KKS Lech Poznań

Teraz to on będzie numerem jeden w Kolejorzu

dodał: dnia paź.19, 2011 22:39, kategoria Aktualności, W Mediach

Nie lubię żonglerki bramkarzami – mówi dyrektor sportowy Lecha Andrzej Dawidziuk. To oznacza, że teraz numerem jeden w Kolejorzu będzie Jasmin Burić.

Hierarchia została wywrócona w tydzień. Krzysztof Kotorowski, który bronił od początku tego sezonu, został rezerwowym. Jego miejsce zajął Bośniak, który niespodziewanie wskoczył do bramki podczas piątkowego meczu z Koroną (1:0).

- I na razie będzie bronił, bo nie zamierzam żonglować bramkarzami, nie lubię tego – twierdzi dyrektor sportowy Andrzej Dawidziuk, który w klubie odpowiada także za szkolenie bramkarzy.

– Gdyby różnica między nimi była duża, to oczywiście Jasmin musiałby czekać. Na treningach jednak pokazał, że to odpowiedni moment, żeby teraz dać mu szansę – dodaje.

Dwa tygodnie wcześniej Kotorowski popełnił błąd we Wrocławiu w meczu ze Śląskiem (1:3). A jednak zagrał na stadionie Cracovii. – Liczyłem, że w Krakowie dostanę szansę. Bronił jednak Kotorowski i spisał się dobrze. Dlatego, kiedy teraz dwa dni przed meczem z Koroną dowiedziałem się, że zagram, byłem zaskoczony – nie ukrywa Jasmin Burić.

– Powiedziałem Krzyśkowi, że nie zmieniałem go po Śląsku, ponieważ każdy sportowiec potrzebuje meczu, który przywróci go do normalnego funkcjonowania. Czekałem, aż rozegra dobre spotkanie, żeby siadając na ławkę, nie żył błędem, czy też słabszym spotkaniem – tłumaczy Dawidziuk.

Dyrektor jednocześnie podkreśla, że Kotorowski był przygotowany na to, że zmiana nastąpi. Nie wiadomo było tylko kiedy. Nastąpiła teraz i Burić ma szansę bronić już do końca jesieni. Zdaniem dyrektora zmiana była potrzebna, żeby utrzymać Jasmina w klubie. Zaprzecza jednak, że Bośniak chciał odejść i była to próba nakłonienia go do zmiany decyzji. – Słowo utrzymać proszę interpretować w ten sposób, że chłopak bardzo długo nie grał i gdyby nie występował jeszcze pół roku, byłoby mu bardzo trudno wrócić do rytmu meczowego – mówi Dawidziuk. I dodaje: – Zmiana nie wynika z zastrzeżeń do Krzyśka i on o tym wie. Jeden błąd nie decyduje o roszadzie.

Burić myślał jednak, żeby zmienić klub. – Odkąd skończyłem 18 lat, prawie zawsze występowalem w pierwszym składzie. Te kilka meczów, które zagrałem w poznańskim klubie przez ostatni rok, nie zaspokajało moich ambicji. Zastanawiałem się zatem, czy nie powinienem odejść z Lecha – mówi bramkarz Kolejorza. – Jestem bardzo ambitnym człowiekiem, chcę zrobić dużą karierę. Dlatego spotkałem się z kilka razy z panem Dawidziukiem. Muszę sam walczyć o siebie. Nie mam menedżera, jestem w Poznaniu sam. Dyrektor mnie zmotywował, mówił, że jestem przyszłością Lecha, dlatego skupiłem się na treningu i dostałem nagrodę – dodaje Burić

źródło: Przegląd Sportowy


1

Comments are closed.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

Wszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte na portalu Lech24.com wyłącznie w celach informacyjnych. Lech24.com nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczanych komentarzy.

Reklama - Polityka prywatności - Wszystkie prawa zastrzeżone 2010. Projekt i wykonanie Webpack.pl