczenie-na-lazienkowska/">„Po doświadczenie na Łazienkowską”</a>. Problem z tą pozycją <strong>Lech</strong> ma od kilku lat. Po ligowym pojedynku z Ruchem przy ulicy<strong> Bułgarskiej</strong> i błędzie K<strong>rzyszofa Kotorowskiego</strong> przy bramce zdobytej przez <strong>chorzowian</strong> doszło do zmiany na bramce. Popularnego <strong>„Kotora” </strong>zastąpił <strong>Ivan Turina</strong> i to on zagrał podczas rewanżowego meczu w ramach półfinału Pucharu Polski z <strong>Polonią Warszawa.</strong></p>
<p><span id="more-1249"></span>Wtedy był bohaterem kiedy to obronił dwa rzuty karne i Lech awansował do finału. Do wczoraj<strong> Turina</strong> w bramce spisywał się poprawnie, a co najważniejsze <strong>Lech </strong>wygrywał. Ligowy mecz z Polonią, jednak potwierdził wcześniejsze opinie kibiców, odnośnie jakości poznańskich bramkarzy. <a title="Bramka Ivanowskiego, a właściwie Ivana Turiny." href="http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/12,91668,6643204,Bramki_29__kolejki.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/ekstraklasa.tv/ekstraklasa/12_91668_6643204_Bramki_29_kolejki.html?referer=');">Bramka na 3-2 dla Polonii to popis Ivana.</a></p>
<p>O tym, że<strong> Ivan</strong> ma problemy z właśnie takimi strzałami powinien wiedzieć każdy kibic <strong>Lecha</strong>, obserwując poprzednie spotkania podczas, których bronił<strong> Turina</strong>, ale także rozgrzewki, bo także podczas nich zdarzały się takie „interwencje” chorwackiemu golkiperowi. <strong>Tomasz Muchiński</strong>, który jest obecnie trenerem bramkarzy w<strong> poznańskim </strong>zespole niestety nie potrafił wyeliminować tego problemu.</p>
<p>Będąc konsekwentnym <strong>Franciszek Smuda</strong> powinien dać odpocząć <strong>Ivanowi</strong> i dać szansę<strong> Kotorowskiemu</strong> podczas meczu ostatniej kolejki <strong>Ekstraklasy</strong>, kiedy to<strong> Lech</strong> zmierzy się na własnym boisku z <strong>Cracovią</strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/konsekwencja-smudy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Działacze naciskają, Rengifo uspokaja&#8230;</title>
		<link>http://www.lech24.com/dzialacze-naciskaja-rengifo-uspokaja/</link>
		<comments>http://www.lech24.com/dzialacze-naciskaja-rengifo-uspokaja/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 May 2009 08:36:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pr0znan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Hernan Rengifo]]></category>
		<category><![CDATA[Kolejorz]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Polski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lech24.com/?p=1085</guid>
		<description><![CDATA[Nowy kontrakt dla Hernana Rengifo to temat numer jeden w Lechu. Działacze naciskają, aby Peruwiański napastnik złożył podpis na nowej umowie. Sam zawodnik nie zawraca sobie na razie nim głowy, skupia się na Mistrzostwie oraz Pucharze Polski. - Kompletnie nie rozumiem pośpiechu w tej sprawie. Walczymy o mistrzostwo, jesteśmy w finale Pucharu Polski i to jest teraz najważniejsze. Wolałbym, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_277" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-277" src="http://www.lech24.com/wp-content/uploads/2009/04/rengifo_hernan_po2.jpg" alt="Pruwiański napastnik Lecha Poznań Hernan Rengifo (fot. lechpoznan.pl)" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">Rengifo nie nalega na podpisanie nowego kontraktu.  (fot. lechpoznan.pl)</p></div>
<p>Nowy kontrakt dla <strong>Hernana Rengifo</strong> to temat numer jeden w <strong>Lechu</strong>. Działacze naciskają, aby Peruwiański napastnik złożył podpis na nowej umowie. Sam zawodnik nie zawraca sobie na razie nim głowy, skupia się na Mistrzostwie oraz <strong>Pucharze Polski</strong>.</p>
<p><span id="more-1085"></span></p>
<p><em>- Kompletnie nie rozumiem pośpiechu w tej sprawie. Walczymy o mistrzostwo, jesteśmy w finale Pucharu Polski i to jest teraz najważniejsze. Wolałbym, aby wszyscy w Lechu na tym się skupili, a nie na moim kontrakcie</em> - twierdzi <strong>Rengifo</strong>.</p>
<p><em>- Ja nawet nie mam pojęcia, jaką podwyżkę proponuje mi Lech! To chyba najlepszy dowód na to, że skupiam się na piłce, a nie na kasie. Menedżer coś mi wspominał, lecz bez podawania kwot </em>- dodaje snajper &#8220;<strong>Kolejorza</strong>&#8220;.</p>
<p>(SuperExpress)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lech24.com/dzialacze-naciskaja-rengifo-uspokaja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
