Tekst czytelnika: Wróżenie z fusów
dodał: buffu dnia lut.05, 2010 0:51, kategoria Czytelników, Felietony

Możemy liczyć na mistrza?
Już niedługo ruszają rozgrywki Ekstraklasy. Pokusiłem się o powróżenie ile punktów musi ugrać Lech by osiągnąć cel minimum, czyli zakwalifikować się do rozgrywek Ligi Europejskiej. Wszyscy marzymy o mistrzostwie i wydaje się, że jest to cel do osiągnięcia, jednak bardziej prawdopodobna jest możliwość zdobycia trzeciego miejsca, premiującego awansem do europejskich pucharów. Co musi Kolejorz zrobić, aby na jesień zagrać w Lidze Europejskiej?
Na zakończenie poprzedniego sezonu czub tabeli wyglądał następująco:
1. Wisła 64
2. Legia 61
3. Lech 59
Lech po trzydziestu kolejkach miał 59 zdobytych punktów. Pod koniec maja Kolejorz miał 16 wygranych spotkań, 11 remisów i 3 porażki. Co ciekawe zespół z Poznania miał mniej porażek, niż zespoły, które w ostatecznym rozrachunku go wyprzedziły, czyli Wisła – 4 porażki i Legia – 5 porażek. Powodem tak niskiej, względem przegranych meczów pozycji, była liczba remisów Lecha, których miał on aż jedenaście!
Na załączonym obrazku widać zatem, że to nie porażek, a właśnie remisów trzeba unikać jak ognia. A jak sytuacja wygląda obecnie? Lech na swoim koncie po 17 kolejkach ma 9 zwycięstw, 5 remisów i 3 porażki. Do rozegrania pozostało jeszcze 13 spotkań.
Zakładając porażkę, bo cuda niestety rzadko się zdarzają, na przykład z obecnym liderem Wisła Kraków oraz remisy na trudnym dla Lecha terenie – z Polonią Warszawa, GKSem Bełchatów, Ruchem Chorzów oraz Śląskiem Wrocław – do obecnych rezultatów musimy dołożyć, więc – wróżąc takie właśnie wyniki – jedną porażkę i cztery remisy, co daje nam na koniec sezonu 4 porażki i 9 remisów.
Wisła na koniec poprzedniego sezonu miała wspomniane już 4 porażki i 7 remisów. Pozostałe 19 spotkań wygrała, co dało 64 punkty i zwycięstwo w lidze. Trudno więc będzie Lechowi, patrząc na formę Wisły liczyć na jej częste potknięcia, choć na 13 kolejek przed końcem ma ona już 3 porażki, ale tylko 1 remis i aż 13 zwycięstw. Lech na zakończenie poprzedniego sezonu miał tylko o trzy więcej.
Kolejorzowi pozostają spotkania z ostatnią obecnie Odrą Wodzisław oraz Cracovią, Jagiellonią, Legią Warszawa, Polonią Bytom, Lechia Gdańsk, Arką Gdynia i Zagłębiem Lubin Wszystkie te mecze gramy u siebie, więc zakładając zwycięstwa w tych grach możemy dopisać sobie 24 punkty w 8 spotkaniach. Dopisując do obecnego wyniku
Licząc na taki scenariusz dopisujemy Kolejorzowi do obecnych 9 zwycięstw, 5 remisów oraz 3 porażek wyniki z następnych 13 spotkań. Więc przy takich wynikach Lech będzie miał 17 zwycięstw, 9 remisów i 4 porażki co daje na zakończenie sezonu 60 punktów, co powinno pozwolić Kolejorzowi znaleźć się w pierwszej trójce.
Niestety te 60 punktów nijak mają się do zdobycia mistrzostwa, więc zwycięstwa w meczach wyjazdowych powinny Lecha do tego celu zbliżyć. Licząc na zwycięstwa u siebie oraz dobrą grę na wyjazdach można pokusić się o tytuł. Musimy jednak liczyć się z tym, że przed nami są dwa klubu. Wpierw jednak patrzmy na siebie. Plan trudny, ale wcale nie MISSION IMPOSSIBLE.
Za przesłanie materiału dziękujemy waldasowi.



Luty 5th, 2010 on 10:10
Niestety założenia autora są trochę…sprzeczne z tak zwaną statystyką i duchem gry:( Akurat mecze z Wisłą i GKS i Śląskiem mimo tego że trudne to jednak naogół wygrane przez naszego Lecha, za to mamy większy problem ze średniakami tej ligi. Dlatego bardziej się powinniśmy obawiać się meczu z Odrą, Piastem czy też Polonią B. oraz masz odwieczny problem Arka i Zagłębie:(
Jednak liczę że runda wiosenna okaże się czymś wyjątkowym, czymś mistrzowskim, serią 13 wygranych z rzędu i serią wpadek naszych rywali.
Luty 5th, 2010 on 11:39
@coob- ostatnio oglądałem powtórkę meczu jesiennego, 2009 Zagłębia Lubin z Lechem. Nie widziałem żeby Lech miał jakiekolwiek problemy, a wygrana nainiższa jaką mógł “wykręcić” Kolejorz. Co do Arki zgadzam się, może być problem. Zakładam że wygrają bo inaczej cała układanka może wziąć “w łeb”.
Luty 5th, 2010 on 11:42
za błędy ortograficzne nie przepraszam bo to “robota” moderatora, który nieco “przepracował” mój tekst , waląc przy okazji ,niestety, parę “byków” :-)
Luty 5th, 2010 on 15:23
Remisy sa dobre ale nie u siebie i w dodatku z Arka ŁKS em albo Cracovia…Na wyjeżdzie remis zawsze lepszy niż plecy..
Luty 5th, 2010 on 15:28
Musimy mieć serie 4-5 zwyciestw a wtedy jest szansa dogonić śmierdzieli.. bo oni musza gdzieś pkt. zgubić.. no i wygrać z nimi w bezpośrednich meczach…