Trenerski dwugłos po meczu z Lechią
dodał: buffu dnia kwi.28, 2010 23:48, kategoria Konferencje, Publikacje

Jacek Zieliński nie był zadowolony ze stylu gry, ale cieszyły do zdobyte punkty. (fot. buffu/lech24.com)
Po meczu Lecha z Lechią, głos na konferencji prasowej zabrali szkoleniowcy obu drużyn. Zarówno jeden jak i drugi nie był po spotkaniu zadowolony z gry, którą prezentował ich zespół, ale w dzisiejszym spotkaniu triumfował Jacek Zieliński, którego Lech pokonał Lechię 2:1.
Tomasz Kafarski (Lechia Gdańsk):
- Myślę, że to spotkanie było dosyć ciekawe. Sporo było sytuacji podbramkowych z jednej i z drugiej strony. Według mojej oceny ten mecz pokazał jak piłka jest okrutna. Uważam, że Lechia jest zespołem, który zagrał dzisiaj ciekawy mecz, ale niestety nieporadność pod bramką Lecha był znacząca. Jestem zły po tym meczu, bo mimo sytuacji nie potrafiliśmy zdobyć w Poznaniu choć punktu.
Jacek Zieliński (Lech Poznań):
- Lechia postawiał dzisiaj bardzo trudne warunki i dzisiejszy mecz był tym z serii ciężkich. My w niektórych momentach sami stwarzaliśmy sobie trudne sytuacje, ale czasami tak jest, że gra się słabo, a mecz trzeba wygrać. My dzisiaj to zrobiliśmy. To zwycięstwo w takiej sytuacji w jakiej się znajdujemy i po tej grze naprawdę cieszy. Nie sztuką jest grać z przeciwnikiem bardzo dobrze i go demolować, kiedy wiedzieliśmy, że nie idzie, bo szło nam ciężko jak krew z nosa, wywalczyć trzy punkty. Lech w zeszłym roku właśnie w takich meczach pogubił wiele punktów. Cieszę się, że w dniu dzisiejszym wydarliśmy te trzy punkty Lechii, bo grała naprawdę dobrą piłkę. Lechia grała dzisiaj fajną, dobrą piłkę i napsuła nam wiele krwi, ale my mamy trzy punkty, my się cieszymy i to jest najważniejsze.










Kwiecień 29th, 2010 on 08:11
Obydwie strony sa winne tzn.pilkarze i trener ktory nie potrafi w decydujacym momencie zmobilizowac sie i swoich pilkarzy , odwrotnie jak ma to miejsce w Wisle czy Legii.Boje sie ze nawet trzecie miejsce bedzie dla Lecha nieosiagalne,bo z taka gra jak w Krakowie i skandaliczna wczoraj to zwykle olewanie sympatykow.Lech nie ma co szukac w pucharach skoro pilkarze grali jak po calonocnym bakiecie i wystawili sie na kompromitacje ryzykujac sympatie wiernej publicznosci.Jestem zdolowany dzisiaj widzac fantastyczna obrone Interu przed Barcelona i uswiadomilem sobie jak daleko Lechowi do takiego poziomu,az mnie korci powiedziec ,Panie Smuda wroc i zrob z leniami porzadek !