Wypowiedzi po meczu
dodał: Lech24.com dnia lip.28, 2010 8:44, kategoria Aktualności, Po Meczu

Zieliński na konferencji prasowej
Pierwszy mecz trzeciej rundy kwalifikacji Ligii Mistrzów między Lechem Poznań, a Spartą Praga zakończył się porażką poznaniaków 0:1. Co do powiedzenia po meczu mieli trenerzy obu zespołów, oraz piłkarze? Zapraszamy do lektury.
Jacek Zieliński: Graliśmy w pierwszej połowie bardzo poprawnie i powinniśmy strzelić bramkę. Nie pozwoliliśmy Sparcie na zbyt wiele. Ale spokojnie to jest dwumecz i mamy przed sobą jeszcze rewanż. Stracona bramka i szybkie kontry Sparty sprawiły, że zawodnicy musieli pokonać trochę więcej metrów. Niestety, czegoś nam brakuje, nie ma tego błysku, ale liczę, że każdy kolejny mecz będzie co raz lepszy w naszym wykonaniu. Kibice dzisiaj wspaniale nas wspierali, bardzo dziękuję im za to i żałuję, że nie mogliśmy im za bardzo się odwdzięczyć.
Josef Chovanec trener Sparty: To był dla nas trudny mecz. Sami byliśmy ciekawi jak będą wyglądać zawodnicy po kontuzjach. W pierwszej połowie mieliśmy trochę szczęścia po akcji Arboledy, ale udało nam się wyjść obronna ręką. Lech grał lepiej w pierwszej połowie, my graliśmy bardzo ostrożnie. Po zmianie stronie przestaliśmy być bierni, zaczęliśmy atakować. Bramka okazała się punktem zwrotnym, uzyskaliśmy wyraźną przewagę. Z oczekiwaniem patrzymy na rewanż, liczę na szczęśliwe zakończenie rywalizacji.
Dimitrije Injac: Wydawało się, że możemy wygrać ten mecz. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy sytuacji bramkowych, na wyjeździe takie okazje powinniśmy wykorzystywać. Dałoby nam to dobrą pozycję w rewanżu. W drugiej połowie rywale trochę lepiej prezentowali się fizycznie. Została nam druga połowa w Poznaniu i liczymy, że odrobimy tę stratę.
Sławomir Peszko: Twardy mecz, ale w końcu to Liga Mistrzów. Nam zabrakło pary w końcówce, a zdobyta bramka uskrzydliła rywali. Mogli nawet strzelić drugą. A ja zdobyłem znów żółtą kartkę czyli wszystko wraca do normy.
Bartosz Bosacki: Niestety, taka jest piłka. Stworzyliśmy do przerwy kilka sytuacji, ale nie udało się ich wykorzystać. Sparta jakiś super klarownych sytuacji nie stworzyła, a strzeliła nam bramkę w trochę dla nas niefortunnych okolicznościach. Takie gole też padają. Nie składamy broni, przed własną publicznością stać nas na lepszą grę. Postaramy w Poznaniu przechylić szansę awansu na swoją stronę.
Tomasz Mikołajczak: Sparta zagrała mniej więcej tak, jak oczekiwaliśmy. Postawiliśmy trudne warunki, szkoda jednak, że przegraliśmy. W rewanżu trzeba jak najszybciej strzelić bramkę. Wracamy do Poznania bez zdobyczy bramkowej, a jeśli Sparta w Poznaniu strzeli nam gola, to my będziemy musieli strzelić trzy. To może być bardzo trudne, ale postaramy się nie dopuścić do takiej sytuacji.
PAP










Lipiec 28th, 2010 on 14:02
dlaczego od 2 lat tracimy bramki w ostatnich 20min.??pamietam LE w lata temu to my strzelalismy i przewazalismy w koncowce meczu…
Lipiec 28th, 2010 on 16:49
Peszko zacznij grać a przede wszystkim myśleć na boisku bo jak widać ta transferowa karuzela zrobiła ci w głowie spustoszenie..
Lipiec 29th, 2010 on 12:22
Wiecie co, coś mi się zdaje że Wojciechowski, obecny właściciel Polonii, szybko zamknąłby okienko transferowe i węsząc interes, w LM, sprowadziłby ze 4-rech grajków na poziomie Smolarka.
