Wyjście z grupy będzie trudnym zadaniem
dodał: buffu dnia sie.27, 2010 15:17, kategoria Aktualności
Lech trafił do bardzo silnej grupy w Lidze Europejskiej. Zdaniem szkoleniowca Lecha niektóre grupy w prestiżowej Lidze Mistrzów są łatwiejsze. Jednak Zieliński nie narzeka na losowania: – Lech będzie miał się od kogo uczyć – mówi trener mistrza Polski. Zapraszamy do zapoznania się z komentarzami po losowaniu fazy grupowej.
Jacek Zieliński: - Będzie od kogo się uczyć. Fajnie jest zagrać z takimi rywalami w europejskich pucharach. Możemy zagrać z Juventusem, to bardzo fajna sprawa, bo to historia światowego futbolu. Nie będziemy rozmawiać o szansach. Każdy chciałby awansować, my także, ale to będzie niezwykle trudne. Nie będziemy mieli nic do stracenia. Losowanie jest ciekawe, na pewno zgromadzi na trybunach komplet. Można było wylosować na pewno lepiej.
Jacek Kiełb: - Jestem szczęśliwy, bo zagram z angielskim zespołem, który chciałem wylosować. Nie ważne czy Liverpool czy Manchester City. Dla nas to będzie piękna i niezapomniana przygoda. O awans będzie ciężko, bo mamy znikome szanse na wyjście z grupy, ale na pewno będziemy chcieli pokazać się z dobrej strony.
Sławomir Peszko: – Ja najbardziej cieszę się na mecz z Juventusem, bo do wielu lat jestem kibicem tej drużyny. Trafiliśmy na bardzo mocne drużyny z bardzo dużymi budżetami i znanymi piłkarzami, ale wszystko zweryfikuje boisko. Na pewno nie jest tak, że wyjdziemy wystraszeni przed klasą rywali.
Bartosz Bosacki: - Na pewno czekają nas duże emocje i na pewno będziemy z tego zadowoleni nie tylko my, piłkarze, ale także kibice. Jeśli chodzi o nasze szanse, to przypominam, że przed meczami z Dnipro wiele było głosów, że stracone przez nas gole będzie można liczyć od 3 wzwyż, a życie pokazało, że nie zawsze wygrywa faworyt. Ja zawsze mówię, że nie ważne czy gra się z Juventusem czy Salzburgiem, przed meczem szansę na zwycięstwo zawsze są 50 na 50.
Marcin Kikut: - Wielu chłopaków chciało wylosować jakąś drużynę z Anglii i się udało. O klasie Juventusu nie ma nawet co wspominać, ale Salzburg uważam już za zespół w naszym zasięgu. Mogliśmy wylosować niby łatwiejsze zespoły, ale to tylko teoria, bo często okazuje się, że to teoretycznie słabsze drużyny są mocniejsze od tych utytułowanych, więc może i lepiej, że trafiliśmy na tak klasowe zespoły. W grupie będziemy „Kopciuszkiem”, ale dzięki temu łatwiej będzie nam pokusić się o niespodziankę.










