Transferowe podsumowanie cz.1
dodał: kurupt dnia wrz.01, 2010 9:13, kategoria Artykuły Tematyczne, Publikacje
W pierwszej z dwóch części tego felietonu postaram się podsumować dorobek Lecha, jeśli chodzi o sprzedaż piłkarzy w minionym okienku. Transakcji nie było zbyt wiele, ale to właśnie za sprawą zarządu „Kolejorza” faktem stał się najgłośniejszy i najdroższy transfer w historii polskiej ligi.
Robert Lewandowski, bo o nim mowa, odszedł za 4,5 mln euro do Borussii Dortmund. Przez to stał się najdroższym ligowcem. Niestety, gołym okiem da się zauważyć, że „Lewy” był dla Lecha kimś więcej niż jednym z jedenastu piłkarzy. Słaba skuteczność „Kolejorza” jest z całą pewnością m. in. efektem właśnie odejścia Roberta.
W nowym klubie Lewandowski otrzymał numer „7″. Na razie nie dane mu było zaprezentować pełni umiejętności, ale jestem przekonany, że z biegiem czasu lesznianin wywalczy miejsce w podstawowej jedenastce zespołu z Signal Iduna Park. Już w pierwszym sparingu w Dortmundzie pokazał, że wie na czym polega strzelanie goli, zdobywając hat-tricka.
Oto podsumowanie występów Roberta Lewandowskiego w Lechu:
- Ekstraklasa – 58 meczów i 32 gole (Mistrz i Król Strzelców w sezonie 2009/10)
- Puchar Polski – 7 meczów i 1 gol (zdobywca PP w sezonie 2008/09)
- Liga Europy/ Puchar UEFA – 10 meczów i 4 gole
- Superpuchar Polski – 1 mecz i 1 gol (zdobywca SPP w 2009 r.)
Łącznie więc w Lechu „Lewy” wystąpił 76 razy i strzelił 38 bramek. Warto również zaznaczyć, że Robert debiutował w seniorskiej reprezentacji Polski będąc graczem Lecha. W tym czasie zagrał dla kadry 23 razy zdobywając 6 goli.
Po wygaśnięciu kontraktu z Poznaniem rozstał się również Zlatko Tanevski. Macedończyk był naszym zawodnikiem od 2007 roku, kiedy wzmocnił „Kolejorza” przed rundą wiosenną. W lidze, w Lechu, rozegrał 44 mecze, a jedyną swoją bramkę zdobył 21.09.2008 w meczu z Piastem Gliwice. Zlatko został piłkarzem GKS-u Bełchatów, gdzie – póki co – ma pewne miejsce w wyjściowym składzie.
Za porozumieniem stron kontrakty swoje rozwiązali Anderson Cueto, Haris Handzić oraz Gordan Golik. Peruwiańczyk początkowo uznawany był za wielki talent, jednak problemy z porozumieniem się oraz słabe przyswajanie wiedzy taktycznej sprawiły, że dalszy pobyt Andersona w Poznaniu nie miał sensu. Zawodnik wrócił do swojego macierzystego klubu – Sporting Cristal Lima.
Haris Handzić to od początku do końca nieudany transfer. Bośniak prawie w ogóle nie grał, a szczytem wszystkiego był moment, gdy po roku pobytu zawodnika w klubie dowiedziano się, że jego preferowaną pozycją jest lewa pomoc, a nie atak. Niedługo potem wypożyczono Harisa do FK Sarajewo. Po powrocie stwierdzono, że Handzić nie będzie potrzebny w Poznaniu i oddano go już na stałe do stolicy Bośni.
Nie inaczej było z Gordanem Golikiem. Zapowiadany jako przyszłość reprezentacji Chorwacji piłkarz w nawet najmniejszym procencie nie potwierdził tych rokowań na boisku. W sumie w Lechu zagrał zaledwie w 5 spotkaniach i tego lata bez płaczu rozwiązano kontrakt z zawodnikiem.
Odeszli: Robert Lewandowski (Borussia Dortmund), Zlatko Tanevski (GKS Bełchatów), Anderson Cueto (Club Sporting Cristal), Haris Handzić (bez klubu), Gordan Golik (bez klubu)
Podsumowując, Lech znacznie się osłabił sprzedając Roberta Lewandowskiego. Jednak jestem skłonny stwierdzić, że „Lewy” po prostu już nie mógł tu zostać. Brakowałoby mu motywacji, ponieważ na krajowym podwórku osiągnął już wszystko. Szkoda tylko, że pieniądze uzyskane z tego transferu nie zostały dobrze spożytkowane, ale o tym w kolejnej części felietonu.











Wrzesień 1st, 2010 on 13:23
Rok temu murawski teraz lewy…
Wrzesień 1st, 2010 on 15:16
aby zebrać plony trzeba najpierw zasiać…ale nasz zarząd chyba zapomniał o prawach ekonomii, które funkcjonują od dawien dawna…ale wszyscy wiemy jak to jest, w Polsce: Kupić za darmochę, wybić się a potem zarobić na sprzedaży…przykre ale prawdziwe, bo to nasze takie polskie! i z tym trzeba się pogodzić…
Wrzesień 1st, 2010 on 17:18
Przy takiej polityce nikt kto myśli o karierze piłkarskiej na poziomie europejskim nie przyjdzie, nikt utalentowany. Stiliciowi czy Arboledzie grałoby się znacznie łatwiej i lepiej gdyby w klubie został Murawski, Rengifo i Lewandowski. Po prostu nie ma z kim grac teraz i żeby taki Stilic zapracował sobie na aplauz musi robić 2 razy więcej niż w poprzednich sezonach.
Ci chłopcy nie są motywowani do walki, nie obiecuje im się że corocznie będą grali w LM, więc sami czują że Lech to tylko przystanek na ich drodze do profesjonalnego klubu. Szkoda że tak się dzieje, bo moim zdaniem niebawem Wojciechowski będzie miał monopol na wygrywanie wszystkiego.
Wystarczy że raz zagra w LM, zrobi taką pakę, że w Polsce to nie będzie miała z kim wychodzic na boisko. Już w Polonii jest rywalizacja na maksa, na każdej pozycji, przez co następuje progress w ich rozwoju.
Wyobraźcie sobie jak dochodzi do Lecha, stadion ma, kibiców też. Myślicie żeby puścił Lewandowskiego? On by Smolara dokupił do pary w ataku, jak nie jakąś naprawdę zachodnią perełkę. Gosc rozumie prawa rynku, że jak nie wyłożysz kasy to nie zarobisz. Nic nie osiągniesz. Gosc kupuje, podaje do wiadomości sumy transferowe, jakoś nie ma z tym problemu. Inni się kryją, mataczą, kombinują… a potem mają tak że podstarzały Wichniarek biega w ataku MP.
Wrzesień 2nd, 2010 on 12:50
a mi sie wydaje ze Rutkowski i reszta sępow weszli do Lecha tylko po to zeby połozyc po znajomosci łapy na nowym stadionie.
Okazuje sie ze bedzie normalny przetarg i Grubas nie ma szans go wygrac wiec powoli wycofuje sie z Lecha wydajac coraz mniej na transfery a coraz wiecej sprzedajac.
Mam nadzieje ze po sezonie Pogorzelczyki i inne dupki pojda w pizdziec !!!
Oby tylko znalazł sie chetny bo na tych pizdzielcow z zarzadu juz patrzec nie moge!!!