Ostatnio pojawiły się spekulacje odnośnie Muscelau, rumuna mającego 21lat i wycenianego na 75tyś euro. Jak więc widać, ani słychu ani widu konkretnych wzmocnień. Na co te patałachy czekają? Za co biorą pieniądze? Kto ich tam w ogóle poobsadzał w tych funkcjach? 15 maja skończyła się liga; 2,5 miesiąca nic nie zostało zrobione…
Lipiec 30th, 2010 on 11:36
Nei w pełni zgadzam się z Tobą. Rutkowski i spółka zamiast budować zespół, którym na jakimś tam poziomie w miare będzie grał w Europie to oni tylko siedzą na stołku i biorą pokażne wypłaty. Pierniczą na konferencjach prasowych, że będą 3-4 wzmocnienia zespołu a nie uzupełnienia. Zwykłe patałachy! jak tak ma wyglądać ta budowa to lepiej żeby Rutkowski sprzedał klub i zajął się innym interesem niż piłka nożna. Tu żeby coś osiągnąć najpierw trzeba troche pracy i pieniędzy a nie pierdzenie w stołki i mydlenie oczu kibicom którzy za swój klub odają serce. Wzieli na testy jakiegoś lamusa z rumunii ! boożę koleś raz czy dwa zagrał w reprezentacji swojego kraju na dodatek jeszcze w młodzieżowej i jest wart nędzne 75tys €. Co to dzisiaj za kwota w piłce europejskiej? żadna ! aż żal już tego słuchać co oni tam w tym klubie pierniczą. Jaki oni mają wielki skauting. Całą europe mają pod lupą . w europie jest tylu dobrych grajków w zasięgu finansowych lecha ze szok. Tylko oni nie chcą zacząć wydawać pieniedzy w mln € tylko nadal będą się bawić w tys €. a za reszte kasy będą się rozbijać nowymi autami i wyjezdzać sobie na Teneryfe czy gdzieś tam . Szkoda słów . Mam nadzieje, że w końcu Rutkowski się obudzi. Niech spojrzy na przykład Wojciechowskiego. Chce zbudować wielki zespół, nie zależy mu na pieniądzach. Stać go. ALe Smolarki itp mu nie pomogą w osiągnięciu sukcesu. Ma także jeden – . Żaden dobry zawodnik mu nie przyjdzie do tak opłokanego klubu jakim jest polonia. Stan stadionu, boisk treingowych itd. jest w tragicznym stanie. A po drugie trudno nawet jak się ma nie małe pieniądze kupić zawodnika dobrego do polskie ligi, która chyba już sięga 2,3,4 dna ! to co polskie kluby nie isntieją na europejskim rynku to tragedia. Stan polskiej piłki jest tragiczny. Wszystko jest tragiczne. Myślą, że EURO2012 coś pomoże. Nic nie pomoże. Polska w piłce nożnej już nie istnieje na dzień dzisiejszy. Przyszłością jest ta zdolna młodzież w wieku 15-18 lat. Ale z taką bazą treningową jaką my mamy i z trenerami typu, Engel i Ci wszyscy, którzy nic się nie znają na piłce. tylko siędzą i biorą pieniądze. Ta młodzież się zmarnuje. Polska nie isntieje. Odbiegłęm troche od tematu, bo to portal o lechu. ALe taka jest rzeczywistość. Pozdrawiam kibiców lecha :)
Lipiec 30th, 2010 on 18:49
A pamiętacie jak było w Rosji? Tak samo jak u nas, szaro buro i ponuro, bo ich związki działały tak jak nasz PZPN. Putin wszystkich pozwalniał w 1 dzień, Fifa się oburzyła, a on się na nich wypiął. Poobsadzał młodych ambitnych ludzi i teraz gdzie jest Rosja a gdzie jest Polska? Siedzą te Strelauły, Piechniczki, Engele, Lata itd, biorą grubą kasę, a umiejętności zerowe. Dajcie spokój… bo czwartku pucharowym mam już dosyć tej naszej ligi w której gra się 6 miesięcy a drugie 6 leży i obija, potem mają miec formę, ogranie itd…
Myślałem że nie doczekam takiego blamażu Ruchu, który na „miękkich nogach” grał przez 90 minut, po co oni w ogóle biorą się za ten sport? Fornalik przy stanie 1-2 ściąga napastnika Olszara, jak widac dla niego ten wynik był sukcesem…
Wisła, źle ustawiona, moim zdaniem, jest cień szansy w rewanżu, tylko te chłopki mają biegać a nie grac na stojąco. Jak się przełączyło na mecz Jagielonia – Aris to jakby inna epoka, szybciej, składniej. Można przygotować drużynę do pucharów? Probierz jakoś potrafił.
Najgorsze w tym wszystkim jest to że mnie nie interesują mecze Barcelona – Liverpool, myślę że jak większości kibiców, jak gra Lech, Legia, Wisła czy którykolwiek inny zespół, to wówczas są prawdzie emocje. Mam nadzieję że Lech upora się z tą Spartą, grającą na stojąco, a Wisła zagra skuteczniej na stadionie Tofika. O Jagielonię się nie obawiam, natomiast Ruchu pewnie nawet nie załączę, bo tej drużyny nie można oglądać…. na trzeźwo.
Lipiec 30th, 2010 on 18:59
tez chciaałbym ogladac dalej polskie druzyny ale wydaje mi się że znowu zostanie tylko Lech mam tylko nadzieje ze w LM